Karolina ŚWIDER-NATIL: Koronawirus - wszystko, co powinniśmy wiedzieć

TSF Jazz Radio

Koronawirus - wszystko, co powinniśmy wiedzieć

Karolina ŚWIDER-NATIL

Członek Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia, popularyzatorka aktywności fizycznej w terenie. Absolwentka nauk biologicznych na Uniwersytecie Warszawskim, kontynuuje naukę na kierunku lekarskim na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

Szef Światowej Organizacji Zdrowia stwierdził, że sytuację z COVID-19 można zakwalifikować jako pandemię – a więc sytuację, w której choroba zakaźna pojawia się w różnych miejscach i na różnych kontynentach w tym samym czasie. WHO nie ma w zwyczaju nadużywać tego stwierdzenia – pisze Karolina ŚWIDER-NATIL.

Czas, kiedy musieliśmy mieć kontakt z kimś powracającym z Chin, Włoch czy Iranu, żeby się zarazić, już minął. Obecnie mamy transmisję lokalną i możemy się zarazić od każdego, bez względu na to, czy właśnie wrócił z zagranicznego urlopu, czy nie opuszczał kraju. Ponieważ się zarażamy i mamy pierwsze przypadki zgonów, Ministerstwo Zdrowia 12 marca 2020 r. ogłosiło stan zagrożenia epidemiologicznego. 

Co to oznacza w praktyce?

.Daje to prawo organom administracyjnym do wprowadzenia ograniczeń w sposobach przemieszczania się, w obrocie określonymi produktami spożywczymi, w funkcjonowaniu instytucji lub zakładów pracy, w organizowaniu widowisk i innych zgromadzeń ludności. Może również pozwolić na wprowadzenie obowiązku wykonania określonych zabiegów sanitarnych oraz nakazu udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami w takich sytuacjach. Zgodnie z tym aktualnie 19 szpitali zostaje przekształconych w szpitale zakaźne – pacjenci cierpiący na inne choroby będą transportowani do placówek pozostających szpitalami ogólnymi.

Z soboty 14 marca na niedzielę 15 marca czasowo zostały odtworzone granice kraju. Oznacza to, że cudzoziemcy przez kolejne 10 dni mają zakaz wjazdu na teren Polski, natomiast polscy obywatele po przyjeździe muszą poddać się 14 dniowej kwarantannie.  Wstrzymane zostały międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowy. Wewnątrzkrajowy ruch kolejowy i lotniczy pozostał bez zmian. Ograniczono działalność galerii handlowych, lokali gastronomicznych oraz lokali rozrywkowych takich jak bary, kluby czy kasyna. Bez zmian pozostaje działanie lokali usługowych, sklepów spożywczych czy aptek. Nie mogą się również odbywać zgromadzenia powyżej 50 osób. 

Młodzi a starsi

.Dlaczego obecna sytuacja powinna nas martwić? Przecież większość z nas – jeżeli nawet zarazi się koronawirusem – przechoruje go łagodnie. Prawda? 

Objawami zakażenia COVID-19 są kaszel, osłabienie oraz gorączka. Część pacjentów może mieć również katar czy odczuwać bóle mięśniowe. Zazwyczaj symptomy pojawiają się stopniowo i są mało lub średnio nasilone. U część ludzi mimo zakażenia choroba będzie przebiegać bezobjawowo – i to jest właśnie jeden z podstawowych powodów, dla których obecne zalecenia powinny być stosowane przez absolutnie wszystkich, również młodzież.

Możesz beztrosko rozprzestrzeniać wirusa i zarażać innych, nawet o tym nie wiedząc.

W Finlandii, częściej niż w innych krajach, rozpoznaje się koronawirusa u dzieci. Może wynikać to z faktu, że są one badane nawet przy niewielkich objawach. Przykład ten doskonale pokazuje, że choć dzieci przechodzą zakażenie bezobjawowo lub łagodnie, mogą być nośnikiem wirusa. Jest to tym łatwiejsze, że w przypadku dzieci trudniej dbać o ich higienę rąk czy kichanie i kaszlenie w łokieć bądź chusteczkę. 

Przy założeniu, że 80 proc. ludzi, którzy zostali zarażeni i przejawiają objawy infekcji, nie wymaga specjalnej terapii i powróci do pełnego zdrowia, pozostałe 20 proc. będzie zmagać się ze znacznie cięższymi objawami, do zgonu włącznie, i będzie zmuszone szukać pomocy w placówce medycznej. Tymi przypadkami będą ludzie w podeszłym wieku, z chorobami przewlekłymi, między innymi chorobami sercowo-naczyniowymi, układu oddechowego (astma, POChP), cukrzycą, nowotworami czy przyjmującymi leczenie immunosupresyjne. Śmiertelność wskutek zarażenia koronawirusem rośnie wraz z wiekiem i wymienionymi czynnikami. Na ciężkie powikłania i zgon są zatem najbardziej narażeni ludzie w wieku 70+. 

Wiek  Śmiertelność –
potwierdzone przypadki
Śmiertelność – wszystkie przypadki
80+  21,9% 14,8%
70-79  8,0%
60-69  3,6%
50-59  1,3%
40-49  0,4%
30-39  0,2%
20-29  0,2%
10-19  0,2%
0-9  Brak zgonów

Czy młodzi ludzie są całkiem bezpieczni? Nie. Po pierwsze – we Włoszech raportuje się o wielu przypadkach wystąpienia u ludzi poniżej 30. roku życia obustronnej, śródmiąższowej choroby płuc, która wymaga leczenia na oddziale intensywnej terapii. Po drugie – młodzi ludzie, którzy chorują na choroby przewlekłe bądź przyjmują leczenie immunosupresyjne, również mogą mieć poważne objawy i wymagać hospitalizacji. 

Od czego zależy śmiertelność?

.Dlaczego śmiertelność w różnych krajach jest tak bardzo zróżnicowana? Włosi mają śmiertelność na poziomie 5,8 proc., Niemcy 0,2 proc. Tak ogromne różnice mogą wynikać z szybkości reakcji, zdyscyplinowania społeczeństwa i przygotowania ochrony zdrowia do uderzenia koronawirusa. My, niestety, nie jesteśmy przygotowani na skuteczną walkę z epidemią. Mamy jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby lekarzy na 1000 pacjentów oraz należymy do tych, którzy przekazują najmniej procent PKB na ochronę zdrowia. Obecna sytuacja tylko uwydatni (i już się to dzieje) wszystkie patologie niedofinansowywanego od lat systemu. Brakuje personelu a lekarze w szpitalach zgłaszają dramatyczne braki środków ochrony osobistej, środków dezynfekujących i respiratorów.

W tym stanie wydaje się kluczowe, by do szpitali zgłaszali się tylko ludzie mający poważne objawy, takie jak: wysoka temperatura, kaszel utrudniający oddychanie i duszność. Natomiast ci, którzy wykazują objawy infekcji, powinni zostać w domu i poddać się kwarantannie (informując uprzednio stację sanitarno-epidemiologiczną).

Obecna sytuacja

.Czy sytuacja jest poważna? Tak. Niech nie zwiedzie nas obecna mała liczba potwierdzonych przypadków. Wydawać by się mogło, że jesteśmy odporniejsi, ale to nieprawda. Po prostu wykonujemy znacznie mniej testów niż inne kraje. Dotąd zostało ich wykonanych niecałe 5,5 tys. Dla porównania – Korea Południowa, która ma obecnie 8 tys. przypadków, wykonała takich testów ponad 200 tys. Nie jest zatem tak, że tylko tyle osób u nas choruje. Tylko tyle wykryliśmy do tej pory

Czas, w którym rozpoczynamy działanie na serio, kiedy większość społeczeństwa uzmysłowiła sobie, że to jednak nie grypa i może faktycznie należy zostać w domu, ma ogromne znaczenie dla zachorowalności i śmiertelności. Musimy pamiętać, że w przypadku COVID-19 nie chodzi tylko o samą śmiertelność, ale też niewydolność systemu ochrony zdrowia, który u nas był niewydolny nawet przed epidemią. 

pastedGraphic.png

40 proc. nowych przypadków nie będzie oznaczać 40 proc. więcej przypadków śmiertelnych, lecz prawdopodobnie znacznie więcej. Jesteśmy gorzej przygotowani niż Niemcy czy Włosi, bo mamy gorszą pozycję startową. I niestety na czas epidemii COVID-19 ludzie nie przestają chorować na inne choroby – nie jest więc tak, że całe dostępne zasoby służby zdrowia mogą być przeznaczone tylko i wyłącznie do walki z wirusem. 

pastedGraphic_1.png

Dyscyplina społeczna i wspólne działanie

.Pozostaje więc pytanie do młodych ludzi, którzy korzystają z dodatkowego czasu wolnego – czy jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można? Niestety odpowiedź nikomu się nie spodoba. Nie można. We Włoszech liczba zgonów przekroczyła pułap 1400 i wynika to głównie z niezdyscyplinowania społeczeństwa, które po ogłoszeniu kwarantanny społecznej, postanowiło uciec lub potraktować ten czas jak dodatkowe wakacje, spotykając się i bawiąc w miejscach publicznych.

Czy powtórzymy scenariusz Włoch? Teraz trudno to przewidzieć. Rząd podjął zdecydowane kroki w celu izolacji naszego państwa i uniemożliwienia spotykania się dużych grup w miejscach publicznych. W mediach społecznościowych pojawia się bardzo dużo wpisów starających się przekonać ludzi o konieczności pozostania w domu, oraz wiele odpowiedzialnych decyzji małych przedsiębiorców o ograniczeniu działalności. Jednocześnie widać ogromny napływ komentarzy o tym, że rodzice z dziećmi spędzają czas na placach zabaw i w centrach handlowych, studenci bawią się na „koronaliach”, a społeczeństwo podzieliło się na tych, którzy w panice szturmują supermarkety, i na tych, którzy uznają, że problem ich nie dotyczy. Nawet Episkopat zezwolił na nieuczęszczanie na mszę. Należałoby się zatem poważnie zastanowić nad pozostaniem w domu. 

.Problem epidemii dotknie nas wszystkich i będziemy się musieli z nim mierzyć przez następne tygodnie. Najważniejsze teraz jest to, by słuchać odgórnych zaleceń, pozostawać w domach, często myć ręce, zrezygnować z imprez czy spacerów w większym gronie, śledzić oficjalne źródła i poważnie potraktować sytuację. Bo za chwilę może się okazać, że tak jak we Włoszech, ludzie mający poważne, zagrażające życiu objawy nie będą mieli gdzie się podziać – z powodu przepełnienia szpitali.

Karolina Świder-Natil

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam