Lee EDWARDS: Jaka rewolucja? Jerzy Waszyngton, nie Maximilien de Robespierre Lee EDWARDS: Jaka rewolucja? Jerzy Waszyngton, nie Maximilien de Robespierre

Jaka rewolucja?
Jerzy Waszyngton, nie Maximilien de Robespierre

Lee Edwards

Czołowy historyk amerykańskiego konserwatyzmu, autor i redaktor 25 książek.

zobacz inne teksty Autora

Lewica rutynowo szkaluje i niszczy ikony kultury. Wandale niszczą posąg Junipera Serry, XVIII-wiecznego misjonarza i katolickiego świętego. HBO usunęło ze swojego serwisu klasyk kinematografii Przeminęło z wiatrem. Czy nadchodzi kolej na Huckleberry’ego Finna? – pyta Lee EDWARDS

.Są rewolucje i rewolucje. Rewolucja francuska zmiotła kulturę, a za pomocą gilotyny skróciła o głowę sferę polityki dotychczasowego ustroju w imię liberté. Rewolucja amerykańska wydała na świat nowy polityczny ład, zgodnie z którym rządy sprawujemy „my, naród”, czego gwarancję stanowi Konstytucja Stanów Zjednoczonych. Rewolucja bolszewicka dała początek ideologii marksizmu-leninizmu i poskutkowała śmiercią ponad 100 milionów ludzi.

Obecnie mamy do czynienia z kolejną rewolucją, która odciska piętno na każdej instytucji politycznej, gospodarczej i kulturalnej – od Kapitolu, przez Wall Street, po Hollywood.

Duch której rewolucji będzie nam przewodzić, gdy spróbujemy odpowiedzieć na wyzwanie „systemowego rasizmu” i chronić te najważniejsze pierwiastki naszej republiki – porządek i wolność? Czy będziemy dążyć do zażegnania kryzysu na drodze rozsądku i debaty, czy też zaciekłości i buńczuczności?

Model bolszewicki wykluczamy jako totalitarny, musimy więc wybrać między rewolucją francuską a amerykańską.

Podczas rewolucji nic nie jest ważniejsze od symboli i to przekonanie nigdy nie było bardziej prawdziwe niż obecnie, w dobie mediów społecznościowych. Które symbole zdominują tę rewolucję – gilotyna czy konstytucja? Jakie będzie nasze motto – Black Lives Matter czy E pluribus unum?

Gdzie będziemy rozwiązywać nasze spory – w aulach Kongresu czy na ulicach Seattle, Minneapolis i setki innych miast? Jakie będzie nasze dziedzictwo – wolność czy tyrania?

W kryzysie, którego teraz doświadczamy, symbole mogą inspirować i jednoczyć. Mogą też wywoływać gniew i podziały. Jakie symbole przykuły naszą uwagę w ostatnich tygodniach?

Biały policjant najwyraźniej śmiertelnie przydusza kolanem czarnego mężczyznę. Uczestnicy zamieszek podpalili zabytkowy kościół naprzeciwko Białego Domu, a tydzień później go zdewastowali. Również w stolicy kraju wandale malują sprayem slogany na Mauzoleum Lincolna i Pomniku II Wojny Światowej. Lewicowi aktywiści ustanawiają w Seattle autonomiczną „strefę ludową” i próbują zrobić to samo w centrum Waszyngtonu, D.C.

Chaos niepodzielnie króluje w większości stanów, a współcześni jakobini uciszają każdego, kto się z nimi nie zgadza. Profesor z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles zostaje potępiony za odczytanie na wykładzie pełnego inspiracji Listu z więzienia w Birmingham autorstwa Martina Luthera Kinga, ponieważ użyte w nim zostaje słowo na literę „n”.

Lewica rutynowo szkaluje i niszczy ikony kultury. Wandale niszczą posąg Junipera Serry, XVIII-wiecznego misjonarza i katolickiego świętego. HBO usunęło ze swojego serwisu klasyk kinematografii Przeminęło z wiatrem. Czy nadchodzi kolej na Huckleberry’ego Finna?

Czy to wszystko to tylko przypadkowa przemoc i unicestwianie kultury, czy może w tym szaleństwie jest metoda? Czy celem demonstrantów jest wykorzenienie rasizmu w Ameryce, czy koniec wolności akademickiej i politycznego pluralizmu? Czy cele tłumu – kościół, cieszący się szacunkiem były prezydent, sprawiedliwa wojna, obrońca praw człowieka – są przypadkowe, czy celowo wybierane, obliczone na podważenie publicznego zaufania do filarów naszego społeczeństwa?

Chciałoby się powiedzieć, że to bez wątpienia nie może mieć miejsca tutaj, w tej krainie praw, Deklaracji Niepodległości i Konstytucji, w tej cytadeli demokracji. A może jednak?

Chris Bedford, dociekliwy redaktor związany z „The Federalist”, który lubuje się w trudnych pytaniach, pisze, że jeśli za tą jakobińską machiną stoi rozsądek, a nie przypadek, to następne mogą być „ukierunkowane zabójstwa” przeciwników i krytyków jakobinów.

Mam nadzieję, modlę się i wierzę, że tak się nie stanie. Niemniej, by mieć pewność, że wielki terror nie powtórzy się współcześnie, wszyscy musimy podjąć wyważone kroki, by ochronić nasze najcenniejsze mienie – porządek i wolność.

Możemy to osiągnąć w następujący sposób:

  • dobrowolnie przyznając, że w USA istnieje prawdziwy rasizm, który nie jest natury systemowej, ale jest zbyt powszechny;
  • wspierając ogólnokrajową konferencję poświęconą tematyce rasizmu, w której udział wezmą Amerykanie wszystkich kolorów skóry, przedstawiciele każdej grupy etnicznej, a także osoby wywodzące się ze wszystkich środowisk ekonomicznych i społecznych;
  • wspierając cykl „wielkich debat” telewizyjnych poświęconych tematyce rasizmu w USA;
  • opowiadając się za ustawodawstwem na szczeblu ogólnokrajowym, zabraniającym używania nadmiernej siły przez policję, rewizji miejsca zamieszkania bez nakazu sądowego, używania gazu łzawiącego na wczesnym etapie zgromadzeń publicznych oraz umyślnej dewastacji pomników i miejsc pamięci w stolicy i na terenie całego kraju.

.Ale co najważniejsze, musimy podjąć zobowiązanie, że przewodzić nam będzie duch rewolucji amerykańskiej, a nie francuskiej, że będziemy brać przykład z Jerzego Waszyngtona, a nie Robespierre’a, a symbolem naszego zjednoczonego narodu będzie amerykańska flaga.

Lee Edwards
Tekst pierwotnie ukazał się w „The Daily Signal”, w Polsce w nr 23 miesięcznika opinii “Wszystko co Najważniejsze” [LINK].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 października 2020
Fot. Joshua ROBERTS / Reuters / Forum

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam