Magdalena OGÓREK: Sztuka Piękna (3).
"Słoneczniki", Egon Schiele

TSF Jazz Radio

Sztuka Piękna (3).
"Słoneczniki", Egon Schiele

Magdalena OGÓREK

Historyk, pasjonatka sztuki, patriotka. Doktor nauk humanistycznych.

zobacz inne teksty autora

Jeśli szukać w malarstwie specjalisty od przeświadczenia o samotności człowieka, to na pewno będzie to Egon Schiele. Ów zmarły w wieku 27 lat artysta pozostawił po sobie wiele obrazów, jednak sporo z nich padło ofiarą rabunku niemieckiego podczas II wojny światowej — dlatego te, które przetrwały, osiągają zawrotne sumy. Ekscentryczny, pozostający pod pływem Klimta i secesji wiedeńskiej Schiele wypracował swój własny, bardzo charakterystyczny styl, jakże adekwatny do trudnych czasów, w których przyszło mu tworzyć. Swój ból, niepokój, rozedrganie, dramat i niespełnienie przeniósł na płótna w sposób absolutnie magnetyzujący odbiorcę. Wielu historyków sztuki twierdzi, że wyprzedził swą epokę, inni porównują go do Muncha. To, że Schiele mógł tworzyć, świat zawdzięcza austriackiemu kolekcjonerowi Karlowi Grünwaldowi.
egon-schieleJeszcze podczas I wojny światowej Karl jest porucznikiem w oddziale stacjonującym w Wiedniu. Egon Schiele jako młody żołnierz służy w administracji i bardzo podupada na zdrowiu. Karl Grünwald ratuje mu życie, zabierając go z linii frontu, od tego czasu zaczyna też zbierać jego prace. Ma niesamowite wyczucie — pierwszy rozpoznaje niezwykły talent artysty i wykupuje większą część jego obrazów. Z początkiem II wojny światowej prace Schielego zostają uznane za „sztukę zdegenerowaną”. W 1942 r. Karl Grünwald ucieka z Austrii, ok. 1943 ginie ozdoba jego kolekcji, niezwykły obraz Schielego „Jesienne słońce” (inny tytuł: „Zwiędłe słoneczniki”).

Wszystko Co NajwazniejszeObraz powstaje w 1914 r., w przeddzień wybuchu I wojny światowej. Na pierwszym planie widać słoneczniki, a za nimi zachodzące, jesienne słońce. Jego promienie nie dają jednak ciepła. Są tak słabe, że słoneczniki nie zwracają się ku niemu. Kwiaty kierują się ku widzowi. Płatki więdną, opadają. Obraz ten często jest kojarzony z apokalipsą I wojny światowej.

Dzieło znika, zapewne sprzedane na czarnym rynku. Karl Grünwald, któremu udaje się uciec do USA, nie powróci już nigdy do Europy. Umiera w 1964 r., powierzając swojemu synowi odszukanie ukochanego płótna.

Po wojnie na rynku pojawia się niewiele prac Egona Schielego. Jego obrazy stanowią rzadkość. W 2005 r. świat sztuki elektryzuje informacja, że „Jesienne słońce” odnajduje się w mieszkaniu zakupionym wcześniej przez rodzinę robotniczą.

Rodzina Grünwaldów spotyka się z właścicielem mieszkania w Londynie, korzystając z pośrednictwa domu aukcyjnego Christie’s. Nie wiemy, jak było naprawdę, jak porozumieli się ostatecznie, bo umowy tego typu są tajne.

W dokumencie wyemitowanym ostatnio w telewizji Planete+ zauważono, że to jedna z tych nierzadkich sytuacji, kiedy to marchandzi lub domy aukcyjne zwracają się do spadkobierców bogatych żydowskich rodzin z następującym komunikatem: „Wiemy, gdzie znajduje się Państwa obraz, ale nie możemy powiedzieć; będziemy pośredniczyć w sprzedaży, by skorzystali na tym i Państwo, i obecny właściciel”. Jest to podejście pragmatyczne, a z prawnego punktu widzenia wielce dyskusyjne.

.Rodzina Grünwaldów powinna była odzyskać swoją własność. Ostatecznie Christie’s sprzedał obraz za 21,7 mln dolarów.

Magdalena Ogórek

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam