Mariusz WASZKIEWICZ: Urzędniczy Krakowski Zielony Ład

Urzędniczy Krakowski Zielony Ład

Photo of Mariusz WASZKIEWICZ

Mariusz WASZKIEWICZ

Prezes Towarzystwa na rzecz Ochrony Przyrody, prezes Fundacji Lea Polana, współzałożyciel Konfederacji na rzecz Przyszłości Krakowa Cracovia Urbs Europaea, członek Zespołu Zadaniowego ds. Ochrony Zieleni powołanego przez Prezydenta Miasta Krakowa.

zobacz inne teksty Autora

Krakowscy urzędnicy z pompą poinformowali, że stworzyli dokument o nazwie „Krakowski Zielony Ład” – pisze Mariusz WASZKIEWICZ

Jak informują, dokument ten powstał, aby zebrać w jednym miejscu inicjatywy proekologiczne i proklimatyczne realizowane przez miasto. Krakowski Zielony Ład ma wyjść naprzeciw wyzwaniom stawianym w Europejskim Zielonym Ładzie, będącym strategią UE. Czy obietnice krakowskich urzędników mają coś wspólnego z tym planem?

Czym jest Europejski Zielony Ład?

.Jak wskazuje program Europejskiego Zielonego Ładu, zmiana klimatu i degradacja środowiska stanowią zagrożenie dla Europy i reszty świata. Aby sprostać tym wyzwaniom, Europa potrzebuje nowej strategii na rzecz wzrostu, służącej przekształceniu Unii w nowoczesną, zasobooszczędną i konkurencyjną gospodarkę, która w 2050 r. osiągnie zerowy poziom emisji gazów cieplarnianych, w której nastąpi oddzielenie wzrostu gospodarczego od zużywania zasobów i w której żadna osoba ani żaden region nie pozostaną w tyle.

Europejski Zielony Ład zawiera plan działań umożliwiających efektywniejsze wykorzystanie zasobów dzięki przejściu na czystą gospodarkę o obiegu zamkniętym oraz przeciwdziałanie utracie różnorodności biologicznej i zmniejszenie poziomu zanieczyszczeń.

Osiągnięcie tego celu będzie wymagało działań we wszystkich sektorach gospodarki, takich jak: inwestycje w technologie przyjazne dla środowiska, wspieranie innowacji przemysłowych, obniżenie emisyjności sektora energii, zapewnienie większej efektywności energetycznej budynków oraz wprowadzanie czystszych, tańszych i zdrowszych form transportu prywatnego i publicznego, a także współpraca z partnerami międzynarodowymi w celu poprawy światowych norm środowiskowych.

Czy ogłoszony urzędniczy Krakowski Zielony Ład odpowiada na wyzwania stawiane przez Europejski Zielony Ład?

.Zdaniem Jerzego Muzyka, zastępcy Prezydenta Miasta Krakowa ds. Zrównoważonego Rozwoju, samorząd Krakowa od wielu lat podejmuje wyzwania w zakresie poprawy jakości środowiska naturalnego i dostosowania miasta do polityki klimatycznej. Jak twierdzi, działania te koncentrują się w szczególności na ograniczaniu emisji zanieczyszczeń, poprawie efektywności energetycznej oraz przygotowaniu miasta na skutki zmian klimatycznych.

Czy aby na pewno?

Niewątpliwie pod wpływem społecznych protestów oraz dzięki uchwale antysmogowej sejmiku województwa małopolskiego prowadzone są w Krakowie działania zmierzające do ograniczania emisji zanieczyszczeń powietrza poprzez likwidację najbardziej zanieczyszczających źródeł ciepła (palenisk węglowych).

Znacznie gorzej idzie walka z zanieczyszczeniami transportowymi. W zdecydowanie zbyt wolnym tempie i zbyt małym zakresie wprowadzane są strefy czystego transportu. Na brak myślenia kategoriami realizmu z kolei wskazują działania związane z budową nowych dróg oraz poszerzaniem szerokości dróg istniejących, wspierające ruch samochodowy.

Działań na rzecz poprawy efektywności energetycznej czy przygotowania Krakowa na skutki zmian klimatycznych trudno się dopatrzyć.

Zastępca prezydenta miasta wskazuje, że dotychczasowe wytyczne i działania proekologiczne były opisane w wielu dokumentach. Problem polega na tym, że większość z tych dokumentów jest martwa. Zostały opracowane, ponieważ do ich przyjęcia obligują przepisy ustawowe (np. program ochrony środowiska, program gospodarki odpadami), jednak z racji nieprecyzyjnie określonych wskaźników monitorujących dokumenty te są bez wartości, mocy sprawczej i możliwości kontroli realizacji zadań. Inne, jak np. „Kierunki rozwoju i zarządzania terenami zieleni w Krakowie na lata 2019–2030”, są dokumentami pozorującymi działanie – opracowanymi i odłożonymi na półkę.

Wykonana na zlecenie urzędu miasta mapa roślinności rzeczywistej Krakowa traktowana jest w sposób wybiórczy, w żaden bowiem sposób jej ustalenia nie są wykorzystywane w celu ochrony wskazanych wartości przyrodniczych, wykupu terenów cennych przyrodniczo z rąk prywatnych, w zdecydowanie niewystarczającym stopniu są respektowane podczas wydawania decyzji o warunkach zabudowy, pozwoleń na budowę czy uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Pozytywnie można ocenić programy: usuwania wyrobów zawierających azbest, mikroretencji wód opadowych, termomodernizacji budynków jednorodzinnych (chociaż skala może wydawać się niewystarczająca). Jednak działania kierowane do właścicieli domów jednorodzinnych mają niewielką wartość w stosunku do strat ponoszonych na terenach należących do gminy Kraków oraz osób prawnych.

Kompletnie bezwładna jest uchwała Rady Miasta Krakowa nr XXXIV/886/20 z dnia 22 stycznia 2020 r. w sprawie ochrony drzew na terenie Gminy Miejskiej Kraków, która jest lekceważona przez urząd miasta oraz jednostki miejskie.

Urzędniczy zielony ład

.Przygotowany przez krakowskich urzędników dokument został podzielony na cztery obszary tematyczne – związane z budynkami i energią, transportem i komunikacją zbiorową, gospodarką wodną oraz zasobami przyrodniczymi.

Za priorytety uznano inwestycje w budynki – będą to m.in. termomodernizacja obiektów gminnych, dofinansowanie termomodernizacji domów jednorodzinnych, program dofinansowania budowy OZE czy wdrażanie gospodarki o obiegu zamkniętym. Rodzi się jednak pytanie, jakie działania (oprócz programu termomodernizacji budynków jednorodzinnych)podjęła dotychczas gmina Kraków w tej dziedzinie i na jakiej podstawie mamy uwierzyć, żedeklaracje te nie będą czczym zapisem w dokumencie, zwłaszcza że Urząd Miasta Krakowa systematycznie i konsekwentnie odmawia wprowadzania w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego oraz w decyzjach o ustaleniu warunków zabudowy podnoszonych przez Towarzystwo na rzecz Ochrony Przyrody kwestii – dotyczących obowiązków stosowania rozwiązań odpowiadających wysokim standardom jakościowym, energooszczędności i nowoczesnych technologii proekologicznych, w tym obowiązku stosowania rozwiązań wykorzystujących odnawialne źródła energii, zagospodarowania wszystkich dachów jako instalacji fotowoltaicznych i zielonych dachów, kształtowania elewacji budynków w formie zieleni na ścianach lub ogrodów wertykalnych.

Jeżeli chodzi o działania komunikacyjne, to priorytetami mają być: modernizacja infrastruktury tramwajowej, kolejowej i drogowej, rozwój ścieżek pieszo-rowerowych, zakup taboru komunikacji zbiorowej z napędem zero- lub niskoemisyjnym oraz budowa stacji elektrycznych. Dotychczasowe działania budzą jednak obawy co do rozumienia przez urzędników pojęcia modernizacji infrastruktury transportowej. Wskazują bowiem na niepohamowaną żądzę poszerzania tras samochodowych i rowerowych, bezrefleksyjnej likwidacji w tym celu terenów zieleni oraz wycinania drzew, a w przypadku wytyczania tras tramwajowych wykorzystywania takich inwestycji do budowy lub poszerzania jezdni i budowy parkingów kosztem terenów zieleni.

Zdumiewające jest uznawanie za działania proekologiczne budowy tras komunikacyjnych Wolbromskiej, Ciepłowniczej, Nowobagrowej oraz przygotowanie budowy drogi ekspresowej S7, a mocno dyskusyjne – tras Zwierzynieckiej i Pychowickiej.

Nowymi obietnicami są działania związane z naturalną retencją wody, zarządzanie wodami opadowymi. Zapewnienia te są o tyle niewiarygodne, że jeszcze kilka dni temu krakowscy urzędnicy podnosili niemożność wprowadzenia postulowanych od kilku lat przez Komisję Dialogu Obywatelskiego ds. Środowiska rozwiązań dotyczących zrównoważonej gospodarki wodnej w przestrzeni miejskiej oraz opracowania strategii dla potrzeb wdrażania zrównoważonej gospodarki wodnej w Krakowie i poprawy stanu jakościowego środowiska, w tym wprowadzenia systemu opomiarowania wody odprowadzanej z wykopów budowlanych i opłat za wodę wprowadzaną do kanalizacji miejskiej, opłat za odprowadzanie wód z obiektów wielkopowierzchniowych. Społeczna komisja bezskutecznie upomina się również o uruchomienie systemu monitoringu środowiska wodnego, opracowanie procedur określania i weryfikacji wpływu projektowanych inwestycji na środowisko wodne, opracowanie katalogu dobrych praktyk w zakresie zrównoważonej gospodarki wodnej dla potrzeb projektowania nowych inwestycji, przyjęcie celów strategicznych w zakresie stopnia wykorzystania wód opadowych i zwiększenia obecności wody w przestrzeni miejskiej, projektowania nowych obiektów zielono-niebieskiej infrastruktury, wykorzystanie funduszy z systemu opłat za odprowadzanie wód do kanalizacji na inwestycje w gospodarkę wodną i promowanie zrównoważonej gospodarki wodnej, zabezpieczenie w budżecie miasta kwoty na jej realizację.

Urzędnicy twierdzą, że zasoby przyrodnicze będą chronione poprzez zwiększanie powierzchni lasów oraz obszarów zieleni miejskiej, dostępność terenów zielonych dla mieszkańców oraz działania związane z odtwarzaniem zdegradowanych ekosystemów.

Puste obietnice

.Pamiętamy deklaracje składane cztery lata temu podczas kampanii wyborczej do samorządu gminnego – przyrzeczenie utworzenia Nowych Plant Podgórskich, zagospodarowania terenów pod park w sąsiedztwie nowego szpitala uniwersyteckiego oraz połączenia w całość ścieżkami dla pieszych, rolkarzy i rowerzystów podgórskich parków, dzięki czemu miał powstać zielony pierścień o powierzchni ok. 140 ha.

Było także publiczne oświadczenie dotyczące powstania nowego lasu miejskiego – w ciągu pięciu lat w Krakowie miał powstać nowy las miejski o powierzchni 120 hektarów w okolicy dawnego szpitala okulistycznego w Witkowicach.

Obietnic nie zrealizowano. W pierwszym przypadku urząd robi wszystko, co może, aby powstrzymać utworzenie użytku ekologicznego Słona Woda, oraz próbuje doprowadzić do uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego dopuszczającego na części terenu budowanie osiedla mieszkaniowego. W drugim przypadku, pomimo przyjęcia w kwietniu ubiegłego roku przez Radę Miasta Krakowa uchwały w sprawie ustalenia kierunków działania dla Prezydenta Miasta Krakowa, dotyczących utworzenia parku XXL „Dolina Prądnika”, nie podjęto żadnych działań w tym kierunku.

Wśród proponowanych przez urzędników zadań znajdują się: rewitalizacja Kamieniołomu Libana (kolejna próba po wycofaniu się już raz urzędników z tego pomysłu pod wpływem protestów społecznych i przyrodników), przebudowa parku im. Anny i Erazma Jerzmanowskich (poprzednia przebudowa zakończona dwa lata temu), zagospodarowanie parku Duchackiego (działania trwają od ok. 10 lat), park Zakrzówek (trudno sobie wyobrazić, że jeszcze można tam coś zniszczyć).

Dotychczasowe działania wskazują na marnowanie pieniędzy gminnych na przekształcanie terenów cennych przyrodniczo na tereny rekreacyjne o charakterze placów zabaw oraz usuwanie drzew (przykładowo wniosek Zarządu Zieleni Miejskiej na usunięcie 113 drzew w celu utworzenia parku przy ul. Kurczaba czy wniosek tej samej instytucji na usunięcie 104 drzew w celu utworzenia parku przy ul. Kantorowickiej, zniszczenie łęgów wzdłuż rzeki Wilgi, degradacja walorów przyrodniczo-krajobrazowych Zakrzówka). Przy ogromnych środkach przekazywanych na bardzo kontrowersyjne i krytykowane społecznie działania Zarządu Zieleni Miejskiej jednocześnie zdecydowanie zbyt małe są środki na wykup terenów zieleni z rąk prywatnych.

Opracowany przez urzędników program wskazuje na zamiar kontynuacji dotychczasowej działalności.

Ze względu na swoje położenie Kraków jest obszarem o wyjątkowych walorach przyrodniczych i krajobrazowych. Są to miejsca rozrodu rzadkich i chronionych gatunków, ich siedliska, korytarze ekologiczne. Kraków jest ewenementem przyrodniczym wśród miast europejskich, a niektóre zbiorowiska i gatunki należą do ginących w Europie. Uwarunkowania te oznaczają konieczność takiego gospodarowania przestrzenią, która pozwala na rozwój miasta przy jednoczesnym poszanowaniu jego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego.

Również postępujące zmiany klimatyczne, coraz większy brak wody, zanieczyszczenie powietrza, ograniczenie powierzchni terenów zieleni, przy jednoczesnym zwiększaniu się świadomości ekologicznej obywateli i konieczności przeciwdziałania pogarszaniu się stanu środowiska, powinny wymuszać stosowanie nowatorskich sposobów projektowania urbanistycznego i architektonicznego, ukierunkowanego na ochronę środowiska, oszczędność energii i wody, stosowanie odnawialnych źródeł energii, wykorzystywanie ścian i dachów do budowy ogrodów oraz retencjonowania wody opadowej.

Dlatego Kraków wymaga radykalnej zmiany w podejściu do zagospodarowania przestrzennego. Zagospodarowania w duchu rzeczywistego ekorozwoju – uwzględniającego potrzebę tworzenia warunków do rozwoju Krakowa w formie nowoczesnych sposobów zagospodarowania przestrzennego i architektury, w duchu innowatorskich i proekologicznych rozwiązań, z poszanowaniem dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego Krakowa.

Czego brakuje w urzędniczym krakowskim zielonym ładzie?

.Przede wszystkim rzeczywistej troski o środowisko, o zabezpieczenie terenów cennych przyrodniczo, o zapewnienie mieszkańcom miejsc rekreacji w pobliżu ich miejsca zamieszkania. Nowoczesnego podejścia do urbanistyki, stosowania najnowocześniejszych i innowacyjnych technologii proekologicznych (nie tylko w obiektach gminnych, ale również warunkujących realizacje nowych inwestycji prywatnych).

Brakuje położenia nacisku na wykorzystanie kapitału intelektualnego krakowskich uczelni, instytucji naukowych, organizacji społecznych, mieszkańców.

Krakowscy urzędnicy popełniają grzech zaniechania (zaniedbania) poprzez niewykorzystanie kapitału intelektualnego krakowian.

W Krakowie, mieście o wyjątkowym potencjale, z ogromną liczbą uczelni zarówno technicznych, jak i przyrodniczych, ale również artystycznych, nie wykorzystujemy w odpowiedni sposób możliwości współpracy z nimi. Współpracy w dziedzinach technicznych, m.in. opracowywania i praktycznego wdrażania prośrodowiskowych rozwiązań technologicznych pozwalających oszczędzać energię, wodę, wykorzystujących odnawialne źródła energii, umożliwiających retencję wody opadowej, zmniejszających zanieczyszczenie, obniżających koszty eksploatacji, umożliwiających budowę dróg, ścieżek rowerowych, chodników z zachowaniem terenów zieleni i rosnących drzew. Współpracy w dziedzinie ochrony przyrody, ale również dotyczącej aspektów estetycznych i artystycznych (pod kątem upiększania budynków, małej architektury i innych elementów infrastruktury technicznej, komunikacyjnej, budowlanej).

W dokumencie brakuje konkretów – wskazania terminów realizacji zadań, wskazania minimalnego procentu budżetu miasta przeznaczanego co roku na cel wykupu terenów zieleni z rąk prywatnych.

Są jedynie ogólnikowe, mało konkretne deklaracje, niemające żadnego pokrycia w działaniach.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o…

.Władze Krakowa nie przejawiają żadnej troski o stan środowiska. Wszelkie zmiany dotyczące ograniczania smogu, ochrony terenów zieleni i terenów rekreacyjnych zostały wywalczone przez protesty mieszkańców. Jak widać urzędniczy Krakowski Zielony Ład niczego nowego nie wprowadza, nie wprowadza nowej myśli, nowej jakości (nawet nazwę Krakowski Zielony Ład urzędnicy przejęli od społecznej grupy facebookowej). Dokument ma charakter typowo PR-owy, wpisujący się w nurt modnego wśród urzędników i polityków greenwashingu.

Jeżeli więc nie chodzi o ochronę środowiska, o walkę ze zmianami klimatycznymi, to o co chodzi?

.Europejski Zielony Ład jest oficjalną strategią Unii Europejskiej. Wszelkie starania o finansowanie inwestycji ze środków unijnych związane będą z koniecznością wypełnienia warunków określonych w tej strategii. Będą również programy finansowe wspomagające działania wskazane w Europejskim Zielonym Ładzie. Władze Krakowa, licząc na wsparcie finansowe, mają nadzieję, że samo przyjęcie nazwy Krakowski Zielony Ład i ogólnikowe deklaracje na temat ochrony środowiska wystarczą. Jednak jak widać po groteskowych staraniach Krakowa o tytuł Zielonej Stolicy Europy, działania takie nie tylko nie przynoszą skutków, ale są przedmiotem kompromitacji i żartów. Kraków potrzebuje programu zielonego ładu, ale realnego, a nie deklaratywnego. Rzetelnego, konkretnego, z jasno określonymi wskaźnikami i terminami oraz uwzględnionego w budżecie miasta i wieloletniej prognozie finansowej. Programu realizowanego, a nie tylko papierowego.

Mariusz Waszkiewicz

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 czerwca 2022