#NajważniejszeDnia. Święto Niepodległości Ukrainy sześć miesięcy po agresji Putina
Michał KŁOSOWSKI
Zastępca Redaktora Naczelnego „Wszystko co Najważniejsze”, szef działu projektów międzynarodowych Instytutu Nowych Mediów, publikuje w prasie polskiej i zagranicznej. Watykanista, autor programów radiowych i telewizyjnych. Stypendysta Departamentu Stanu USA, Instytutu Kultury św. Jana Pawła II rzymskiego Angelicum oraz amerykańskiego Acton Institute. Autor książek „Dekada Franciszka” i „Droga Leona”. Przygotowuje doktorat na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie, wykłada na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
To, że te dwa dni – Święto Niepodległości Ukrainy i pół roku od rozpoczęcia agresji Rosji – nałożyły się na siebie, ma w sobie coś, co powinno dawać nam w Polsce, a także w Europie, nadzieję na przyszłość. Okazuje się, że każdemu złu, zarówno dziś, jak i w przyszłości, można się przeciwstawić – podkreśla Michał KŁOSOWSKI.
.Dzisiejsze obchody niepodległości Ukrainy przypadają w nietypowym dniu. Michał KŁOSOWSKI, zastępca redaktora naczelnego „Wszystko co Najważniejsze”, przypomina, że dziś mija dokładnie pół roku od barbarzyńskiej agresji Putina i wojsk rosyjskich na Ukrainę.
Zapraszamy do obejrzenia wideo-komentarza.
Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 sierpnia 2022
Dziś wiemy, że gdyby nie pomoc USA, to obrona Ukrainy trwałaby kilka dni. To pokazuje, jak znikomy jest potencjał Europy wobec rosyjskiej potęgi militarnej.
Mołotow wysłał euforyczną wiadomość do Stalina: „Hitler nie kryje dużego zainteresowania porozumieniem w kwestii stref wpływów i wzmocnieniem przyjaźni z ZSRR”.
Musimy być gotowi na próby kompromitacji współpracy polsko-ukraińskiej i odnawianie starych strachów, jakoby ukraińscy nacjonaliści przy pierwszej nadarzającej się okazji chcieli „wyrżnąć Lachów”, sko...
Integracja nie odbywa się na poziomie metapaństwa, lecz w konkretnym zakładzie pracy, szkole, sąsiedztwie, ulicy, restauracji czy urzędzie administracji publicznej, rządowej czy też samorządowej.