O Republice i demokracji

Nicolas SARKOZY

Były Prezydent Francji.

.REPUBLIKA – i to, jak słowo to odbieramy, jak rozumiemy REPUBLIKĘ – to w dzisiejszej polityce kwestia podstawowa.

Sądziliśmy, że to oczywiste. Sądziliśmy, że historia dała nam te dwa słowa: FRANCJA i REPUBLIKA, słowa nierozerwalnie ze sobą związane na wieczność.

Tak się wydawało jeszcze niedawno. Jednak powoli zaczęły pojawiać się wątpliwości. To tu, to tam zauważaliśmy, że REPUBLIKA nie dla wszystkich znaczy to samo. Myśleliśmy, że to nie jest ważne, że to margines.

Ci, którzy zwracali uwagę na zagrożenia REPUBLIKI, trafiali na indeks. Bo przesadzali. Bo przecież REPUBLIKA nie jest zagrożona. Wszyscy we Francji byli REPUBLIKANAMI. Skąd więc problem?

Nagle okazało się, że wszystkie wątpliwości, pytania i głosy zebrały się w jedną symfonię. Wszelkie zagrożenia i skala zmian stanęły nam przed oczyma.

Padło pytanie: likwidować model republikański czy go rekonstruować?

Jeszcze wczoraj pytanie dotyczyło nie REPUBLIKI, lecz demokracji. Z jednej strony stali demokraci, z drugiej ci, którzy demokrację odrzucali, uważając ją za zbyt burżuazyjną. Z jednej strony stały partie demokratyczne, z drugiej – rewolucyjne. Z jednej ci, którzy wierzyli w demokratyczne wybory, z drugiej – wyłącznie ci, dla których ważna była walka klas. To była linia podziału wytyczona w XX wieku.

W wyniku upadku Muru Berlińskiego i obalenia komunizmu powiększył się obszar świata demokratycznego. Demokracja to system wielopartyjny, to wolne wybory, to wolność wypowiedzi, to prawa człowieka – sprawy fundamentalne. Ale REPUBLIKA to coś innego.

W 1958 roku generał de Gaulle powiedział: „Chcemy demokracji i chcemy REPUBLIKI”. Nie można bowiem mieszać tych pojęć. Nie można mylić demokracji z REPUBLIKĄ. Dziś chcemy tego samego, o czym marzył de Gaulle: demokracji i REPUBLIKI, której musimy dziś bronić.

.Najważniejszy spór w polityce nie jest sporem pomiędzy demokratami a antydemokratami, lecz między tymi, którzy chcą demokracji bez REPUBLIKI, a tymi (zaliczam się do nich), którzy chcą demokracji i REPUBLIKI.

Demokracja to wolności polityczne. REPUBLIKA to morale człowieka i obywatela.

Demokracja może uwzględniać komunitaryzm. REPUBLIKA – nie! REPUBLIKA nie zna żadnej wspólnoty ani żadnej mniejszości, ponieważ REPUBLIKA rozpoznaje tylko obywateli – wolnych w swoich prawach i obowiązkach. W REPUBLICE jest jedna jedyna wspólnota: wspólnota narodowa.

Demokracja jest podzielna. REPUBLIKA jest niepodzielna. Wiele podziałów wspólnotowych przebiega w poprzek ideałów republikańskich.

Demokracja toleruje równowagę władz, toleruje opozycję pilnującą władze – jedni obawiają się innych, stają naprzeciw siebie, często się zwalczają. W REPUBLICE – nie!

W REPUBLICE nie ma konkurencji między władzami. Władza sądownicza nie zwalcza władzy wykonawczej ani ustawodawczej. Władza ustawodawcza nie atakuje autorytetu władzy sądowniczej. Władza wykonawcza nie jest atakowana przez ustawodawczą. W REPUBLICE wszystkie władze mają ten sam cel, idą w jednym kierunku, mają ten sam wektor działania.

To pokazuje, jak daleko jesteśmy dziś od ideału REPUBLIKI.

DSCF2142

.Demokracja może akceptować przekazanie władzy różnego typu ciałom pośredniczącym. W REPUBLICE to człowiek jest najwyższym arbitrem. Chcę przez to powiedzieć, że demokracja obrosła dziś setkami pośredników, którzy chronią interesy korporacyjne, i modernizacja kraju staje się przez to problemem. Niemożliwość zmiany we Francji nie wynika dziś z niemożności realizacji tej zmiany przez Francuzów, lecz z tego, że zbyt dużo władzy przekazano ciałom pośredniczącym i niektórym naszym elitom.

REPUBLIKA to suwerenność narodu.

W REPUBLICE naród chroni prawo wypowiadania się w swoim własnym imieniu, decydowania o sobie bez pośredników.

Wybieranie prezydenta w wyborach powszechnych to właśnie REPUBLIKA! To prawo ludzi do wyrażania swojego zdania w referendum. Kiedy utrudniamy im przeprowadzenie referendum, tracimy ważną część REPUBLIKI.

Demokracja nie zna żadnej neutralności religijnej. REPUBLIKA – zna! REPUBLIKA jest laicka i chcemy, aby taka pozostała. REPUBLIKA to neutralność przestrzeni publicznej i naszych instytucji publicznych. Laickość jest podstawą respektowania wszystkich religii. Jest warunkiem wolności w kraju, który nie chce wojen religijnych.

REPUBLIKA to odrzucenie wszystkich fanatyzmów i wszystkich integryzmów. Tych, którzy doprowadzili nas do sytuacji, z jaką mamy dziś do czynienia, oskarżam o brak myślenia o REPUBLICE.

.Demokracja mogłaby zaakceptować burkę. REPUBLIKA – nie! Ponieważ REPUBLIKA to emancypacja kobiet, a burka jest znakiem ich uprzedmiotowienia. Nie zgadzam się z decyzją minister edukacji narodowej przyzwalającą na to, aby uczennice mogły zasłaniać burką swoją twarz w szkołach.

REPUBLIKA obawia się religii, które niszczą granice między przestrzenią publiczną a prywatną, niszczą intymność, wzmagają najniższe instynkty, zazdrość, przeciwstawiają jednych obywateli przeciw drugim. Chcę przypomnieć w tym miejscu, że sprawy życia seksualnego są tematem prywatnym i powinny pozostać w obszarze prywatności.

REPUBLIKA chroni prywatność każdego, ponieważ szanuje Człowieka i wszystko to, co uznaje on za swoje dobro.

Demokracja może być zadowolona z integracji. REPUBLIKA – nie.

REPUBLIKA to coś więcej. REPUBLIKA to asymilacja, która daje wszystkim dostęp do wspólnej kultury i wspólnej historii. Ale asymilacja prawdziwa, a nie jedynie formalna, czyli taka, która daje dostęp do obywatelstwa francuskiego z możliwością narzucania współobywatelom swoich indywidualizmów narodowych i religijnych. Nie! Aby zostać obywatelem Francji, konieczna jest akceptacja sposobu życia à la française, konieczna jest akceptacja reguł republikańskich, reguł francuskich, konieczne jest władanie językiem francuskim i zanurzenie się w kulturze francuskiej. To nie wyklucza nikogo, lecz daje szansę wszystkim tym, którzy chcą do nas dołączyć – zamiast dramatycznego szoku kulturowego, który dziś obserwujemy, szoku złej integracji.

DSCF2184

.Demokracji jest z grubsza obojętne, jak zostaje się Francuzem, podobnie jak obojętne jest to, jak wygląda rodzina. REPUBLICE – nie! Ponieważ REPUBLIKA to coś innego niż Francja. REPUBLIKA to Naród.

W REPUBLICE nie zostaje się Francuzem przez przypadek i w byle jaki sposób. Tak dzieje się w demokracji. REPUBLIKA jest wymagająca. Wymaga wysiłku i głębokiego przekonania, że warto stać się Francuzem.

REPUBLIKA jest niekompatybilna z kwestiami socjalnymi, ponieważ w REPUBLICE wysiłek każdego z nas składa się na wysiłek wspólny – każdy musi dać z siebie wszystko, nawet jeśli nie od razu będzie mógł czerpać z tego korzyści.

Demokracja nie zajmuje się tym, jak ludzie są leczeni. REPUBLIKA – tak!

Ponieważ REPUBLIKA to równość w dostępie do leczenia. W Republice Francuskiej nie odmawia się komuś leczenia dlatego, że jest biedny. Nie prosi się go o numer karty kredytowej, zanim położy się go na stół operacyjny.

REPUBLIKA nie jest kompatybilna z każdym systemem fiskalnym.

REPUBLIKA ma swój wpływ na sprawiedliwość podatkową i na sprawiedliwość socjalną, ponieważ REPUBLIKA to równość – i równość ta jest ponad daninami publicznymi. Tę równość wciąż staramy się utrzymywać, nawet za cenę uciekania się do kreatywności fiskalnej, do czego jesteśmy zmuszeni, gdy obciążenia podatkowe są już zbyt duże.

REPUBLIKA nie zgadza się z trybem warunkowym, jaki towarzyszy wszystkim elementom systemu pomocy społecznej uzależniającego tę pomoc od poziomu dochodów obywateli potrzebujących wsparcia. REPUBLIKA nie chce, aby obywatele płacili za edukację – bez względu na to, czy rodzice uczniów mieliby płacić osobiście, czy korzystać z pomocy kas zapomogowych – zależnie od uzyskiwanych dochodów. Uzależnienie dóbr takich jak edukacja od wysokości dochodów to koniec bezpłatnego szkolnictwa. To nie jest REPUBLIKA.

REPUBLIKA chroni autorytet państwa przed biurokracją, koalicją samorządów, mniejszościami, korporatyzmem i tym wszystkim, co ją niszczy.

DSCF2185

.REPUBLIKA jest przymierzem solidarności i braterstwa. Ale jest też systemem opartym na autorytecie. Bez autorytetu nie ma REPUBLIKI.

REPUBLIKA musi chronić reguły porządku, gdy są atakowane.

REPUBLIKA nie może akceptować zamkniętych obszarów bezprawia i populistycznych liderów, którzy są przekonani, że wszystko im wolno.

Takie osłabianie autorytetu, dotykające każdej dziedziny, zagraża jedności narodu, spójności społeczeństwa, naszej zdolności do wspólnego życia w państwie prawa.

REPUBLIKA jest systemem zasad. Zasad i wymagań. Szkoła w REPUBLICE stawia wymagania. Odrzucenie zasad, odrzucenie oceniania uczniów – jest sprzeczne z ideałem republikańskim.

REPUBLIKA to równość praw gwarantowanych każdemu!

REPUBLIKA to światło rozumu i postęp!

REPUBLIKA to respekt dla własności, ponieważ własność to wolność. Własność wynikająca z ciężkiej pracy i szacunku dla tej pracy.

REPUBLIKA to równość przed instytucjami publicznymi.

DSCF2129

.REPUBLIKA to nasza idea Francji. Ci, którzy Francję kochają, ci, którzy chcą być dumni z przynależności do narodu francuskiego, do wielkiego narodu z wielką kulturą i wielką historią – są z nami. REPUBLIKA to niepodległość narodu. W świecie, w którym żyjemy, nasza niepodległość musi współistnieć z niepodległością innych.

Jeśli chcemy dziś Europy silniejszej, zdolnej do przeciwstawienia się destrukcji obecnej  w niektórych rejonach świata, nie możemy mówić jedynie o demokracji, zapominając o REPUBLICE.

Chcemy Europy z rządem strefy euro, gdzie Francja i Niemcy współdziałają na rzecz pokoju, jedności i prosperity. Tę wiedzę dała nam historia. Powinniśmy – Francja i Niemcy – współpracować.

Ale nie chcemy, aby Francja rozpłynęła się w Europie regionów. Nie chcemy powrotu do Europy z czasów średniowiecza, gdy jeszcze nie było REPUBLIKI.

Chcemy wolnej konkurencji, ale nie zgadzamy się, aby rozumieć ją jako słabość, która niszczy nasze przedsiębiorstwa i naszych pracowników w zglobalizowanej gospodarce. REPUBLIKA to szacunek dla granic.

Chcemy więc wolnego ruchu, ale nie chcemy, aby nie podlegał on żadnym ograniczeniom. Ponieważ całkowite otwarcie ruchu, zniesienie granic, niszczy powoli, bardzo powoli, obywatelskość i na koniec solidarność REPUBLIKI.

.Chcemy, aby Europa była ważna we współczesnym świecie. Ale dalecy jesteśmy od stwierdzenia, że Francja ma w tym do odegrania rolę jedyną, szczególną. Dlatego też chcemy Europy, która będzie odnajdywać swoją siłę w szacunku dla swojej niezależności, swojej historii, kultury, geografii. Myśląc o Francji, myślimy w szczególności o języku francuskim, który ukształtował naszą elitę. Język francuski nie jest dziś chroniony, a nasz rząd nie jest w stanie bronić go w świecie, korzystając z narzędzi dyplomacji.

Język francuski jest językiem naszej kultury, ale też naszej myśli, naszej wolności, naszego świata. To język naszej REPUBLIKI. Jeśli przestaniemy go chronić, jeśli nie będziemy go promować – w liceach francuskich za granicą, w działaniach mających na celu upowszechnianie naszej kultury na świecie, poprzez obecność Francji na scenie światowej, ale też w samej Francji, w naszych szkołach, na naszych uniwersytetach – to czeka nas upadek.

Budżet, który obecnie jest przeznaczany na kulturę, jest za niski. Nasza kultura, nasza spuścizna to po części nasza odpowiedź na kryzys. Nasi autorzy, artyści, twórcy, reżyserzy opuszczają dziś Francję, bo nie mogą tu tworzyć. REPUBLIKA to mówienie o tych problemach. Każdy, kto rozumie i wspiera ideę REPUBLIKI, wie, ile jest do zrobienia.

Ci, którzy wyobrażają sobie Francję bez REPUBLIKI, bez wartości republikańskich, bez tego modelu, bez modelu dającego szansę każdemu niezależnie od jego środowiska, korzeni, historii osobistej i miejsca, w którym mieszka, nie rozumieją wyzwań stojących dziś przed Francją.

Dziś chcemy REPUBLIKI i demokracji, ponieważ dla nas są to wartości komplementarne i nierozłączne.

Czy oznacza to, że nic się nie zmienia? Oczywiście, nie. Nasza REPUBLIKA nie może być republiką Julesa Ferry’ego, Jeana Moulina czy generała Gaulle’a. Musimy idee REPUBLIKI przedstawić i zrealizować w nowej rzeczywistości, w czasach, w których żyjemy. Musimy połączyć swoje siły wokół jej idei. Zebrać wszystkich, dla których te idee są bliskie. Bez podziałów na warstwy, klasy, grupy, regiony i antagonizmy.

Być może najłatwiej będzie rozpocząć tę kampanię prezydencką od otwarcia debaty w naszej rodzinie republikańskiej, powrócić do naszych korzeni, połączyć siły REPUBLIKI, dać Francji to, czego dziś najbardziej potrzebuje.

DSCF2200

.REPUBLIKA dziś przywołuje nas obrazami, jakie oglądaliśmy w naszych podręcznikach – wszyscy bowiem uczyliśmy się o Francji z tych samych książek. Te obrazy to żołnierze An II i czarni huzarzy, to Lamartine i Victor Hugo, to Wolna Francja,  Gambetta, Clemenceau, generał de Gaulle i Jean Moulin. Im właśnie zawdzięczamy to, gdzie dziś jesteśmy i kim jesteśmy. Przekażmy tę spuściznę godnie naszym dzieciom.

REPUBLIKA ma tysiąc twarzy, ale wciąż ma jedną duszę i jedną myśl, które nigdy nie odwróciły się od sprawiedliwości i postępu człowieka. To zawsze powinno nas łączyć.

Niech żyje REPUBLIKA! Niech żyje Francja!

Nicolas Sarkozy
Wystąpienie programowe z 7 listopada 2014 r., Paryż, Porte de la Villette.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Chcę otrzymywać powiadomienia o najnowszych tekstach.

Autorzy wszyscy autorzy

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T U W Y Z