Paulina MATYSIAK: "Pocztówki z historią (8): Kos"

TSF Jazz Radio

Pocztówki z historią (8)

Paulina MATYSIAK

Filolożka i filozofka. Członkini zarządu krajowego Partii Razem.

zobacz inne teksty autora

Białe ściany i niebieski stolik w pełnym słońcu. Spokój, chillout byśmy powiedzieli. Jest jednak w tym obrazie coś niepokojącego. Brakuje tu pogrążonych w rozmowie osób.

To ciekawe, bo sięgnęłam dziś po tę kartkę przypadkiem – wysłana prawie cztery lata temu, z pozdrowieniami i często spotykanymi na pocztówkach informacjami pogodowymi. W tym przypadku słowa „Wietrznie, zimno, pochmurnie, troszkę słonecznie” idealnie pasują do dzisiejszego chłodnego sobotniego dnia, tylko lekko muśniętego porannym słońcem.

Z jednej strony mamy słoneczną – przynajmniej na pocztówce – Grecję, a z drugiej szarą, pełną chryzantem i dusznego zapachu stearyny Polskę. Maraton po cmentarzach, zapalanie świateł, poprawianie wiązanek, rozmowy z dawno niewidzianymi krewnymi i wspominanie zmarłych. Wszystkich Świętych.

Dzień zadumy i refleksji, a jakże często czas spędzony w zabieganiu i stresie. W tłumie przepychających się ludzi, na zatłoczonych przycmentarnych parkingach – w zgiełku i hałasie nieprzystających do dzisiejszego dnia.

.Dziś pocztówka z Grecji przypomina mi z jednej strony o tym, by nie zostawiać pustych stolików, by wykorzystać dany nam czas i spędzić go z najbliższymi, rodziną, przyjaciółmi. Tymi, którzy są dla nas ważni. Spotkać się i porozmawiać. A może razem pomilczeć. Tak zwyczajnie. Prosto. Z drugiej zaś strony ten obraz gorzko wskazuje na moment, kiedy zostają tylko puste krzesła. Kiedy nie zdążyliśmy na czas, bo odsuwaliśmy to, co ważne gdzieś przed siebie, w bliżej nieokreśloną przyszłość, która jakże często nie nadchodzi. Nie zdążyliśmy.

Kos1

.Jak często troska i zmartwienie o niezałatwione sprawy zaprzątają nasze głowy. Jak często nie potrafimy się pogodzić z tym, co przyniósł los. Jak często nosimy w sobie ból i smutek. Zamiast gnać od grobu do grobu, bijąc kolejne osobiste rekordy, zatrzymajmy się na chwilę.

Nie rozdrapujmy ran, nie pielęgnujmy żalu – przypomnijmy sobie to, co dobre i wartościowe. To, co budujące. Niech te wspomnienia z nami zostaną – radosne, poważne, z codziennych, zapewne prozaicznych sytuacji, które przecież składają się na pewną całość. Ważną. Naszą. Wspólną. Niech Dzień Zaduszny będzie okazją do wytchnienia i do odpoczynku, czasem niezmarnowanym, przeznaczonym refleksji. Tego na dzisiejszą niedzielę nam życzę.

Pocztówkę otrzymałam od Humbaka.

Paulina Matysiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam