Bezpieczeństwo staje się jednym z głównych pól walki o Pałac Elizejski

bezpieczeństwo we Francji wybory prezydenckie 2027

Bezpieczeństwo, armia i zdolność państwa do obrony własnych interesów stają się jednym z najważniejszych tematów francuskiej kampanii prezydenckiej 2027 roku. Pokazuje to najnowszy tekst Jean-Michela Jacquesa opublikowany na łamach „Journal du Dimanche”. Nie jest to zwykły komentarz o wojsku. To polityczny manifest człowieka, który współtworzy francuską strategię obronną i jednocześnie wysyła wyraźny sygnał o kierunku, w którym obóz Emmanuela Macrona zamierza prowadzić debatę przed wyborem jego następcy.

Jak obóz Macrona chce wygrać debatę o bezpieczeństwie przed wyborami 2027?

.Jean-Michel Jacques nie jest publicystą ani ekspertem zapraszanym do telewizyjnych debat. Jest jednym z polityków mających największy wpływ na francuską politykę obronną. Deputowany departamentu Morbihan przewodniczy Komisji Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych Zgromadzenia Narodowego, a wcześniej był sprawozdawcą ustawy o programowaniu wojskowym na lata 2024–2030. Jeszcze wcześniej przez ponad dwadzieścia trzy lata służył we francuskiej marynarce wojennej, z czego siedemnaście lat w elitarnych siłach specjalnych Commandos Marine. Kiedy więc pisze o armii, nie przedstawia opinii obserwatora, lecz człowieka współodpowiedzialnego za kierunek rozwoju francuskich sił zbrojnych.

Czytelnicy WszystkoCoNajważniejsze.pl znają już autora. Kilka miesięcy temu opublikowaliśmy jego tekst „Francja zwiększa wydatki na obronność. To »imperatyw strategiczny«”, w którym przekonywał, że wzrost nakładów na armię jest odpowiedzią na zmieniający się układ sił na świecie. Najnowszy artykuł opublikowany w „Journal du Dimanche” jest rozwinięciem tamtych tez, ale pojawia się w zupełnie innym momencie politycznym. Do wyborów prezydenckich pozostało niespełna dziesięć miesięcy, a kampania stopniowo wchodzi w fazę definiowania najważniejszych tematów.

Armia nie zaczęła się w 2026 roku

Pierwszym celem tekstu Jacquesa jest obrona bilansu rządów Emmanuela Macrona w dziedzinie obronności. Autor przypomina, że do 2030 roku Francja przeznaczy dodatkowe 36 miliardów euro na obronność ponad środki już zapisane w ustawie o programowaniu wojskowym.

Jednocześnie odrzuca zarzut, że obecna większość dopiero teraz dostrzegła konieczność odbudowy armii. Pisze jednoznacznie: „Francja nie czekała do dziś, by rozpocząć odbudowę swojej siły militarnej.”

To najważniejsze zdanie całego artykułu. Jest ono skierowane nie tyle do wojskowych, ile do wyborców. Jacques przekonuje, że obecna większość od 2017 roku konsekwentnie odbudowuje potencjał militarny państwa po dekadach niedoinwestowania.

W ten sposób powstaje polityczna narracja, która może odegrać znaczącą rolę w kampanii prezydenckiej. Jej podstawowym przesłaniem jest ciągłość państwa. Obóz prezydencki chce przekonać Francuzów, że nie proponuje nagłego zwrotu ani doraźnych reakcji, lecz realizuje wieloletni plan modernizacji sił zbrojnych.

Siła państwa jako warunek wiarygodności

Drugą osią tekstu jest przekonanie, że bezpieczeństwo zaczyna się od siły. Najbardziej zapamiętywanym fragmentem artykułu jest zdanie: „Aby być wysłuchanym, trzeba budzić respekt, a aby budzić respekt, trzeba być silnym.”

To nie tylko komentarz dotyczący armii. To wizja miejsca Francji w świecie.

Według Jacquesa państwo może skutecznie bronić swoich interesów tylko wtedy, gdy dysponuje realną siłą odstraszania. Autor wymienia kolejne obszary, które mają decydować o tej sile: odstraszanie nuklearne, amunicję, drony, obronę przeciwlotniczą, zdolności do prowadzenia uderzeń dalekiego zasięgu, przestrzeń kosmiczną, sztuczną inteligencję oraz walkę elektromagnetyczną.

Nie chodzi więc wyłącznie o zwiększenie liczby żołnierzy czy zakup nowego uzbrojenia. Chodzi o utrzymanie pozycji Francji jako jednego z niewielu europejskich państw zdolnych do samodzielnego działania na poziomie strategicznym.

Krytyka wyborczej licytacji

Najbardziej polityczny fragment tekstu pojawia się jednak wtedy, gdy Jacques przechodzi do kampanii prezydenckiej.

Nie wymienia nazwisk, ale trudno nie zauważyć, że odpowiada na coraz liczniejsze propozycje radykalnego zwiększania wydatków wojskowych zgłaszane przez uczestników debaty publicznej. Autor doskonale zdaje sobie sprawę z kontekstu politycznego swojej publikacji.

„Ustawy o programowaniu wojskowym nie tworzy się w pośpiechu. To praca wymagająca najwyższej precyzji” – pisze. I przypomina, że budowa nowoczesnej armii nie polega na dopisywaniu kolejnych miliardów euro do budżetu. Modernizacja sił zbrojnych wymaga planowania, infrastruktury, przemysłu obronnego, utrzymania sprzętu oraz przygotowania ludzi.

To polemika z polityczną logiką szybkich obietnic składanych w czasie kampanii wyborczej.

Kolejny rozdział walki o wiarygodność

Najnowszy tekst Jean-Michela Jacquesa warto czytać przede wszystkim jako dokument polityczny. Pokazuje on, że obóz Emmanuela Macrona zamierza wejść do kampanii prezydenckiej z przekazem opartym na odpowiedzialności państwowej, doświadczeniu i długofalowym planowaniu. Ma to znaczenie dla całej rywalizacji o Pałac Elizejski.

Jordan Bardella od lat buduje swój przekaz wokół suwerenności i bezpieczeństwa. Marine Le Pen uczyniła z tych tematów jeden z fundamentów swojej działalności politycznej. Bruno Retailleau konsekwentnie akcentuje kwestie porządku publicznego, autorytetu państwa i ochrony granic. Gabriel Attal coraz częściej podejmuje temat bezpieczeństwa wewnętrznego i walki z przestępczością.

Tekst Jacquesa pokazuje, że również obóz prezydencki chce uczynić bezpieczeństwo jednym z głównych tematów kampanii.

Nie chodzi już wyłącznie o gospodarkę, transformację energetyczną czy politykę społeczną. Coraz wyraźniej widać, że jednym z najważniejszych pytań wyborów prezydenckich 2027 będzie to, kto potrafi zapewnić Francji bezpieczeństwo w świecie gwałtownie zmieniających się układów sił.

Dlatego artykuł przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych należy traktować jako coś więcej niż komentarz do budżetu wojskowego. Jest on zapowiedzią jednego z najważniejszych sporów nadchodzącej kampanii. Sporu o to, kto będzie najbardziej wiarygodnym gwarantem siły francuskiego państwa i jego miejsca w świecie.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 25 czerwca 2026