Czy następny prezydent Francji będzie musiał podnieść wiek emerytalny?

Francja dopiero zaczyna uświadamiać sobie skalę zmian demograficznych, które będą kształtować życie społeczne i gospodarcze kraju przez kolejne dekady. Najnowsze prognozy INSEE pokazują, że liczba mieszkańców poniżej 45. roku życia zmniejszy się do 2070 roku o niemal 9 milionów osób, podczas gdy liczba seniorów wzrośnie o prawie 6 milionów. Teraz kolejne ostrzeżenie płynie z Rady ds. Orientacji Emerytalnej (COR), która przewiduje znacznie szybsze pogarszanie się sytuacji finansowej systemu emerytalnego, niż zakładano jeszcze kilka lat temu. Więcej analiz poświęconych przyszłości Francji znaleźć można w naszym kompendium dotyczącym wyborów prezydenckich we Francji.
Francuski system emerytalny coraz głębiej w deficycie
Według najnowszego raportu COR francuski system emerytalny pozostanie deficytowy przez kolejne dekady, jeśli nie zostaną podjęte nowe działania reformujące. Już dziś znajduje się on pod presją wynikającą ze starzenia się społeczeństwa, a prognozy wskazują, że problem będzie się pogłębiał.
W 2030 roku deficyt systemu ma wynieść 6,8 miliarda euro. Jednak prawdziwa skala wyzwania ujawnia się dopiero w dłuższej perspektywie. Według raportu do 2070 roku deficyt może wzrosnąć nawet dwunastokrotnie, osiągając poziom odpowiadający 2,4 proc. produktu krajowego brutto. Jednocześnie wydatki emerytalne mogłyby sięgnąć 15,3 proc. PKB.
To już nie jest wyłącznie debata o wysokości świadczeń. To pytanie o zdolność państwa do finansowania jednego z najważniejszych elementów francuskiego modelu społecznego.
Demografia staje się problemem finansów publicznych
Jeszcze niedawno dyskusja o starzeniu się społeczeństwa miała przede wszystkim wymiar społeczny. Dziś coraz wyraźniej widać jej konsekwencje gospodarcze.
COR oparł swoje wyliczenia na nowych prognozach INSEE. Zakładają one dalszy spadek dzietności do poziomu 1,45 dziecka na kobietę oraz utrzymanie wysokiego dodatniego salda migracyjnego. Mimo to liczba mieszkańców Francji po 2037 roku ma zacząć spadać.
Równocześnie będzie rosła liczba osób pobierających świadczenia emerytalne. Relacja między osobami aktywnymi zawodowo a seniorami już dziś jest znacznie mniej korzystna niż kilkanaście lat temu. W 2009 roku na jedną osobę mającą ponad 65 lat przypadało 3,6 osoby w wieku od 20 do 64 lat. W roku 2025 wskaźnik ten spadł już do 2,5.
To właśnie ten proces powoduje coraz większe napięcia w systemie opartym na zasadzie solidarności międzypokoleniowej, w którym składki pracujących finansują emerytury poprzednich pokoleń.
Reforma Élisabeth Borne i jej polityczne konsekwencje
Jednym z najważniejszych elementów francuskiej debaty ostatnich lat była reforma emerytalna przeprowadzona przez rząd Élisabeth Borne. Podwyższenie wieku emerytalnego wywołało protesty społeczne, wielomiesięczne demonstracje i jeden z najpoważniejszych kryzysów politycznych prezydentury Emmanuela Macrona.
Według COR właśnie wydłużanie aktywności zawodowej pozostaje jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczania skutków starzenia się społeczeństwa. Dzięki temu więcej osób pozostaje na rynku pracy, zwiększają się wpływy ze składek, a jednocześnie maleje liczba świadczeń wypłacanych przez państwo.
To dlatego temat emerytur prawdopodobnie powróci do centrum debaty publicznej podczas kampanii prezydenckiej 2027 roku.
Trzy rozwiązania i trzy polityczne ryzyka
Raport COR wskazuje trzy podstawowe sposoby przywrócenia równowagi systemowi.
Pierwszym jest ograniczenie wydatków emerytalnych poprzez wolniejszy wzrost świadczeń.
Drugim jest zwiększenie składek płaconych przez pracowników lub pracodawców.
Trzecim jest dalsze podnoszenie wieku emerytalnego.
Każde z tych rozwiązań wiąże się jednak z poważnymi kosztami politycznymi. Obniżanie realnej wartości emerytur budzi sprzeciw seniorów. Wyższe składki oznaczają większe obciążenia dla pracowników i przedsiębiorstw. Z kolei wydłużanie aktywności zawodowej regularnie wywołuje protesty społeczne.
Według analiz przywoływanych przez COR jedynie dalsze podnoszenie wieku emerytalnego ma charakter korzystny dla wzrostu gospodarczego i stabilności systemu.
W stronę wieku emerytalnego wynoszącego 67,6 roku
Najbardziej uderzający wniosek raportu dotyczy właśnie wieku emerytalnego.
Gdyby równowaga systemu miała zostać osiągnięta wyłącznie za pomocą tego instrumentu, wiek przechodzenia na emeryturę musiałby wzrosnąć do 67,6 roku w 2070 roku.
Ta liczba pokazuje skalę wyzwań stojących przed Francją. Nie oznacza ona oczywiście, że taki scenariusz zostanie przyjęty. Pokazuje jednak, jak głęboka staje się luka między liczbą osób finansujących system a liczbą osób korzystających ze świadczeń.
Temat, którego nie unikną kandydaci w wyborach 2027
Jordan Bardella, Marine Le Pen, Édouard Philippe, Bruno Retailleau, Gabriel Attal czy Jean-Luc Mélenchon różnią się w wielu kwestiach dotyczących przyszłości Francji. Jednak niezależnie od politycznych sporów każdy z kandydatów będzie musiał odpowiedzieć na te same pytania.
Jak finansować emerytury w starzejącym się społeczeństwie?
Jak utrzymać równowagę finansów publicznych?
Jak zwiększyć liczbę osób aktywnych zawodowo?
Jak pogodzić oczekiwania młodszych pokoleń z rosnącą liczbą seniorów?
To właśnie dlatego raport COR ma znaczenie wykraczające daleko poza sam system emerytalny. W rzeczywistości opisuje on jedno z największych wyzwań, z jakimi będzie musiał zmierzyć się prezydent wybrany w 2027 roku.
Wybory 2027 i przyszłość francuskiego modelu społecznego
Przez dziesięciolecia Francja budowała jeden z najbardziej rozbudowanych systemów ochrony społecznej na świecie. Dzisiejsze prognozy pokazują jednak, że model ten będzie musiał dostosować się do nowej rzeczywistości demograficznej.
Dlatego pytanie o przyszłość emerytur nie jest już wyłącznie debatą o wieku zakończenia pracy zawodowej. Coraz bardziej staje się pytaniem o przyszłość francuskiego państwa opiekuńczego oraz o to, jaką Francję odziedziczy kolejny gospodarz Pałacu Elizejskiego.
Arkadiusz Jordan
Paryż






