Dlaczego Francja nadal fascynuje świat?

Nadchodzące wybory prezydenckie we Francji w roku 2027 będą miały miejsce w atmosferze głębokiego kryzysu politycznego, społecznego i cywilizacyjnego. Nad Sekwaną coraz częściej mówi się o rozpadzie wspólnoty narodowej, kryzysie republiki, osłabieniu państwa i utracie dawnych pewników. Jednocześnie jednak Francja nadal pozostaje jednym z niewielu krajów świata, które wciąż wywołują fascynację wykraczającą daleko poza własne granice.
Francja pozostaje czymś więcej niż państwem
To paradoks współczesnej Francji. Państwo pogrążone w sporach politycznych i społecznych nadal pozostaje symbolem idei, kultury, stylu życia, ambicji politycznej i wyobraźni cywilizacyjnej Zachodu. Francja nadal przyciąga uwagę świata, ponieważ przez stulecia była czymś więcej niż zwykłym państwem narodowym. Była projektem intelektualnym, politycznym i kulturowym.
To właśnie dlatego debata o przyszłości Francji tak bardzo interesuje również Europę. Bo pytanie o Francję coraz częściej staje się pytaniem o przyszłość samego Zachodu.
Francja stworzyła nowoczesną wyobraźnię polityczną Europy
Niewiele państw wywarło równie silny wpływ na nowoczesną Europę jak Francja. To właśnie stąd wyszły idee republiki, obywatelstwa, praw człowieka, świeckiego państwa i nowoczesnego modelu politycznego. Francja przez dekady była centrum europejskiej debaty intelektualnej i politycznej.
Paryż pozostawał miejscem narodzin wielkich idei, filozofii politycznej oraz sporów definiujących współczesny Zachód. To właśnie dlatego nawet dziś kryzys Francji budzi tak silne emocje. Upadek lub osłabienie Francji oznaczałoby bowiem symboliczne osłabienie samego europejskiego projektu cywilizacyjnego.
Eryk Mistewicz na łamach „Wszystko co Najważniejsze” zauważał, że Francja pozostaje „najważniejszym krajem wykuwania idei, filozofii politycznej, raison d’être Europy”. Podkreślał również, że właśnie dlatego Polska powinna traktować Francję jako jednego z najważniejszych partnerów strategicznych w Europie.
Concorde, TGV i Charles de Gaulle były symbolami francuskiej ambicji
Francja fascynowała świat nie tylko kulturą i filozofią polityczną. Przez dekady była również symbolem technologicznej odwagi i państwowej ambicji.
Concorde pozostaje do dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli europejskiej nowoczesności. Supersoniczny samolot pasażerski był czymś więcej niż projektem technologicznym. Stał się symbolem przekonania, że Europa — a szczególnie Francja — może konkurować z największymi potęgami świata również w najbardziej zaawansowanych technologiach.
Podobną rolę odegrało TGV, które zrewolucjonizowało europejską kolej dużych prędkości i stało się jednym z symboli nowoczesnego państwa francuskiego. Lotnisko Charles de Gaulle pod Paryżem również nie było wyłącznie wielkim hubem komunikacyjnym. Miało symbolizować Francję otwartą na świat, nowoczesną i globalną.
Francuskie państwo przez dekady budowało swoją siłę wokół wielkich projektów narodowych. To właśnie dlatego współczesny kryzys Francji tak często interpretowany jest nad Sekwaną jako kryzys utraconej ambicji.
Francja nadal pozostaje mocarstwem nuklearnym
Pomimo wszystkich kryzysów Francja nadal posiada atrybuty wielkiego mocarstwa. To jedyne państwo Unii Europejskiej posiadające broń atomową oraz stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
Francuska armia pozostaje jedną z najważniejszych sił militarnych Zachodu. Lotniskowiec „Charles de Gaulle”, siły nuklearne i zdolność prowadzenia samodzielnych operacji wojskowych nadal czynią z Francji państwo o globalnych ambicjach strategicznych.
To bardzo ważne również symbolicznie. Francja od czasów Charles’a de Gaulle’a budowała swoją politykę wokół idei strategicznej niezależności. Nad Sekwaną bardzo silne pozostaje przekonanie, że Francja nie może być jedynie jednym z wielu państw Zachodu.
Właśnie dlatego pytanie o przyszłość Francji nie jest tam wyłącznie pytaniem gospodarczym czy społecznym. Dotyczy samej idei państwa zdolnego do wielkości.
Emmanuel Macron próbował przywrócić Francji rolę centrum Europy
Od początku swojej prezydentury Emmanuel Macron próbował odbudować polityczną siłę Francji i jej pozycję jako głównego motoru Europy. W tekstach publikowanych m.in. na łamach „Wszystko co Najważniejsze” wielokrotnie ostrzegał przed marginalizacją Europy wobec Stanów Zjednoczonych i Chin.
Francuski prezydent próbował przekonywać, że Europa musi odzyskać strategiczną niezależność oraz zdolność samodzielnego działania. W praktyce oznaczało to również próbę odbudowy francuskiego przywództwa na kontynencie.
Jednocześnie Macron doskonale rozumiał, że współczesna Francja przeżywa kryzys pewności siebie i kryzys wspólnoty narodowej. Problem polega jednak na tym, że projekt odbudowy francuskiego centrum politycznego coraz wyraźniej napotyka opór wewnątrz samego społeczeństwa.
Eryk Mistewicz: „Francuzi muszą odzyskać dumę”
Bardzo mocno wybrzmiewa to również w tekście Eryka Mistewicza opublikowanym w „Le Figaro”, a następnie udostępnionym w języku polskim na łamach „Wszystko co Najważniejsze”. Autor pisał tam, że „Francuzi muszą dziś odzyskać dumę i poczucie bezpieczeństwa”. Podkreślał również, że „duma dla francuskiej duszy to coś równie ważnego, jak wolność dla duszy Polaków”.
Mistewicz zwracał uwagę, że współczesna Francja stopniowo traci wielkie idee i poczucie wspólnego celu. Ostrzegał jednak również, że „trzeba ten ogień rozpalić na nowo”.
To bardzo ważna intuicja. Współczesny kryzys Francji coraz częściej interpretowany jest bowiem nie tylko jako kryzys gospodarczy czy polityczny, ale przede wszystkim jako kryzys wyobraźni narodowej oraz utrata wiary we własną wyjątkowość.
Francja nadal fascynuje kulturą codzienności
W swoim wcześniejszym tekście Eryk Mistewicz pisał również o tym, że Francja fascynuje „arystokracją rozumu”, kulturą rozmowy, rytuałami codzienności oraz szacunkiem dla idei i debaty publicznej. Wspominał francuskie księgarnie, paryskie kawiarnie oraz kulturę intelektualną, która przez dekady stanowiła fundament francuskiej miękkiej siły.
To bardzo ważne, ponieważ pokazuje, że siła Francji nigdy nie opierała się wyłącznie na gospodarce czy armii. Francja fascynowała świat również stylem życia, kulturą, sposobem prowadzenia debaty i przekonaniem, że polityka może być przestrzenią wielkich idei.
Właśnie dlatego kryzys Francji budzi dziś tak silne emocje. Coraz więcej Europejczyków ma bowiem poczucie, że wraz z osłabieniem Francji słabnie także pewna wizja samej Europy.
Wybory 2027 będą również walką o francuską duszę
Coraz więcej wskazuje na to, że wybory prezydenckie we Francji na wiosnę 2027 będą czymś więcej niż zwyką kampanią wyborczą. Mogą stać się starciem różnych wizji samej Francji.
Stawką będzie nie tylko przyszłość Pałacu Elizejskiego. Znacznie ważniejsze może okazać się pytanie, czy Francja odzyska zdolność inspirowania Europy i świata, czy też pogłębi kryzys własnej tożsamości oraz własnej ambicji historycznej.
Bo Francja nadal fascynuje świat właśnie dlatego, że przez stulecia była czymś więcej niż państwem. Była obietnicą wielkości, idei i politycznej wyobraźni.
Arkadiusz Jordan
Paryż





