Jordan BARDELLA w Polsce. Kandydat na prezydenta Francji o NATO, Rosji i migracji

Jordan Bardella w Polsce. Kandydat na prezydenta Francji o NATO Rosji i migracji

Przewodniczący prawicowego Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella przygotowuje się do podróży do Polski. W związku z tą wizytą udzielił wywiadu Politico, w którym mówił o polityce międzynarodowej, przyszłości Unii Europejskiej oraz relacjach polsko-francuskich.

AKTUALIZACJA 20.06.2026: Relacja po wizycie [LINK].

Jordan Bardella wybiera się do Polski

Jordan Bardella należy dziś do głównych kandydatów w wyborach prezydenckich we Francji, które odbędą się w 2027 roku.

7 lipca 2026 roku paryski sąd apelacyjny ma ogłosić decyzję dotyczącą politycznej przyszłości Marine Le Pen, historycznej liderki Zjednoczenia Narodowego. Sprawa dotyczy zarzutów dotyczących wykorzystywania środków Parlamentu Europejskiego do finansowania działalności partyjnej Zjednoczenia Narodowego. Jeżeli utrzymany zostanie wyrok zakazujący Marine Le Pen ubiegania się o urząd prezydenta, będzie ona zmuszona wskazać Jordana Bardellę, obecnego przewodniczącego partii oraz lidera grupy Patriotów dla Europy w Parlamencie Europejskim, jako kandydata Zjednoczenia Narodowego w wyborach prezydenckich. Obecne sondaże dają mu od 30 do 35 proc. głosów w pierwszej turze i gwarantują udział w drugiej.

Przed podróżą do Polski, zaplanowaną na czwartek 18 i piątek 19 czerwca 2026 roku, podczas której odwiedzi granicę polsko-białoruską i zapozna się z sytuacją związaną z kryzysem migracyjnym wywołanym przez działania władz białoruskich, Jordan Bardella udzielił wywiadu dziennikarce Marion Solletty z Politico. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim spraw międzynarodowych: relacji polsko-francuskich, bezpieczeństwa wschodniej flanki Unii Europejskiej i NATO oraz kierunku, w jakim zmierzają instytucje europejskie.

Jordan Bardella o Polsce

Ważnym elementem rozmowy dla Politico była Polska. Jordan Bardella przypomniał, że Polska jest szóstą gospodarką Unii Europejskiej, że znajduje się na pierwszej linii walki z nielegalną imigracją oraz że oba kraje łączą wielowiekowe więzi historyczne. Podkreślił, że rozumie przyczyny silnego sojuszu Polski ze Stanami Zjednoczonymi, który przez dekady był gwarancją bezpieczeństwa i przynależności do świata zachodniego. Jednocześnie opowiedział się za pogłębieniem współpracy polsko-francuskiej w dziedzinie obronności, tak aby Warszawa była przygotowana na ewentualne ograniczenie amerykańskiej obecności w Europie.

„Ta podróż do Polski jest gestem solidarności wobec kraju, który doświadcza powrotu rosyjskich ambicji imperialnych na swoich wschodnich granicach” – oświadczył Jordan Bardella.

Francja pod rządami prawicy obroni swoich sojuszników

Zapytany o swój stosunek do NATO, młody polityk, urodzony w 1995 roku, zapewnił, że nie zamierza wyprowadzać Francji z Sojuszu Północnoatlantyckiego i że będzie respektował zobowiązania obronne łączące Francję z państwami wschodniej flanki NATO.

Nie wykluczył jednak wycofania Francji ze zintegrowanych struktur wojskowych NATO, tak jak uczynił to generał Charles de Gaulle w 1966 roku. Jak tłumaczył, miałoby to pozwolić Francji odzyskać większą swobodę działania dyplomatycznego i wojskowego. Zastrzegł jednak, że taki krok mógłby zostać rozważony dopiero po ustaniu zagrożenia wojną na wschodniej granicy Europy.

Jednym z najważniejszych punktów wizyty Jordana Bardelli w Polsce będzie pobyt na granicy polsko-białoruskiej.

„To miejsce jest symbolem presji migracyjnej organizowanej przez państwo białoruskie, ale także przykładem szantażu dyplomatycznego prowadzonego przez Rosję” – podkreślił, chwaląc Polskę za ochronę wschodniej granicy Unii Europejskiej.

Dodał również, że Rosja Władimira Putina stanowi „wielowymiarowe zagrożenie” dla interesów Europy i Francji, wskazując między innymi na działalność rosyjskiej Grupy Wagnera w Afryce, która – jak zaznaczył – otwarcie uderza w interesy francuskie.

Przywódcza kluczowa rola Francji

Zdaniem Jordana Bardelli Francja musi odzyskać swoją przywódczą pozycję w Europie, aby skuteczniej bronić zarówno własnych interesów, jak i interesów całego kontynentu.

„Przywódcza rola Francji jest kluczowa, aby osiągnąć pokój u bram Europy i stworzyć gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, pozwalające jej chronić swoją suwerenność i integralność terytorialną” – ocenił Jordan Bardella.

Jeden z faworytów wyborów prezydenckich podkreślił również, że „obrona żywotnych interesów Francji nie kończy się na granicach naszego kraju”. Dlatego też Francja rządzona przez Zjednoczenie Narodowe zamierza wywiązywać się ze swoich zobowiązań wobec sojuszników.

„W tym celu należy zwiększyć wysiłek Francji na rzecz odbudowy potencjału wojskowego, zgodnie z celem NATO zakładającym przeznaczanie 3 proc. PKB na obronność” – oświadczył.

Zapowiedział także utrzymanie francuskiego zaangażowania na wschodniej flance NATO, w tym obecności wojskowej w państwach bałtyckich oraz w Rumunii.

Krytyka Komisji Europejskiej

Jordan Bardella bardzo krytycznie ocenił kierunek obrany przez instytucje europejskie. Opowiedział się za gaullistowską koncepcją Europy Narodów, opartą na współpracy suwerennych państw, również w dziedzinie obronności, ale bez politycznej i ideologicznej ingerencji Komisji Europejskiej.

„Obecna filozofia Komisji jest antydemokratyczna i przestarzała” – stwierdził.

Według niego instytucje europejskie wykorzystują kolejne transfery kompetencji do narzucania państwom członkowskim licznych regulacji środowiskowych oraz polityki sprzyjającej imigracji.

„Normy środowiskowe związane z Zielonym Ładem paraliżują nasz przemysł i osłabiają nasze zdolności obronne” – ocenił.

Zgodnie z programem Jordana Bardelli przyszłość Europy wymaga głębokiej reformy obecnych struktur unijnych. Nie opowiada się on za wyjściem Francji z Unii Europejskiej, lecz za głęboką reformą jej obecnego modelu funkcjonowania.

Jak stwierdził, celem jest przywrócenie znaczenia narodom, granicom, interesom narodowym i suwerenności państw.

„Narody europejskie muszą wziąć sprawy w swoje ręce i zadbać o własne interesy. Dotyczy to choćby energetyki jądrowej, wobec której Komisja Europejska przez lata prowadziła politykę niechęci” – podkreślił.

Według niego jest to tym bardziej konieczne, że Stany Zjednoczone oczekują dziś od Europejczyków większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo i zdolności obronne.

Zagrożenie masową imigracją

Jordan Bardella wskazał również na zagrożenia, które – jego zdaniem – niesie masowa imigracja z krajów Afryki i świata muzułmańskiego.

„Wielu ludzi na świecie jest przerażonych tym, co dzieje się dziś w europejskich stolicach z powodu masowej imigracji i niezdolności naszych rządów do kontrolowania napływu migrantów” – stwierdził.

„Chcemy, aby Europa pozostała Europą, a Francja pozostała Francją” – dodał przewodniczący Zjednoczenia Narodowego.

W jego ocenie przyszłość Europy Środkowej będzie zależała od zdolności państw regionu do wzmacniania bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO i Unii Europejskiej, utrzymania świadomości zagrożenia ze strony Rosji, obrony suwerenności narodowej wobec tendencji centralizacyjnych w Brukseli, rozwijania współpracy gospodarczej i technologicznej oraz ochrony historycznej i kulturowej tożsamości narodów europejskich.

Nathaniel Garstecka

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 czerwca 2026