Jordan BARDELLA o Polsce. Co faworyt wyborów prezydenckich mówi o Polakach, Ukrainie i Rosji?

Jordan Bardella o Polsce

Jordan Bardella należy dziś do czołówki kandydatów mających największe szanse na objęcie Pałacu Elizejskiego po wyborach prezydenckich w 2027 r. Przewodniczący Zjednoczenia Narodowego nie jest jednak politykiem, który często pojawia się w polskiej debacie publicznej. Tym bardziej interesujące jest to, że gdy mówi o Polsce, czyni to zazwyczaj w sposób pozytywny, wręcz z pewnego rodzaju fascynacją naszymi dokonaniami.

AKTUALIZACJA 20.06.2026: Relacja po wizycie w Polsce [LINK]

.W wypowiedziach publicznych Jordana Bardelli Polska staje się przykładem skutecznej ochrony granic, symbolem dynamicznego rozwoju gospodarczego, a także jednym z państw, które – wpierw za sprawą swojego prezydenta, a następnie swojego prezydenta – mają odwagę prowadzić własną politykę w ramach Unii Europejskiej.

W ostatnich latach Jordan Bardella wielokrotnie odwoływał się do polskich doświadczeń, wskazując je jako argument w sporach toczonych we Francji. W ten sposób Polska, także w debatach i wywiadach, stała się jednym z najczęściej przywoływanych przez niego państw Europy Środkowej.

Jordan Bardella jako jeden z pierwszych pogratulował Karolowi Nawrockiemu

Po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w Polsce Jordan Bardella nie ukrywał satysfakcji. Lider Zjednoczenia Narodowego jako jeden z pierwszych opublikował gratulacje dla nowego prezydenta Polski, podkreślając, że Polacy dokonali demokratycznego wyboru i potwierdzili przywiązanie do własnej suwerenności.

Nie był to wyłącznie gest kurtuazyjny. W rzeczywistości wpisywał się on w szerszą narrację prowadzoną przez Jordana Bardellę i jego bezpośrednio otoczenie. Dla Bardelli wynik polskich wyborów był kolejnym sygnałem, że w Europie rośnie znaczenie ugrupowań podkreślających znaczenie państwa narodowego, kontroli granic oraz demokratycznej odpowiedzialności wobec obywateli.

W tym sensie zwycięstwo Karola Nawrockiego zostało przez Bardellę odczytane nie tylko jako wydarzenie polskie, ale również europejskie. W wypowiedziach prasowych, radiowych i telewizyjnych tuż po elekcji w Polsce podkreślał, że wybór dokonany przez Polaków pokazuje kierunek zmian zachodzących na kontynencie.

Polska jako wzór ochrony granic

Najmocniejsze i najczęściej cytowane wypowiedzi Jordana Bardelli dotyczą jednak kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej.

Kiedy Europa obserwowała wydarzenia na wschodniej granicy Unii Europejskiej, Bardella wielokrotnie stawał po stronie Warszawy. Twierdził, że Polska znalazła się pod presją migracyjną organizowaną przez reżim Aleksandra Łukaszenki, a sytuację na granicy określał mianem „inwazji”.

Dla francuskiego polityka wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej stały się dowodem na to, że migracja może być wykorzystywana jako narzędzie presji geopolitycznej. W jego wypowiedziach Polska nie występowała jako państwo łamiące europejskie wartości, lecz jako kraj broniący całej Unii Europejskiej przed destabilizacją.

Ten sposób myślenia jest zresztą zbieżny z jednym z najważniejszych tematów zbliżającej się dużymi krokami kampanii prezydenckiej 2027 r. – opisywanych na łamach „Wszystko co Najważniejsze”. Badania opinii publicznej pokazują bowiem, że kwestie bezpieczeństwa, migracji i kontroli granic należą dziś do najważniejszych problemów wskazywanych przez Francuzów. W tym kontekście Polska jest dla Bardelli przykładem państwa, które nie czeka na decyzje instytucji międzynarodowych, lecz samodzielnie podejmuje działania w obronie własnego bezpieczeństwa.

Dla osób znających język francuski polecam wywiad z Jordanem Bardellą w RTL: „Jordan Bardella sur RTL : „La Pologne subit une invasion” / „Polska jest przedmiotem inwazji” [LINK]

Jordan Bardella zafascynowany „cudem gospodarczym” wypracowanym przez Polaków

Jeszcze ciekawsze są wypowiedzi Bardelli dotyczące gospodarki.

Przez dziesięciolecia Francja była dla wielu państw Europy Środkowej symbolem dobrobytu i rozwoju. Dziś jednak część francuskich polityków coraz częściej z niepokojem obserwuje tempo wzrostu gospodarczego krajów takich jak Polska.

Jordan Bardella należy do tych polityków, którzy regularnie wykorzystują polski przykład w debacie publicznej na temat stanu francuskiej gospodarki. Szczególnie często odwołuje się do decyzji Warszawy dotyczących obniżenia podatków i VAT-u na paliwa. W jego opinii działania podjęte przez Polskę pokazują, że państwo może reagować na kryzysy gospodarcze poprzez zmniejszanie obciążeń fiskalnych.

Jeszcze dalej idą jego wypowiedzi dotyczące poziomu życia.

Jordan Bardella wielokrotnie ostrzegał we francuskich mediach i na wiecach, że przy utrzymaniu obecnych trendów przeciętny Polak może w najbliższych latach stać się bogatszy od przeciętnego Francuza. Dla Bardelli Polska nie jest już krajem doganiającym Zachód. Coraz częściej przedstawia ją jako państwo, które może stać się przykładem dla samej Francji.

.Kilka lat temu podobne stwierdzenie zostałoby uznane we Francji za polityczną prowokację. Dziś coraz częściej pojawia się ono w analizach ekonomicznych dotyczących różnic w dynamice wzrostu gospodarczego między Europą Zachodnią a Europą Środkową.

Nic też dziwnego, że zarówno Bardella, jak i inni kandydaci obozu szeroko pojętej prawicy (jak Bruno Retailleau, Laurent Wauquiez, Sarah Knafo czy Éric Zemmour) często przywołują Polskę i Polaków w debatach we Francji. Wielu z nich darzy Polaków szczerą sympatią. Ich teksty utrzymane w takiej właśnie tonacji publikujemy zresztą dosyć często na ”Wszystko co Najważniejsze”.

Jordan Bardella o Ukrainie

Jednym z najważniejszych tematów kampanii prezydenckiej 2027 r. pozostaje wojna na Ukrainie.

Na łamach „Wszystko co Najwazniejsze” autorzy wielokrotnie analizowali ewolucję stanowiska francuskiej prawicy wobec rosyjskiej agresji. Jordan Bardella prezentuje stanowisko bardziej złożone, niż często przedstawiają to jego przeciwnicy polityczni.

Lider Zjednoczenia Narodowego jednoznacznie potępił rosyjską inwazję na Ukrainę, ale szczególnie w ostatnim czasie, opowiada się za ograniczaniem pomocy dla Kijowa. Jednocześnie podkreśla, że wsparcie dla Ukrainy nie powinno prowadzić do bezpośredniego zaangażowania militarnego Francji w konflikt.

W ostatnim wywiadzie dla „Le Point” Jordan Bardella podkreślił, że chce „pomagać Ukrainie”, ale jednocześnie odrzuca możliwość dalszego finansowania Kijowa pieniędzmi „których Francja nie ma”.

W jego wypowiedziach powraca przekonanie, że rolą przyszłego prezydenta Francji będzie obrona interesów własnego państwa przy jednoczesnym wspieraniu Ukrainy w walce o niepodległość. W wywiadzie dla „Le Point” deklaruje, że „potępia naruszenie integralności terytorialnej Ukrainy” przez Rosję, ale równocześnie apeluje o jak najszybsze rozpoczęcie negocjacji pokojowych i ostrzega przed ryzykiem „ukrytej wojny” między Europą a Rosją.

To stanowisko znajduje poparcie części francuskiego społeczeństwa, które wspiera Ukrainę, ale jednocześnie obawia się rozszerzenia wojny.

Jordan Bardella o Rosji

Pytanie o Rosję należy do najtrudniejszych wyzwań politycznych stojących dziś przed Zjednoczeniem Narodowym.

Przez wiele lat przeciwnicy partii przypominali jej dawne kontakty z Moskwą oraz bardziej ugodowe stanowisko wobec Kremla. Jordan Bardella stara się jednak budować własny wizerunek, odmienny od szeroko komentowanych zachowań Marine Le Pen w poprzednich dekadach.

W wystąpieniach Jordana Bardelli Rosja przedstawiana jest jako państwo odpowiedzialne za agresję przeciwko Ukrainie oraz za destabilizację europejskiego bezpieczeństwa. Jednocześnie Bardella podkreśla konieczność zachowania przez Francję strategicznej niezależności i prowadzenia polityki odpowiadającej przede wszystkim interesom narodowym.

To właśnie połączenie twardego podejścia do kwestii bezpieczeństwa z akcentowaniem francuskiej suwerenności stało się jednym z filarów programu politycznego Zjednoczenia Narodowego i Jordana Bardelli.

Od Jean-Marie Le Pena do Jordana Bardelli

Analizując stosunek francuskiej skrajnej prawicy do Polski, trudno nie dostrzec zmiany pokoleniowej.

Jean-Marie Le Pen reprezentował pokolenie polityków ukształtowanych przez podział Europy na Wschód i Zachód. Marine Le Pen rozpoczęła proces głębokiej przebudowy własnego ugrupowania i stopniowego otwierania się na współpracę z państwami Europy Środkowej. Na jej postawie cień rzuciły jednak jej relacje z Rosją.

Jordan Bardella wybiera inną drogę, interesującą z punktu widzenia analityków znad Wisły. Wsłuchując się w jego wypowiedzi zauważymy, że Polska nie jest dla Bardelli egzotycznym państwem znajdującym się na obrzeżach Europy. Więcej: w jego narracji staje się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla współczesnej debaty o bezpieczeństwie, migracji, gospodarce i przyszłości Unii Europejskiej.

To właśnie dlatego wypowiedzi Bardelli o Polsce są tak interesujące. Mówią bowiem nie tylko o naszym kraju, lecz również o tym, jak część francuskiej klasy politycznej postrzega przyszłość Europy.

Jakie są dziś szanse Jordana Bardelli w wyborach 2027?

Według analiz i sondaży regularnie omawianych przez „Wszystko co Najwazniejsze” w dziale „Wybory we Francji” Jordan Bardella pozostaje jednym z głównych faworytów wyborów prezydenckich 2027 r.

Badania opinii publicznej pokazują, że kandydat Zjednoczenia Narodowego jest zdolny do zajęcia pierwszego miejsca w pierwszej turze wyborów. Jednocześnie nie możemy zapominać o specyfice francuskiej kampanii wyborczej, tzw. froncie republikańskim. Najnowsze sondaże wskazują, że jego najgroźniejszym rywalem w drugiej turze może okazać się Édouard Philippe.

Przewagą Jordana Bardelli pozostaje zdolność do skupiania wokół siebie wyborców zainteresowanych tematami migracji, bezpieczeństwa i kosztów życia. To właśnie w tych obszarach francuska opinia publiczna najczęściej wskazuje dziś swoje największe obawy.

Niezależnie od ostatecznego wyniku wyborów jedno wydaje się pewne. Żaden inny kandydat mający dziś realne szanse na Pałac Elizejski nie odwołuje się tak często do doświadczeń Polski jak Jordan Bardella. W świecie francuskiej polityki jest to zjawisko stosunkowo nowe, a jego znaczenie może okazać się większe, niż dziś się wydaje.

Arkadiusz Jordan
Paryż


Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 czerwca 2026