Kto zatrzyma Jordana BARDELLĘ? Najnowszy sondaż przed wyborami 2027

Jordan Bardella sondaże

Na niespełna rok przed wyborami prezydenckimi we Francji jedna liczba dominuje nad wszystkimi innymi: 35 proc. Takie poparcie może dziś uzyskać Jordan Bardella lub Marine Le Pen w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Jeszcze ważniejsza jest jednak inna liczba: 14 punktów. O tyle kandydat Zjednoczenia Narodowego wyprzedza najbliższego rywala. Najnowsze badanie Ifop-Fiducial dla „Le Figaro”, LCI i Sud Radio pokazuje, że walka o pierwsze miejsce staje się coraz mniej wyrównana. Prawdziwa bitwa toczy się dziś o to, kto będzie miał szansę zmierzyć się z Jordanem Bardellą w drugiej turze.

Jordan Bardella 32–35 proc. i przewaga 14 punktów

We wszystkich jedenastu scenariuszach badanych przez Ifop kandydat Zjednoczenia Narodowego pozostaje zdecydowanym liderem. Niezależnie od tego, czy kandydować będzie Marine Le Pen, czy Jordan Bardella, ugrupowanie osiąga od 32 do 35 proc. deklarowanych głosów.

To potwierdza zjawisko opisywane już wielokrotnie na łamach „Wszystko co Najwazniejsze”. Francuska prawica narodowa przestała być ruchem protestu, a stała się dla milionów wyborców alternatywą rządzenia. Jordan Bardella korzysta jednocześnie z politycznego dorobku Marine Le Pen i własnego wizerunku przedstawiciela nowego pokolenia polityków.

Największym wyzwaniem dla lidera Zjednoczenia Narodowego nie jest dziś zwycięstwo w pierwszej turze. Pytanie brzmi raczej, czy jego przeciwnicy zdołają zbudować większość przeciwko niemu w drugiej turze.

Édouard Philippe 18–22 proc. Najsilniejszy kandydat centrum

Najwyższe poparcie w obozie postmacronowskim notuje obecnie Édouard Philippe. Były premier może liczyć na wynik od 18 do 22 proc.

Od wielu miesięcy Philippe przedstawiany jest jako najbardziej naturalny spadkobierca części politycznego dorobku Emmanuela Macrona. Opisywany jest jako polityk stabilności, doświadczenia państwowego i umiarkowania. Próbuje przyciągnąć zarówno wyborców centrum, jak i umiarkowanej prawicy.

Mimo wyniku sięgającego 22 proc. pozostaje jednak bardzo daleko za kandydatem Zjednoczenia Narodowego Jordanem Bardellą. To pokazuje skalę przemian zachodzących obecnie na francuskiej scenie politycznej.

Problemy prawne Édouarda Philippe’a sugerują, że jego kandydowanie może nie być w smak kluczowym aktorom francuskiej polityki. Czy ta teza jest uzasadniona, dowiemy się w następnych miesiącach.

Gabriel Attal 16–18,5 proc. i wzrost o 6 punktów

Największą dynamikę spośród głównych kandydatów notuje Gabriel Attal. W porównaniu z lutym jego wynik wzrósł o 6 punktów procentowych.

Jeżeli sam reprezentowałby obóz centrowy, mógłby liczyć na poparcie od 16 do 18,5 proc. Attal jest dziś symbolem młodszego pokolenia polityków związanych z Emmanuelem Macronem. Jego atutami pozostają komunikacja, energia i zdolność docierania do młodszych wyborców.

Jednocześnie to właśnie jego rywalizacja z Édouardem Philippe’em może okazać się jednym z kluczowych czynników całych wyborów. Podział elektoratu centrum może bowiem otworzyć drogę do drugiej tury kandydatowi radykalnej lewicy.

Jean-Luc Mélenchon 13–15 proc. i jedna trzecia najmłodszych wyborców

Jean-Luc Mélenchon pozostaje liderem francuskiej lewicy. Niezależnie od wariantu politycznego zachowuje co najmniej 13 proc. poparcia, a w niektórych konfiguracjach osiąga nawet 15 proc.

Szczególnie imponujące są jego wyniki wśród najmłodszych wyborców. Według badania przekracza czasami jedną trzecią deklarowanych głosów wśród osób głosujących po raz pierwszy.

To potwierdza analizy publikowane na WszystkocoNajwazniejsze.pl. Lider Francji Nieujarzmionej pozostaje politykiem wyjątkowo skutecznym w mobilizowaniu młodych Francuzów wokół radykalnych projektów społecznych, gospodarczych i ekologicznych. Jednocześnie nie potrafi dziś odtworzyć wyniku z 2022 roku, kiedy zdobył 22 proc. głosów i znalazł się bardzo blisko awansu do drugiej tury.

Paradoksalnie największą szansą Mélenchona może okazać się właśnie rozbicie obozu centrum pomiędzy Attala i Philippe’a.

Bruno Retailleau 8–11,5 proc. i odbudowa Republikanów

Bruno Retailleau uzyskuje obecnie od 8 do 11,5 proc. deklarowanych głosów.

Szef Republikanów reprezentuje nurt konserwatywny, który koncentruje się na bezpieczeństwie, porządku publicznym, ograniczeniu migracji oraz przywracaniu autorytetu państwa. Na łamach WszystkocoNajwazniejsze.pl coraz częściej przedstawiany jest jako polityk próbujący odbudować znaczenie tradycyjnej francuskiej prawicy po latach kryzysu.

Najlepszy wynik osiąga w scenariuszu, w którym Gabriel Attal samodzielnie reprezentuje centrum. Oznacza to, że część bardziej konserwatywnych wyborców mogłaby wówczas przejść właśnie do obozu Retailleau.

Raphaël Glucksmann 9–12 proc. i François Hollande 8–11 proc.

Poza Jean-Lukiem Mélenchonem najbardziej liczącym się kandydatem lewicy pozostaje Raphaël Glucksmann.

Może liczyć na poparcie od 9 do 12 proc., podczas gdy były prezydent François Hollande uzyskuje od 8 do 11 proc.

Obaj reprezentują bardziej umiarkowaną, socjaldemokratyczną i proeuropejską część lewicy. Żaden z nich nie zbliża się jednak do poziomu pozwalającego realnie myśleć o wejściu do drugiej tury. Rozproszenie lewicy pozostaje jednym z najważniejszych zjawisk obecnej kampanii.

Éric Zemmour 3–4 proc. i Dominique de Villepin 2,5–3 proc.

Jeszcze kilka lat temu Éric Zemmour był jednym z fenomenów francuskiej polityki. Dziś notuje zaledwie od 3 do 4 proc. poparcia, podczas gdy w wyborach 2022 roku zdobył 7,07 proc.

Jeszcze trudniejsza jest sytuacja Dominique’a de Villepina. Były premier notowany jest obecnie na poziomie od 2,5 do 3 proc., choć jeszcze we wrześniu ubiegłego roku przekraczał granicę 5 proc.

Obaj politycy pozostają dziś daleko od poziomu pozwalającego odegrać istotną rolę w walce o Pałac Elizejski.

Najwyższa stawka wyborów prezydenckich 2027

Najważniejszy wniosek z najnowszego sondażu nie dotyczy samego Jordana Bardelli. Dotyczy jego przeciwników.

Jeżeli centrum wystawi jednego silnego kandydata, zachowa szansę na wejście do drugiej tury. Jeżeli Gabriel Attal i Édouard Philippe pójdą do wyborów osobno, mogą otworzyć drogę Jean-Lukowi Mélenchonowi.

Dlatego stawką wyborów prezydenckich 2027 nie jest już tylko pytanie, czy Jordan Bardella wygra pierwszą turę. Coraz ważniejsze staje się pytanie, kto zdoła go zatrzymać w drugiej turze i przekonać Francuzów, że potrafi zaproponować bardziej wiarygodną wizję przyszłości Republiki.

Arkadiusz Jordan
Paryż


Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 maja 2026