Kiedy koniec wojny o Iran?

Kiedy koniec wojny o Iran? Nadchodzące dni będą decydujące dla operacji w Iranie – oświadczył szef Pentagonu Pete Hegseth. Przedstawiciele władz USA wyrazili też niezadowolenie z powodu postawy krajów NATO wobec wojny. Rosnące ceny paliw powodują, że kolejne kraje wprowadzają reglamentację ich sprzedaży.
Kiedy koniec wojny o Iran? Nadchodzące dni będą decydujące
.Na konferencji prasowej w Waszyngtonie Hegseth nie rozwinął wypowiedzi o tym, że nadchodzące dni „będą decydujące” dla wojny, którą od 28 lutego Izrael i USA prowadzą przeciwko Iranowi. Nie sprecyzował też, jak długo jeszcze potrwa wojna oraz zapewnił, że celem Waszyngtonu jest zawarcie porozumienia z Iranem.
Szef resortu, który od września 2025 r. jest równoprawnie nazywany ministerstwem wojny, powtórzył, że celem izraelsko-amerykańskich działań jest m.in. „zniszczenie irańskich pocisków, dronów i marynarki wojennej”. W wywiadzie dla telewizji Al-Dżazira szef dyplomacji USA Marco Rubio potwierdził, że Waszyngton poprzez pośredników prowadzi rozmowy z Teheranem. Zapewnił, że USA „osiągną cele w wojnie w ciągu tygodni, a nie miesięcy”.
W opiniach zarówno sekretarza stanu USA, jak i szefa Pentagonu wprowadzona przez Iran blokada cieśniny Ormuz, która powoduje szybki wzrost cen paliw na całym świecie, jest sprawą wszystkich państw, których to dotyka. Hegseth stwierdził, że „są na świecie kraje, które powinny się przygotować do tego, by również zaangażować się w sprawę tego krytycznego szlaku wodnego”. Rubio wyraził natomiast opinię, że szlak zostanie „w jakiś sposób otwarty”.
Obaj politycy ponownie skrytykowali też kraje NATO, że nie udzielają większego wsparcia w wojnie z Iranem. Hegseth oświadczył, że Biały Dom przygląda się postawie poszczególnych państw Sojuszu wobec amerykańskich próśb o zaangażowanie w działania wokół Ormuzu.
Prezydent Donald Trump zasugerował we wpisie na platformie Truth Social, że państwa, które nie chciały udzielić wsparcia w wojnie z Iranem, a obecnie borykają się z niedoborami ropy naftowej, powinny kupować surowiec od USA lub „wziąć go same z cieśniny Ormuz”.
W osobnym wpisie prezydent USA skrytykował decyzję francuskich władz, które nie zgodziły się na przelot nad swoim terytorium samolotów zmierzających do Izraela, które przewoziły sprzęt wojskowy przeznaczony na wojnę przeciwko Iranowi. Reuters poinformował we wtorek, powołując się na dobrze poinformowane źródła, że Paryż podjął taką decyzję w weekend.
Rząd Włoch przekazał natomiast, że relacje z USA „są mocne i charakteryzuje je pełna i lojalna współpraca, przy poszanowaniu obowiązujących porozumień w sprawie wykorzystania baz wojskowych”. Włoskie media przekazały, że minister obrony Guido Crosetto odmówił lotnictwu USA wykorzystania bazy Sigonella na Sycylii w drodze na Bliski Wschód.
„Włochy działają przy pełnym poszanowaniu obowiązujących porozumień międzynarodowych i zasad przedstawionych przez rząd izbom parlamentu” – napisano w komunikacie gabinetu premier Giorgii Meloni.
O zaprzestanie ataków na kraje regionu i podjęcie konstruktywnych działań dyplomatycznych, w tym o odblokowanie cieśniny Ormuz, zaapelował we wtorek do prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana szef Rady Europejskiej Antonio Costa. We wpisie na platformie X Costa poinformował, że w rozmowie telefonicznej zaapelował też do irańskich władz o „zachowanie powściągliwości”. Costa przekazał, że wezwał wszystkie strony konfliktu, by chroniły ludność i infrastrukturę cywilną oraz w pełni przestrzegały prawo międzynarodowe. Wyraził także „żal z powodu śmierci niewinnych osób”, w tym ofiar ataku na szkołę dla dziewcząt w miejscowości Minab, w którym 28 lutego zginęło 175 osób, głównie uczennice.
Rosnące ceny paliw i nawozów sztucznych, spowodowane blokadą cieśniny Ormuz, powodują, że kolejne kraje wprowadzają reglamentację sprzedaży paliw. We wtorek decyzję taką podjął czwarty najludniejszy kraj świata, Indonezja. Etiopia zapowiedziała „priorytetowe traktowanie” niektórych pojazdów na stacjach benzynowych, a rząd RPA obniżył na miesiąc niektóre podatki paliwowe. Również w Europie większość krajów, w tym Polska, podejmuje działania administracyjne, których celem jest obniżenie cen paliw.
Jak się dowiedziano, z powodu m.in. blokady Ormuzu Francja i Włochy domagają się od Komisji Europejskiej pilnego zawieszenia podatku węglowego CBAM na nawozy sprowadzane z zagranicy lub rekompensat dla rolników. Polska sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu w trosce o krajowych producentów nawozów.
CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) służy m.in. ustaleniu ceny dwutlenku węgla emitowanego podczas produkcji towarów wysokoemisyjnych, wprowadzanych do UE. Wiąże się to z raportowaniem emisji CO2 podczas produkcji m.in. stali, aluminium, cementu, nawozów i energii elektrycznej, a także ma ścisły związek z wykupem stosownych certyfikatów emisji CO2 w ramach systemu ETS.
Wojna z Iranem. Kiedy przesilenie?
.Pomimo groźby porażki w nadchodzących wyborach do Kongresu w połowie prezydenckiej kadencji – prawdopodobieństwo wzmożenia działań wojennych, wysłania jeszcze większych sił w rejon Zatoki Perskiej przez obecną administrację jest dużo większe niż zawarcie ugody – pisze prof. Kazimierz DADAK.
Lord Alex Younger, były szef brytyjskiej służby specjalnej MI6, na pytanie dziennikarza tygodnika „The Economist”, która strona ma w tej chwili przewagę, bez wahania odpowiedział: „Iran” [LINK]. Lord Younger wyraził to zdanie ze ściśniętym gardłem, bo w trakcie swej 30-letniej służby w Secret Intelligence Service wielokrotnie krzyżował szpadę z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (ang. IRGC) i ma z nim rachunki do wyrównania.
Powyższe zdanie nie jest bezpodstawne. Pierwsze uderzenia wymierzone w ośrodki władzy ajatollahów nie doprowadziły do buntu ludności. Można odnieść wrażenie, że odniosły wręcz odwrotny skutek. W wielkim marszu z okazji Dnia Al-Quds (Dzień Solidarności z Palestyną, 13 marca) w Teheranie udział wzięli czołowi przedstawiciele władz, włącznie z prezydentem Masudem Pezeszkianem i ówczesnym sekretarzem najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alim Laridżanim. Oficjele byli wmieszani w tłum i nikt im krzywdy nie zrobił [LINK]. Laridżani zginął kilka dni później nie od kuli zamachowca, tylko od izraelskiej bomby. Zatem wydaje się, że nieustanne apele premiera Binjamina Netanjahu do Irańczyków, aby niezwłocznie wystąpili przeciw władzy, nie odniosą zamierzonego skutku.
Wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa też wskazują na malejące oczekiwania Waszyngtonu. Zaraz po rozpoczęciu bombardowań amerykański przywódca przewidywał zmianę władzy (regime change) i domagał się bezwarunkowej kapitulacji, natomiast ostatnie kroki wskazują na to, że jest skłonny zadowolić się dużo mniejszymi osiągnięciami. Amerykanie negocjują z obecnymi władzami, a wśród 15 punktów, które mają stanowić podstawę rokowań, znajdują się poważne ustępstwa, na przykład zdjęcie wszelkich sankcji. Niemniej Iran zdecydowanie odrzucił tę propozycję i stwierdził, że ma ona „maksymalistyczny” charakter i jest „niedorzeczna”. Ze swej strony Teheran wysunął żądania (5 punktów), które z punktu widzenia Waszyngtonu mają taki sam charakter. Stąd trudno odnieść wrażenie, że dyplomacja może doprowadzić do zawieszenia broni, nie mówiąc już o traktacie pokojowym.
Inne kroki podejmowane przez administrację Trumpa również wskazują na brak perspektyw dla rokowań. Pentagon wysyła posiłki, dwie grupy ekspedycyjne i część 82. Dywizji Powietrzno-Desantowej, co daje możliwość prowadzenia działań na lądzie. To, że w pośpiechu są przenoszone dodatkowe siły, świadczy o tym, że pierwotny plan prowadzenia działań wyłącznie z powietrza spalił na panewce. Niemniej przybywające tam posiłki są zbyt szczupłe, aby przechylić szalę zwycięstwa na korzyść koalicji amerykańsko-izraelskiej. Przy ich pomocy można zdobyć jakiś ważny punkt, mówi się o wyspie Chark albo wyspach w cieśninie Ormuz, ale nie zmusić przeciwnika do wywieszenia białej flagi.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-kazimierz-dadak-wojna-z-iranem-kiedy-przesilenie/
PAP/ LW





