Marion MARÉCHAL rzuca wszystkie siły w kampanię Marine LE PEN

Marion Marechal popiera Marine Le Pen

Marion Maréchal zapowiada, że zaangażuje wszystkie siły w zwycięstwo Marine Le Pen w wyborach prezydenckich w 2027 r., a następnie pomoże zbudować parlamentarną większość dla rządu Jordana Bardelli. W wywiadzie dla „Journal du Dimanche” mówi o zerwaniu z Érikiem Zemmourem, granicach zjednoczenia francuskiej prawicy oraz możliwym sojuszu Francji Marine Le Pen z Włochami Giorgii Meloni. Wywiad pokazuje, że po latach konfliktów rodzinnych i politycznym epizodzie u boku Érica Zemmoura Marion Maréchal wraca do pierwszego szeregu kampanii prowadzonej przez swoją ciotkę.

.Nie jest to deklaracja własnej kandydatury ani próba zastąpienia Marine Le Pen, lecz oferta współtworzenia szerszej koalicji, która ma połączyć Zjednoczenie Narodowe, Identité-Libertés oraz część środowisk wywodzących się z Republikanów i Reconquête.

Aktualny układ rywalizacji, nazwiska kandydatów i wyniki badań opinii przedstawia kompendium „Wybory prezydenckie Francja 2027. Kto wygra, sondaże, kandydaci. Kompletny przewodnik”, natomiast odpowiedzi dotyczące kalendarza, zasad głosowania i możliwych scenariuszy znajdują się w materiale „Wybory we Francji 2027. Najważniejsze pytania i odpowiedzi”. Odrębny profil „Marine LE PEN. Kim jest? 25 najważniejszych pytań i odpowiedzi” porządkuje najważniejsze fakty z biografii Marine Le Pen, jej program, drogę polityczną i sytuację prawną.


Najważniejsza nowość tego wywiadu dotyczy więc nie samej kandydatury Marine Le Pen, lecz miejsca, które Marion Maréchal chce zająć w układzie tworzonym na 2027 rok. Jeszcze na początku 2026 r., przy okazji publikacji książki „Si tu te sens Le Pen”, przedstawiała własną historię jako próbę pogodzenia rodzinnego dziedzictwa z odrębną tożsamością polityczną, o czym pisaliśmy w tekście „Książka Marion MARÉCHAL akordem przed 2027?”. Teraz przechodzi od autobiograficznego rozliczenia do jednoznacznej deklaracji wyborczej i mówi wprost, że wszystkie swoje siły skieruje na zwycięstwo ciotki.

Marion Maréchal stawia na zwycięstwo Marine Le Pen

W rozmowie z „Journal du Dimanche” Marion Maréchal przedstawiła własną wizję kampanii prezydenckiej i układu politycznego, który miałby powstać po ewentualnym zwycięstwie Marine Le Pen. Najważniejszym elementem wywiadu nie były szczegółowe propozycje programowe, lecz jednoznaczne podporządkowanie projektu Identité-Libertés wspólnemu celowi wyborczemu oraz wskazanie Jordana Bardelli jako polityka, wokół którego po wyborach parlamentarnych powinna zostać zbudowana większość rządowa. Marion Maréchal nie ogłosiła objęcia formalnej funkcji w sztabie swojej ciotki, zadeklarowała jednak pełne zaangażowanie w jej zwycięstwo.

Pierwszą część rozmowy zdominował temat migracji, wywołany kryzysem w Ceucie. Marion Maréchal obarczyła współodpowiedzialnością za jego eskalację socjalistyczny rząd Pedra Sáncheza, uznając, że przeprowadzona w Hiszpanii legalizacja pobytu części nielegalnych migrantów stworzyła zachętę do kolejnych prób przekraczania granic. Jej zdaniem Francja pozostaje szczególnie narażona na skutki tych przepływów ze względu na rozbudowany system świadczeń społecznych, politykę mieszkaniową, zasady przyznawania obywatelstwa oraz niewystarczającą skuteczność deportacji.

Marion Maréchal opowiedziała się również za zmianą zasad funkcjonowania strefy Schengen, tak aby swoboda przemieszczania się przysługiwała obywatelom państw europejskich oraz osobom posiadającym prawo stałego pobytu, nie obejmowała natomiast migrantów przebywających w Europie nielegalnie. Przyjęcie przez Parlament Europejski nowych regulacji dotyczących powrotów oraz rezolucji w sprawie Ceuty przedstawiła jako dowód, że w instytucjach europejskich może powstać alternatywna większość złożona z ugrupowań prawicowych. Szczególną rolę przypisała Europejskim Konserwatystom i Reformatorom, a inicjatywę Giorgii Meloni w sprawie ograniczenia nielegalnej migracji przeciwstawiła stanowisku Emmanuela Macrona, któremu zarzuciła blokowanie ośrodków powrotowych tworzonych poza granicami Unii Europejskiej.

Spór o Ceutę stał się jednym z pierwszych tematów, za pomocą których francuskie obozy polityczne określają swoje stanowisko wobec granic, Schengen i migracji przed wyborami prezydenckimi. Szerszy kontekst wydarzeń oraz reakcje kandydatów przedstawiliśmy w analizie „Ceuta staje się pierwszym wielkim sporem kampanii prezydenckiej we Francji”. Wypowiedzi Marion Maréchal przesuwają ciężar tej debaty z poziomu wyłącznie francuskiego na współpracę prawicy w Parlamencie Europejskim oraz możliwość budowania wspólnej polityki migracyjnej przez rządy pozostające poza głównym nurtem obecnej większości unijnej.

Zerwanie z Érikiem Zemmourem

Drugim zasadniczym tematem wywiadu była droga, którą Marion Maréchal przeszła od poparcia Érika Zemmoura w wyborach prezydenckich w 2022 r. do ponownego zbliżenia z Marine Le Pen. Polityk Identité-Libertés podtrzymała ocenę, że projekt Reconquête początkowo dawał szansę na połączenie Zjednoczenia Narodowego z częścią Republikanów, uznała jednak, że z czasem został podporządkowany coraz ostrzejszej rywalizacji z RN. Nie wycofała się z dawnej decyzji o poparciu Zemmoura, lecz przedstawiła późniejsze zerwanie jako konsekwencję różnicy strategicznej, która ujawniła się szczególnie wyraźnie po rozwiązaniu Zgromadzenia Narodowego w 2024 r.

Droga Marion Maréchal od Reconquête do własnego ugrupowania została opisana w materiale „Identité-Libertés. Marion Maréchal zakłada swoją partię”, natomiast moment jej zerwania z Érikiem Zemmourem i wezwanie do porozumienia francuskiej prawicy przedstawia tekst „Wobec zagrożenia ze strony lewicy prawica musi się zjednoczyć – Marion Maréchal”. Najnowsza deklaracja nie jest więc nagłą zmianą kierunku, lecz kolejnym etapem strategii realizowanej od ponad dwóch lat. Nowością pozostaje jej bezwarunkowy charakter oraz jednoznaczne przypisanie Marine Le Pen i Jordanowi Bardelli najważniejszych ról w walce o władzę.

Marion Maréchal przedstawiła kampanię 2027 r. jako proces składający się z trzech następujących po sobie rozstrzygnięć. Pierwszym miałoby być zwycięstwo Marine Le Pen w wyborach prezydenckich, drugim zdobycie większości parlamentarnej pozwalającej Jordanowi Bardelli objąć urząd premiera, trzecim zaś przeniesienie politycznej zmiany z Francji na poziom europejski. W tym ostatnim obszarze Marion Maréchal widzi dla siebie szczególną rolę, ponieważ swoje polityczne i osobiste relacje z Giorgią Meloni przedstawia jako potencjalny pomost między przyszłymi władzami Francji a rządem Włoch.

Z wypowiedzi tej wyłania się projekt podziału ról, w którym Marine Le Pen obejmuje urząd prezydenta Republiki, Jordan Bardella staje na czele rządu, natomiast Marion Maréchal pomaga poszerzać zaplecze większości i budować europejskie porozumienie ugrupowań prawicowych. Nie wskazała stanowiska, które chciałaby objąć, a brak formalnej funkcji w kampanii przedstawiła jako kwestię drugorzędną wobec wspólnego celu. Wcześniejsza obecność Marion Maréchal i Jordana Bardelli w Izraelu, opisana przez „Wszystko co Najważniejsze” w tekście „Marion Maréchal i Jordan Bardella gośćmi Izraela”, pokazywała już próbę budowania ich pozycji jako przedstawicieli szerszego europejskiego obozu prawicy.

Gdzie Marion Maréchal wyznacza granice porozumienia?

Deklarowane zjednoczenie prawicy nie oznacza w wizji Marion Maréchal prostego połączenia wszystkich ugrupowań pozostających na prawo od obozu Emmanuela Macrona. Największy dystans zachowała wobec Érica Zemmoura i Sarah Knafo, zarzucając kierownictwu Reconquête podejmowanie decyzji, które osłabiają wspólny obóz oraz utrudniają budowanie większości wokół Marine Le Pen. Krytyka ta pokazuje, że ewentualne porozumienie z Reconquête byłoby możliwe jedynie pod warunkiem uznania pierwszeństwa RN i rezygnacji z traktowania Marine Le Pen jako głównego konkurenta.

Bardziej otwarte stanowisko Marion Maréchal zajęła wobec części Republikanów skupionej wokół Bruna Retailleau, chociaż jego dotychczasowe wybory koalicyjne uznała za nieskuteczne. Podkreśliła zarazem, że w Parlamencie Europejskim współpracuje z François-Xavierem Bellamym, Céline Imart i Christophe’em Gomartem, których postrzega jako możliwych partnerów dla szerszej prawicowej większości. Zdecydowanie wykluczyła natomiast współpracę z politykami utożsamianymi z bilansem prezydentury Emmanuela Macrona, czego przykładem była jej krytyczna ocena działalności Géralda Darmanina w resortach spraw wewnętrznych i sprawiedliwości.

Proponowana koalicja nie miałaby zatem rozciągać się od centrum aż po prawicę narodową, lecz powstać wokół Marine Le Pen, przy zachowaniu ograniczonej odrębności jej mniejszych partnerów. Marion Maréchal chce wnieść do niej bardziej konserwatywną linię w sprawach kulturowych, bardziej liberalne podejście gospodarcze oraz swoje relacje z europejskimi ugrupowaniami należącymi do ECR. Identité-Libertés miałoby w takim układzie uzupełniać Zjednoczenie Narodowe i pozyskiwać wyborców, którzy popierają zmianę władzy, lecz nie utożsamiają się ze wszystkimi elementami programu RN.

Za najważniejszy model trwałego sprawowania władzy Marion Maréchal uznała rząd Giorgii Meloni, którego stabilność przeciwstawiła częstym zmianom gabinetów we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. W jej ocenie włoski przykład pokazuje, że szeroka koalicja może pozostać spójna, jeżeli opiera się na jasno określonych przekonaniach, politycznej determinacji i przygotowanym zespole. Odwołanie do Meloni służyło więc nie tylko przedstawieniu możliwego sojusznika przyszłej prezydentury Marine Le Pen, ale również wskazaniu sposobu, w jaki francuska prawica powinna przygotować się do przejęcia i utrzymania władzy.

Wywiad w „Journal du Dimanche” domyka tym samym etap politycznej niepewności wokół Marion Maréchal. Nie zamierza ona rywalizować z Marine Le Pen o przywództwo ani budować równoległej kandydatury, lecz chce uczestniczyć w poszerzaniu jej zaplecza, przygotowaniu większości dla Jordana Bardelli i tworzeniu europejskiego porozumienia z Giorgią Meloni. W tym sensie Identité-Libertés ma być nie rywalem Zjednoczenia Narodowego, lecz mniejszym partnerem zachowującym odrębność programową.

Takie rozwiązanie odpowiada również interesowi samej Marine Le Pen, która potrzebuje nie tylko zwycięstwa w drugiej turze, ale także większości zdolnej poprzeć rząd po wyborach parlamentarnych. Marion Maréchal może docierać do części wyborców, dla których RN pozostaje zbyt etatystyczne gospodarczo, a jednocześnie jej nazwisko i rodzinny związek z kandydatką ograniczają ryzyko, że zbuduje całkowicie autonomiczny ośrodek. Historię trzech pokoleń rodziny i jej wpływu na francuską prawicę przedstawia Marek Jurek w eseju „Rodzina, która zmieniła Francję”.

Pozostaje jednak pytanie, czy jedność deklarowana przed wyborami przetrwa podział stanowisk, okręgów wyborczych i odpowiedzialności programowej. Marion Maréchal nie rezygnuje z różnic dzielących ją od RN, szczególnie w gospodarce, strategii europejskiej i rozumieniu konserwatyzmu, nie wyjaśnia też, na jakich warunkach jej ugrupowanie miałoby uczestniczyć w większości Jordana Bardelli. Wywiad jest więc jednocześnie deklaracją lojalności wobec Marine Le Pen i publicznym zgłoszeniem gotowości do współtworzenia przyszłego układu władzy.

Najmocniejsze polityczne znaczenie rozmowy polega na domknięciu sporu, który rozpoczął się przed wyborami prezydenckimi w 2022 r. Marion Maréchal nie wypiera się poparcia udzielonego wówczas Éricowi Zemmourowi, lecz uznaje jego strategię atakowania RN za nieskuteczną i podporządkowuje własny projekt zwycięstwu ciotki. Jeżeli Marine Le Pen wygra wybory w 2027 r., wypowiedzi dla „Journal du Dimanche” będą odczytywane jako pierwsza publiczna prezentacja roli, do której Marion Maréchal zgłosiła się jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnej kampanii.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 września 2026