Społeczeństwo Izraela według najnowszego raportu statystycznego

Społeczeństwo Izraela

Izraelski urząd statystyczny opublikował w dniu 17 lutego 2026 r. raport o nierównościach między Żydami a arabskimi obywatelami Izraela. Z danych wynika, że wskaźnik zabójstw wśród Arabów jest 20-krotnie wyższy niż wśród Żydów, średni dochód niemal o połowę niższy, a śmiertelność niemowląt – 2,5 razy wyższa.

Społeczeństwo Izraela według najnowszego raportu statystycznego

.W raporcie obejmującym dane za 2024 rok, spośród 87 analizowanych wskaźników jakości życia Żydzi znajdują się w lepszej sytuacji w 55 z nich. Największe rozbieżności dotyczą bezpieczeństwa. Wskaźnik zabójstw wśród arabskich mężczyzn wynosi 21 na 100 tys. mieszkańców, wobec 1,0 wśród Żydów; wśród kobiet odpowiednio 1,5 i 0,2. Arabowie dwukrotnie częściej niż Żydzi giną w wypadkach drogowych.

Przeciętny dochód na osobę w żydowskich gospodarstwach domowych wynosi 127 tys. szekli rocznie i jest niemal dwukrotnie wyższy niż w arabskich, gdzie sięga 73 tys. szekli. Świadectwo dojrzałości uzyskuje 62 proc. Żydów i 43 proc. Arabów. Wykształcenie średnie lub wyższe posiada 59 proc. Żydów, w porównaniu z 39 proc. Arabów. Żydzi żyją średnio dłużej (84 lat) niż Arabowie (80 lat). Zaufanie społeczne należy do obszarów największych różnic subiektywnych – zaufanie do innych deklaruje 46 proc. Żydów i zaledwie 7 proc. Arabów.

Arabowie stanowią 1/5 wszystkich obywateli Izraela

.Izraelscy Arabowie stanowią ok. 20 proc. obywateli Izraela, czyli blisko 2 mln osób, i są oni potomkami Palestyńczyków, którzy pozostali na terytorium państwa Izrael po wojnie 1948 r. Część z nich określa się jako Arabowie izraelscy, ale coraz więcej – mniej lub bardziej otwarcie – identyfikuje się jako Palestyńczycy z obywatelstwem izraelskim.

Jednocześnie społeczność ta różni się od Palestyńczyków mieszkających na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy – zarówno pod względem doświadczeń historycznych, jak i realiów życia. Od 1948 r. funkcjonuje w ramach państwa Izrael, uczestniczy w jego systemie edukacyjnym, rynku pracy i życiu politycznym, co ukształtowało odmienną tożsamość społeczną i obywatelską, mimo silnych często więzi z Palestyńczykami poza Izraelem.

Od lat w debacie publicznej i raportach organizacji praw człowieka pojawiają się zarzuty systemowej dyskryminacji Arabów w Izraelu, m.in. w dostępie do ziemi, finansowaniu samorządów, infrastrukturze i poziomie bezpieczeństwa publicznego. Rok 2025 był najbardziej krwawym w historii tej społeczności – liczba ofiar zabójstw sięgnęła 252, wobec 116 w 2022 r. Policji udało się rozwiązać około 10 proc. spraw o morderstwo. Izraelski Instytut Demokracji (IDI) informował w listopadzie 2025 r., że zaufanie do policji wśród arabskich obywateli Izraela spadło do 19 proc.

Wojna na Bliskim Wschodzie

.Na temat wojny Izraela z Hamasem, która rozpoczęła się 7 października 2023 r., na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „To wojna czy powstanie?„.

„Cicha wojna bywa bardziej niebezpieczna niż otwarty spór. Konflikt polityczny łatwo się zamienia wtedy w uporczywe drobne utarczki między rozmaitymi grupami ludności, coraz silniej skłóconymi. Tak się stało w Izraelu. Arabskie samobójczynie wysadzały w powietrze siebie i żydowskich klientów w supermarketach, izraelscy żołnierze wykręcali ręce palestyńskim wyrostkom noszącym butelki z podejrzanym płynem. Na zachód od rzeki Jordan, na terenie, który oficjalnie nie podlegał izraelskiej administracji, powstawały izraelskie osiedla chronione i patrolowane przez wojsko. Jednocześnie w Strefie Gazy budowano podziemne tunele mające wyjścia po stronie Izraela, które z czasem złożyły się na podziemny labirynt zakamarków wykorzystywanych przez Hamas na skład broni i rakiet. Dla Izraela było to zagrożenie, którego nie wolno było ignorować. Jednak bez wywołania silnych protestów na świecie Izrael nie mógł wprowadzić swego wojska na teren Gazy, zarządzić okupacji całej strefy i totalnie zdominować lokalnej ludności”.

.”Teraz, po ataku przeprowadzonym przez Hamas na początku października 2023 r., sytuacja jest zupełnie inna. Trzeba się liczyć z rozmaitymi groźnymi konsekwencjami. Izrael może zlikwidować z trudem wypracowany status autonomicznej Strefy Gazy i może pogodzić się z oskarżeniem, że podejmuje działania do złudzenia przypominające atak Rosji na Ukrainę (z tą różnicą, że Ukraińcy nie dopuścili się żadnej prowokacji). Być może konieczne okaże się zaangażowanie jakichś znacznych sił rozjemczych w Strefie Gazy. Wtedy zapewne w sferze publicznych i akademickich dyskusji powróci sytuacja z późnego okresu wojny w Wietnamie. Rozwinie się dyskusja na temat tego, czy istnieją wojny sprawiedliwe, czy w sytuacji poważnego zagrożenia okrucieństwa popełniane przez silnie zmotywowanych żołnierzy stają się nieuniknione, kiedy zwodzenie polityczne staje się zdradą, jak powstrzymać sojuszników zagrożonej strony przed użyciem broni nuklearnej lub przed innym masowym odwetem” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 lutego 2026