Wielki Piątek w obrządku prawosławnym

W tym roku 10 kwietnia obchodzony jest Wielki Piątek w obrządku prawosławnym. Tego dnia nie jest sprawowana liturgia eucharystyczna. Cerkiew wspomina cierpienie, śmierć i złożenie Jezusa do grobu. Wczesnym popołudniem odbywają się procesje, nabożeństwa i adoracja Grobu Pańskiego.
Płaszczanica leży na tzw. świętym prestole (stoliku), a wierni oddają jej cześć, kłaniając się i całując ikonę
.We wschodniej tradycji Grób Pański symbolizuje płaszczanica (lub w innej pisowni: płaszczenica), czyli wynoszony uroczyście na środek świątyni całun z ikoną przedstawiającą Chrystusa złożonego w grobie.
Płaszczanica leży na tzw. świętym prestole (stoliku), a wierni oddają jej cześć, kłaniając się i całując ikonę. W Kościele wschodnim nie praktykuje się umieszczania przy Grobie Pańskim elementów świeckich. Pojawiają się jedynie świece i kwiaty.
Adoracja w cerkwiach potrwa całą noc z piątku na sobotę. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa wierni zostawali na nocnych modlitwach przy płaszczanicy, a wczesnym rankiem, by nie odchodzili do domów, duchowni rozdawali im chleb i wino, aby mogli zaspokoić głód.
W Wielki Piątek wiernych obowiązuje ścisły post. Zaleca się nawet zupełne powstrzymywanie się od posiłków aż do wieczora albo przynajmniej do zakończenia uroczystości z adoracją płaszczanicy.
W niektórych prawosławnych rodzinach, gdzie post jest ściśle przestrzegany, kolacja w Wielki Czwartek była ostatnim większym posiłkiem aż do wielkanocnego śniadania, spożywanego wczesnym rankiem w niedzielę, czyli po powrocie z nocnych uroczystości.
Tegoroczna Wielkanoc chrześcijan różnych obrządków nie wypada w tym samym terminie; prawosławni świętują tydzień po katolikach. Różnica wynika nie tylko z używania innych kalendarzy, ale też z nieco innego sposobu wyliczania daty tego święta. Dlatego często Wielkanoc prawosławnych wypada później, niż katolików, a różnica może być nawet pięciotygodniowa – tak było np. dwa lata temu.
W 2022 i w 2023 r. różnica była – jak w tym roku – tygodniowa, ale np. w 2021 r. – czterotygodniowa. Wielkanoc w tym samym terminie wypadła przed rokiem, a wcześniej w 2017, 2014 czy 2011 roku.
Wielki Piątek w starym obrządku
.Prawosławie jest drugim co do liczby wiernych wyznaniem w Polsce. Hierarchowie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego liczbę wiernych w kraju szacują na 450-500 tys. W Narodowym Spisie Powszechnym przeprowadzonym w 2021 r. przynależność do tego Kościoła w Polsce zadeklarowało (pytanie o wyznanie było dobrowolne, można było odmówić odpowiedzi na nie) niecałe 151,7 tys. osób.
W tym samym terminie co prawosławni Wielkanoc obchodzą również staroobrzędowcy. Społeczność ta stanowi odłam Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej i jest jedną z najmniejszych w Polsce grup religijnych. W XVIII wieku jej przedstawiciele dotarli do naszego kraju i założyli kilkanaście wsi na Suwalszczyźnie.
Wielkanocy w tym samym terminie co prawosławni i staroobrzędowcy nie obchodzą już grekokatolicy, którzy obecnie stosują kalendarz z terminami świąt, przyjęty przez Kościół katolicki.
Wielkanoc pierwszych chrześcijan
.Trzy dni święte – Triduum Paschalne – tworzą jedną tajemnicę: przejścia ze śmierci do życia. Samo zmartwychwstanie, tak istotne dla naszej wiary, było czymś zupełnie nowym i niezrozumiałym dla świata pogańskiego – mówi ks. prof. Józef NAUMOWICZ w rozmowie z Ireną ŚWIERDZEWSKĄ
Irena ŚWIERDZEWSKA: Kiedy po zmartwychwstaniu Jezusa zaczęto świętować ten fakt?
Ks. prof. Józef NAUMOWICZ: Najstarsze znane świadectwa sięgają II w. Wiele wiemy o nim z drugiej połowy tego wieku, gdy toczył się poważny spór o to, kiedy należy obchodzić pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Część Kościołów, zwłaszcza z Azji Mniejszej, opowiadała się za świętowaniem w czasie żydowskiej Paschy – Chrystus bowiem umarł i zmartwychwstał w czasie tego święta. Natomiast w Rzymie i na wschodzie Palestyny broniono obchodzenia zmartwychwstania Jezusa w niedzielę czy w pierwszym dniu po szabacie, po Passze żydowskiej. Był to jeden z najpoważniejszych sporów liturgicznych pierwszych wieków chrześcijaństwa. To pokazuje, jak wielką rangę miało to najważniejsze święto roku. Pierwsi chrześcijanie nazywali je niekiedy Paschą chrześcijańską, traktowali Paschę Starego Testamentu jako zapowiedź prawdziwej Paschy.
Punktem odniesienia do wyznaczenia jej daty był także, jak w Starym Testamencie, kalendarz księżycowy, a więc pierwsza wiosenna pełnia księżyca. Jednocześnie tajemnicę paschalną pierwsi chrześcijanie przeżywali w każdą niedzielę, gdy gromadzili się w swych wspólnotach, aby sprawować Eucharystię. W każdej Eucharystii uobecnia się bowiem tajemnica męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa słowo „Pan” oznaczało przede wszystkim „Chrystusa zmartwychwstałego” – Tego, który żyje, jest obecny w sakramentach i jako zwycięski Kyrios panuje nad śmiercią i grzechem.
– Jak pierwsi chrześcijanie przeżywali zmartwychwstanie Jezusa?
– Bardzo głęboko przeżywali prawdę, że Chrystus jako Zbawiciel przyniósł światu radykalną nowość. Ta tajemnica nowości, odrodzenia, nowego życia była istotą Świąt Wielkanocnych. To widać w pierwszych homiliach wielkanocnych z II–III w. Treści biblijne, teologiczne, duchowe łączą się w nich z wymiarem kosmicznym, odrodzenia przyrody, świata i oczywiście odrodzenia człowieka w historii zbawienia.
W pierwszych trzech wiekach nie istniały jeszcze w dzisiejszej formie Wielki Post ani Triduum Paschalne. Głównym wydarzeniem liturgicznym była Wigilia Paschalna, czyli długie czuwanie przez całą noc z Wielkiej Soboty na Niedzielę Wielkanocną. Owa długa modlitwa pozwalała wejść w tę największą chrześcijańską tajemnicę, która nie polega jedynie na wspomnieniu minionych wydarzeń zbawczych, ale na ich uobecnieniu w życiu wspólnot i każdej osoby.
– Jak wyglądała liturgia w pierwszych wiekach?
– Wigilię Paschalną poprzedzało początkowo jedno- lub dwudniowe przygotowanie połączone z postem. Z czasem okres ten stopniowo się wydłużał, aż ukształtował się czterdziestodniowy Wielki Post. Sama długa Wigilia Paschalna była przeżywana jako „noc przejścia”. Po zapadnięciu zmroku chrześcijanie gromadzili się na liturgii, podczas której odczytywano liczne fragmenty Pisma Świętego odnoszące się do historii zbawienia, przerywane wspólnym śpiewem psalmów i hymnów. W najstarszych homiliach paschalnych kaznodzieje odwoływali się do różnych zapowiedzi biblijnych odnoszących się do Chrystusa oraz do figur i obrazów ze Starego Testamentu – od dzieła stworzenia, przez wyjście z niewoli egipskiej, aż po wejście do ziemi obiecanej i inne wydarzenia odczytywane jako zapowiedź zbawienia.
Wigilia Paschalna była także uprzywilejowanym czasem udzielania chrztu – w tym okresie nawróceń udzielano tego sakramentu głównie osobom dorosłym, którzy przed chrztem odbyli długie i rzetelne przygotowanie do bycia chrześcijaninem. To także znaczące, że po Wigilii Paschalnej wspólnoty znacząco się odnawiały, gdyż były zasilane gronem, nieraz licznym, nowo ochrzczonych, neofitów, którzy wcześniej przeszli staranną katechizację. Tak więc w tym sensie Wielkanoc była świętem odnowienia.
– Jak odnoszono się wówczas do krzyża, znaku śmierci Jezusa?
– Przez pierwsze trzy wieki krzyż i męka Jezusa były obecne w teologii i liturgii. Nie pojawił się jeszcze krzyż w ikonografii, nie zawieszano go na ścianach domów czy kościołów. Wystarczy przypomnieć słowa św. Pawła, że krzyż jest zgorszeniem dla Żydów i pośmiewiskiem dla pogan. Znak ten bowiem przypominał narzędzie najbardziej haniebnej i bolesnej śmierci. Trzeba także pamiętać, że chrześcijaństwo nie zatrzymuje się na krzyżu i męce Chrystusa, lecz widzi te wydarzenia w perspektywie zmartwychwstania, prowadzi zatem ku porankowi wielkanocnemu. Ta perspektywa była bardzo mocna w wierze pierwszych chrześcijan i w przeżywaniu ich trudnej codzienności.
Trzy dni święte – Triduum Paschalne – tworzą jedną tajemnicę: przejścia ze śmierci do życia. Samo zmartwychwstanie, tak istotne dla naszej wiary, było czymś zupełnie nowym i niezrozumiałym dla świata pogańskiego. Pamiętamy św. Pawła na Areopagu w Atenach: filozofowie greccy długo go słuchali, gdy jednak zaczął mówić o zmartwychwstaniu, zaczęli odchodzić i mówić: „Posłuchamy cię kiedy indziej”. Tej tajemnicy nie wymyślił człowiek ani żadna filozofia; to nowość, którą przyniósł Jezus Chrystus.
– W czym wyrażała się więc radość wielkanocna?
– Wspomnę jedynie przepiękny hymn Exsultet, który korzeniami sięga IV w. i jest śpiewany do dziś w Kościele jako orędzie paschalne. Znaczące są jego słowa: „Raduj, się ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa! Weselcie się już, zastępy aniołów w niebie, weselcie się, słudzy Boga. Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo”. Ten hymn jest streszczeniem wiary, ufności i radości, jakie towarzyszyły pierwszym chrześcijanom w przeżywaniu tego święta. Jest też kwintesencją odczytywania losu ludzkiego w perspektywie Chrystusa przynoszącego łaskę odnowienia i odrodzenia.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/ks-prof-jozef-naumowicz-wielkanoc-pierwszych-chrzescijan/
PAP/MB





