Z dna Bałtyku wydobyto skarb sprzed 200 lat

Pracownicy Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku wydobyli z dna Bałtyku drewnianą skrzynkę z wraku XIX-wiecznego żaglowca, tzw. „Portowca”. Po przeprowadzeniu badań i bezpiecznym otwarciu okazało się, że w jej wnętrzu znajdował się zestaw narzędzi cieśli okrętowego.
Bałtycki skarb sprzed 200 lat
.Skrzynka została odkryta podczas badań prowadzonych latem 2025 r. przez Dział Badań Podwodnych NMM z wykorzystaniem jednostki badawczej „NMM Wodnik”. Po wydobyciu zabytek zabezpieczono i poddano szczegółowym analizom.
Przed otwarciem skrzynki przeprowadzono badania rentgenowskie z użyciem lampy RTG stosowanej w radiografii przemysłowej. Pozwoliły one ocenić stan zachowania obiektu oraz rozkład przedmiotów w jego wnętrzu, co umożliwiło opracowanie bezpiecznej metody ich wydobycia.
„Po wykonaniu ekspozycji kasetę umieszcza się w skanerze, gdzie wiązka lasera odczytuje zapisany obraz, a następnie przetwarza go na cyfrowy obraz widoczny na monitorze” – wyjaśniła, cytowana na stronie muzeum, kierowniczka Działu Konserwacji Muzealiów Irena Rodzik.
Skrzynkę otwarto, stopniowo wpuszczając do jej wnętrza niewielką ilość wody, co pozwoliło wypłukać nagromadzony osad. Część przedmiotów była pokryta twardą warstwą konkrecji, którą usuwano etapami. „Konieczne było delikatne podkuwanie osadu. Po wydobyciu jednego lub dwóch narzędzi skrzynkę ponownie przepłukiwaliśmy wodą, aby usunąć kolejne warstwy” – przekazał pracownik Działu Badań Podwodnych NMM Janusz Różycki.
Jakie przedmioty były ukryte w drewnianej morskiej skrzynce?
.W skrzynce znajdowały się m.in. dłuta, konopatki i przecinaki różnych rozmiarów, składana miara calowa, sznur traserski oraz dwa marszpikle. Na jednym z elementów odkryto inicjały „I lub J.R.”, najprawdopodobniej należące do właściciela zestawu. Narzędzia zostały udokumentowane i trafią do konserwacji. Po jej zakończeniu najciekawsze z nich mają zostać zaprezentowane na wystawach muzeum.
Podczas badań wraku pozyskano także inne zabytki związane z życiem załogi, m.in. żeliwny piecyk typu koza, w pobliżu którego znaleziono znaczną ilość węgla, a także drewnianą fajkę i pojedyncze egzemplarze zużytych skórzanych butów marynarskich. Kierownik Działu Badań Podwodnych NMM dr Krzysztof Kurzyk przekazał, że wrak zachował się w dobrym stanie. Odkryto kadłub o długości ok. 30 m i szerokości do 7 m, w dużej części zagrzebany w dnie morskim na głębokość 3,5–4 m. Zachowały się m.in. stępka, denniki, węzłówki i pokładniki.
Badania prowadzi zespół archeologów podwodnych Działu Badań Podwodnych NMM: dr Krzysztof Kurzyk, Janusz Różycki, Paweł Litwinienko oraz Zbigniew Jarocki. Wrak oznaczony sygnaturą F53.14, nazywany „Portowcem”, zalega w rejonie wejścia do Portu Gdańsk, u ujścia Martwej Wisły. Jest datowany wstępnie na pierwszą połowę XIX wieku. Jak zaznaczył archeolog podwodny NMM Paweł Litwinienko, nie ustalono dotąd jego dokładnego pochodzenia ani nazwy. W pobliżu znajdują się także inne relikty drewnianych żaglowców, w tym wraki W-25 oraz W-23 „Loreley”.
Stratyfikacja społeczna w starożytności
.Na temat nierówności społecznych w starożytnym świecie na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Carles LALUEZA FOX w tekście “Archeologia nierówności“.
“Tutenchamon za życia był mało znanym faraonem. Istnieją dowody na to, że pochowano go w pośpiechu. Trumna, w której znaleziono mumię Tutenchamona, została wykonana z litego złota i waży ponad 100 kg. Trudno sobie wyobrazić, jak imponujące musiały być pochówki tak potężnych władców starożytnego Egiptu, jak Cheops, Totmes III czy Ramzes II. Niestety, wszystkie one zostały splądrowane jeszcze w starożytności”.
“Wbrew powszechnemu przekonaniu większość archeologów powiedziałaby, że poszukiwanie skarbów nie jest ich głównym celem; chcą zrozumieć codzienne życie minionych cywilizacji. Mimo to skrajności – bajeczne bogactwa królów i trudna egzystencja zwykłych ludzi – pozwalają zrozumieć to, co można uznać za jeden z głównych celów archeologii: badanie ewolucji życia społecznego w starożytności”.
“Jedną z najbardziej oczywistych metod jest analiza składu inwentarzy grobowych. Bogate pochówki mogą jednak nie być nie tyle dowodem zróżnicowania społecznego, ile próbą zademonstrowania znaczenia i odrębności danej grupy w stosunku do innych. Rozwarstwienie społeczne może opierać się na bogactwie, ale także na osobistym prestiżu i władzy. Dlatego nie zawsze można ocenić różnice społeczne, porównując wyłącznie pochówki”.
.”Niektórzy archeolodzy próbowali zastosować zasady ekonomii do zbadania różnic społecznych i porównania danych z różnych miejsc. W badaniu kierowanym przez Samuela Bowlesa z Instytutu Santa Fe, opublikowanym w „Nature” w 2017 r., próbowano odpowiedzieć na to pytanie, stosując współczynnik Giniego – najczęściej używany do pomiaru nierówności dochodów – w odniesieniu do dużej liczby stanowisk archeologicznych, zarówno w Starym Świecie, jak i w obu Amerykach. Na liście stanowisk znalazły się takie miejsca, jak Çatalhöyük w Turcji, Pompeje we Włoszech i Teotihuacán w Meksyku; autorzy określili wymiary domów jako szacunkowe wskaźniki bogactwa tamtejszych społeczeństw” – pisze prof. Carles LALUEZA FOX.
PAP/MJ





