Prof. George WEIGEL: Niemiecki katolicyzm i Synod

Niemiecki katolicyzm i Synod

Photo of Prof. George WEIGEL

Prof. George WEIGEL

Biograf Jana Pawła II. Autor najlepiej sprzedającej się w historii biografii papieża Jana Pawła II pt. "Świadek nadziei: biografia papieża Jana Pawła II".

Ryc.Fabien Clairefond

zobacz inne teksty Autora

Utrata wiary w Jezusa jako Pana oraz w Kościół jako Jego sakramentalne ciało w doczesnym świecie zamienia lokalne Kościoły w organizacje pozarządowe spełniające dobre uczynki. – pisze prof. George WEIGEL

.Dnia 10 listopada 2023 r. po raz pierwszy spotkał się niemiecki Komitet Synodalny utworzony podczas niedawno zakończonej niemieckiej Drogi Synodalnej. Zadaniem komitetu jest stworzenie fundamentów dla niemieckiej Rady Synodalnej składającej się ze świeckich, duchownych i biskupów. Rada ta ma zarządzać Kościołem katolickim w Niemczech od 2026 roku. Jednak koncepcja ta została odrzucona przez Stolicę Apostolską. Ponadto w niedawnym liście do czterech niemieckich osób świeckich, które zrezygnowały z uczestnictwa w Drodze Synodalnej w proteście przeciwko odstępstwom od ustalonych prawd i praktyk katolickich, papież Franciszek powtórzył, że Rady Synodalnej nie da się pogodzić „z sakramentalną strukturą Kościoła katolickiego”.

Papież wypowiedział się również na temat obecnego stanu spraw katolickich w Niemczech: „W Liście do Ludu Bożego w Niemczech odradzałem szukania »zbawienia« w coraz to nowych komitetach i omawiania wciąż tych samych tematów z pewnym zapatrzeniem w siebie. Chciałem przypomnieć o potrzebie modlitwy, pokuty i adoracji oraz zaprosić wiernych do otwarcia się i wyjścia na spotkanie »naszym braciom i siostrom, zwłaszcza tym opuszczonym, których można spotkać na schodach kościołów, na ulicach, w więzieniach, szpitalach, na placach i w miastach«. Jestem przekonany, że właśnie tam znajdziemy Pana, który wskaże nam drogę”.

Warto tu zwrócić uwagę na kilka rzeczy.

Czyż „szukanie »zbawienia« w coraz to nowych komitetach i omawianie wciąż tych samych tematów z pewnym zapatrzeniem w siebie” nie opisuje dokładnie tego, co Synod 2023 robił dwa miesiące temu przez cztery boleśnie długie tygodnie? Czyż lokalne, krajowe i kontynentalne „fazy” przygotowawcze Synodu o Synodalności nie robiły tego przez ostatnie dwa lata, sporym nakładem czasu i pieniędzy?

Dlaczego w swoim liście papież ujmuje „zbawienie” w cudzysłów? Czy dlatego, że odnosi się do „ratowania” instytucji niemieckiego Kościoła, która traci członków (a tym samym dochody, jako że mniejsza liczba osób identyfikujących się jako należące do zgromadzenia katolickiego sprawia, że instytucja otrzymuje mniejsze wpływy z niemieckiego podatku kościelnego)? Niemiecki kontekst zdaje się wyjaśniać, dlaczego „zbawienie” zostało ujęte w cudzysłów. Można też jednak zauważyć, że temat zbawienia w jego pełnym biblijnym i teologicznym znaczeniu – wraz z wynikającą z niego koncepcją Pana Jezusa jako jedynego i niepowtarzalnego Zbawiciela ludzkości – nie został dogłębnie zbadany ani podczas Synodu 2023, ani podczas spotkań w ramach niemieckiej Drogi Synodalnej.

Prowadzi to do trzeciego spostrzeżenia. Papież sugeruje, że niemiecki katolicyzm instytucjonalny ocaleje, jeśli otworzy się na ludzi ubogich, przesiedlonych i zepchniętych na margines społeczeństwa. Niemiecki Kościół już to robi, utrzymując (z pomocą podatku kościelnego) pokaźnych rozmiarów sieć organizacji i programów pomocy społecznej. Gdyby spotkanie z ludźmi z marginesu było odpowiedzią na religijne znudzenie i ewangeliczną anemię współczesnego katolicyzmu w Niemczech, tamtejszy Kościół stałby się potężną siłą napędową nowej ewangelizacji, i to już dziesiątki lat temu.

Ale tak nie było i nie jest. Prawdziwy powód ma bowiem niewiele wspólnego z zamknięciem się na ubogich i wykluczonych, za to ściśle wiąże się z utratą wiary w Jezusa jako Pana oraz w Kościół jako Jego sakramentalne ciało w doczesnym świecie. Zanik tej świadomości zamienia lokalne Kościoły w organizacje pozarządowe spełniające dobre uczynki. Spotkanie z Panem Jezusem w Słowie i Sakramencie jest (używając słów z listu papieża) tym, co „wskaże nam drogę”.

Co ciekawe, na Synodzie 2023 kwestie zapalne, tak ukochane przez niemiecką Drogę Synodalną, nie były w większości formułowane przez Niemców, ale przez inne osoby. Biskup Georg Bätzing, przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, przez cały okres trwania obrad emanował pogodą ducha, ciepłem i przyjaznym nastawieniem, a najego twarzy nieustannie gościł uśmiech. Być może ta celowa dyskrecja odzwierciedlała świadomość niemieckich biskupów, że zaognianie sytuacji w Rzymie byłoby niewskazane, zważywszy na podziały w kraju. Może to jednak wskazywać na coś zgoła innego.

Jak już zasugerowano, niektóre osoby odpowiedzialne za Synod o Synodalności mogły postrzegać niemiecką Drogę Synodalną jako użyteczne narzędzie torujące ścieżkę ku radykalnej rekonfiguracji katolickiego samorozumienia i zarządzania poprzez wyraźne przesunięcie granic w kierunku liberalnym. Osoby o takich poglądach mogły nie chcieć, by ten cel wyszedł na jaw, zanim Synod 2024 zbierze się w październiku przyszłego roku, dlatego wstrzymały nieco swoje strategiczne niemieckie posunięcie.

.Może to też sugerować, że w niektórych kręgach rzymskich niemiecki katolicyzm nie jest postrzegany jako znajdujący się na końcu, ale na czele peletonu zmian.

George Weigel

Tekst ukazał się w nr 60 miesięcznika opinii „Wszystko co Najważniejsze” [PRENUMERATA: Sklep Idei LINK >>>]. Miesięcznik dostępny także w ebooku „Wszystko co Najważniejsze” [e-booki Wszystko co Najważniejsze w Legimi.pl LINK >>>].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 maja 2024