Prof. Łukasz A. TURSKI: "Okiem i uchem"

TSF Jazz Radio

Okiem i uchem

Prof. Łukasz A.TURSKI

Profesor zwyczajny nauk fizycznych, związany z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN i Centrum Nauki Kopernik.

zobacz inne teksty autora

Dwieście lat temu René Laennec, paryski lekarz ze szpitala Neckar, zaambarasowany koniecznością osłuchiwania swych pacjentek poprzez bezpośrednie przykładanie ucha do ich klatki piersiowej skonstruował pierwszy stetoskop – słuchawkę lekarską, zmieniwszy nieco budowę stosowanych wtedy aparatów słuchowych (małych drewnianych trąbek).

.W domach o długiej tradycji medycznej zapewne można jeszcze znaleźć taką drewnianą słuchawkę pozostałą po dziadkach, którą w niewiele zmienionej postaci używają do dziś lekarze położnicy. Zmodyfikowany po II wojnie światowej stetoskop stał się niemal symbolem profesji medycznej, utrwalonym przez najpopularniejsze seriale medyczne: „Dr Kildare” (w XX wieku) czy„Dr House” (XXI wieku).

Fale dźwiękowe wykorzystywane w stetoskopie mieszczą się w wąskim zakresie częstości rejestrowanych przez ludzkie ucho, tj. mniej więcej od 20 Hz do 20 kHz. Stetoskopy, niezależnie od swej konstrukcji, były i są najprostszymi urządzeniami pozwalającymi lekarzom pozyskiwać informacje na temat wnętrza organizmu żywego człowieka.

Mniej więcej 130 lat po innowacyjnym pomyśle dr. Laenneca, dr John Wild z Uniwersytetu Minnesota w Minneapolis zasłużył sobie na tytuł ojca ultrasonografii –wykorzystania dźwięku o częstości znacznie wyższej od słyszalnej do obrazowania wielu ważnych części naszego organizmu. Nasze mięśnie, ścięgna czy stawy lekarze obrazują, wykorzystując częstości rzędu kilkunastu MHz, a głębiej umieszczone organy, np. nerki, rzędu kilku MHz. Każdy z nas przeszedł chyba co najmniej jedno badanie USG, a ci, którzy szczęśliwie zostali rodzicami w XXI wieku, na pewno mają w swoich sztambuchach fotografię USG ich przyszłego potomka.

79 lat po zmodyfikowaniu przez dr. Laenneca małej drewnianej trąbki profesor fizyki na Uniwersytecie w Würzburgu, Konrad Röntgen, odkrył promieniowanie elektromagnetyczne o częstościach od 30 PHz do 30 EHz, tj. tysiące razy większych od tych, które rejestruje nasze oko.

Pierwsze zdjęcie rentgenowskie – dłoni żony Röntgena udowodniło, że dzięki temu odkryciu wnętrze żywego organizmu, w tym nasz szkielet, nie będzie już kryło przed lekarzami tajemnic.

.Kilka miesięcy po odkryciu Röntgena, za które otrzymał on pierwszą w historii Nagrodę Nobla z fizyki, włoski lekarz Giuseppe Alvaro po raz pierwszy wykorzystał zdjęcia rentgenowskie do usuwania odłamków z ciał żołnierzy rannych w jednej z toczonych wtedy wojen na Bliskim Wschodzie.

Rozwój zastosowań medycznych związanych z odkryciem promieni X był niesamowity. Dziś trudno wyobrazić sobie świat bez milionów aparatów rentgenowskich (wykorzystywanych też w przemyśle), komputerowych tomografów, noży gamma (wykorzystujących promieniowanie elektromagnetyczne o jeszcze większej częstości do wyjątkowo precyzyjnych zabiegów chirurgicznych, np. operacji nowotworów mózgu). Któż z nas nie przeszedł „dyskretnego” badania rentgenowskiego na lotniskach? Promieniami X sprawdzane są też nasze walizki, i to wielokrotnie, tuż po tym gdy znikną nam z oczu na taśmie bagażowej. Badanie promieniowania rentgenowskiego docierającego do nas z odległych części Kosmosu przyczyniło się do skokowego polepszenia naszej wiedzy o Wszechświecie.

W niecałe 80 lat po odkryciu promieni X John Mallard z Uniwersytetu w Aberdeen zbudował pierwsze stosowane w szpitalnych warunkach urządzenie dziś zwane MRI – magnetycznym rezonansem. Tego, że zjawiskiem fizycznym wykorzystywanym w budowie MRI jest jądrowy rezonans magnetyczny NMR, polityczna poprawność pisać i mówić nie pozwala. Nic, co „jądrowe”, nie może bowiem ludziom kojarzyć się dobrze. Po MRI i FMRI (funkcjonalny rezonans magnetyczny), nieocenionym urządzeniu w badaniach np. kognitywistyki, fizyka dostarczyła medycynie PET (pozytonowy tomograf emisyjny), pierwsze urządzenie powszechnego użytku wykorzystujące własności antymaterii.

.Powoli dobiegamy do końca naszego katalogu dobrze znanych i technicznie opanowanych zjawisk fizycznych, które nasi koledzy lekarze mogliby dość łatwo wykorzystać do zrobienia kolejnego kroku w ratowaniu ludzkiego życia.

Pojawienie się każdego z wymienionych urządzeń: od stetoskopu po PET, uratowało miliony ludzkich istot od cierpień i śmierci. Urządzenia te dziś są nadal drogie, ale dostępne w większości jako tako rozwiniętych krajów, także w Polsce (choć wielu z nas uważa, że dostęp do badania np. MRI wymaga zbyt długiego oczekiwania i nie jest zalecany przez lekarzy za każdym razem, gdy pacjent tego oczekuje). Jest jednak zastanawiające, że są jeszcze miejsca, nie tak odległe od miasta, gdzie dr Laennec zbudował swój stetoskop, gdzie w XXI wieku tak prosty przyrząd jest wciąż marzeniem specjalistów.

Dr Tarek Loubani, palestyńsko-kanadyjski lekarz pracujący w szpitalach Strefy Gazy, nie mogąc zapewnić sobie i swoim kolegom dostępu do stetoskopów, wpadł na pomysł wykorzystania gwałtownie rozwijającej się techniki drukarek 3D i wydrukował kopię nieobjętej już prawami patentowymi słuchawki lekarskiej, produkcji jednej ze znanych firm medycznych. Stetoskop ten przeszedł z powodzeniem te same testy jakości akustycznej, zdolności sterylizacyjnej etc. co stetoskopy renomowanych firm. Wic polega na tym, że „słuchawki” dr. Loubaniego kosztują zaledwie kilkadziesiąt centów.

.Nie jestem przekonany, czy drukowanie prostych przyrządów medycznych, a zapewne z czasem i bardziej skomplikowanych, za pomocą ciągle ulepszanych drukarek 3D powinno być zajęciem lekarzy pracujących w strefach nieustających wojen czy katastrof humanitarnych, takich jak obszary objęte epidemiami eboli. Pewny jestem natomiast tego, że nasz pławiący się w bogactwie i mający niebywałe możliwości techniczne świat jest w stanie dostarczyć stetoskopy, strzykawki, szczepionki, lekarstwa, a także przewoźne aparaty rentgenowskie tam, gdzie są one potrzebne. A wszędzie tam, gdzie tworzy się prawdziwy postęp – zapewnić odpowiednie fundusze, by urządzenia MRI i PET wkrótce miały nowego konkurenta w wyścigu o ludzkie zdrowie i życie.

.Ten oczywisty fakt jest, jak wydaje, nieznany osobom podejmującym decyzje o losach tego świata – zarówno tym wybranym, jak i tym uzurpującym sobie władzę. Czy 2016 rok przyniesie jakąś zmianę?

Łukasz A. Turski

logo sindicateTekst pochodzi z portalu Project Syndicate Polska, www.project-syndicate.pl publikującego opinie i analizy, których autorami są najbardziej wpływowi międzynarodowi intelektualiści, ekonomiści, mężowie stanu, naukowcy i liderzy biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam