Tomasz BIAŁEK: "Wiarygodne bezpieczeństwo. Albo: o więcej pragmatyzmu"

TSF Jazz Radio

Wiarygodne bezpieczeństwo. Albo

Tomasz BIAŁEK

Politolog, wykładowca akademicki, ekspert w zakresie filozofii bezpieczeństwa, wieloletni oficer służb specjalnych.

Ryc.: Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

„Najczęstszy ludzki błąd – nie przewidzieć burzy w piękny czas”
Niccolo Machiavelli


 

.Dynamicznie rozwijająca się sytuacja polityczna związana z bezpieczeństwem stawia przed decydentami jak i całymi społeczeństwami coraz to nowe problemy. Jest to oczywiście coś, z czym ludzkość mierzy się od początku historii. Zasadnicze znaczenie mają konkretne odpowiedzi na następujące pytania: jak realnie oceniać zagrożenia?, jak wyciągać z nich właściwe wnioski? i wreszcie: jak budować wiarygodne bezpieczeństwo? Pozwala to unikać sytuacji, w której bezpieczeństwo staje się konstrukcją fasadową, opartą na tym, co powiedziane, a nie na tym co dokonane.

Polskie bezpieczeństwo jest silne swoją ideowością. Ważne, aby było także silne pragmatyzmem.

Deklaracje nie zastąpią działań. W związku z tym tylko wiarygodne bezpieczeństwo jest akceptowalne. Wiarygodne, czyli takie, które opiera się na realnej ocenie zagrożeń oraz możliwości im przeciwdziałania.

Zmienne dynamiczne

.Środowisko bezpieczeństwa państwa jest bardzo złożonym układem powiązań i czynników wzajemnie oddziałujących. To jedno z tych pojęć, których precyzyjna definicja jest niemożliwa, a które definiuje się poprzez zbiór elementów mających wpływ na kształt tego środowiska w danej sytuacji. Próbując określić ów kształt należy brać pod uwagę szeroki katalog zjawisk i zdarzeń. Nie jest to łatwe zadanie, ale nie właściwe dookreślenie możliwości jego realizacji byłoby niewłaściwe. Dodać należy, że starając się zapewnić bezpieczeństwo państwu jest to działanie niezbędne.

Wiarygodność bezpieczeństwa jest rzadko spotykanym pojęciem. Za rzadko. Tymczasem ma ono kluczowe znaczenie. Budowanie modelu bezpiecznego państwa odbywa się w oparciu o analizę zjawisk oraz struktur, z definicji i założenia przypisanych do tej dziedziny funkcjonowania organizmu państwowego. Niestety często zdarza się, że poszczególnym elementom przypisywana jest niewłaściwa wartość. W równaniu bezpieczeństwa daje to błędne wyniki. Najczęściej powodem tego są dwa elementy. Pierwszy to etykietowanie, a drugi to szufladkowanie. Etykietowanie polega na przypisywaniu określonej wartości, w oparciu o wypracowany wcześniej wizerunek. To sytuacja, w której a priori zakładamy, że dany podmiot bezpieczeństwa ma wysoką wartość, bo jest liderem w swoim zakresie. Na przykład w skali od 1 do 10 przypisujemy policji 10 w zakresie walki z przestępczością zorganizowaną, a pomijamy możliwości straży granicznej. Szufladkowanie polega na ustalaniu wartości danego podmiotu tylko w oparciu o jego zadania główne, nie biorąc pod uwagę realnych możliwości realizowania innych zadań. Na przykład przypisując policji ogólnie 6 opieramy się tylko na założeniu, że ocena ta wynika z działań w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, a pomijamy możliwości związane z wykorzystaniem tego podmiotu w ramach działań wojennych. Tego typu przykłady można mnożyć. Oczywiście i w pierwszym i w drugim przypadku można wskazać instrumenty pozwalające na eliminację tych niedociągnięć. Są to działania koordynacyjne np. w ramach Krajowego Centrum Informacji Kryminalnej lub realizacja zadań obronnych koordynowanych z kolei przez MON. Nie ma to jednak wystarczającego wpływu na kompleksowe analizy, a co za tym idzie wypacza wynik równania bezpieczeństwa.

Badanie adekwatne

.Zmieniające się środowisko bezpieczeństwa wymaga stałych analiz i przede wszystkim wyciągania adekwatnych wniosków. Błędna ocena sytuacji i ich implikacji skutkuje bowiem negatywnymi zjawiskami obniżającymi bezpieczeństwo. Poczucie bezpieczeństwa nie zawsze idzie w parze z jego realnym wymiarem. Skala postrzegania zagrożeń bywa z kolei niewspółmierna do ich rzeczywistego wpływu na bieżącą sytuację.

Skala poczucia bezpieczeństwa w społeczeństwie jest bezpośrednio związana z ilością i rodzajem informacji, które docierają do ogółu. Dzielą się one na informacje globalne i lokalne. Te globalne, docierające głównie za pomocą mediów, kształtują ogólny poziom percepcji zagrożeń, a te lokalne, docierające z bezpośredniego otoczenia, decydują o ocenie bezpieczeństwa mniejszych społeczności, w których obywatele żyją na co dzień. Efektem tego bywają dysproporcje powodujące na przykład, że mieszkańcy tzw. bezpiecznych okolic czują się poważnie zagrożeni, gdyż budują swoje opinie w oparciu o przekaz medialny, a mieszkańcy tzw. niebezpiecznych dzielnic czują się bezpieczniej, gdyż w ostatnim okresie w ich okolicy nie doszło do drastycznych zdarzeń. Analizując statystyki mówiące o skali poczucia bezpieczeństwa w społeczeństwie należy o tym bezwzględnie pamiętać. Powyższe zjawisko ma olbrzymi wpływ na wiarygodność bezpieczeństwa, gdyż może tworzyć tylko jego iluzję, a nie rzeczywisty obraz.

Zaufanie

.Wiarygodność bezpieczeństwa wiąże się także z zaufaniem do systemu bezpieczeństwa i jego podmiotów składowych. Tak wewnętrznych jak i zewnętrznych, międzynarodowych. Zaufanie z kolei jest wypadkową oceny potencjału podmiotu, jego osiągnięć i – szczególnie – wywiązywania się ze zobowiązań. Potencjał podmiotu można wyliczyć na podstawie zasobów, jakimi dysponuje i jest ON oczywiście wprost proporcjonalny do ich wielkości. Osiągnięcia należy oceniać obiektywnie i nie uzależniać ich wagi od ich oceny. W końcu dla jednych konkretne osiągnięcie będzie pozytywem, bo prowadzi do sukcesu, gdy dla innych to samo zdarzenie może być odbierane negatywnie, bo wiąże się z porażką. Kwestia wywiązywania się ze zobowiązań jest fundamentem wiarygodności bezpieczeństwa. Wszelkie deklaracje, umowy i plany dotyczące współdziałania na polu bezpieczeństwa są obarczone historycznym bagażem doświadczeń. Sojusznik – nawet o wielkim potencjale i znakomitych osiągnięciach – będzie miał niską wartość, jeżeli dotychczas nie miał okazji wykazać się realizacją zobowiązania lub wręcz tego zobowiązania nie zrealizował.

Reagować, planować, reagować

.Wiarygodność bezpieczeństwa to także związek dwóch kluczowych elementów, a mianowicie skuteczności reagowania na zagrożenie i umiejętności przewidywania zagrożeń. Skuteczność reagowania jest testowana na bieżąco, gdyż państwo zmaga się z różnego rodzaju zagrożeniami na co dzień. Ich skala i charakter są zróżnicowane, ale stale obecne. Im częściej państwo musi działać w związku z konkretnym zjawiskiem, zdarzeniem, tym lepiej jest przygotowane na jego wystąpienie. Im rzadziej ma do czynienia z innym zjawiskiem, zdarzeniem, tym większe niebezpieczeństwo podejmowania nieadekwatnych, nieskutecznych działań. Odpowiedzią jest drugi element systemu, czyli umiejętność przewidywania zagrożeń. W systemie bezpieczeństwa państwa będzie się to przejawiać w postaci planowania strategicznego i operacyjnego. Właściwe planowanie jest zaś nieodłącznie związane z analizą. Trafna analiza pozwala właściwie planować, zwłaszcza umożliwiając adekwatne dysponowanie sił i środków. Relacja pomiędzy planowaniem operacyjnym i strategicznym jest bezpośrednia i namacalna. Planowanie strategiczne pozwala z dużym wyprzedzeniem przygotować się na konkretne zagrożenia, planowanie operacyjne pomaga realizować kolejne etapy osiągania stanu docelowego, jak i radzić sobie z bieżącymi zdarzeniami.

Bezcenne

.Pojęcie wiarygodności bezpieczeństwa musi mieć również komponent ekonomiczny. System bezpieczeństwa wymaga nakładów finansowych, na które państwo musi być gotowe. Musi, bo bezpieczeństwo państwa i obywateli jest fundamentem każdej państwowości. Należy pamiętać, że bezpieczeństwo jest trudne do oszacowania. O wiele łatwiej obliczyć straty poniesione w wyniku powstałych zagrożeń i ich konsekwencji. I właśnie ta suma powinna figurować po stronie inwestycji w bezpieczeństwo jako punkt wyjścia. Bezpieczeństwo nie jest tanie, ale jego brak na pewno jest droższy.

Geografia i aktualności

.Nie można pomijać w rozważaniach nad wiarygodnością bezpieczeństwa takich czynników jak miejsce i czas. Wszystkie elementy są umiejscowione w geostrategicznym usytuowaniu państwa.

Środek Europy zawsze będzie większym wyzwaniem niż jej obrzeża. Państwo lekceważące zagrożenia mimo funkcjonowania w ich bezpośredniej styczności nie buduje swojej wiarygodności w sposób właściwy. Nadmierne z kolei angażowanie się w przeciwdziałanie zagrożeniom, które nie są bezpośrednio udziałem danego państwa, wbrew intencjom może te zagrożenia potęgować. Wyważenie działań pozytywnie pływa na wiarygodność państwa jako partnera w regionie i suwerena na własnym terytorium. Nic bardziej też nie wzbudza szacunku niż umiejętność dbania o swoje bezpieczeństwo. Połączenie tego czynnika ze zrozumieniem dla innych podmiotów buduje autorytet. To wszystko zaś winno być dostosowane do bieżącej sytuacji i jej implikacji na przyszłość. Lekceważenie zagrożeń pojawiających się w otoczeniu zawsze kończy się stratą. Odsuwanie działań zapobiegawczych dziś, skutkuje koniecznością działań interwencyjnych później.

W burzliwych czasach warto działać spokojnie, a w spokojnych czasach – dynamicznie. Budując system bezpieczeństwa nigdy nie można pozwolić sobie na uśpienie czujności, zwłaszcza, że jak pokazuje doświadczenie, bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze. Wiarygodność bezpieczeństwa jest skorelowana z konkretnymi miejscem i jego otoczeniem.

Teraz – Polska, październik 2015

.W świetle opisanych składowych wiarygodności bezpieczeństwa można pokusić się o jej bieżącą ocenę.

Mimo wielu prób i wysiłków kompleksowego ujmowania kwestii bezpieczeństwa wiele zdarzeń wskazuje, że nie uwzględniania się w przyjmowanych rozwiązaniach wszystkich powiązań i czynników. Prawdopodobną przyczyną tego stanu rzeczy jest zbyt mały pragmatyzm, a zbyt duża ideowość.

Wiarygodny system musi być budowany na pragmatyzmie ubranym w idee, ale nigdy na odwrót.

Etykietowanie stało się wygodnym sposobem na wykazywanie, że system bezpieczeństwa działa sprawnie. Wprawdzie pobudza to podmioty wiodące w którymś z sektorów zapewniania bezpieczeństwa do wytężonego wysiłku, bo wiąże się z odpowiedzialnością, ale zarazem sprawia, że podmioty współdziałające nie wykorzystują w pełni swych możliwości. Szufladkowanie stało się bardziej koniecznością niż docelowym sposobem działania. Dominującym czynnikiem są tu ograniczenia prawne. Szereg podmiotów mogłoby z powodzeniem szerzej wpisać się w system bezpieczeństwa państwa, ale ich uprawnienia i obowiązki z tym związane są niewielkie.

.Poczucie bezpieczeństwa w społeczeństwie jest w zbyt dużej mierze kształtowane poprzez informacje globalne. Nie ma to wystarczającego uzasadnienia. Pielęgnowanie potrzeby bezpieczeństwa nie powinno być zastępowane przez wywoływanie poczucia zagrożenia. W polityce informacyjnej brak jest odniesień do rzeczywistego wpływu konkretnych zdarzeń na rzeczywistość. Niepełny lub wręcz fałszywy obraz negatywnie wpływa na poczucie bezpieczeństwa. Ostrzegać zawsze warto, straszyć nie trzeba.

Zaufanie do systemu bezpieczeństwa wewnętrznego w Polsce jest kształtowane prawidłowo, choć należy przyznać, że często skala krytyki jest nieadekwatna do rzeczywistych niedociągnięć, a skala pochwał bywa czasami przesadzona. System działa sprawnie, ale nie oznacza to, że nie wymaga stałej troski. Warto częściej pochylać się nad propozycjami podmiotów wiodących w zapewnianiu bezpieczeństwa, bo są one profesjonalne i godne zaufania, będąc na pierwszej linii zmagań z zagrożeniami. Mniej populizmu, a więcej pragmatyzmu znów jawi się jako właściwa droga postępowania.

Zaufanie do systemu bezpieczeństwa zewnętrznego, międzynarodowego jest natomiast niestety przesadzone. Potencjał i osiągnięcia poszczególnych stron współpracy międzynarodowej są zróżnicowane, co nie wpływa pozytywnie na funkcjonowanie systemu. Więcej wysiłku jest skierowana na standaryzację niż na rozwój. Dodatkowo ci, którzy mają największy potencjał, są najdalej. Oni też jako jedyni mają konkretne osiągnięcia. Kwestia wywiązywania się ze zobowiązań jest zaś najsłabszym elementem w tej układance. Jak dotąd wcześniejsze zobowiązania były nie dotrzymywane, a obecne nie były weryfikowane. Tak więc zaufanie do zewnętrznych systemów bezpieczeństwa jest przeszacowane.

W zakresie skuteczności reagowania na zagrożenia można przede wszystkim mieć zastrzeżenia do czasu reakcji. Często deklaracje nie idą w parze z realnym działaniem. Szybkie wyciąganie wniosków z zaistniałych zdarzeń też nie stoi na najwyższym poziomie. Mimo to profesjonalizm i zaangażowaniem podmiotów wiodących i współdziałających sprawia, że skuteczność reagowania na zagrożenia jest wysoka.

.Analiza i planowanie operacyjne oraz strategiczne niestety nie są na najwyższym poziomie. Wynika to z faktu ciągłego braku zrozumienia istoty i celu takiej aktywności państwa.

Szereg dokumentów aspirujących do miana konstytucji rozwoju systemu bezpieczeństwa okazuje się tylko formą paranaukowej beletrystyki. Analizy są zbyt ogólne, wnioski odnoszą się głównie do bieżących problemów, a cele są mało konkretne.

Dodatkowo panuje wciąż przekonanie, że planowanie strategiczne winno sięgać 30 lat naprzód. Tymczasem zapomina się, że tego typu działanie bazuje na ilości i jakości informacji docierających do systemu. O ile więc pod koniec XX wieku można było pokusić się o 30 letnie wyprzedzenie, o tyle w dzisiejszych czasach okres 20 lat będzie sporym osiągnięciem. Wydaje się, że lepszym rozwiązanie jest stawianie sobie realnych zadań i celów niż dalsze operowanie ogólnikami. Znów więcej pragmatyzmu.

Kwestie nakładów finansowych na system bezpieczeństwa państwa należy oceniać poprzez skalę finansowania dwóch podsystemów – militarnego i bezpieczeństwa wewnętrznego. O ile bowiem finansowanie sił zbrojnych w kontekście wymogów NATO jest na wyjątkowo dobrym poziomie związanym z relacją do PKB, o tyle służby bezpieczeństwa wewnętrznego są nie dofinansowane.

W przypadku wojska należy bezwzględnie pamiętać, że polityka „nie strzela z armat”. Oznacza to, że podejmując decyzje dotyczące modernizacji sprzętu i zakupów nie wolno kierować się relacjami z poszczególnymi sojusznikami, a tylko i wyłącznie użytecznością danego sprzętu dla wojska. Kwestie ceny też bywają zabójcze dla możliwości pozyskiwania właściwego sprzętu, gdy tymczasem niższa cena rzadko oznacza lepsze wyposażenie. Bezpieczeństwo wymaga nakładów, ale nakładów dystrybuowanych w sposób adekwatny do potrzeb.

.Niedofinansowanie służb bezpieczeństwa wewnętrznego jest wyraźne. Wiele programów i rozwiązań mających to zmienić, wciąż pozostaje tylko protezami. Patrzenie na możliwości realizacji działań poprzez wysokości budżetów jest błędem. Za rzadko bowiem analizuje się relację kosztów administracyjnych funkcjonowania służb wewnętrznych do możliwości ich rozwoju osobowego i technicznego. Co więcej dokonuje się zmian legislacyjnych, które powodują większe obciążenia zadaniami, nie zabezpieczając jednocześnie środków do ich realizacji. Nakładanie kolejnych obowiązków nie oznacza automatycznie, że będzie można je zrealizować. Ekonomia sił i środków tylko w relacji z zadaniami i celami musi być żelaznym elementem funkcjonowania systemu bezpieczeństwa wewnętrznego.

Geopolityczne aspekty bezpieczeństwa państwa bez wątpienia są dobrze rozpoznane. Można powiedzieć, że jest to silna strona polityki bezpieczeństwa. Problem jednak tkwi w tym, że nie udaje się przetransponować tej wiedzy w sposób skuteczny do świadomości partnerów zagranicznych. Brakuje w tym względzie spójnej polityki informacyjnej. Dobrym kierunkiem byłoby także zwiększenie aktywności dyplomacji połączone z bardziej zdecydowanym stanowiskiem popartym konkretnymi przykładami. Bez zbędnych emocji, rzetelnie i ponownie pragmatycznie z zaznaczeniem bogatych doświadczeń. Obecna sytuacja pokazuje, że milczący nie mają wpływu na decyzje, a słabi nie mają posłuchu. Nie można wprawdzie z dnia na dzień stać się równorzędnym partnerem najsilniejszych, można jednak wzmocnić swoją pozycję zyskując silną i uzasadnioną pozycję pretendenta.

.Podsumowując należy stwierdzić, że nie każdy system bezpieczeństwa jest wiarygodny, gdy tymczasem wiarygodność winna być fundamentem każdego. Tak w funkcjonowaniu tych bieżących rozwiązań, jak i przede wszystkim w planowaniu strategicznym.

Tomasz Białek

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam