Kim jest Andrij JERMAK, najbliższy współpracownik prezydenta Ukrainy

Andrij Jermak, szef biura prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, jest objęty dochodzeniem Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) w związku ze śledztwem w sprawie korupcji pod kryptonimem Midas. NABU i SAP (Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna) przeprowadziły przeszukanie w mieszkaniu Jermaka. 28 listopada 2025 r podał się do dymisji.
Andrij Jermak i jego działania na rzecz Ukrainy
.Informacje o działaniach służb antykorupcyjnych pojawiły się na portalu Ukraińska Prawda. Fakt przeszukania potwierdził również sam Jermak, deklarując przy tym pełną współpracę ze śledczymi. Wiadomo, że Jermak (pod pseudonimem Ali Baba) pojawia się w śledztwie Midas, realizowanym przez NABU w związku z korupcją w państwowej spółce Enerhoatom. Nie ma jednak informacji o tym, aby miały być mu postawione jakiekolwiek zarzuty.
Ze względu na styl i sposób sprawowania obecnej funkcji, szefa Biura Prezydenta Ukrainy, Jermak ma opinię osoby kontrowersyjnej i niepopularnej wśród ukraińskich polityków – także w partii Sługa Narodu, formacji będącej zapleczem politycznym urzędującego prezydenta i posiadającej większość w parlamencie. Szef frakcji tego ugrupowania w Radzie Najwyższej (parlamencie), Dawyd Arachamija, miał, podobnie jak innych polityków, apelować do prezydenta o zdymisjonowanie Jermaka. Mimo tych nacisków Zełenski zdecydował o wyznaczeniu go na szefa delegacji, która prowadzi rozmowy ws. zaproponowanego przez USA planu pokojowego, który ma doprowadzić do zakończenia wojny z Rosją. 21 listopada Ukrainska Prawda podała, powołując się na swoje źródła w otoczeniu Zełenskiego, że prezydent nie planuje dymisji Jermaka.
Według Ukrainskiej Prawdy Jermak odpowiadał za działania, które miały ograniczyć autonomię ukraińskich służb antykorupcyjnych. Ustawa w tej sprawie, podporządkowująca NABU i SAP ukraińskiej Prokuraturze Generalnej, została przyjęta przez parlament i podpisana przez prezydenta pod koniec lipca 2025 r. Protesty obywatelskie, które rozpoczęły się w reakcji na te działania, doprowadziły do zmiany tych uregulowań po kilku dniach: parlament przyjął drugą ustawę, zabezpieczającą autonomię służb walczących z korupcją. Na tym jednak działania szefa Biura Prezydenta miały się nie zakończyć. Kierownik SAP (Ołeksandr Kłymenko) powiedział na jednej z konferencji prasowych, że Ali Baba przeprowadza narady i nakazuje organom ścigania, aby prześladowały detektywów NABU oraz prokuratorów SAP – donosił portal Ukrainska Prawda, powołując się na własne źródła i nieoficjalne rozmowy z przedstawicielami administracji i organów antykorupcyjnych.
Andrij Jermak (ur. 1971) jest z wykształcenia prawnikiem, a także biznesmenem i producentem filmowym. W 1997 r. założył firmę prawniczą, która zajmowała się obsługą i reprezentowaniem interesów zachodnich firm medialnych na Ukrainie, w tym m.in. Disney, Pixar i Universal, a także ukraińskiej telewizji Inter, gdzie, jak poinformował portal RBK-Ukraina, miał okazję poznać przyszłego prezydenta, Wołodymyra Zełenskiego. W 2019 r., w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi, został członkiem jego sztabu wyborczego, a po wyborze Zełenskiego na urząd głowy państwa objął funkcję doradcy prezydenta ds. zagranicznych. Na tym stanowisku zajmował się kwestiami międzynarodowymi, w tym relacjami z USA, Rosją oraz rozmowami w ramach formatu normandzkiego (dyskutowano tam kwestie związane z uregulowaniem konfliktu w Donbasie z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec, a także wymianę jeńców).
Były szef Biura Prezydenta Ukrainy
.Funkcję szefa Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak sprawuje od 2020 r. – i jest osobą najdłużej pozostająca na tym stanowisku (drugi w kolejności, Serhij Lowoczkin, szef administracji prezydenta Ukrainy, pełnił tę funkcję przez blisko cztery lata, w okresie 2010-14).
Według części mediów, w tym m.in. portalu Bellingcat, Jermak miał być inicjatorem zmiany terminu operacji ukraińskich służb specjalnych w lecie 2021 r., celem której było aresztowanie grupy członków rosyjskiej prywatnej firmy wojskowej Grupa Wagnera. Ostatecznie operacja została odwołana, co wywołało falę krytyki wobec prezydenta Ukrainy.
Po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny w lutym 2002 r. Jermak pozostał w Kijowie, podobnie jak Zełenski i grupa jego najbliższych współpracowników. Stanął na czele sztabu koordynacyjnego ds. humanitarnych, zadaniem którego miała być pomoc osobom poszkodowanym w działaniach wojennych. W czasie wojny towarzyszył Zełenskiemu podczas prawie wszystkich zagranicznych wizyt i spotkań międzynarodowych, jakie odbyły się w ciągu ostatnich ponad trzech lat.
Jak zaznaczają ukraińskie media, Jermak znacząco wzmocnił swoją pozycję w administracji prezydenckiej w czasie wojny z Rosją, stając się „prawą ręką” prezydenta – co, z drugiej strony, spowodowało liczne oskarżenia o nadmierną koncentrację władzy, realizowaną (zdaniem części mediów) w sposób niedemokratyczny. Powierzenie mu funkcji szefa grupy negocjującej warunki porozumienia pokojowego z Rosją jest świadectwem wysokiego poziomu zaufania, jak również dalszego umocnienia jego pozycji – mimo nacisków ze strony własnego zaplecza politycznego. W 2024 r. amerykański tygodnik „Time” umieścił go na liście 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie.
Szef biura prezydenckiego Andrij Jermak podał się dymisji
.Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w piątek 28 listopada, że szef jego kancelarii, Andrij Jermak, którego nazwisko figuruje w śledztwie dotyczącym afery korupcyjnej, podał się do dymisji. Nie chcę, aby ktoś miał jakiekolwiek pytania do Ukrainy – podkreślił szef państwa.
– Dlatego dziś podjęte zostały kolejne decyzje wewnętrzne. Po pierwsze, odbędą się zmiany w Biurze Prezydenta Ukrainy. Szef Biura, Andrij Jermak, napisał podanie o dymisję – powiedział szef państwa w nagraniu wideo.
Zełenski zapowiedział na sobotę konsultacje z kandydatami na nowych szefów swojej administracji. – Jutro przeprowadzę konsultacje z osobami, które mogą stanąć na czele tej instytucji – oznajmił.
Jermak został objęty dochodzeniem Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) w związku ze śledztwem w sprawie korupcji pod kryptonimem Midas. NABU i SAP (Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna) przeprowadziły w piątek przeszukanie w mieszkaniu Jermaka.
Po jednej stronie barykady
.Partnerstwo polsko-ukraińskie w czasie wojny jest kluczem do bezpieczeństwa Europy – pisze Nadija FEDECZKO.
WUkrainie istnieje powiedzenie: „sąsiad bliższy niż krewny”, bo jest zawsze obok, dlatego warto mieć dobre relacje. To dotyczy również Ukrainy i Polski. Skupmy się na obecnych wyzwaniach Ukrainy, stosunkach polsko-ukraińskich oraz perspektywach współpracy naszych krajów w sferze społecznej, gospodarczej i kulturalnej.
Czwarty rok Ukraina walczy o swoją niepodległość. Polem bitwy jest nie tylko linia frontu, która niestety każdego dnia przesuwa się na zachód, ale także każde miasto i wieś, które regularnie bombarduje Rosja rakietami i dronami bojowymi. Codziennie giną żołnierze, dzieci, kobiety… Przed zimą Rosjanie nasilili ataki na infrastrukturę energetyczną, planując całkowity blackout, aby Ukraińcy po prostu zamarzli. Brak energii elektrycznej sprawił, że odbiorcy otrzymują ją według harmonogramów – w Kijowie przerwy w dostawie prądu trwają 8–15 godzin, a w Dnieprze czy Charkowie nawet do 20.
Moskwa sięga również do Polski: podpalenia w Warszawie i Radomiu w 2024 roku, regularne ataki hakerskie, wtargnięcie dronów 10 września tego roku, zamach terrorystyczny na torach kolejowych na trasie Warszawa – Lublin 16 listopada. Wojna hybrydowa jest szczególnie podstępna, bo w tym przypadku prowadzona pod fałszywą flagą, dywersantami okazali się obywatele Ukrainy – aby ponownie skłócić nasze państwa. Tymczasem, jak powiedział wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski: „Każdy dzień wojny w Ukrainie, każdy dzień pomocy wojsku ukraińskiemu w walce z Rosją to jest podarowany dzień pokoju dla Polski”.
Wtym trudnym czasie szczególnie ważna jest ścisła współpraca Ukrainy i Polski na wszystkich poziomach – od państwowego po osobisty. Przyznam, że płakałam ze szczęścia, gdy sąd w Warszawie odmówił wydania stronie niemieckiej podejrzanego o wysadzenie gazociągów „Nord Stream” Ukraińca Wołodymyra Żurawlowa i zwolnił go z aresztu. A gdy adwokat Tymoteusz Paprocki powiedział: „Żaden obywatel Ukrainy nie może być ścigany ani skazany na terytorium Unii Europejskiej za działania wymierzone przeciwko Rosji i dzisiejsze postanowienie sądu okręgowego to potwierdza”, byłam wdzięczna polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, bo to niezwykle ważne wsparcie w tych trudnych dniach, gdy każdy Ukrainiec stawia opór wrogowi, jak tylko może.
„W Ukrainie stale odczuwamy wsparcie Polski, i to nie tylko wojskowe – mówi lwowianin Bohdan Bondarenko – na przykład nasi sąsiedzi przekazali nam wozy strażackie, autobusy, setki karetek pogotowia. Jedną z nich często widzę na swojej ulicy i myślami dziękuję społeczności Sopotu, bo zachowano na niej napisy tego miasta nad Bałtykiem”.
Współpraca gospodarcza w czasie wojny nie tylko nie zmniejszyła się, ale wręcz wzrosła. Jak mówi wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Dariusz Szymczycha, przed wojną roczny wolumen wzajemnych obrotów handlowych wynosił 10,5 miliarda dolarów, a obecnie – 15,5 miliarda. Eksport z Ukrainy do Polski jest o 30 proc. wyższy niż przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji Rosji. Polscy przedsiębiorcy nie tylko nie wycofali swoich biznesów z kraju ogarniętego wojną, ale wręcz inwestują w nim – od lutego 2022 roku otworzyli prawie 300 firm. Łącznie w marcu 2025 roku w Ukrainie działało 3547 firm powiązanych z Polską.
W czasie, gdy Rosja codziennie bombarduje miasta, polscy przedsiębiorcy ryzykują tak samo jak ukraińscy. Na przykład w nocy z 15 na 16 lipca w wyniku ataku rosyjskich dronów bojowych w Winnicy ucierpiała fabryka polskiej firmy Barlinek, rannych zostało osiem osób. Zakład specjalizuje się w produkcji drewnianych podłóg – nie wytwarzał ani sprzętu wojskowego, ani amunicji, to całkowicie cywilny biznes.
Bez przesady można powiedzieć, że w każdym sklepie w Ukrainie można kupić polskie produkty, przede wszystkim nabiał. Tak samo w Polsce popularne stały się sklepy z ukraińskimi produktami, które przypadły do gustu Polakom.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/nadija-fedeczko-po-jednej-stronie-barykady/
PAP/ LW






