Witold Gombrowicz dziś bardziej aktualny niż kiedykolwiek

Problemy współczesnego rozumienia patriotyzmu podejmują twórcy teatralnej adaptacji powieści Witolda Gombrowicza „Trans-Atlantyk” w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie.
„Trans-Atlantyk” Gombrowicza w teatrze
.Reżyser spektaklu i współautor adaptacji Łukasz Witt-Michałowski uważa, że „Trans-Atlantyk” to najbardziej aktualny obecnie tekst Gombrowicza. – Opowiada o tym, czym jest polskość, którą najlepiej widać z daleka (…) i co to oznacza, bycie Polakiem w świecie, co oznaczało wtedy w obliczu wojny. Na podstawie tego tekstu próbujemy zapytać, co to oznacza dzisiaj, gdy „za płotem” też mamy wojnę. Staramy się też przemycić pytanie, co znaczy patriotyzm dzisiaj – powiedział Witt-Michałowski w środę podczas próby dla mediów.
„Trans-Atlantyk” to jedna z najważniejszych powieści Gombrowicza. Jej bohaterem i narratorem jest sam autor, który latem 1939 r. na statku „Chrobry” popłynął do Argentyny. Gdy dotarł do Buenos Aires dowiedział się o wybuchu wojny i zdecydował, że nie wróci do Polski. Powieść napisana w formie gawędy szlacheckiej, jest swego rodzaju rozprawą Gombrowicza z polskością i stereotypami narodowymi, przy czym autor operuje często charakterystyczną dla siebie groteską i ironią. „Trans-Atlantyk” został wydany w 1953 r. w Paryżu, a cztery lata później w Polsce.
Sceniczna adaptacja dzieła Gombrowicza w lubelskim teatrze dzieje się współcześnie. Gombrowicz jest starszy o kilkadziesiąt lat, do problemów „Trans-Atlantyku” i do Argentyny wraca po latach. Pisarz podejmuje próbę rozliczenia – zarówno z własną biografią i postawą, którą przyjął po 1939 r., jak i z relacją wobec polskości, Polski i Polaków.
Twórcy spektaklu podkreślają, że powieść Gombrowicza, a także jej adaptacja sceniczna, mówi też o uniwersalnych i charakterystycznych dla twórczości tego autora, problemach zmagania z formą, o deformacjach, jakim poddawana jest jednostka w społeczeństwie.
Opowieść o przemianie
.Według współautora adaptacji scenicznej „Trans-Atlantyku” Jarosława Cymermana jest to też opowieść o przemianie, na co wskazuje cząstka trans- w tytule. – Dziś w tym ciągle transformującym się świecie Gombrowicz jest nadal aktualny. Nie można go tylko zamknąć do tej dyskusji między ojczyzną a synczyzną, tylko trzeba spojrzeć trochę głębiej – powiedział.
Spektakl powstał we współpracy Teatru im. Juliusza Osterwy z Centrum Kultury w Lublinie. Scenografię do przestawienia przygotował Jarosław Koziara, muzykę – Piotr Bańka. W głównej roli Witolda wystąpi Jarosław Tomica.
Opera i geopolityka
.Na temat geopolitycznego znaczenia opery w historii na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Matthieu WAGNER w tekście „Opera. Narzędzie polityczne Zachodu„.
„Opera a geopolityka? Na pierwszy rzut oka trudno dostrzec związek między operą a badaniem stosunków międzynarodowych. Ale gdy pomyślimy o takich przejawach ludzkiej aktywności, jak sztuka czy sport, ich związek z interesami geopolitycznymi wyda nam się oczywisty. I tak jest w rzeczywistości. Państwa można porównywać nie tylko pod względem gospodarczym czy militarnym, ale również kulturalnym. Weźmy choćby przykład kina amerykańskiego – przyczyny jego supremacji są zarówno kulturowe, jak i polityczne. Podobnie powinniśmy interpretować ceremonię otwarcia igrzysk w Pekinie w 2008 roku, która niezwykle dobitnie pokazała, jak bardzo sztuka sceniczna może być elementem demonstracji siły”.
„Podobnie rzecz się ma z operą. Między XVII a XIX wiekiem – czyli w epoce, w której narody zaczęły zyskiwać swoją niezależność – operze włoskiej przydawano funkcję polityczną. Doskonałość jej artyzmu przyniosła jej popularność w skali całego świata, czego skutki odczuwalne są po dziś dzień. Niektórzy, jak na przykład były dyrektor paryskiej opery Stéphane Lissner, wskazują na wzrost zainteresowania tym gatunkiem sztuki muzycznej. W czasie wykładu w Collège de France Lissner mówił, że cieszy go to zjawisko, choć nie wskazał wszystkich jego przyczyn”.
”Po II wojnie światowej wraz z nastaniem telewizji i umasowieniem środków przekazu (kiedyś rozwój technologii płytowej, dziś portale społecznościowe oraz platformy cyfrowe i VOD) sposób pokazywania i przekazywania sztuki intensywnie ewoluował. Na przestrzeni dziesięcioleci zmieniały się nie tylko nośniki, ale także oczekiwania publiczności. Proces ten sprawił, że dostęp do opery jest dzisiaj o wiele łatwiejszy niż 50 lat temu. Jak pokazują statystyki, co roku na świecie odbywa się kilkadziesiąt tysięcy premier operowych, z czego na Francję przypada około 3500, gromadzących ponad 2,4 mln widzów. W skali świata liczba ta wynosi kilkadziesiąt milionów widzów rocznie. To zjawisko bez precedensu” – pisze Matthieu WAGNER.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/matthieu-wagner-opera-narzedzie-polityczne-zachodu/
PAP/ LW



