Francja wchodzi w epokę starzenia się społeczeństwa

W miarę jak zbliżają się wybory prezydenckie we Francji w 2027 roku, coraz wyraźniej widać, że jednym z najważniejszych tematów przyszłej kampanii stanie się demografia. Najnowsze dane INSEE pokazują bowiem historyczny zwrot: po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń. Oznacza to, że pytania o przyszłość systemu emerytalnego, polityki rodzinnej, rynku pracy i finansów publicznych będą coraz silniej wpływać na debatę polityczną wokół kandydatów walczących o Pałac Elizejski. Więcej analiz dotyczących kampanii prezydenckiej można znaleźć w naszym kompendium poświęconym wyborom we Francji.
Pierwszy taki moment od zakończenia II wojny światowej
Według INSEE 1 stycznia 2026 r. Francję zamieszkiwało 69,1 mln mieszkańców. Liczba ludności nadal rośnie, ale tempo wzrostu jest coraz wolniejsze. Najważniejsza zmiana nie dotyczy jednak liczby mieszkańców, lecz relacji między narodzinami a zgonami.
W 2025 r. odnotowano około 645 tys. urodzeń oraz 651 tys. zgonów. Oznacza to, że bilans naturalny Francji stał się ujemny. Jeszcze kilkanaście lat temu taki scenariusz wydawał się trudny do wyobrażenia w kraju uznawanym za demograficzny wyjątek Europy.
To właśnie na takich danych coraz częściej opiera swoje argumenty Jordan Bardella, wskazując na konieczność głębokiej przebudowy polityki państwa wobec zmian społecznych i demograficznych zachodzących we Francji.
Coraz mniej dzieci rodzi się we Francji
Szczególnie niepokojące są dane dotyczące dzietności. W 2025 r. wskaźnik dzietności spadł do 1,56 dziecka na kobietę, osiągając najniższy poziom od zakończenia I wojny światowej.
Liczba urodzeń była o niemal jedną czwartą niższa niż w 2010 r. Trend ten trwa od ponad dekady i stopniowo zmienia strukturę społeczeństwa.
Temat ten coraz częściej pojawia się również w debacie prowadzonej przez Édouarda Philippe’a. Były premier wielokrotnie podkreślał w swoich wystąpieniach, że przyszłość francuskiego modelu społecznego zależeć będzie od zdolności państwa do utrzymania równowagi między pokoleniami oraz finansowania rozbudowanych usług publicznych.
Francuzi żyją coraz dłużej
Jednocześnie rośnie długość życia. INSEE szacuje ją obecnie na 85,9 roku dla kobiet oraz 80,3 roku dla mężczyzn.
To niewątpliwy sukces cywilizacyjny, ale jednocześnie źródło nowych wyzwań dla finansów publicznych. Wraz ze wzrostem liczby seniorów rosną wydatki na emerytury, opiekę zdrowotną oraz świadczenia społeczne.
Właśnie wokół tych zagadnień Bruno Retailleau buduje część swojej argumentacji dotyczącej konieczności ograniczenia zadłużenia państwa i przywrócenia równowagi finansów publicznych. Zdaniem polityków francuskiej prawicy proces starzenia się społeczeństwa będzie jednym z głównych wyzwań dla kolejnego prezydenta Republiki.

Seniorzy niemal tak liczni jak młodzież
Osoby mające co najmniej 65 lat stanowią już około 22 proc. mieszkańców Francji. To niemal tyle samo, ile wynosi udział osób poniżej 20. roku życia.
Zmiana ta wpływa nie tylko na gospodarkę, ale również na politykę. Coraz liczniejsza grupa starszych wyborców staje się jednym z najważniejszych segmentów elektoratu.
Marine Le Pen od lat kieruje część swojego przekazu właśnie do wyborców obawiających się o przyszłość systemu emerytalnego i poziom bezpieczeństwa socjalnego. Równocześnie Gabriel Attal należy do polityków próbujących przekonać młodsze pokolenia, że państwo jest w stanie zachować solidarność między generacjami mimo pogłębiających się zmian demograficznych.
Demografia stanie się jednym z głównych tematów wyborów 2027
Najnowszy raport INSEE pokazuje, że Francja weszła w nową fazę swoich dziejów demograficznych. Spadek liczby urodzeń, rekordowo niska dzietność, wydłużanie życia oraz rosnący udział seniorów tworzą mieszankę, która będzie miała wpływ na wszystkie najważniejsze debaty polityczne najbliższych lat.
Nieprzypadkowo temat ten pojawia się już dziś zarówno w analizach poświęconych przyszłości francuskiego państwa, także tych publikowanych na łamach ”Wszystko co Najważniejsze”, jak i w sporach między głównymi uczestnikami kampanii prezydenckiej. Jean-Luc Mélenchon wskazuje przede wszystkim na kwestie redystrybucji i ochrony społecznej, podczas gdy politycy centroprawicy i prawicy akcentują znaczenie równowagi finansów publicznych oraz polityki rodzinnej.
Pytanie, które jeszcze niedawno wydawało się czysto statystyczne, staje się jednym z najważniejszych pytań politycznych współczesnej Francji: jak utrzymać siłę gospodarczą i społeczną kraju w sytuacji, gdy liczba narodzin nie wystarcza już do naturalnego odnawiania pokoleń?
Arkadiusz Jordan
Paryż





