Szczyt NATO 2026 w Ankarze [Program]

6 lipca rozpocznie się Szczyt NATO 2026. W programie znalazły się wystąpienia sekretarza generalnego Sojuszu, spotkanie z udziałem prezydenta Ukrainy oraz główne obrady Rady Północnoatlantyckiej na najwyższym szczeblu szefów państw.
6 lipca
16:45 – Przedszczytowa konferencja prasowa sekretarza generalnego NATO
7 lipca
12:45 – Wystąpienie inauguracyjne sekretarza generalnego NATO na Forum Przemysłu Obronnego NATO, z udziałem wiceprezydenta i ministra obrony Turcji
14:00 – Krótkie wystąpienia sekretarza generalnego NATO i prezydenta Ukrainy
17:00 – Spotkanie ministrów spraw zagranicznych z partnerami z regionu Indo-Pacyfiku
8 lipca
08:00 – Oświadczenie sekretarza generalnego NATO dla mediów
08:15 – Oświadczenia przywódców państw sojuszniczych dla mediów
10:45 – Ceremonia powitania szefów państw i rządów państw sojuszniczych
11:15 – Posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej na szczeblu szefów państw i rządów
15:00 – Konferencja prasowa sekretarza generalnego NATO.
Manifest postnatowski [Edward LUCAS]
.Holenderski wywiad wojskowy ocenia, że Rosja może być gotowa do wojny z NATO (a raczej: „tym, co z NATO pozostanie”) w ciągu roku od zakończenia walk w Ukrainie. Konfrontacja poniżej progu wojny, mająca na celu rozbicie resztek jedności i wiarygodności Europy, może nastąpić jeszcze wcześniej – pisze Edward LUCAS.
Na szali znajduje się przetrwanie NATO, nie tylko jego szczyt w tureckiej stolicy 7–8 lipca 2026 r.. Donald Tusk, polski premier, mówi dziś wprost o „trwającym rozpadzie” sojuszu. Kapryśność Białego Domu w kwestii rozmieszczenia wojsk i gotowości do walki obnaża strategiczną nagość Europy. Czy ktokolwiek naprawdę wierzy jeszcze, że Donald Trump poszedłby na wojnę z Rosją o bezpieczeństwo Europy?
Odejście Viktora Orbána rzuca jednak inne ponure światło na europejskie niezdecydowanie. Zniknięcie węgierskiego weta wyraźniej ukazuje, że wewnętrzne słabości polityczne w dużych rządach narodowych (Wielka Brytania, Francja, Niemcy) rodzą paraliżującą ostrożność i bojaźliwość. Instytucje również nie są w lepszej kondycji. Ich proces decyzyjny był już zbyt powolny w czasie pokoju. W obecnych warunkach jest samobójczo ospały.
Tymczasem zegary Kremla tykają coraz szybciej. W swoim najnowszym rocznym raporcie holenderski wywiad wojskowy ocenia, że Rosja może być gotowa do wojny z NATO (a raczej: „tym, co z NATO pozostanie”) w ciągu roku od zakończenia walk w Ukrainie. Konfrontacja poniżej progu wojny, mająca na celu rozbicie resztek jedności i wiarygodności Europy, może nastąpić jeszcze wcześniej.
Ostatnie dni mogą przypominać sceny z filmu katastroficznego. Jednak w ciągu dwóch miesięcy poprzedzających Ankarę wciąż mamy szansę zmienić scenariusz. To prawda, nic nie będzie teraz łatwe, tanie ani bezpieczne. Mamy jednak możliwości. Ponieważ żaden kraj nie jest w stanie obronić się sam, priorytetem jest tworzenie nowych sojuszy: elastycznych, zdolnych struktur państw świadomych zagrożeń, gotowych podejmować ryzyko i ponosić ofiary zarówno za siebie, jak i za innych. Najbardziej obiecująca grupa państw o podobnym podejściu obejmuje nordycką piątkę (Dania, Islandia, Finlandia, Norwegia i Szwecja) oraz bałtycką trójkę (Estonia, Łotwa i Litwa). Razem z Wielką Brytanią i Niderlandami tworzą one Wspólne Siły Ekspedycyjne (JEF).
Porozumienie JEF to w dużej mierze nominalna struktura wojskowa, choć z doskonałym PR. Rzekomo istnieje po to, by z wielką szybkością wzmacniać państwa pierwszej linii w sytuacji kryzysowej. Sceptycy zauważają, że nie jest ona zbyt „wspólna” (Wielka Brytania dowodzi, ale niemrawo). Nie było żadnych „ekspedycji” od czasu Afganistanu. Niewiele jest też „siły” (JEF nie ma przypisanych żołnierzy, okrętów ani samolotów bojowych). Poza tym wszystkim jest w świetnej formie.
Ale JEF to przynajmniej punkt wyjścia i mógłby zrobić znacznie więcej. Mógłby koordynować odpowiedzi na rosyjskie działania poniżej progu wojny, na przykład publikując coroczny raport na ich temat, do którego każde państwo wnosiłoby swój rozdział. Byłoby to łatwe dla państw bałtyckich, znacznie trudniejsze dla takich krajów jak Wielka Brytania, sparaliżowanych przez biurokratyczne silosy i urzędową tajność. Ustanowiłoby to standardy i podniosłoby świadomość społeczną.
Państwa JEF mogłyby stworzyć bank obronny. Coś w tym rodzaju jest już przygotowywane z inicjatywy Wielkiej Brytanii przy udziale Niderlandów i Finlandii. Pozwoliłoby to pozyskać nowe środki poza bilansami rządów, a być może nawet wydawać je skuteczniej. Jednak JEF powinien być rdzeniem, a nie klubem. Ciężkie wagi, Polska i Niemcy, są niezbędne dla wszystkiego, co dotyczy bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego: być może „JEFPG”. Półtajny „JEF-Plus” obejmuje Irlandię i Kanadę. Słyszę też o „JEF-Plus-Plus”, z udziałem Ukrainy. Najwyższy czas: Ukraina może potrzebować europejskich pieniędzy, ale reszta kontynentu jeszcze bardziej potrzebuje ukraińskiej siły militarnej, doświadczenia i determinacji.
Jak NATO odpowiada na działania Rosji i zagrożenia globalne [Mark RUTTE]
.Silna więź transatlantycka pozostaje kluczowa w czasach globalnej niepewności. Ameryka Północna i Europa zawsze były silniejsze razem w NATO – będziemy nadal zapewniać sobie bezpieczeństwo w coraz bardziej niebezpiecznym świecie – twierdzi Mark RUTTE.
W2025 roku NATO rozpoczęło nowy rozdział. Podjęliśmy ważne decyzje i zdecydowane działania, aby bronić Sojuszu Północnoatlantyckiego, chronić nasz styl życia i zapewnić bezpieczeństwo miliardowi ludzi po obu stronach Atlantyku.
Staliśmy się silniejsi w obliczu niebezpiecznej i złożonej sytuacji, charakteryzującej się wieloma zagrożeniami i wyzwaniami. Rosja pozostaje najpoważniejszym i najbardziej bezpośrednim zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa oraz dla pokoju i stabilności w obszarze euroatlantyckim. Jej brutalna agresja przeciwko Ukrainie, trwająca już piąty rok, jest wspierana przez Chiny, Koreę Północną, Iran i Białoruś. Rywalizacja strategiczna rośnie, terroryzm pozostaje trwałym zagrożeniem dla NATO, a nasze południowe sąsiedztwo jest niestabilne. NATO zachowuje czujność i będzie nadal zapewniać bezpieczeństwo naszej wspólnocie.
W ciągu 2025 roku Rosja testowała Sojusz, stając się coraz bardziej nieostrożna, między innymi poprzez naruszenia przestrzeni powietrznej, sabotaż oraz złośliwe działania cybernetyczne. Odpowiedź NATO na prowokacje Rosji była szybka, jasna i zdecydowana. Aby chronić krytyczną infrastrukturę sojuszników na morzu, uruchomiliśmy Baltic Sentry. Aby zwiększyć naszą czujność oraz wzmocnić odstraszanie i obronę na wschodniej flance, powołaliśmy również Eastern Sentry. Posiadanie większych sił na lądzie, morzu i w powietrzu sygnalizuje solidarność i determinację sojuszników.
Historyczny Szczyt NATO w Hadze w czerwcu 2025 roku był momentem przełomowym. Przywódcy państw sojuszniczych uzgodnili środki znacząco wzmacniające nasze odstraszanie i obronę. Zobowiązaliśmy się do inwestowania 5 proc. PKB rocznie w obronność do 2035 roku. Obejmuje to 3,5 proc. na finansowanie podstawowej obrony oraz realizację ambitnych nowych celów zdolności NATO określonych w 2025 roku. Kolejne 1,5 proc. zostanie przeznaczone na inwestycje związane z obroną i bezpieczeństwem, takie jak przygotowanie cywilne i odporność, rozwój innowacji, ochrona infrastruktury krytycznej oraz wzmacnianie przemysłów obronnych.
Haski Plan Inwestycji Obronnych sprawia, że NATO staje się bardziej sprawiedliwe i lepiej równoważy ciężar naszego bezpieczeństwa. Szacuje się, że całkowite wydatki państw NATO na podstawowe potrzeby obronne wyniosły w 2025 roku ponad 1,4 biliona dolarów (w cenach stałych z 2021 roku). Europejscy sojusznicy i Kanada robią więcej i inwestują więcej, a ich zwiększone zaangażowanie widoczne jest w ogromnych wzrostach wydatków obronnych. W latach 2014–2025 NATO w Europie i Kanada ponaddwukrotnie zwiększyły swoje roczne wydatki obronne, osiągając realny wzrost o 106 proc. Tylko w 2025 roku państwa NATO w Europie i Kanada zainwestowały łącznie 574 miliardy dolarów w obronność, co stanowi wzrost o 20 proc. w ujęciu realnym w porównaniu z 2024 rokiem.
Wszyscy sojusznicy zgłosili wydatki obronne spełniające lub przekraczające poziom 2 proc. PKB, ustalony po raz pierwszy w 2014 roku, a wielu z nich dokonało znaczących zwiększeń wydatków; trzy państwa już w 2025 roku osiągnęły nowy cel 3,5 proc. Pokazuje to, że państwa NATO rozumieją zmienione środowisko bezpieczeństwa oraz potrzebę wypełniania naszych wspólnych zobowiązań. To czyni nas wszystkich bezpieczniejszymi, ale musimy utrzymać tempo. Oczekuję, że sojusznicy na następnym szczycie NATO w Ankarze pokażą, że znajdują się na jasnej i wiarygodnej ścieżce do osiągnięcia celu 5 proc.
MB




