Anna MAKUCH: "O uwodzicielskiej sile literatury gotyckiej - „To lubię!”

TSF Jazz Radio

O uwodzicielskiej sile literatury gotyckiej - „To lubię!”

Anna MAKUCH

Doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce UW, absolwentka Wydziału Polonistyki UW - filolog polski - literaturoznawca; zajmuje się filozofią polityki i historią idei; wykładowca akademicki.

zobacz inne teksty autora

Lenorę ciężkie trwożą sny –
zerwała się przed świtem.
“Nie wraca Wilhelm!… Gdzieżeś ty?
Niewiernyś, czy zabity?”
[„Lenora” – G.A.Burger]

.W 1764 roku Johann Joachim Wickelmann napisał „Historię sztuki u starożytnych”, trwale wyznaczając kanon postrzegania greckiej estetyki. W Polsce na tron wstąpił Stanisław August Poniatowski, symbolicznie otwierając epokę polskiego Oświecenia, w którym – jakże nietypowo na mapie Europy – koryfeuszami postępu byli duchowni. Oświecenie, wiek rozumu, klasycyzm – to określenia składające się na ten, postrzegany dosyć jednostronnie, etap dziejów Europy.

Również w 1764 roku ekscentryczny Horacy Walpole napisał „Zamczysko w Otranto”, otwierając epokę literackiego gotyku. Rozpoczął także niebanalną wędrówkę motywów na rubieżach twórczości różnych autorów, którzy ulegli, nieco wbrew swoim upodobaniom, fascynacji światem kierującym się logiką sennego marzenia lub koszmaru.

Najpopularniejszymi klasykami niesamowitości (bo nie zawsze grozy) są: E.T.A.Hoffmann w opowiadaniach naznaczonych urokiem oświeceniowej mechaniki i myśli technicznej (Olimpia!); E.A.Poe w fantazjach nasyconych barwami jak „Maska Czerwonego Moru” lub „Ligeja”. Bardziej wnikliwy czytelnik poświęci trochę czasu Ann Radcliffe, choć na tle mistrzów gatunku pani Radcliffe wymaga jednak nieco samodyscypliny. Wyobrażam sobie jednak, że emocje płynące z lektury „Italczyka” lub „Tajemnic zamku Udolpho” znacznie przewyższały wpływy np. „Podolanki” Michała Dymitra Krajewskiego czy nawet pierwowzorów autorstwa J.J. Rousseau. Za to „Mnich” M.G. Lewisa – ten wymaga prawdziwie mocnych nerwów. W dziewiętnastym wieku subtelnością w gatunku zasłynął G.de Maupassant – lecz to przecież szkoła realizmu literackiego, stąd ”Horla” straszy fantastycznie, nomen omen. T.Gaultier, którego w dzieciństwie poznałam jako autora uroczego „Kapitana Fracasse” – a walczył wtedy o palmę pierwszeństwa z „Hrabią Monte Christo” – pisał wysmakowane opowiadania fantastyczne, inspirowane Hoffmannem. Brat znanego filozofa-pragmatysty, W.James, Henry, twórca subtelnego psychologizmu, znany jest z powieści „W kleszczach lęku”, ale również po lekturze opowiadania „Opowieść o starych sukniach” zastanowi się każdy, nim zaryzykuje złamanie przysięgi.

Gotycyzm literacki jest bogaty i zaskakuje w swych najwybitniejszych realizacjach wyrafinowaną formą, wysmakowanym estetyzmem, mistrzowską konstrukcją fabuły.

.Charakterystyczna jest dlań scenografia odosobnionego zamczyska lub opuszczonego domostwa, motyw winy, kary i zemsty. Uwodzi czytelnika, lecz także i pisarzy, którzy przeszli do historii wcale nie dzięki tym opowiadaniom, w których celowo zatarta zostaje granica między światem żywych a bytami o nie do końca określonym statusie istnienia.

Gdzie czeka nas większe zaskoczenie? Wybiorę kilka przykładów – jest ich oczywiście znacznie więcej, lecz przecież indywidualne odkrycia są najprzyjemniejsze. Czyż nie? Ja wciąż ich szukam.

.Na rodzimym gruncie sił swoich w gatunku powieści grozy spróbował Zygmunt Krasiński, umiejętnie wplatając tu i ówdzie wątki historii Polski („Grób rodziny Reichstalów. Powieść oryginalna z dziejów wojny trzydziestoletniej”; „Mściwy karzeł i Masław, książę mazowiecki”; „Zamek Wilczki”). Przedziwną gatunkową hybrydę stworzyła słynna Deotyma, Jadwiga Łuszczewska, autorka uroczej „Panienki z okienka”, której mniej znana powieść nosi tytuł „Zwierciadlana zagadka”. Powieść jest dosyć schematyczna, ale świadomość drogi artystycznej autorki nadaje lekturze wyjątkowy smak. W okresie Młodej Europy tłumacz, krytyk i poeta Antoni Lange zmierzył się z powodzeniem z konwencją fantastyki, pozostawiając udaną „Mirandę” i zbiór opowiadań „W czwartym wymiarze”. Ba, Reymont napisał „Wampira”, ulegając modzie epoki na doznania dramatyczne i wstrząsające. Jakiej? Tej samej, która połączyła Juliana Ochorowicza i Aleksandra Głowackiego-Bolesława Prusa… Ochorowicz spisał pięć tomów relacji.

„Dama pikowa oznacza skrytą nieżyczliwość” – to fraza, która służy jako motto opowiadania Aleksandra Puszkina. Krótki ten utwór uznawany jest przez puszkinologów za arcydzieło, oryginalne i urzekająca grą literackich toposów, psychologizmem, lecz nadto – dla motywu przewodniego niniejszego szkicu – klimatem fantastyki grozy utrwalonym na obliczu diabolicznej starszej damy. Co tu jest pierwsze? Obłęd czy wina? U prawie każdego z bohaterów – na pewno nieokiełznana namiętność. Tylko Niewinności Puszkin pozwala przetrwać.

Gogol twierdził, że spisał ludową klechdę, więc „Wij” jest dziełem fantazji ludowej. Filozofia staje bezradna naprzeciw tego, co umyka rozumowi – dlatego to filozofa Chomę czekały trudne chwile. Prosty dzwonnik wyrzekł następujące słowa: „Gdyby się nie bał, nic by mu wiedźma nie zrobiła. Trzeba się tylko przeżegnać i plunąć jej prosto w ogon.” Proste.

.Fiodor Dostojewski, który literaturę dziewiętnastego wieku wprowadził w wiek dwudziesty, pozostawił przewrotne, przemyślnie dowcipne opowiadanie „Bobek”. Skrzy się humorem, wcale nie finezyjnym; dosadnym i rubasznym, elementy którego czytelnik odnajdzie we fragmentach „Biesów”. Pyszne typy z galerii postaci łączą Lermonowa, Gogola, Dostojewskiego i Bułhakowa – łobuzerski charme Behemota ma swoich zacnych protoplastów. Akcja toczy się na cmentarzu, który jawi się jako miejsce przesycone bujnym elan vital, nieokiełznanym i zuchwałym w oczekiwaniach życiowych doznań.

Literatura niemiecka? Największy z wielkich, klasyk jednocześnie Oświecenia i Romantyzmu, J.W.Goethe, pozostawił krótkie opowiadanie o dziejach kobiecego okrucieństwa i niestałości – „Historię neapolitańskiej śpiewaczki”. Piękna Antonelli gorzko pożałowała lekkomyślności i pustoty, lecz Goethe oszczędził tym razem swej bohaterce doznań najokrutniejszej zemsty i bezlitosnych dręczeń mściwego ducha. Realista Paul Heyse tworzy w opowiadaniu „Piękna Abigail” portret miłości zawiedzionej i nieprzypadkiem pojawia się tam nawiązanie do motywu Lenory… Tomasz Mann, z tytułowej „Szafy” wyczarowywuje dla ciężko chorego Albrechta van der Qualena wyjątkową towarzyszkę… Prawdopodobnie… gdyż: „Wszystko jest takie niepewne. Wszystko powinno unosić się w powietrzu.”

Balzac? Co za interesujące motywy w „Jaszczurze”, choć Boy uznawał ją za zaledwie przedsmak prawdziwie dojrzałego stylu pisarza. „La peau de chagrin” służy rasowemu realiście do zgłębienia tajemnic problemu ludzkich pragnień, które stanowią główny przedmiot całej Komedii Ludzkiej.

Wirginia Voolf, arcyrealistka dotykająca najmniejszych drobin ludzkiej świadomości, która ze śladu na ścianie zbudowała fascynującą opowieść i która na co dzień pilnie obserwowała wpływ wojny na ceny ciastek (ze smutkiem, jako że lubiła pewien szczególny gatunek do popołudniowej herbaty), pozostawiła pulsujące nieoczywistością opowiadanie „Nawiedzony dom”. Czy jedno?

.Trudno współcześnie sycić zmysły dobrą powieścią gotycką; konwencja gatunku z pewnością uległa wyczerpaniu a estetyka klasycznej grozy nie odpowiada współczesnej wrażliwości. A jednak tropię ślady gotyckości, licząc na ożywcze odświeżenie znanych motywów w kształcie subtelnym, lecz wpływającym na wyobraźnię. Piękna okładka „Przeklętych” Y.C. Oates stanowiła dostateczną obietnicę – w sporym stopniu spełnioną; finałowa scena w Bagiennym Królestwie dostarcza pożywki dla plastycznej wyobraźni. Z kolei C.R. Zafón, którego powieści dla dorosłych niezbyt lubię, urzekł mnie za to debiutem – przeznaczonym w zamierzeniu dla młodzieży „Księciem mgły”. Jako że jest to tom pierwszy trylogii, dwa następne przeczytam, gdyż, podobnie jak rezolutny bohater ballady, choć ja – w ściśle określonych warunkach czytelniczej samotności:

Raz, gdy do Ruty jadę w czas noclegu,
Na moście z końmi wóz staje,
(…)
Dyszel przy samej pękł szrubie;
Zostać na polu samemu i w nocy,
„To lubię – rzekłem – to lubię!”
(„To lubię”, Ballady i Romanse)

Anna Makuch

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam