Eryk MISTEWICZ: W papierze

TSF Jazz Radio

W papierze

Eryk MISTEWICZ

Prezes Instytutu Nowych Mediów. Autor strategii marketingowych. Doradza pracując z firmami, instytucjami, osobami publicznymi w Polsce i we Francji, wspiera i uruchamia nowe projekty, pisze książki. Laureat Polskiego Pulitzera. www.erykmistewicz.pl

Ryc.: Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

Mądra synergia opiniotwórczych – coraz bardziej elitarnych – mediów papierowych i masowego on-line jest przyszłością wpływu, kreowania postaw, budowania opinii publicznej – pisze Eryk MISTEWICZ

Wersja drukowana stanowi najlepszą gwarancję trwałości. Nie, nie wersja cyfrowa, ale właśnie drukowana. Tylko ona zachowuje to, co najważniejsze.

Z papieru korzystamy, gdy chcemy zapisać myśl, która nie powinna umknąć.

Warto przytrzymać to, co najważniejsze. Słowa, myśli, idee, które nie umkną w natłoku kolejnych, nad którymi z uwagą pochylą się mądre głowy. Z papieru korzystamy, gdy chcemy ważne słowa zostawić, aby „wyschły” i „nabrały mocy”.

Mądra synergia opiniotwórczych – coraz bardziej elitarnych – mediów papierowych i masowego on-line jest przyszłością wpływu, kreowania postaw, budowania opinii publicznej.

Internet jest masowy, ale coraz częściej bez wartości. Wypracowywanie najpoważniejszych koncepcji to zawsze spotkanie, spotkanie twarzą w twarz, dyskusja, panel, konferencja, debata, a następnie papier. Papier do przemyślenia.

„Wszystko co Najważniejsze” od początku jest wszędzie tam, gdzie tworzą się idee. Jest partnerem Forum Ekonomicznego w Krynicy, Kongresu Polska Wielki Projekt, Kongresu 590. Jesteśmy na Le Web w Paryżu i Polish Science Perspective w Londynie. Na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” publikujemy teksty przed- i pokonferencyjne, moderujemy panele i dyskusje. W sojuszach z pismami opinii wymieniamy się publikacjami, sporo tekstów tłumaczymy. Wprowadzamy idee ze świata do Polski, a naszych Autorów z ich tezami i ideami promujemy w świecie.

Papier stał się wręcz naturalną konsekwencją tworzenia od ponad trzech lat jednego chyba z najciekawszych miejsc dla liderów opinii w polskim internecie. Daje dodatkową możliwość przytrzymania uwagi wokół tekstów najważniejszych. Tekstów przygotowywanych specjalnie dla wydania papierowego, z wielką pieczołowitością i myślą, którą należy przełożyć na przestrzeń papieru mogącego przyjąć ograniczoną liczbę znaków.

Papier to odpowiedzialność za słowo. Świetnie pokazuje to barometr Instytutu Kantar dla „La Croix”: wobec natłoku fake news, wejścia Russia Today, fałszywek w sieci rośnie we Francji zaufanie do mediów papierowych (wzrosło do 52 proc., o 8 pktów) i telewizji (o 7 pktów) oraz radia (o 4 pkty). Zaufanie do treści z netu („ze smartfonów”) drastycznie spada. Dziewięciu na dziesięciu Francuzów domaga się „informacji pewnej i zweryfikowanej”. Ten proces – proces, w którym papier oznacza odpowiedzialność za słowo i pewność treści – będzie się pogłębiał.

Gdyby nastąpiła pomyłka, czy to Autora, czy redaktora, odpowiedzialna redakcja może skierować nakład już tylko na przemiał. W internecie za sprawą kilku kliknięć błąd zostaje poprawiony, teza „wyprostowana”, tekst zmienia swój sens albo wręcz znika, jak gdyby nigdy go nie było.

Papier to więc także szacunek dla Czytelnika. Tekstu wydrukowanego już nie poprawimy. Inaczej niż w internecie – nie wycofamy się już ze słów, które padły.

Papier trwa na wieki. Wersja drukowana stanowi najlepszą gwarancję trwałości. Nie, nie wersja cyfrowa, ale właśnie papierowa. Gdy kolejne redakcje upadają, zmieniają właściciela, przenoszą swoje zasoby z serwera na serwer, modyfikują kształt stron i archiwów, mimo backupów i backupów backupów jedynym gwarantem zapoznania się z tekstem za sto czy dwieście lat pozostaną wersje papierowe. „Wszystko co Najważniejsze” trafia do najważniejszych polskich bibliotek i archiwów.

Jednak obok tych argumentów jeszcze inny argument jest dla mnie chyba ważniejszy: papier to możliwość zatrzymania się i przemyślenia. Wejścia na wyższy poziom treści. Czasami nawet podkreślenia fragmentu, z którym się nie zgadzamy. I zostawienie sobie tekstu we własnym archiwum. To nic, że o wiele łatwiej i szybciej można wyszukać fragment w rzeczywistości cyfrowej.

Papier to wciąż reputacja, powaga, renoma. Radość z wydawania wersji tradycyjnej pisma, wspieranego w mądry sposób internetem – szczególnie jeśli chodzi o tworzenie dużych zasięgów, docieranie do dużych grup Czytelników. Nad tym już czuwa redakcja.

To papier, a nie internet sprawia radość. Radość – i Czytelnika, i Autora. A jeśli wydanie jest dopieszczone, wycyzelowane, poważne, zwiększa szacunek na linii Autor-Czytelnik.

.No i jeszcze jedno, nie zapominajmy: zapach. „Pachniesz inteligencją, a to najbardziej pociągający zapach na świecie”. Zapach słowa.

Eryk Mistewicz
Tekst opublikowany w nr 3 magazynu “Wszystko Co Najważniejsze”, jak najbardziej papierowym [LINK]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam