Wrocław. W poszukiwaniu tożsamości miasta

Łukasz DAMURSKI

Architekt i urbanista, pracownik naukowy i dydaktyczny w Katedrze Urbanistyki i Procesów na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej. Interesuje się wizerunkiem miejsca, procesami partycypacji i komunikacji społecznej oraz rozwojem lokalnych centrów usługowych w miastach. Kierownik projektów badawczych, autor książek, artykułów naukowych, opracowań eksperckich na potrzeby polityki samorządowej.

Jolanta KLUBA

Dr nauk społecznych, pracownik Działu Badawczego Ośrodka „Pamięć i Przyszłość”, wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu, redaktor „Rocznika Ziem Zachodnich”. Interesuje się procesami partycypacji społecznej i publicznej oraz historią regionalną. Autorka artykułów naukowych i opracowań eksperckich z zakresu polityki społecznej i sektora pozarządowego.

„Wrocław – miasto spotkań” to znane hasło promocyjne Wrocławia, które przez ostatnie lata towarzyszyło myśleniu i mówieniu o mieście oraz kształtowaniu jego wizerunku

.Geneza tego hasła jest związana z jednym z istotniejszych wydarzeń w najnowszej historii Wrocławia – Kongresem Eucharystycznym, który odbył się tu w roku 1997. Wypowiedziane wówczas słowa Jana Pawła II stały się inspiracją dla władz miasta i chociaż ostateczne sformułowanie do dziś identyfikujące wizję Wrocławia ma niewiele wspólnego z oryginałem, to skojarzenia mieszkańców pozostają trwałe, podobnie jak uznanie znaczenia samego Kongresu w historii miasta.

Poza Kongresem Eucharystycznym wrocławianie pamiętają o Wielkiej Powodzi z tego samego roku, mistrzostwach EURO 2012 i obchodach Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Sięgając pamięcią głębiej, wspominają o strajkach i o „Solidarności” z lat 80. XX w. Wszystkie te obecne w świadomości mieszkańców wydarzenia są odbiciem tożsamości Wrocławia i składają się na jego unikalny charakter.

Znamienne, że wrocławianie w swojej pamięci społecznej nie odwołują się do wcześniejszej historii stolicy Dolnego Śląska. Jeśli przyjąć, że tożsamość miasta stanowi obiektywną wartość zasadzającą się na trwałych cechach, takich jak forma przestrzenna czy dziedzictwo kulturowe, to w przypadku Wrocławia, którego historię zaczęto pisać na nowo po roku 1945, którego dziedzictwo kulturowe było obce zamieszkałym tu po II wojnie światowej ludziom, a lokalna historia, traktowana nierzadko z wrogością, została przesłonięta historią narodową, tożsamość staje się istotnym problemem badawczym.

Problemy z tożsamością pociągają z kolei za sobą trudność w zdefiniowaniu wizerunku miasta, rozumianego jako subiektywna reakcja odbiorców na komunikowanie tożsamości. Powstaje szereg pytań o samą istotę miasta. Czy współczesny wizerunek stolicy Dolnego Śląska, zwłaszcza ten promowany w oficjalnym przekazie medialnym, jest adekwatny do jego tożsamości? Czy nie jest wizją oderwaną od rzeczywistego charakteru miasta? Czy Wrocław żyje w zgodzie z własną przeszłością? Czy mieszkańcy czują, że przestrzeń należy do nich? Czy miasto nie staje się produktem na sprzedaż?

Całkowita wymiana ludności Wrocławia po II wojnie światowej stworzyła przedstawicielom różnych dyscyplin naukowych unikalną okazję do badania procesów, których nie mogli zaobserwować nigdzie indziej, tworząc jedyne w swoim rodzaju laboratorium badawcze. Jednym z nich był właśnie proces kształtowania się tożsamości mieszkańców i miasta oraz jego wizerunku. O tym ostatnim prof. Eugeniusz Bagiński, socjolog miasta z Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej pisał, że stanowi fenomen symbiozy rzeczy materialnych z ludźmi, społecznościami. Badaniu tego fenomenu poświęcił wiele lat swojej pracy we Wrocławiu, który – jak sam twierdził – fascynował go jako miasto wieloetnicznie i wielokulturowo zasiedlane.

Tradycja badań nad percepcją miasta Wrocławia na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej sięga lat 90. XX wieku, kiedy to w ramach przygotowań do pierwszego w okresie transformacji systemowej studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego przeprowadzono szeroko zakrojone badania opinii wrocławian o swoim mieście. Chcąc zachować ciągłość wiedzy na temat wizerunku miasta, a jednocześnie mając świadomość ograniczoności ujęć wywodzących się z jednej dyscypliny naukowej, warto podejmować rozważania w interdyscyplinarnej formule.

Postulat taki wynika niejako z samego charakteru przedmiotu rozważań. Tożsamość miejsca zawsze zawiera trzy składowe: wiedzę oraz emocje i działanie. Różnice w tych obszarach warunkują różnice w wizerunku miejsca, stąd trudno mówić o jednym – inny będzie wizerunek Wrocławia wśród jego mieszkańców, inny zaś – osób z zewnątrz; również oficjalny wizerunek, propagowany przez miejskie władze, może być zupełnie odmienny od tego, jaki mają mieszkańcy. Oficjalny wizerunek staje się elementem strategii marketingowej miasta, stąd tak ważna rola tożsamości dla kształtowania szeroko rozumianej polityki rozwoju.

Z punktu widzenia samorządności niezwykle ważne jest zderzenie wiedzy na temat historii miejsca, jego dziedzictwa kulturowego z praktyką projektową (architektoniczną, urbanistyczną, planistyczną). Ta ostatnia w przypadku Wrocławia, w którym w wyniku działań wojennych zniszczeniu uległo ponad 70% miejskiej zabudowy, od pierwszych lat powojennych stanowiła istotny czynnik kształtowania tożsamości miasta i jego wizerunku.

Współcześnie wyraźnie widoczne jest zerwanie przestrzennej tradycji miejsca, brak ciągłości w zagospodarowywaniu terenów o szczególnych walorach kulturowych oraz niewystarczająca świadomość materialnego dorobku poprzednich epok. Przykłady wrocławskich i podwrocławskich wsi pokazują, jak daleko polityka przestrzenna może odbiegać od historii miejsca: niezachowane układy ulic, brak ochrony tradycyjnych dominant przestrzennych, niedostosowanie funkcji do charakteru przestrzeni – to wszystko błędy projektowe będące skutkiem z jednej strony niewiedzy, a z drugiej słabej współpracy między konserwatorami zabytków, projektantami i politykami.

Jak pokazują badania nad wizerunkiem miejsca (Tożsamość miasta i jego mieszkańców a przestrzeń publiczna. Studium trzech miast, T. Nawrocki, K. Kajdanek, K. Bierwiaczonek), pamięć społeczna wrocławian nie sięga dalej niż do drugiej wojny światowej. Wspomniana całkowita wymiana ludności miasta spowodowała, że w świadomości mieszkańców i władz prawie nie funkcjonuje historia tej przestrzeni z czasów przed 1945 roku. Tymczasem trudna przeszłość Wrocławia mogłaby stanowić bogate źródło inspiracji dla władz i mieszkańców. Wszak tysiącletnia zmienna przynależność państwowa tego miasta sprawiła, że dzisiaj jest ono miejscem ważnym nie tylko dla Polaków.

Rozważania nad ciągłością historyczną krajobrazu miejskiego prowadzą również do pytania o to, do której epoki historycznej powinniśmy się odwoływać planując przyszły rozwój: czy do pierwotnych korzeni danego miejsca, czy okresu jego świetności np. w XIX wieku, czy przedwojennego okresu intensywnego rozwoju. Odpowiedzią może być podejście wielowarstwowe, ukazujące relikty dawnych epok w nowoczesnej formie, dopasowanej funkcjonalnie do potrzeb współczesnej cywilizacji.

Kluczowym elementem kształtującym tożsamość i wizerunek miasta są współcześnie przestrzenie publiczne, ich percepcja i waloryzacja dokonywana przez użytkowników. Dotyczy to zarówno przestrzeni reprezentacyjnych o randze ogólnomiejskiej, jak i tych lokalnych, osiedlowych, służących zaspokajaniu codziennych potrzeb mieszkańców. Szeroko zakrojona rewitalizacja, nawet jeśli nie spełnia wszystkich oczekiwań użytkowników, pozwala odkrywać niewidoczną, dotychczas zapomnianą historię miejsca, stanowi również dobrą podstawę do kształtowania pozytywnego wizerunku całego miasta.

Dla rozważań nad wizerunkiem Wrocławia istotne znaczenie ma również fakt, że mieszkańcy coraz częściej chcą współuczestniczyć w procesach rozwoju miasta. Stąd rosnąca rola budżetu obywatelskiego (partycypacyjnego), oraz duże znaczenie organizacji pozarządowych w kształtowaniu wizerunku miasta. O tym ostatnim jednak rzadko się mówi – być może dlatego, że choć procesy rewitalizacji czy budżet partycypacyjny angażują mieszkańców, to w istocie są inicjowane odgórnie. Czy w przestrzeni publicznej Wrocławia jest miejsce na faktyczne włączenie obywateli w decyzje dotyczące miasta, czy ich głos jest uwzględniany? Czy miasto nie jest przypadkiem miastem tworzonym przez urzędników?

Przygotowywana właśnie przez samorząd Strategia Wrocław 2030 promuje stolicę Dolnego Śląska jako miasto mądre, piękne i zaradne – miasto, które jednoczy i inspiruje. Takim chcą widzieć je wrocławianie, którzy dokonywali bieżącej oceny potencjału Wrocławia i strategii rozwojowych miasta w badaniach zrealizowanych w 2016 r. (J. Pluta, [LINK]). Wskazując wśród priorytetów rozwoju Wrocławia politykę proekologiczną, działania rewitalizacyjne oraz rozwój transportu publicznego, mieszkańcy podkreślali jednocześnie znaczenie nauki i kultury oraz nowoczesnej gospodarki. Powstała w ten sposób wizja miasta jest zdecydowanie bardziej złożona niż ta, która kształtowała miejską narrację przez ostatnie ćwierćwiecze. Czy jednak nowy wizerunek nie okaże się również zbyt skomplikowany i trudny do przekazania? Być może komunikowane przez niego treści trzeba będzie uprościć, by historia opowiadana przez marketingową narrację stała się nośna i lekka?

Tematy, o których piszemy, były przedmiotem debaty podczas konferencji naukowej pt. „Wrocław: wizerunek miasta 2017”, zorganizowanej przez Wydział Architektury Politechniki Wrocławskiej we współpracy z Ośrodkiem „Pamięć i Przyszłość” w lutym 2017 r. Uczestnicy wysłuchali i przedyskutowali łącznie niemal 40 referatów dotyczących szeroko rozumianego wizerunku miasta.

Z dyskusjami o charakterze naukowym dobrze korespondowała towarzysząca konferencji wystawa fotografii pt. „Miastoobraz. Wrocław w kolażach” przygotowana przez dr inż. arch. Beatę Juchniewicz z Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej. W ramach prowadzonego przez nią kursu „Przestrzenie fotografii” studenci wykonali kolaże ukazujące różne aspekty wizualnej przestrzeni tego miasta. Jak mówi o wystawie jej Kuratorka: Kilkanaście plastycznych opowiadań łączy zarejestrowany okiem aparatu fotograficznego realny wizerunek przestrzeni ze zmysłowym doświadczaniem miejsca wyrażonym przez dobór, sposób zestawienia kadrów oraz zastosowane efekty graficzne. W efekcie powstał „miastoobraz” w dwóch podstawowych grupach: wizerunek dzienny i wizerunek nocny. W obu widoczna jest dynamika percepcji, kadry są często niezborne i nieostre, a fragmentaryczność ruchu w przestrzeni Wrocławia buduje jego unikalną, spersonalizowaną sylwetkę. Autorzy fotografii skupili się na mobilnym charakterze współczesnego miasta i zmienności jego wizerunku w zależności od pory dnia. Na kolażach obrazy Wrocławia są przestrzenią pociągającą feerią barw i światła, oglądamy miasto–labirynt pełen lustrzanych fasad, w których odbicia i deformacje dekonstruują rzeczywistość, wprowadzają atrakcyjny wizualnie element zaskoczenia, ale i dezorientację. Wszystkie prezentowane prace tworzą spójny zbiór plastycznych wypowiedzi, które włączają się w dyskurs o współczesnym wizerunku Wrocławia.

Wielość aktorów kształtujących obecnie tożsamość miejsca, różnorodność elementów znajdujących odbicie w jego wizerunku skłania nas do postulowania interdyscyplinarnych badań i analiz. Tylko harmonijny wielogłos przedstawicieli różnych dziedzin nauki i konfrontowanie różnych punktów widzenia może prowadzić do nowej syntezy i dać spójny obraz wielkiego miasta. Choć ostatecznie miasto i tak wymyka się naukowym klasyfikacjom, nieustannie się zmienia i ewoluuje, jego immanentną cechą jest wszakże ruch i transformacja.

Jolanta Kluba
Łukasz Damurski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.

Chcę otrzymywać powiadomienia o najnowszych tekstach.

Autorzy wszyscy autorzy

A B C D E F G H I J K L M N O P R S T U W Y Z
Przejdź do paska narzędzi