Krzysztof ZIEMIEC: "Głębia, piękno, potrzeba miłosierdzia"

TSF Jazz Radio

Głębia, piękno, potrzeba miłosierdzia

Krzysztof ZIEMIEC

Dziennikarz radiowy, prasowy i telewizyjny. Autor książek.

zobacz inne teksty autora

Jak dobrze czasem złapać równowagę i poczuć dystans do spraw z pozoru najważniejszych.

Siedząc w niedzielny, pełny w różne wydarzenia wieczór w hoteliku w Jerozolimie byłem skazany na zaledwie cztery kanały telewizyjne. Dwa izraelskie, jeden rosyjski i brytyjską BBC News. Siłą rzeczy wybrałem ten ostatni. Do rana, z wrodzoną sprawnością (ach ci Brytole! W muzyce też nie mają sobie równych, jakby wyssali to z mlekiem matki),mówiono tam tylko o jednym – wyborach do PE i przełomowym wyniku dla partii zwanych eurosceptycznymi. U nas zapewne też tak było, choć tylko domniemam – nie mogłem podglądać. TVP INFO włączają w hotelach tylko na wyraźną prośbę ministra spraw zagranicznych…

Każda pielgrzymka papieska, a obsługiwałem ich sporo, zawsze stawia do pionu. A te do Ziemi Świętej szczególnie. Tej pierwszej sprzed 50. laty siłą rzeczy pamiętać nie mogę. Drugą – naszego papieża widziałem na własne oczy i do dziś mam w pamięci wielu spotkanych Żydów, którzy przecierali oczy ze zdumienia jakby nie wierząc w to, czego są świadkami. Tamta niełatwa pielgrzymka była naprawdę przełomowa! To On jako pierwszy następca św. Piotra przekroczył progi Yad Vashem. To On pierwszy stanął przed Ścianą Płaczu i przeprosił za krzywdy. Benedykt to przypieczętował. A Franciszek?

Myślę, że ten ostatni pokazał jak wygląda miłosierdzie w praktyce. Całując w dłoń zaskoczonego tym patriarchę Bartłomieja pokazał, jak bardzo zależy mu na autentycznej jedności chrześcijan i jak wiele jest w stanie zrobić, aby się ona dokonała. Całując dłoń ocalałej z Zagłady Żydówki, okazał gest, którego wcześniej nie uczynił żaden tak wysoki kościelny hierarcha.

Całując w dłoń zaskoczonego tym patriarchę Bartłomieja pokazał, jak bardzo zależy mu na autentycznej jedności chrześcijan i jak wiele jest w stanie zrobić, aby się ona dokonała. Całując dłoń ocalałej z Zagłady Żydówki, okazał gest, którego wcześniej nie uczynił żaden tak wysoki kościelny hierarcha. 

Izraelskie media są zdania, że zaproszenie liderów Izraela i Autonomii Palestyńskiej na modlitwy do Watykanu oraz niespodziewany przystanek przed murem odgradzającym Państwo Żydowskie od Państwa Arabskiego – to najważniejsze wydarzenia zakończonej w poniedziałek pielgrzymki papieża Franciszka do Ziemi Świętej.

Jeszcze przed wizytą Watykan zapowiadał, że głównym celem tej pielgrzymki będzie spotkanie z prawosławnym ekumenicznym patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem. Ale wobec papieskich gestów w kierunku Izraelczyków i Palestyńczyków to spotkanie zeszło nieco na drugi plan. Ale było nie mniej ważne.

Prasa w Izraelu krytykuje papieża za modlitwę przed murem w Betlejem, choć przyznaje, że Franciszkowi udało się utrzymać równowagę między Izraelem a Palestyńczykami i nie popełnić dyplomatycznego błędu. Ten papież jest dyplomatą – to widać. Ale dla mnie bardziej istotne, choć może mniej rzucające się w oczy, są właśnie te gesty.

Słowa tego papieża nie są może tak bezpośrednie i od razu zrozumiałe jak homilie Jana Pawła II. Ale przepojone teologią są niezwykle głębokie. Głębię, jej piękno i jej potrzebę, dostrzega się dopiero z dystansu.

Czego Państwu i sobie jak najczęściej życzę!

Krzysztof Ziemiec

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam