Małgorzata ROŻYŃSKA: "Dyskusyjne Kluby Edukacyjne "Ja Czytam". W poszukiwaniu dobrej rozmowy"

TSF Jazz Radio

Dyskusyjne Kluby Edukacyjne "Ja Czytam". W poszukiwaniu dobrej rozmowy

Małgorzata ROŻYŃSKA

Pedagog, nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej, specjalista terapii pedagogicznej, logopeda. Zajmuje się wspieraniem dzieci z trudnościami w nauce. Jest autorką publikacji z zakresu dysleksji i pomocy terapeutycznych dla dzieci z dysleksją. Współautorka ORTOGRAFFITI z Bratkiem.

zobacz inne teksty autora

.Wyobraźmy sobie, że w drodze do pracy dostrzegamy billboard z hasłem reklamowym „Łamiemy schematy! Rozwijamy skrzydła!”. Zaintrygowani poszukujemy dalszych informacji i wkrótce dowiadujemy się, że po zastosowaniu tajemniczego produktu z afisza nieprawdopodobnie szybko rozwinie się u nas zdolność słuchania. Wśród innych korzyści wymienia się między innymi: wzrost poczucia własnej wartości, zwyżkę w sferze motywacji, entuzjazm, poprawę w zakresie kompetencji społecznych (większa ufność i bardziej przyjazna komunikacja). Co ciekawe, osoby, które go wypróbowały stwierdziły, że w oczach pojawia się blask, a na twarzach rumieńce i zachwyt. Ów produkt nie zawiera opisu skutków ubocznych, ponieważ ich nie zaobserwowano w grupie eksperymentalnej…

I co ważne: produkt taki istnieje.

Kampania Ja czytam!, bo o niej mowa, w sposób oryginalny popularyzuje modę na czytanie wśród uczniów. Z kampanią idą w parze Dyskusyjne Kluby Edukacyjne (DKE).

Spotkania w Dyskusyjnych Klubach Edukacyjnych “Ja Czytam” niosą w sobie budowanie więzi i przełamywanie barier. Uczestniczący w nich uczniowie i dorośli wspólnie ROZMAWIAJĄ na ważne tematy.

Rozmowa… Czym jest dla człowieka?

Zapewne zdajemy sobie sprawę z tego, że będąc w relacjach z innymi ludźmi, nie można długo pozostawać w milczeniu. Potrzebujemy rozmów, by wpływać na siebie za pomocą słów, by wyrazić swoje poglądy, by uzyskać akceptację, by zdobyć czyjąś uwagę czy uznanie innych… A więc rozmowy są tak samo wysoce potrzebne człowiekowi do życia jak choćby świeże powietrze. Są wręcz nieodzowne, by zapewnić prawidłowy rozwój. Potrzebują ich dorośli, ale dzieci i młodzież szczególnie. To rozmowy odgrywają kluczową rolę we wzajemnych relacjach dorosłych z dziećmi. Dlatego musimy zdawać sobie sprawę ze sposobu podejmowania dialogu z dziećmi i z młodzieżą. Istotne jest między innymi to, jak reagujemy na ich komunikaty, jak komentujemy podawane przez nie wiadomości. Bezsprzecznie ważne jest, by zachować relacje żywe, bliskie i życzliwe… W tym tkwi klucz do sukcesu w nawiązaniu kontaktu z dziećmi i młodymi ludźmi.

Mogę powiedzieć bardzo dużo na temat sposobów komunikowania się dorosłych i dzieci. Na co dzień obserwuję różne sytuacje szkolne (i nie tylko), słyszę, jak rodzice rozmawiają z dziećmi. Dostrzegam też, że młodzi ludzie coraz częściej mają trudności w nawiązaniu rozmowy z rówieśnikami, nie potrafią komunikować swoich potrzeb, nie chcą słuchać racji przeciwników, nie umieją wymieniać się argumentami i rozwiązywać konfliktów w sposób społecznie akceptowany. Jako pedagog szkolny prowadziłam również niejedną rozmowę z uczniami, którzy przychodząc do mego gabinetu oznajmiali wprost: „Moi rodzice nie rozmawiają ze mną tak jak pani…, nie mają czasu”. Stąd wiem, jak bardzo uczniowie cierpią z braku należytej uwagi ze strony dorosłych. Potrzebują rozmów. Potrzebują zainteresowania ich sprawami więcej, niż nam się wydaje. A jeśli ich nie doświadczają, wówczas zaczynają się o nie dopominać w sposób niebezpośredni. W szkole na przykład przeszkadzają w prowadzeniu zajęć, a w domu odmawiają wykonania polecenia czy zjedzenia śniadania…

Ponadto coraz częściej uczniowie kompensują sobie prawdziwe kontakty face to face rozmowami z „przyjaciółmi” z internetu. „Przyjaźnie” nawiązują przez Facebook lub w trakcie grania online. Zjawisko jest niezwykle szkodliwe i niebezpieczne. Pisze o tym między innymi Manfred Spitzer w książce pt. „Cyfrowa demencja. W jaki sposób pozbawiamy rozumu siebie i swoje dzieci” (Słupsk 2013).

Wirtualne sieci społecznościowe nie mogą być źródłem prawdziwej przyjaźni i szczęścia, a wręcz przeciwnie, wiele badań naukowych pokazuje, że wpędzają one dzieci w samotność i czynią je nieszczęśliwymi. 

Oczywiste jest zatem, że powinniśmy rozmawiać z dziećmi! One tego pragną. Jednak dbajmy także o jakość dialogu i pamiętajmy, by rozmowy nie przebiegały pobieżnie. Dorośli bowiem często używają rozmowy do skontrolowania sytuacji: czy dziecko należycie wywiązuje się ze swoich obowiązków, czy wszystko jest w porządku. Taki dialog w zasadzie sprowadza się do zadawania pytań dzieciom i odpowiadania przez nie jednym słowem „tak” lub „nie”. To nie dialog, ale powierzchowna wymiana informacji o bieżących sprawach życia codziennego. Poza tym warto pamiętać, by traktować swego młodszego rozmówcę na równych zasadach. Rozmowa, w której dorosły „gra główne skrzypce” i ostrzega, upomina, „wygłasza kazania”, poucza, dyktuje rozwiązania, osądza, zawstydza, interpretuje zazwyczaj nie sprzyja dobrym stosunkom. Relacja „dorosły–DZIECKO” powinna zawierać „element ludzkości”. Wspięcie się na palce, zamiast pochylania… Zachwycanie się, zamiast dziwienia się. Słuchanie całym sobą, a nie jednym uchem (bez telefonu przy uchu). Obdarzenie się wzajemnym zaufaniem…

.Niedawno miałam okazję brać udział w spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Edukacyjnego. Spotkanie, w którym uczestniczyli zarówno uczniowie z klas IV–VI, jak i kilku nauczycieli, było wyjątkowe właśnie ze względu na rozmowę… (dodam: „dobrą” rozmowę)… Dobra rozmowa buduje subtelną więź. Odniosłam wrażenie, że „odczarowała” nas z ról i dodała nam skrzydeł (patrz: reklama).

Jestem przekonana, że dyskusja (dorosłych i dzieci) pomogła nam zrozumieć się nawzajem, poznać różne punkty widzenia, odmienne poglądy ze względu na doświadczenia. Co ciekawe, poruszane podczas dyskusji „znaczące i delikatne sprawy” nie wywoływały w nas poczucia bezsilności czy niekompetencji. Zauważyłam, iż uczniowie z przejęciem rozmawiają o tym, co dla nich ważne. A wobec problemu, z jakim się zetknęli w przeczytanej książce, szczerze prezentowali swoje myśli, nastroje czyli wyrażali siebie. Dyskutując razem z uczniami, jako interlokutor mogłam bezpośrednio przyjrzeć się danej sytuacji i problemom z różnych stron (dostrzec je również oczami ucznia), jako pedagog mogłam przeanalizować ją w różnych wymiarach, a potem sformułować konkluzje. To oczywiście nie wszystkie korzyści, które wynikają z udziału w takim spotkaniu.

.Dla mnie największym dobrem było doświadczenie niezwykle wartościowej rozmowy, podczas której zachowano wspomniany „element ludzkości” w relacji dorosły–DZIECKO. Czekam z niecierpliwością na kolejne spotkania DKE! Chcę być bliżej moich uczniów. Chcę wiedzieć jeszcze więcej o ich potrzebach, chcę poznać ich problemy i wesprzeć w nauce przezwyciężania trudności. Chcę ich lepiej rozumieć i skuteczniej pomagać zawsze wtedy, gdy będą tego potrzebować.

Małgorzata Rożyńska

Wszystko Co Najważniejsze jest partnerem kampanii „Ja Czytam”. Więcej informacji o przedsięwzięciu na stronie [LINK].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam