Édouard PHILIPPE rusza do walki o Pałac Elizejski. Chce zatrzymać Bardellę i Mélenchona

Édouard Philippe coraz wyraźniej przechodzi do fazy przedkampanii przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku. Były premier Emmanuela Macrona i lider partii Horizons podczas dużego spotkania politycznego w Reims po raz pierwszy tak szeroko przedstawił kierunek swojej strategii wyborczej. Chce wystąpić jako kandydat „rozsądku”, stabilności i centrum przeciwko rosnącym wpływom Jordana Bardelli oraz Jean-Luca Mélenchona.
.Były premier Édouard Philippe od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych polityków francuskiego centrum i umiarkowanej prawicy. W latach prezydentury Emmanuela Macrona kierował rządem w okresie najważniejszych reform gospodarczych początku kadencji obecnego prezydenta i do dziś pozostaje jednym z polityków obozu władzy cieszących się największym zaufaniem opinii publicznej.
Édouard Philippe rozpoczyna nowy etap kampanii
Choć Édouard Philippe formalnie nie ogłosił jeszcze oficjalnego startu kampanii, jego sztab coraz wyraźniej buduje struktury wyborcze. Symbolicznym początkiem nowego etapu ma być wielki wiec planowany na dzień 5 lipca 2026 roku w Adidas Arenie w Paryżu. Lider partii Horizons liczy, że do tego czasu jego ugrupowanie osiągnie poziom 50 tysięcy członków.
Kampania Philippe’a ma być oparta nie tylko na dużych wydarzeniach politycznych, ale także na rozbudowanej sieci spotkań lokalnych. Już pod koniec czerwca działacze Horizons mają organizować rozmowy z wyborcami w całej Francji w formule „spotkań mieszkaniowych”, które Philippe uznaje za jedną z najskuteczniejszych metod budowania bezpośredniej relacji z elektoratem.
Były premier chce także częściowo odsunąć się od codziennego zarządzania partią i skoncentrować się na bezpośrednich spotkaniach z Francuzami oraz budowaniu własnej pozycji jako kandydata zdolnego do zjednoczenia centrum i umiarkowanej prawicy.
Philippe przeciw Bardelli i Mélenchonowi
Najważniejszą osią polityczną kampanii Philippe’a ma być przeciwstawienie „spokojnej Republiki” polityce konfliktu i emocji. Lider Horizons bardzo mocno zaatakował zarówno Rassemblement national Jordana Bardelli i Marine Le Pen, jak i radykalną lewicę Jean-Luca Mélenchona.
„Linią RN jest gniew. Linią LFI jest konflikt” — powiedział Édouard Philippe podczas wystąpienia w Reims.
W ocenie byłego premiera zarówno obóz narodowy Jordana Bardelli, jak i radykalna lewica Jean-Luc Mélenchona reprezentują „niebezpieczne idee”, które destabilizują francuską debatę publiczną i prowadzą do dalszej polaryzacji społeczeństwa.
To właśnie wokół tej osi Philippe chce budować własną pozycję polityczną. Próbuje przekonać wyborców centrum i umiarkowanej prawicy, że jedynie spokojna większość parlamentarna może zapewnić Francji stabilność w czasie kryzysu gospodarczego, energetycznego i geopolitycznego.
Jednocześnie Philippe wyraźnie odrzuca możliwość jakiegokolwiek politycznego porozumienia z obozem Marine Le Pen i Jordana Bardelli.
Program Philippe’a: gospodarka, bezpieczeństwo i ograniczenie biurokracji
Program Philippe’a ma opierać się przede wszystkim na gospodarce, bezpieczeństwie oraz ograniczaniu biurokracji. Były premier odrzuca kosztowne projekty socjalne, które określa mianem „czeków bez pokrycia”. Zamiast tego chce zachęcać Francuzów do większej aktywności zawodowej, ograniczać zadłużenie państwa i upraszczać regulacje gospodarcze.
Jednym z najbardziej komentowanych elementów jego wystąpienia w Reims była zapowiedź przygotowania specjalnego „rozporządzenia likwidacyjnego” wobec norm administracyjnych, które — jego zdaniem — paraliżują francuską gospodarkę oraz przedsiębiorczość.
W sprawach migracyjnych Philippe opowiada się za ograniczeniem migracji rodzinnej, jednocześnie podkreślając znaczenie migracji ekonomicznej potrzebnej francuskiemu rynkowi pracy. W obszarze bezpieczeństwa zapowiedział możliwość wprowadzenia „stanu wyjątkowego wobec narkobiznesu” w części francuskich terytoriów.
Były premier chce również odzyskać część wyborców umiarkowanej prawicy poprzez podkreślanie własnych korzeni politycznych i liberalnego podejścia do gospodarki.
Jakie są dziś szanse Philippe’a?
Według najnowszych sondaży Édouard Philippe pozostaje dziś najpoważniejszym kandydatem w centrum sceny politycznej przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku. Jednocześnie jego pozycja w ostatnich tygodniach lekko osłabła. Badanie Verian dla „Le Figaro Magazine” pokazało spadek ocen dotyczących jego „prezydenckiej postury”, kompetencji oraz wizji przyszłości Francji.
Mimo tego Philippe nadal wyprzedza Gabriela Attala i Bruno Retailleau w rywalizacji o przywództwo centrum i umiarkowanej prawicy.
Sondaże przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku pokazują jednak, że największym beneficjentem obecnej sytuacji pozostaje Jordan Bardella. To właśnie lider Rassemblement national coraz częściej postrzegany jest jako główny rywal Philippe’a w walce o wejście do drugiej tury.
Wybory prezydenckie we Francji w 2027 roku odbędą się wiosną 2027 roku. Pierwsza tura spodziewana jest w kwietniu, druga dwa tygodnie później. To wtedy rozstrzygnie się, kto wygra wybory prezydenckie we Francji i czy francuska scena polityczna pozostanie zdominowana przez starcie obozu narodowego z centrum, czy też do gry powróci rozbita dziś lewica Jean-Luca Mélenchona.
Arkadiusz Jordan
Paryż




