Gabriel ATTAL coraz wyraźniej wchodzi do gry o Pałac Elizejski

Gabriel Attal wybory Francja 2027

Gabriel Attal jeszcze kilka miesięcy temu był przede wszystkim najmłodszym premierem V Republiki i jedną z najważniejszych twarzy politycznego obozu Emmanuela Macrona. Dziś coraz wyraźniej staje się jednak jednym z głównych kandydatów do walki o Pałac Elizejski w wyborach prezydenckich we Francji w 2027 roku.

.Najnowszy apel około 500 francuskich samorządowców, którzy publicznie wezwali go do kandydowania (opublikowany w niedzielę 16 maja 2026 r. w tygodniku „Tribune du Dimanche”, pokazuje, że wokół byłego premiera zaczyna tworzyć się struktura politycznego poparcia wykraczająca poza sam aparat partii Renaissance. 

Wśród sygnatariuszy znaleźli się między innymi przewodniczący regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże Renaud Muselier, mer Bordeaux Thomas Cazenave czy mer Annecy Antoine Armand. W opublikowanym apelu podkreślono, że Gabriel Attal „ma siłę doświadczenia, odwagę proponowania i zdolność działania”

Ta inicjatywa nie jest przypadkowa. Od kilku tygodni były premier wyraźnie przyspiesza swoją aktywność polityczną. Po publikacji książki „En homme libre” rozpoczął serię podróży politycznych i spotkań terenowych, a jego środowisko coraz mniej ukrywa prezydenckie ambicje. 

Gabriel Attal i Édouard Philippe walczą o ten sam elektorat

Największym problemem Gabriela Attala pozostaje jednak nie tylko siła prawicy czy rosnące znaczenie Jordana Bardelli, ale również rywalizacja wewnątrz samego obozu centrowego.

Od miesięcy pozycję naturalnego faworyta politycznego centrum zajmuje były premier Édouard Philippe. To właśnie on jako pierwszy rozpoczął budowę własnej prezydenckiej pozycji po epoce Emmanuela Macrona. W efekcie Gabriel Attal musi dziś walczyć nie tylko o poparcie wyborców, ale także o miejsce lidera całego obozu makronistycznego.

To napięcie staje się coraz bardziej widoczne. Édouard Philippe buduje swój wizerunek polityka stabilnego, doświadczonego i zdolnego do przyciągania umiarkowanej prawicy. Gabriel Attal stawia natomiast na dynamikę, młodość oraz próbę odbudowy politycznego entuzjazmu wokół centrum.

W praktyce oznacza to jednak walkę o bardzo podobny elektorat.

Francuska scena polityczna coraz bardziej przypomina bowiem wyścig o schedę po Emmanuelu Macronie. Problem polega na tym, że obóz prezydencki nie posiada już dziś tej dominacji politycznej, którą miał jeszcze kilka lat temu. Rosnące znaczenie prawicy i skrajnej prawicy sprawia, że centrum musi nie tylko wyłonić lidera, ale przede wszystkim odzyskać polityczną energię.

Francja 2027 staje się starciem pokoleń

Gabriel Attal ma dziś 37 lat. Dla części francuskich elit politycznych jest symbolem nowego pokolenia polityków po epoce Macrona. Dla innych pozostaje jednak przede wszystkim politykiem stworzonym przez sam system makronizmu, który we Francji budzi coraz większe zmęczenie.

To właśnie dlatego wybory prezydenckie w 2027 roku mogą okazać się czymś więcej niż tylko kolejnym starciem partyjnym. Coraz bardziej przypominają polityczne referendum nad bilansem całej epoki Emmanuela Macrona.

W tym kontekście Gabriel Attal i Édouard Philippe stają się dwoma różnymi odpowiedziami na to samo pytanie: kto ma przejąć polityczne centrum Francji po końcu obecnej prezydentury.

A odpowiedź na to pytanie może zdecydować nie tylko o przyszłości samego obozu centrowego, ale również o tym, kto stanie naprzeciw rosnącej prawicy w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 maja 2026