Od „Stańczyka” po „Babie lato”. Wystawa o kolekcji Ignacego Korwin-Milewskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie

„Stańczyk” Matejki, „Babie lato” Chełmońskiego, „Święto Trąbek”, „Żydówka z cytrynami” Aleksandra Gierymskiego - dzieła tworzące polską historię sztuki - były kiedyś w zbiorach jednego kolekcjonera, hrabiego Ignacego Korwin-Milewskiego. Od 17 kwietnia w warszawskim Muzeum Narodowym można oglądać wystawę „Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski” poświęconą tej kolekcji.

„Stańczyk” Matejki, „Babie lato” Chełmońskiego, „Święto Trąbek”, „Żydówka z cytrynami” Aleksandra Gierymskiego – dzieła tworzące polską historię sztuki – były kiedyś w zbiorach jednego kolekcjonera, hrabiego Ignacego Korwin-Milewskiego. Od 17 kwietnia w warszawskim Muzeum Narodowym można oglądać wystawę „Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski” poświęconą tej kolekcji.

„Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski”

.Wystawę „Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski”, która będzie czynna w Muzeum Narodowym w Warszawie od 17 kwietnia do 13 września 2026 r., dofinansowano zze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Choć trudno w to uwierzyć, arcydzieła polskiego malarstwa, które pokazujemy na wystawie, znajdowały się w kolekcji jednego człowieka. Niespełnionego artysty, ekscentryka, a przede wszystkim wielkiego, wrażliwego kolekcjonera i mecenasa sztuki – mówiła kuratorka ekspozycji, Renata Higersberger, podczas środowej konferencji w gmachu MNW.

– Znakomite płótna zgromadzone w tej kolekcji, prezentowane dzisiaj w Galerii Sztuki XIX wieku, prowokują do refleksji na temat zmieniających się upodobań publiczności oraz roli obrazów w kształtowaniu wspólnoty i kanonu sztuki narodowej – zauważyła Agnieszka Lajus, dyrektorka Muzeum Narodowego w Warszawie.

Rekonstrukcja życiowych szlaków i osiągnięć kolekcjonerskich

.Wystawa jest efektem kilkuletniego projektu badawczego, polegającego na pieczołowitej rekonstrukcji życiowych szlaków i osiągnięć kolekcjonerskich hrabiego Ignacego Korwin-Milewskiego, mecenasa i podróżnika (…) zaznajomionego z wieloma artystami – zaznaczyła we wstępie do towarzyszącego wystawie katalogu dyr. Lajus.

Przypadająca w 2026 roku 180. rocznica urodzin i 100. rocznica śmierci tego zasłużonego dla kultury polskiej mecenasa dała impuls do przypomnienia jego dokonań. Założeniem wystawy jest prezentacja zrekonstruowanej kolekcji, która po śmierci hrabiego uległa rozproszeniu, a pierwotnie liczyła około 250 obrazów.

Korwin-Milewski tworzył swój zbiór przez trzydzieści lat, od roku 1880 do 1910. Kupował obrazy współczesnych mu wybitnych malarzy polskich. Nawiązywał do wzorów kolekcjonerstwa europejskiego. Kierując się swoją wrażliwością i znawstwem zamawiał prace malarzy polskich wykształconych w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, uczelni, której sam był studentem przez pięć lat. Znajomości z poznanymi tam artystami podtrzymywał przez lata, stając się dla niektórych z nich mecenasem.

250 dzieł: Jan Matejko, Józef Chełmoński, Aleksander Gierymski, Władysław Czachórski…

.Stworzył zbiór blisko 250 dzieł, takich artystów, jak Jan Matejko, Józef Chełmoński, Aleksander Gierymski, Władysław Czachórski, Jacek Malczewski, Anna Bilińska, Teodor Axentowicz, Alfred Wierusz-Kowalski, Ludwik de Laveaux, Kazimierz Pochwalski, Wincenty Wodzinowski, Franciszek Żmurko.

Różnymi drogami trafiały dzieła do kolekcji Korwin-Milewskiego: bywały malowane na zamówienie, kupowane bezpośrednio od artysty bądź pozyskiwane od innych marszandów. Płótna takie jak „Pod lasem” I „Park Schleissheim w pobliżu Monachium” Aleksandra Gierymskiego kolekcjoner kupił bezpośrednio od artysty. Bywało, że kolekcjoner prosił malarzy o dokonanie pewnych poprawek; miało to miejsce w przypadku „Rysaka” Józefa Chełmońskiego. W eleganckim liście, skierowanym do Chełmońskiego, kolekcjoner prosił artystę o przyjazd do Wilna dla „przemalowania niektórych części Rysaka (figur na prawej połowie obrazu) części śniegu, jednej pęciny prawej nogi rysaka, piersi i przednich nóg konia bułanego pod dojeżdżacza”. Chełmoński naniósł poprawki i zgodził się też na obniżenie o połowę drugiej raty należności.

Słynny „Stańczyk” Matejki zakupiony został w 1863 r. za 2000 rubli przez Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie do rozlosowania wśród członków Towarzystwa. Płótno wylosowane przez p. Korytko z Kołomyi było przechowywane w złych warunkach. Porysowane i zawilgocone zostało wysłane przez właściciela do Krakowa w celu konserwacji, a następnie wywiezione do Paryża. Na licytacji w 1881 r. nabył je notariusz warszawski Michał Józefowicz-Chlebnicki. Dziesięć lat później odkupił je za osiem tysięcy rubli Korwin-Milewski. Udostępnił on płótno publiczności w swoim pałacu kolekcjonerskim w Wilnie, który od 1890 r. pełnił funkcję prywatnego „muzeum artystów żyjących”.

Co przyniosło mu rozgłos?

.Korwin-Milewski nie tylko stale powiększał swoją kolekcję obrazów, ale też chętnie pokazywał je na wystawach. Największe prezentacje kolekcji odbyły się we Lwowie w roku 1894 oraz w Kuenstlerhausie w Wiedniu na przełomie 1895 i 1896 r. Wystawy te przyniosły kolekcjonerowi rozgłos.

Wyjątkową część jego kolekcji stanowił zbiór wizerunków, głównie autoportretów artystów najbardziej cenionych przez Korwin-Milewskiego. Ich listę otwiera autoportret Jana Matejki.

Ideą, przyświecającą hrabiemu Korwin-Milewskiemu, było pragnienie stworzenia podstaw polskiej galerii narodowej. Kolekcjoner planował przekazać swoje zbiory w darze polskiemu narodowi. – Bezskutecznie oferował cały zbiór polskiemu rządowi, następnie Alfredowi Potockiemu. Jeszcze za życia hrabiego rozpoczął się dramatyczny proces wyprzedaży kolekcji, który przyspieszył po śmierci kolekcjonera w 1926 r. – przypomniała kuratorka Renata Hiersberger.

Dalsze losy kolekcji były burzliwe; część obrazów przewiezionych do USA przez lata leżała w skrzyniach w porcie Nowego Jorku. Część zbioru zakupił Emil Merwin, adwokat i radca Poselstwa RP w Wiedniu. Po nieudanych negocjacjach z dyrektorem MNW Stanisławem Lorentzem, obrazy trafiły na sprzedaż w galerii wiedeńskiej należącej do Czesława Bednarczyka. Niektóre dzieła udało się nabyć polskim muzeom.

W wyniku dalszych zakupów i darów przez lata do MNW trafiło 37 płócien z pierwotnej kolekcji Korwin-Milewskiego. Do katalogu – jak zaznacza kuratorka – udało się zidentyfikować 150 obrazów z dawnego zbioru 150 dzieł. Na obecnej ekspozycji zgromadzono 73 obrazy spośród nich, a kolejnych 37 przypominają reprodukcje.

Ignacy Korwin-Milewski – biografia

.Na wystawie, obok prezentacji kolekcji Korwin-Milewskiego, przedstawiona też została niezwykła biografia samego kolekcjonera. Ignacy Korwin-Milewski urodził się w Jaszunach, całe życie czuł się wilnianinem. Był podróżnikiem, fotografem, żeglarzem – posiadał własny jacht „Litwa”. Barwna biografia bogatego arystokraty, właściciela wyspy na Adriatyku, podróżnika i publicysty politycznego o wykształceniu prawniczym jest jednak jedynie tłem – jak zaznaczają organizatorzy obecnej wystawy – do opowieści o wybitnej kolekcji obrazów stworzonej przez bezkompromisowego wizjonera.

– Wybory Korwin-Milewskiego świadczą o niebywałej umiejętności oceny wartości artystycznej nabywanych dzieł. Czas rewidujący gusta i mody jedynie ugruntował rangę kolekcji. Większość obrazów weszła na stałe do kanonu arcydzieł malarstwa polskiego – podkreśla kuratorka ekspozycji Renata Higersberger.

Portret króla i śpiew Orfeusza

.Wystawa w murach Zamku Królewskiego w Warszawie pt. Arcydzieła z Narodowego Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenków w Kijowie jest prawdziwym wydarzeniem. Obok arcydzieł malarstwa włoskiego i północnoeuropejskiego prezentuje fascynujące polonika – pisze prof. Jerzy MIZIOŁEK.

Twórca kolekcji – Bohdan Chanenko (1849–1917) – był znanym przemysłowcem i filantropem. Wraz z żoną Warwarą, pochodzącą również z rodziny bogatych przemysłowców, już w latach 70. XIX wieku zaczął gromadzić dzieła sztuki, kupując je na aukcjach w Petersburgu, Warszawie, Wiedniu, Madrycie, Paryżu i Rzymie, ale również w antykwariatach, często małych sklepikach i magazynach z antykami. Niemal od samego początku istnienia kolekcji Bohdan i jego żona deklarowali zamiar podarowania zbiorów Kijowowi. Już w 1899 roku przekazali bez mała trzy tysiące eksponatów archeologicznych utworzonemu wtedy muzeum państwowemu. Całą kolekcję, wraz z rezydencją, przekazali tak bliskiemu im miastu w 1917 roku.

Małżonkowie Chanenko pasjonowali się sztuką całego świata. Obok starożytnych zabytków egipskich, greckich i rzymskich kupowali obrazy starych mistrzów, rzeźby, sztukę użytkową i grafikę europejską, ale także tkaniny koptyjskie, ikony bizantyńskie i ruskie, srebrne i złote naczynia, unikatowe zabytki Wschodu. Muzeum ich imienia to obecnie najcenniejszy zbiór sztuki europejskiej na Ukrainie. Znajdują się w nim dzieła wybitnych mistrzów malarstwa i rzeźby, takich jak Peter Paul Rubens, Jacob Jordaens, Antonio Canova czy malarze z kręgu Sandra Botticellego.

W Zamku Królewskim w Warszawie prezentowanych jest 37 najcenniejszych eksponatów z tej kolekcji, nigdy wcześniej niepokazywanych w Polsce. Jedynie prawdziwa perła tej kolekcji – duży obraz ukazujący sceny z mitu o Orfeuszu i Eurydyce – był prezentowany na wystawie w Zamku Królewskim pt. „Przebudzeni. Ruiny antyku i narodziny włoskiego renesansu” (2023). Muzeum w Kijowie znacznie ucierpiało 10 października 2022 roku w czasie rosyjskiego ataku rakietowego na miasto. W maju 2023 roku część kolekcji, na prośbę pracowników muzeum z Kijowa, została sprowadzona do Warszawy i w niej zabezpieczona.

Wystawa eksponowana jest w dawnej bibliotece Stanisława Augusta, oryginalnym, cudem zachowanym z pożogi wojennej fragmencie architektonicznym zamku. Podzielona została na sześć części, harmonijnie przechodzących jedna w drugą, w których odnajdujemy kolejno zabytki z Włoch, Holandii, Flamandii, Hiszpanii, Francji oraz – co nabiera szczególnego wymiaru w tym konkretnym miejscu – obiekty związane ze Stanisławem Augustem. Końcowym akordem tej symfonii ekspozycyjnej jest słynny, znany w Polsce z kilku kopii wizerunek ostatniego króla dawnej Rzeczypospolitej. Wśród poloników – obok wspomnianego arcydzieła – na wystawie znajduje się pięć innych obiektów o wyjątkowym znaczeniu dla naszej kultury.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jerzy-miziolek-portret-krola-i-spiew-orfeusza/

PAP/ Anna Bernat/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 kwietnia 2026