Silvia BRUNI: Włosi rozkochani w Chopinie

Włosi rozkochani w Chopinie

Photo of Silvia BRUNI

Silvia BRUNI

Muzykolog, tłumacz i pedagog. Asystent badawczy w Zakładzie Badań nad Muzyką od XIX do XXI wieku w Instytucie Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ryc. Fabien Clairefond

Polski kompozytor od zawsze jest i pozostaje głęboko ukryty w italskich sercach, pielęgnowany jak własny, intymny afekt, którego rąbek tajemnicy od czasu do czasu się uchyla -pisze Silvia BRUNI

.Dnia 12 marca 1960 roku palmę zwycięstwa VI Konkursu Chopinowskiego w Warszawie odebrał Włoch – osiemnastoletni Maurizio Pollini. Odtąd w pianiście z Mediolanu cały świat widział jeden z symbolów światowej chopinistyki. Jaka jednak tradycja rozumienia postaci i dzieła polskiego kompozytora kryje się za sztuką tego wspaniałego człowieka, który całe swoje życie, aż do ostatniego tchnienia, poświęcił muzyce, pieczołowicie pielęgnując swoją wizję chopinowskiej twórczości?

Z pewnością postawa artystyczna Polliniego wciela uniwersalną, głęboko humanistyczną perspektywę, charakteryzującą włoską estetykę sztuki, prowadzącą zarówno do uwypuklania ludzkich wartości tkwiących w arcydziełach, jak i do podejmowania misji udostępniania piękna artystycznego społeczeństwu. To w duchu takiej postawy Pollini nie tylko rozwinął własną karierę artystyczną, lecz podjął trudne wyzwania popularyzatorskie. Jednym z nich było, niestety rzadko wspominane, współorganizowanie koncertów dla robotników w Teatrze alla Scala czy w halach sportowych i fabrykach (szczególny rozgłos miał koncert z udziałem orkiestry i chóru Teatro Comunale di Genova pod batutą Bruna Martinottiego w zakładzie typograficznym Paragon 9 stycznia 1972 r.).

Inicjatywa Polliniego realizowała postulaty wyraźnie stawiane i głoszone wiele lat wcześniej m.in. przez inną ważną postać związaną z dziejami recepcji Chopina we Włoszech: kompozytora, pianistę i pedagoga Giacoma Oreficego. Jego czteroaktowa opera pt. Chopin do libretta Angela Orvieto (prawykonana w Teatro Lirico w Mediolanie w roku 1901) i oparta na samych utworach polskiego kompozytora to unicum w historii muzyki i absolutny wyjątek w twórczości samego Oreficego. Stanowić musiała zarówno reakcję na postawę nacjonalistyczną sfer zarządzających kulturą muzyczną, nabierającą rozpędu po zjednoczeniu kraju, jak też była skuteczną formą popularyzacji muzyki Chopina. Swoim synkretyzmem opera Chopin wzbudziła jednak głównie głosy sprzeciwu, w większej mierze skierowane wobec wszelkich aranżacji i przeróbek twórczości polskiego kompozytora.

Można zauważyć, że zwłaszcza w okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej szczególną uwagę twórczości Chopina poświęcili we Włoszech działacze na rzecz rozwoju i popularyzacji muzyki instrumentalnej. Kolejną taką postacią, oprócz wyżej wymienionych, był krytyk muzyczny Ippolita Valetty – autor pierwszego włoskiego ujęcia monograficznego życia i twórczości Fryderyka Chopina (Chopin. La vita – le opere, Turyn 1910), częściowo opartego – jak się okazało – na włoskim tłumaczeniu rękopisu pierwszego tomu monografii autorstwa Ferdynanda Hoesicka, dokonanym przez przebywającego w Rzymie polskiego historyka, Adama Darowskiego.

Wspomnieć należy, że reakcja na monopolizującą pozycję zajmowaną przez teatr operowy, dążąca do odnowienia tradycji włoskiej muzyki instrumentalnej, jest jedną z głównych cech włoskiego późnego romantyzmu. Skutkiem tego zamiaru było powstawanie coraz bardziej zróżnicowanego repertuaru dzieł fortepianowych, który – oprócz transkrypcji arii operowych, fantazji i utworów wirtuozowskich – obejmował coraz więcej dzieł oryginalnych.

Pierwszymi utworami Chopina wydanymi we Włoszech były Nokturny op. 9 (Epimaco e Pasquale Artaria, Mediolan, grudzień 1835). W październiku 1836 na łamach „Gazzetta di Firenze” Chopina zaliczono do grona najsłynniejszych żyjących kompozytorów. Dwa lata później zostaje wydany najprawdopodobniej pierwszy utwór włoskiego kompozytora bezpośrednio zainspirowany dziełem Chopina: są to Variations pour le piano-forte sur une mazurka de Chopin Francesca Bicciego.

Chopin jest zatem już znany, ceniony i podziwiany. Ciekawy fakt, jeśli weźmiemy pod uwagę, że zaledwie 5 lat wcześniej, w 1831 roku, sonaty Beethovena były w Mediolanie nadal przyjmowane chłodno.

Pierwszy artykuł włoskiego autora poświęcony Chopinowi – Federigo Chopin. Pensieri d’un vecchio dilettante, podpisany przez „T-li” (Giuseppe Torelli, homonim słynnego XVII-wiecznego skrzypka i kompozytora) – ukazał się na łamach „Gazzetta Musicale di Milano” w roku 1845. Napisany z poczuciem humoru, uderza wnikliwością oraz nietuzinkowością spostrzeżeń. Chopin jest w nim przedstawiany jako najbardziej rozpoznawalny kompozytor w panoramie muzyki europejskiej, jako prawdziwy poeta muzyczny, który „jeszcze za życia stworzył – nie wymysłem, lecz sercem – oryginalną szkołę muzyczną”. Zagadnienie jego narodowego pochodzenia nie zostaje rozwinięte, bowiem to, co najbardziej przyciąga uwagę krytyka, to uniwersalność języka muzycznego artysty, który „czerpie jakby z całej rzeki idei, jakie się dotąd nigdy jeszcze nie przejawiały, zna sposób ich przedstawienia typowy dla niego, całkiem osobisty”.

.Obok twórczości Mendelssohna, Schumanna i Liszta idiom muzyczny Chopina stanowi ważny model stylistyczno-gatunkowy dla rozwoju autonomicznej muzyki fortepianowej we Włoszech, do którego przyczynili się m.in. Stefano Golinelli, Adolfo Fumagalli, Giovanni Rinaldi, Carlo Andreoli i Alfonso Rendano, lecz przede wszystkim Giovanni Sgambati i Giuseppe Martucci. Nabiera równocześnie rozpędu włoska produkcja fortepianów, której jedno z najaktualniejszych ogniw stanowi instrument Fazioli F278, wybrany w 2021 roku przez Bruce’a Liu podczas XVIII Konkursu Chopinowskiego.

Dziedzictwo chopinowskie nie przestaje inspirować włoskich kompozytorów. Dla przykładu spośród dzieł Alfreda Caselli znajdujemy Grazioso z dedykacją dla Chopina, oparty na Preludium op. 28 nr 7 i zawarty w Deux contrastes (1916), oraz Sei Studi op. 70 (1942–1944), będące „pokornym wyrazem podziwu i wdzięczności wobec pamięci F. Chopina i M. Ravela” (piąty, Sulle quinte, jest dedykowany Chopinowi). Na okładce De la nuit Salvatore Sciarrino czytamy podtytuł: Dla czystej duszy Federico Chopina w czasach młodości (Ricordi, 1971). Swoje Preludia (komponowane od 2007 roku) zaopatrzył Filippo Perocco (ur. 1972) komentarzem: „Są to szkice, zaczątki etiud. Albo ruiny, gruzy. Niemniej jednak w każdym z tych utworów jest napisane: »Skomponował to Fryd. Chopin«”. W 2011 r. powstało Preludium Ady Gentile poświęcony polskiemu kompozytorowi.

Na przełomie XIX i XX wieku, jeszcze przed zjawiskowymi interpretacjami dzieł Chopina w ujęciu wizjonerskiej i pomysłowej monumentalności Busoniego, Włochy mogą poszczycić się „najgenialniejszym i godnym podziwu wykonawcą Chopina” („Gazzetta Musicale di Milano”, 1889, nr 4): talentem florenckiego pianisty, kompozytora i pedagoga Giuseppe Buonamiciego. Ten uczeń Hansa von Bülowa miał w repertuarze więcej dzieł Chopina niż pozostali znani pianiści epoki. Etiudy, koncerty, walce, ballady i mazurki Chopina wykonywał m.in. w Mediolanie, Bolonii, Wenecji, w Londynie oraz w Niemczech. Spośród pierwszych włoskich pianistów, którzy przyczynili się swoimi występami do popularyzowania twórczości polskiego kompozytora, należy wymienić również Stefano Golinelli oraz uczennicę Chopina – żonę Wielkiego Księcia Toskanii, osiadłą we Florencji Elizę Peruzzi. W zakresie dostępności tekstów źródłowych Chopina dwie daty wyznaczają szczególne ważne momenty: w 1862 roku ujrzało światło dzienne pierwsze wydanie dzieł wszystkich Chopina (marzec–październik, wyd. Lucca w Mediolanie), a pierwszy zbiór listów Chopina wydrukowano w 1907 roku pod redakcją Gualtiera Petrucciego.

Do grona pierwszych artystów zagranicznych, w wykonaniu których od przełomu XIX i XX wieku można było usłyszeć utwory Chopina, należał Ignacy Jan Paderewski, który 1 lutego 1897 roku wystąpił po raz pierwszy we Włoszech, w Sali Konserwatorium w Mediolanie, a dwa dni później po raz pierwszy w Sali Akademii św. Cecylii w Rzymie. Doszło wtedy do kuriozalnych zdarzeń: rozemocjonowany tłum zebrany na korytarzu przed koncertem wybił szybę w drzwiach do sali. Słuchacze (w większości kobiety) przechodzili mimo to przez fragmenty szkła i zajęli wszystkie miejsca, a w kasie znalazło się o 170 lirów za dużo.

Warto zaznaczyć, że gra Paderewskiego wywarła znaczący wpływ na włoską chopinistykę, zwłaszcza na styl wykonawczy Rodolfa Caporaliego. Należy przy tym wspomnieć o chopinowskich korzeniach gry Caporaliego – jego nauczycielem był bowiem, niesłusznie zapomniany, Alfonso Rendano, uczeń Thalberga w Neapolu oraz Georges’a Mathiasa w Paryżu, ceniony m.in. przez Rossiniego i Liszta. Rendano jest dziś uznawany za najwybitniejszego przedstawiciela szkoły wywodzącej się od Chopina we Włoszech (tak jak Sgambati za głównego propagatora nauczania Lisztowskiego) oraz za czołowego reprezentanta rzymskiej szkoły pianistycznej. Zwykł był zachęcać swoich uczniów do stosowania nietypowego palcowania w celach wyrazowych i narracyjnych (np. użycie 1, 2 i 4 palca w szybkich biegnikach, częste korzystanie z kciuków na czarnych klawiszach).

Nie sposób nie wspomnieć choćby jeszcze o dwóch wielkich artystach o neapolitańskim rodowodzie pianistycznym, którzy od lat 40. do 60. ugruntowali swoją pozycję w chopinistyce: Arturo Benedetti Michelangeli (w 1955 roku zasiadł w jury Konkursu Chopinowskiego w Warszawie) oraz Sergio Fiorentino.

Godny zauważenia jest fakt, że do połowy XX wieku włoskie piśmiennictwo o Chopinie naznaczone jest z jednej strony recepcją mającą swoje źródło w wypowiedziach Franciszka Liszta i George Sand, z drugiej zaś wpływem panujących na półwyspie prądów literackich. Najtrwalsze było ujęcie dzieła Chopina przez pryzmat pesymizmu i refleksji estetycznej romantycznego poety Giacoma Leopardiego. Wśród dzieł uważanych za symbole osobowości i wrażliwości Chopina znajdujemy Nokturn g-moll op. 37 nr 1 i Mazurek a-moll op. 17 nr 4, z których czerpali inspirację do swoich wierszy Guido Mazzoni i Antonio Fogazzaro. W okresie włoskiego dekadentyzmu (zw. Crepuscolarismo) postacie George Sand i Chopina nabierają odpowiednio cech femme fatale i człowieka nieudolnego (inetto), pod wieloma aspektami przypominającego księcia Karola z Lucrezii Floriani. Dekadenckie ujęcie Chopina jako wiecznego dziecka, marzyciela, „młodego boga z ognia, z powietrza, z wody” (Savinio) trwa, choć z licznymi wyjątkami, do końca lat 40. XX wieku. Perspektywa neorealistyczna pozwoliła wreszcie dostrzec wielowymiarowość egzystencjalnych przeżyć kompozytora, skutkując uwypuklaniem sprzeczności i etycznych dylematów tkwiących w jego osobowości. Nie brak analiz osobowości twórczej oraz psychiki Chopina (m.in. Lores Consano). Przewartościowanie roli George Sand skutkuje, co najmniej do połowy XX wieku, oceną późnej twórczości Chopina jako mniej wartościowej, gdyż powstałej pod wpływem gasnącej inspiracji.

Kluczowym momentem w rozwoju wiedzy o życiu i twórczości Chopina we Włoszech były lata 60. ubiegłego wieku. Przypada bowiem na ten okres początek włoskiej chopinologii, którego twórcą jest Gastone Belotti (w młodości pobierał lekcje fortepianu u Gina Tagliapietry, doktoryzował się pod kierunkiem prof. Fausta Torrefranca rozprawą poświęconą Preludiom Chopina). Jego imponujący dorobek chopinologiczny dotyczy biografistyki, datowania dzieł i analizy języka muzycznego Chopina oraz włoskiej recepcji polskiego kompozytora. Opracował najobszerniejszą kiedykolwiek napisaną w języku włoskim, trzytomową biografię Chopina (Chopin – l’uomo, 1974), niestety dostępną dziś wyłącznie w bibliotekach, oraz stale wznawianą monografię napisaną z myślą o pianistach (Chopin, 1984). Dziesięć lat później rozpoczyna swoją działalność muzykologiczną najwybitniejsza włoska chopinolog Claudia Colombati, skupiająca swoje badania głównie na poetyce twórczości Chopina i jego związkach z włoską kulturą muzyczną oraz na korespondencji polskiego kompozytora. Ważne przyczynki w zakresie interpretacji wykonawczej zawdzięczamy wybitnemu pianiście i muzykologowi Kazimierzowi Morskiemu.

.Należy wspomnieć, że okres zimnej wojny to lata najprężniejszej współpracy pomiędzy polskim a włoskim środowiskiem muzykologicznym, w której czołową rolę odegrali Giuseppe Vecchi i Michał Bristiger. Oprócz wyżej wspomnianych wyróżnili się w ramach tej współpracy swoim znaczącym wkładem w zakresie badań nad Chopinem Wiarosław Sandelewski i Zofia Chechlińska. Do grona innych wybitnych polskich muzykologów, którzy w XX wieku przyczynili się we Włoszech do rozwoju badań nad Chopinem, należą ponadto Mateusz Gliński, Ludwik Bronarski oraz Andrzej Chodkowski.

Na mapie inicjatyw koncertowych szczególnym prestiżem i renomą cieszą się sezony koncertów muzyki solowej i kameralnej inaugurowane 22 listopada 1923 roku przez hrabiego Guida Chigiego Saraciniego w ramach działalności założonej przez niego Accademia Musicale „Chigiana”. W wyszukanych programach tych sezonów, noszących po dzień dzisiejszy nazwę „Micat in Vertice”, ze szczególną częstotliwością prezentowano dzieła Chopina w wykonaniu wybitnie uzdolnionych, młodych wykonawców oraz światowej renomy pianistów, takich jak Alfred Cortot, Artur Rubinstein, Nikita Magaloff czy Andrzej Wąsowski. Z tej inicjatywy koncertowej wyrosła kariera jednej z najwybitniejszych włoskich chopinistek, występującej po dziś dzień zarówno na krajowych, jak i zagranicznych estradach Marcelli Crudeli, uczennicy Alfreda Cortota i Carla Zecchiego. Warto wspomnieć o pianistycznym rodowodzie tkwiącym w nauczaniu Cortota również innych słynnych włoskich pianistów, którzy występowali m.in. w salonie hrabiego Saraciniego, jakimi byli Dino Ciani, Aldo Ciccolini, Sergio Fiorentino i Lucia Passaglia.

Wydane w XXI wieku włoskie tłumaczenie opracowań Jean-Jacques’a Eigeldingera (Chopin w oczach swoich uczniów, 1970/2010 oraz Szkice do metody gry fortepianowej, 1993/2023) wypełniają ważną lukę w bezpośrednim dostępie do literatury skupionej na pierwotnych źródłach spuścizny chopinowskiej. Uzupełniają one obszerne piśmiennictwo popularnonaukowe zmarłego dwa lata temu słynnego krytyka muzycznego Piera Rattaliniego, dominujące w panoramie włoskiej literatury chopinowskiej ostatnich trzech dekad.

.Szczególnie trudno pogodzić się z faktem, iż do wymarzonego, dłuższego pobytu Chopina w słonecznej Italii nie doszło i że Włochy nie mogły doczekać się jego tour d’Italie (taka była nadzieja włoskiej publiczności już w 1840 roku). Nie budzi jednak wątpliwości, że polski kompozytor od zawsze jest i pozostaje głęboko ukryty w italskich sercach, pielęgnowany jak własny, intymny afekt, którego rąbek tajemnicy od czasu do czasu się uchyla.

Silvia Bruni

Tekst ukazał się w nr 71 miesięcznika opinii „Wszystko co Najważniejsze” [PRENUMERATA: Sklep Idei LINK >>>]. Miesięcznik dostępny także w ebooku „Wszystko co Najważniejsze” [e-booki Wszystko co Najważniejsze w Legimi.pl LINK >>>].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy.