Papież BENEDYKT XVI: Rola Soboru Watykańskiego II a pozycja Kościoła we współczesnym świecie

Papież BENEDYKT XVI: Rola Soboru Watykańskiego II a pozycja Kościoła we współczesnym świecie

Photo of Papież BENEDYKT XVI

Papież BENEDYKT XVI

Papież od 19 kwietnia 2005 do 28 lutego 2013. Od 28 lutego 2013 jest emerytowanym papieżem.

Ryc.Fabien Clairefond

zobacz inne teksty Autora

Kiedy zaczynałem studiować teologię w styczniu 1946 roku, nikt nie zakładał możliwości zwołania soboru ekumenicznego. Gdy papież Jan XXIII, ku zaskoczeniu wszystkich, ogłosił to wydarzenie, natychmiast pojawiło się wiele wątpliwości. Czy rzeczywiście inicjatywa taka miałaby sens? Czy w ogóle możliwe byłoby uporządkowanie tak wielu intuicji i pytań w całość jednego, spójnego, soborowego oświadczenia, aby w ten sposób nadać Kościołowi kierunek w jego dalszej drodze przez tysiąclecia? – pisze BENEDYKT XVI

W rzeczywistości nowy sobór okazał się nie tylko potrzebny i znaczący, ale wręcz konieczny. Po raz pierwszy kwestia teologii różnych religii ujawniła się tak wyraźnie. Okazało się to niezwykle ważne w relacjach między wiarą a światem. To tłumaczy, dlaczego Sobór Watykański II początkowo wydawał się czymś niepokojącym, co może bardziej mieć moc wstrząśnienia Kościołem niż nadania mu nowej jasności w pełnieniu jego misji. Jednak w trakcie samego soboru potrzeba ponownego zadania pytania o naturę i misję Kościoła we współczesnym świecie stopniowo stawała się coraz bardziej widoczna. W ten sposób powoli zaczęła wyłaniać się pozytywna siła Soboru Watykańskiego II.

Moja praca eklezjologiczna została naznaczona nową dla Kościoła sytuacją w Niemczech po zakończeniu I wojny światowej. Jeśli do tej pory eklezjologia była traktowana zasadniczo w kategoriach instytucjonalnych, to teraz z radością dostrzeżono szerszy, duchowy wymiar koncepcji Kościoła. Ks. Romano Guardini, niemiecki pisarz i teolog, opisał ten rozwój słowami: „Rozpoczął się proces o ogromnym znaczeniu. Kościół budzi się w duszach”.

W ten sposób Ciało Chrystusa stało się nośną koncepcją Kościoła, która w 1943 roku znalazła swój wyraz w encyklice Mystici Corporis. Jednak wraz z jej oficjalnym ujęciem koncepcja Kościoła jako mistycznego Ciała Chrystusa osiągnęła swój szczyt i została poddana krytycznej analizie. Napisałem wówczas rozprawę Ludzie i Dom Boży w doktrynie kościelnej św. Augustyna. Wielki Kongres Augustiański, który odbył się w Paryżu w 1954 r., dał mi możliwość pogłębienia mojego spojrzenia na stanowisko św. Augustyna wobec ówczesnych zawirowań politycznych.

Pytanie o znaczenie Civitas Dei (tj. o rolę Kościoła w świecie; nawiązanie do dzieła Augustyna z Hippony De Civitate Dei (Państwo Boże), powstałego w latach 413–427 – przyp. red.) wydawało się ostatecznie uobecnione w dyskusjach w tym czasie i rozstrzygnięte. Rozprawa H. Scholza Glaube und Unglaube in der Weltgeschichte (Wiara i niewiara w historii świata) z 1911 roku powstała w szkole Harnacka i wykazała, że dwa civitates nie oznaczały żadnych korporacji, lecz raczej dwie podstawowe siły w historii – wiary i niewiary. To studium, napisane pod kierunkiem Harnacka, zostało przyjęte summa cum laude. Ponadto pasowało do powszechnej opinii, która przypisywała Kościołowi i jego wierze piękne, ale i neutralne miejsce. Ktokolwiek odważyłby się zniszczyć ten piękny konsensus, mógłby co najwyżej zostać uznany za uparciucha.

Dramat 410 roku (zdobycie, zniszczenie oraz złupienie Rzymu przez Wizygotów podczas wielkiej wędrówki ludów) głęboko wstrząsnął światem tamtych czasów, a także wpłynął na myślenie św. Augustyna. Oczywiście koncepcja Civitas Dei nie jest po prostu identyczna z instytucją Kościoła. Pod tym względem średniowieczny św. Augustyn popełnił fatalny błąd, który dziś na szczęście został ostatecznie przezwyciężony. Jednakże pełna duchowość w postrzeganiu Kościoła i jego roli nie uwzględnia realizmu wiary i instytucji Kościoła istniejącego w świecie. Na Soborze Watykańskim II kwestia Kościoła istniejącego w świecie stała się w końcu prawdziwie centralnym problemem.

.W tych rozważaniach chciałem jedynie wskazać kierunek, w którym zaprowadziła mnie moja praca. Mam szczerą nadzieję, że będą one pomocne w walce o prawdziwe rozumienie Kościoła i świata naszych czasów.

Benedykt XVI

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 listopada 2022
Fot. Donatella GIAGNORI/ ddp images / Forum