Patryk PALKA: Ateński Związek Morski. Protoplasta NATO

Ateński Związek Morski. Protoplasta NATO

Photo of Patryk PALKA

Patryk PALKA

Historyk i publicysta. Dyrektor działu „Piękno Historii” we „Wszystko co Najważniejsze”. Redaktor „Gazety na Niedzielę”.

zobacz inne teksty Autora

NATO pod wieloma względami przypomina Związek Morski – starożytny sojusz greckich polis o wymiarze militarno-politycznym, na którego czele stały Ateny – pisze Patryk PALKA

.Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego, określana zwykle jako Sojusz Północnoatlantycki lub NATO, powstała 4 kwietnia 1949 r. w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Związku Sowieckiego. W Europie Zachodniej, pragnącej obronić się przed ekspansją ZSRS, uważano, że bez gwarancji ze strony Stanów Zjednoczonych skuteczne powstrzymanie Sowietów nie będzie możliwe. W chwili podpisywania Traktatu Północnoatlantyckiego USA były jedynym państwem, które dysponowało bronią nuklearną. Zaledwie pięć dni po wejściu w życie zapisów traktatowych (24 sierpnia 1949 r.) Sowieci dokonali pierwszej próbnej eksplozji własnej bomby atomowej (29 sierpnia 1949 r.). Nad jej przygotowaniem pracowali intensywnie już podczas II wojny światowej (od początku 1943 r.). Obawy Zachodu nie były więc bezzasadne. Potrzebował konsolidacji wokół najpotężniejszego państwa demokratycznego świata, by stawić czoła rosnącemu w siłę blokowi wschodniemu.

Członkowie NATO (początkowo 12 państw) deklarowali, że będą walczyć o bezpieczeństwo, a także wspólne dziedzictwo cywilizacyjne ufundowane na zasadach wolności i praworządności. Cechą wyróżniającą sojuszu, a także fundamentem spajającym go do dziś, jest Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, w myśl którego: „Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie, jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego”.

Po powstaniu Układu Warszawskiego, organizacji militarnej zrzeszającej państwa bloku wschodniego pod egidą ZSRS (1955 r.), Sojusz Północnoatlantycki był już nie tylko gwarantem bezpieczeństwa dla państw Europy Zachodniej, ale również ważnym elementem równowagi międzynarodowej. Stopniowo NATO ulegało rozszerzaniu. Na początku lat 90. XX w. mimo rozpadu ZSRS zagrożenie ze strony Rosji nie minęło. Nadal prowadzi ona agresywną, imperialną politykę zorientowaną na ekspansję. Z tego powodu Sojusz Północnoatlantycki nie tylko nie traci na znaczeniu, ale systematycznie się rozrasta.

NATO stanowi ewenement w historii stosunków międzynarodowych. Nie jest jednak pierwszą organizacją w dziejach o podobnym charakterze. Pod wieloma względami przypomina Związek Morski – starożytny sojusz greckich polis o wymiarze militarno-politycznym, na czele którego stały Ateny.

.Związek Morski nie był oczywiście pierwszym ani jedynym związkiem greckich państw-miast w okresie starożytnym. Na tle pozostałych wyróżniał się jednak sposobem organizacji. Powstał w 478 r. p.n.e., niedługo po zwycięstwie Greków w bitwach pod Platejami i Mykale, kończących II wojnę perską (479 p.n.e.). Wśród greckich aliantów, którzy w 481 r. p.n.e. połączyli siły, by odeprzeć perską inwazję (Związek Helleński), dominowały dwie koncepcje dalszego postępowania. Zdaniem Sparty wojna była skończona. Grecję właściwą udało się obronić, natomiast miasta greckie leżące w Jonii – nad wschodnim brzegiem Morza Egejskiego – zostały wyzwolone spod perskiego panowania. Ponieważ ten region sąsiadował bezpośrednio z Persją, w celu zapewnienia trwałego bezpieczeństwa jego mieszkańcom Sparta proponowała ich przesiedlenie do Grecji kontynentalnej (po drugiej stronie Morza Egejskiego). Inną wizję mieli Ateńczycy oraz sami Jonowie. Ci drudzy nie chcieli porzucać swoich domów, pierwsi natomiast traktowali Jonię jako swoją tradycyjną strefę wpływów, wobec czego pragnęli nie tylko zapewnić bezpieczeństwo tamtejszym mieszkańcom, ale również zapewnić regionowi wolność od perskiej dominacji. Według Ateńczyków należało więc kontynuować wojnę z Persją, umocnić pozycje w Azji Mniejszej i nie dopuścić do tego, by Persowie ponownie sięgnęli po greckie posiadłości. Część greckich polis poparła Spartę. Szereg innych, w tym wszystkie miasta jońskie, opowiedziały się za Atenami.

Greckie triery (rekonstrukcja floty), Tungsten.

.Początkowo Jonowie wezwali Ateny, by udzieliły im ochrony. Te ostatnie były bowiem najpotężniejszą siłą morską w świecie greckim. Ponieważ wyłamanie się Sparty – największej greckiej siły lądowej – oraz jej sojuszników oznaczało rozpad dotychczasowej koalicji antyperskiej, Ateńczycy wezwali Greków do zmontowania nowego sojuszu. Zainteresowane strony spotkały się na wyspie Delos pośrodku Morza Egejskiego, gdzie dobrowolnie wyraziły zgodę na nawiązanie współpracy. Tak powstał Związek Morski. W zależności od okresu zrzeszał od 150 do 330 greckich polis. Najpotężniejszym z nich, pełniącym rolę niekwestionowanego hegemona, były Ateny. Sojusz miał charakter nie tylko militarny, ale również polityczny. Powstał w celu zbudowania wspólnego frontu, będącego przeciwwagą dla Persji. Miał zabezpieczyć greckie posiadłości w Azji Mniejszej, a także wyzwolić te, które dotąd pozostawały pod perskim panowaniem, uciekając się zarówno do działań obronnych, jak i zaczepnych.

Początkowo w Związku Morskim wszystkie podmioty posiadały autonomię. Kierowała nim rada zwana Zgromadzeniem Sprzymierzonych, której zebrania odbywały się na wyspie Delos. Decyzje podejmowano w sposób demokratyczny. Członkowie Związku nie zawierali sojuszu z Atenami, ale przysięgali na wierność całej organizacji. Dołączając do sojuszu zgadzali się, że odtąd wszyscy mają takich samych przyjaciół i wrogów na arenie międzynarodowej. W zamian za gwarancje bezpieczeństwa mogli albo wystawić własne siły zbrojne w ramach armii związkowej, albo zamiast tego opłacać składki, z których następnie były finansowane kampanie wojenne sojuszu.

Z czasem Związek Morski przekształcił się de facto w ateńskie imperium. Skarbiec organizacji przeniesiono z wyspy Delos do Aten. Poszczególni członkowie sojuszu bardziej przypominali trybutariuszy, którzy płacą nie tyle daninę w zamian za ochronę, ale haracz, brutalnie egzekwowany przez hegemona. Próby wystąpienia ze Związku spotykały się z natychmiastową reakcją Aten i pacyfikacją niepokornych polis. Gromadzone środki Ateńczycy przeznaczali na rozwój własnej potęgi, nie na realizację wspólnych celów strategicznych sojuszu. Organizacja przetrwała w takim kształcie do 404 r. p.n.e., kiedy Ateńczycy ponieśli klęskę w wojnie peloponeskiej ze Spartą.

Imperium ateńskie ok. 450 r.p.n.e., William R. Shepherd.

.Sojusz odrodził się w 377 r. p.n.e. pod postacią II Związku Morskiego. Zasady jego funkcjonowania uległy wówczas zmianie. Powstał jako przeciwwaga dla rosnącej potęgi Sparty. Ateńczycy zapraszali do organizacji wszystkich, którzy z powodu spartańskiej polityki obawiali się o własny spokój, wolność, autonomię i terytorium. Zobowiązywali się nie ingerować w sprawy wewnętrzne członków Związku, nie nakładać na nich trybutu ani nie zakładać garnizonów wojskowych na ich terytoriach. Ateny deklarowały, że przyjdą sojusznikom z pomocą, w zamian oczekując, że ci zagwarantują im to samo. Na czele nowego Związku stała Rada Sprzymierzonych, w której każdy członek sojuszu dysponował jednym głosem. To Rada decydowała o przyjmowaniu nowych członków, wojnie i pokoju, a także rozstrzygała spory między członkami Związku. Z czasem postanowiono, że w kompetencjach Rady będzie również ustalanie wysokości składki na poczet militarnych przedsięwzięć sojuszu. II Związek Morski przetrwał ponad dwie dekady – do 355 r. p.n.e.

Różnic między Związkiem Morskim a NATO jest bardzo wiele. Najważniejszą jest fakt, że Sojusz Północnoatlantycki nie przewiduje prowadzenia wojen ofensywnych, a Stany Zjednoczone, mimo niezaprzeczalnego pierwszeństwa, dalekie są od narzucania sojusznikom swojej woli w taki sposób, jak czyniły to Ateny od ok. połowy V w. p.n.e. Między obiema organizacjami istnieje jednak również szereg podobieństw.

.Związek Morski, podobnie jak Sojusz Północnoatlantycki, powstał w kontrze do agresywnego imperium, przed którym należało się zabezpieczyć. Obie organizacje wyłoniły się z nowej rzeczywistości politycznej, powstałej po zakończeniu wielkiego konfliktu zbrojnego o fundamentalnym znaczeniu dla ówczesnego świata (w kontekście Związku Morskiego była to II wojna perska, w kontekście NATO II wojna światowa). W obu przypadkach rolę rdzenia sojuszu pełni państwo znacznie silniejsze od pozostałych, dające reszcie członków organizacji gwarancje bezpieczeństwa. Oczywiste są również analogie między Radą Sprzymierzonych a Radą Północnoatlantycką, choć ich kompetencje nie są, rzecz jasna, w pełni tożsame. Uwagę przykuwają także kwestie zobowiązań finansowych i udziału wojsk poszczególnych członków obu organizacji w prowadzonych przez nie operacjach militarnych. Choć w pewnym momencie Ateny zaczęły siłą zmuszać inne polis do uległości, u podstaw I oraz II Związku Morskiego leżała dobrowolna decyzja poszczególnych członków o dołączeniu do sojuszu. Podobna zasada jest jednym z fundamentów NATO. Obie organizacje istniały w zgoła odmiennych epokach oraz realiach geopolitycznych i strategicznych. Zważając jednak na fakt, że dzieli je niemal 2,5 tys. lat, nawet mimo poważnych różnic, podobieństwo jest uderzające.

Sojusz Północnoatlantycki istnieje już niemal 80 lat. To nieco dłużej, niż przetrwał Związek Morski (478–404 p.n.e.), i znacznie dłużej, niż istniała jego kontynuacja (377–355 p.n.e.). NATO w przeciwieństwie do Związku Morskiego nie uległo degeneracji. Od lat 40. XX w. jego fundamenty są nienaruszalne. Systematycznie się rozszerza, a w kolejce czekają następne kraje chcące wstąpić do Sojuszu. W historii nie było drugiej równie trwałej organizacji militarno-politycznej o charakterze obronnym, która składałaby się z więcej niż kilku członków. W toku dziejów poszczególne kraje wielokrotnie nawiązywały z sobą współpracę, tworząc rozmaite organizacje o charakterze militarno-politycznym, lecz z uwagi na ich cele, rozmiary i charakter nie sposób żadnej porównać do NATO.

.Poza Związkiem Morskim najbliżej wzorca byłby chyba Związek Szmalkaldzki, sojusz obronny protestanckich książąt Rzeszy zawiązany w czasie reformacji, lecz jest to skojarzenie bardzo dalekie. W starożytnej Grecji powstawały jeszcze inne organizacje przypominające ateński Związek Morski, np. Związek Beocki, Związek Etolski, Związek Koryncki, Związek Achajski czy Związek Peloponeski. Różnice między nimi a Sojuszem Północnoatlantyckim są jednak znacznie większe niż w przypadku Związku Morskiego. Nawet jeśli niektóre z nich istniały dłużej niż NATO, trudno te organizacje z sobą zestawić.

Patryk Palka

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 marca 2024