Kto głosuje na Jean-Luka MÉLENCHONA? Wybory prezydenckie we Francji 2027

Dlaczego Jean-Luc Mélenchon ponownie rośnie w sondażach przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 r.? Najnowsze badania pokazują, że lider Niepokornej Francji buduje nowy elektorat oparty na młodych wyborcach, mieszkańcach wielkich miast i części klasy średniej. Analizujemy, kto dziś głosuje na Jean-Luka Mélenchona i dlaczego wciąż trudno mu wygrać drugą turę wyborów.
.Jeszcze pięć lat temu Jean-Luc Mélenchon rozpoczynał przygotowania do wyborów prezydenckich z poparciem wynoszącym około 7 proc. Dziś sondaże dają mu blisko 15 proc., a więc dwukrotnie więcej. Skąd bierze się ten wzrost? Odpowiedź prowadzi nie tylko do samego lidera Niepokornej Francji, lecz przede wszystkim do głębokich zmian zachodzących we francuskim społeczeństwie. Analiza najnowszych badań pokazuje, że Mélenchon buduje dziś koalicję wyborców zupełnie inną niż jeszcze kilka lat temu.
Poparcie dla Jean-Luka Mélenchona rośnie szybciej niż dla większości kandydatów lewicy
Kiedy latem 2021 r. instytut Ifop po raz pierwszy badał preferencje wyborców przed wyborami prezydenckimi w 2022 r., Jean-Luc Mélenchon uzyskiwał zaledwie od 7 do 7,5 proc. deklarowanego poparcia. Pięć lat później ten sam ośrodek badawczy ocenia jego wynik już na około 15 proc. Oznacza to niemal dwukrotny wzrost i ponowne umieszczenie lidera Niepokornej Francji w gronie najważniejszych kandydatów lewicy.
Sam wzrost poparcia nie oznacza jeszcze, że Jean-Luc Mélenchon stał się faworytem wyborów prezydenckich. Nadal wyraźnie przegrywa wszystkie obecne symulacje drugiej tury z Marine Le Pen. Jednak z politycznego punktu widzenia ważniejsze od samego wyniku jest pytanie, kto tworzy dziś jego elektorat. To właśnie odpowiedź na to pytanie pokazuje, jak bardzo zmieniła się francuska scena polityczna od ostatnich wyborów.
Młodzi wyborcy są największą siłą lidera LFI
Najbardziej spektakularna zmiana nastąpiła wśród Francuzów, którzy nie ukończyli 35 lat. Jeszcze pięć lat temu poparcie dla lidera LFI wynosiło w tej grupie od 10 do 12 proc. Dziś sięga już od 26 do 29 proc. Oznacza to wzrost o około piętnaście punktów procentowych.
To właśnie młodzi wyborcy stali się najważniejszym zapleczem Jean-Luka Mélenchona. W tej grupie znacznie większą rolę niż jeszcze dekadę temu odgrywają kwestie klimatyczne, nierówności społeczne, dostęp do mieszkań, koszty życia, ale także wojna w Strefie Gazy oraz polityka Francji wobec Bliskiego Wschodu. Lider Niepokornej Francji od kilku lat konsekwentnie kieruje swój przekaz właśnie do tej części społeczeństwa.
Nie oznacza to jednak, że młodzi Francuzi masowo przechodzą na lewicę. Oznacza raczej, że spośród wszystkich kandydatów lewicy to właśnie Mélenchon najskuteczniej zagospodarowuje ten elektorat.
Uniwersytety ponownie stają się bastionem francuskiej lewicy
Podobną zmianę widać wśród osób z wykształceniem wyższym. Wśród absolwentów studiów pierwszego stopnia poparcie dla Jean-Luka Mélenchona wzrosło z około 4–5 proc. do blisko 20 proc. Równie wyraźnie poprawił swoje wyniki wśród osób posiadających maturę.
To pokazuje, że część młodych, dobrze wykształconych Francuzów ponownie zwraca się ku radykalnej lewicy. Dla wielu z nich istotne pozostają kwestie społeczne i ekologiczne, ale równie ważne są zagadnienia związane z polityką międzynarodową, migracją oraz tożsamością. W ostatnich dwóch latach szczególne znaczenie odegrały również wydarzenia po ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r., które głęboko podzieliły francuską debatę publiczną.
Metropolie coraz wyraźniej wybierają Mélenchona
Geografia wyborcza Jean-Luka Mélenchona również uległa wyraźnej zmianie. Największe wzrosty notuje on w Paryżu i całej aglomeracji stołecznej. W samym regionie paryskim jego poparcie wzrosło z około 8–10 proc. do 26–29 proc., natomiast w całym regionie Île-de-France zwiększyło się o około piętnaście do osiemnastu punktów procentowych.
Znacznie słabszy wzrost obserwowany jest na terenach wiejskich. Tam poparcie dla lidera LFI zwiększyło się jedynie z około 6–8 proc. do 8–9 proc.
Francuskie wybory coraz wyraźniej pokazują więc podział pomiędzy wielkimi metropoliami a prowincją. Jean-Luc Mélenchon umacnia się przede wszystkim w największych miastach oraz ich przedmieściach, pozostawiając walkę o wyborców prowincji przede wszystkim Zjednoczeniu Narodowemu.
Robotnicy pozostają polem rywalizacji lewicy i RN
Jednym z najbardziej interesujących wniosków płynących z badań Ifop jest sytuacja wśród robotników oraz osób pozostających bez pracy.
Wśród bezrobotnych deklarowane poparcie dla Jean-Luka Mélenchona wzrosło z około 3–5 proc. do 33 proc. Jeszcze wyraźniej poprawił swój wynik wśród robotników, gdzie osiąga obecnie od 27 do 28 proc., podczas gdy pięć lat wcześniej uzyskiwał od 7 do 11 proc.
Nie oznacza to jednak, że Zjednoczenie Narodowe utraciło swoją pozycję w tych środowiskach. Wręcz przeciwnie. RN nadal pozostaje tam bardzo silne. Najnowsze badania pokazują jednak, że robotniczy elektorat Francji nie przeszedł całkowicie na prawicę. Znaczna jego część nadal pozostaje przedmiotem ostrej rywalizacji pomiędzy Marine Le Pen a Jean-Luciem Mélenchonem.
Lider LFI buduje znacznie szerszą koalicję niż przed pięciu laty
Na uwagę zasługuje również wzrost poparcia wśród przedstawicieli zawodów średniego szczebla oraz kadry kierowniczej. W pierwszej z tych grup Jean-Luc Mélenchon zwiększył swoje poparcie z około 5 proc. do blisko 20 proc., natomiast wśród kadry kierowniczej z około 4–5 proc. do 15–16 proc.
Jeszcze ważniejsza jest lojalność jego wyborców. Według Ifop aż 64 proc. osób, które oddały głos na Mélenchona w wyborach w 2022 r., deklaruje, że zrobiłoby to ponownie. Przed poprzednimi wyborami analogiczny wskaźnik dla jego elektoratu z 2017 r. wynosił jedynie około 38–40 proc.
Oznacza to, że lider LFI nie tylko zdobywa nowych wyborców, ale także skuteczniej utrzymuje poparcie własnego zaplecza politycznego.
Największą słabością Jean-Luka Mélenchona pozostają seniorzy
Jednocześnie istnieją grupy społeczne, do których Jean-Luc Mélenchon nadal praktycznie nie dociera. Wśród osób powyżej 65. roku życia jego poparcie pozostaje na poziomie zaledwie 5–7 proc. Wśród emerytów wynosi około 6 proc., a na terenach wiejskich wzrost jest symboliczny.
To właśnie tutaj znajduje się największa bariera dla lidera Niepokornej Francji. O ile potrafi mobilizować młodych mieszkańców metropolii, o tyle nie jest w stanie przekonać starszych i bardziej umiarkowanych wyborców.
To tłumaczy również wyniki wszystkich obecnych symulacji drugiej tury wyborów prezydenckich. Choć Jean-Luc Mélenchon wyraźnie poprawia swoje notowania w pierwszej turze, w starciu z Marine Le Pen przegrywa bardzo zdecydowanie. Według najnowszych badań otrzymałby około 30 proc. głosów wobec 70 proc. dla kandydatki Zjednoczenia Narodowego.
Trzy różne Francje. Mélenchon, Bruno Retailleau i Édouard Philippe walczą o innych wyborców
Najnowsze badania opinii publicznej pokazują, że kampania prezydencka 2027 r. nie jest jedynie rywalizacją pomiędzy kandydatami. Coraz wyraźniej staje się starciem odmiennych wizji Francji, z których każda opiera się na innym zapleczu społecznym.
Jean-Luc Mélenchon zbudował swoją pozycję przede wszystkim wśród najmłodszych wyborców, mieszkańców metropolii oraz części środowisk akademickich. W grupie osób poniżej 35. roku życia może liczyć już na 26–29 proc. poparcia, a w aglomeracji paryskiej osiąga podobny poziom. To elektorat miejski, młodszy i bardziej otwarty na postulaty ekologiczne oraz społeczne.
Édouard Philippe zajmuje przestrzeń politycznego centrum. Były premier pozostaje najpoważniejszym kandydatem umiarkowanego obozu rządzącego i jedynym politykiem tego środowiska, który w większości badań zachowuje realną zdolność wejścia do drugiej tury. Jego elektorat tworzą przede wszystkim byli wyborcy Emmanuela Macrona, część umiarkowanej prawicy, przedsiębiorcy, przedstawiciele klasy średniej oraz starsi wyborcy ceniący stabilność instytucji państwa. To właśnie Philippe najlepiej radzi sobie z przejmowaniem wyborców zarówno centrum, jak i części republikańskiej prawicy.
Bruno Retailleau reprezentuje zupełnie inny model prawicy. Jego potencjał wyborczy opiera się przede wszystkim na tradycyjnym elektoracie republikańskim, przywiązanym do kwestii bezpieczeństwa, porządku publicznego, ograniczenia migracji oraz odpowiedzialności finansów państwa. Najlepsze wyniki osiąga na terenach wiejskich i wśród wyborców konserwatywnych, którzy nie chcą poprzeć ani Zjednoczenia Narodowego, ani obozu Emmanuela Macrona. W zależności od konfiguracji kandydatów może liczyć na około 9–11 proc. głosów, a w niektórych wariantach nawet na 14 proc., co pokazuje, że pozostaje ważnym punktem odniesienia dla klasycznej francuskiej prawicy.
Dopiero na tle tych trzech modeli w pełni widać wyjątkowość strategii Jean-Luca Mélenchona. Lider Niepokornej Francji nie próbuje zdobywać wszystkich grup społecznych jednocześnie. Koncentruje się na młodych mieszkańcach wielkich miast, licząc, że wysoka mobilizacja tego elektoratu pozwoli mu ponownie awansować do drugiej tury wyborów. Strategia ta przynosi coraz lepsze wyniki w pierwszej turze, ale jednocześnie utrudnia poszerzenie poparcia o starszych i bardziej umiarkowanych wyborców, którzy w wyborach prezydenckich nadal odgrywają decydującą rolę.
A obok tych modeli i grup wyborców, mamy jeszcze czwartą, na którą wszakże też oddziałuje Mélenchon: wyborców Marine Le Pen.
Dlaczego Jean-Luc Mélenchon nadal przegrywa drugą turę?
Zmiany zachodzące w elektoracie Jean-Luca Mélenchona pokazują, że francuska lewica nie znika z politycznej mapy kraju. Przeciwnie, buduje nowe zaplecze oparte na młodych wyborcach, mieszkańcach wielkich miast, części klasy średniej oraz znacznej części robotników i osób pozostających bez pracy.
Jednocześnie strategia ta ma wyraźne ograniczenia. Lider Niepokornej Francji pozostaje kandydatem silnym w pierwszej turze, ale wciąż nie potrafi poszerzyć swojego poparcia o elektorat starszy, bardziej umiarkowany i zamieszkujący prowincję. To właśnie od odpowiedzi na pytanie, czy zdoła przełamać tę barierę, będzie zależało, czy wzrost jego notowań okaże się jedynie sukcesem sondażowym, czy też stanie się początkiem realnej walki o Pałac Elizejski.
Arkadiusz Jordan
Paryż





