Marine LE PEN otwiera kampanię wyborczą. „Odrodzenie” ma być głównym hasłem

Marine Le Pen po raz pierwszy tak szeroko przedstawiła kierunek swojej kampanii przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 r. W obszernym wywiadzie udzielonym tygodnikowi Journal du Dimanche przewodnicząca parlamentarnej frakcji Zjednoczenia Narodowego mówi o „odrodzeniu” Francji, potrzebie odbudowy państwa i przemysłu, a także o tym, dlaczego – jej zdaniem – kampania powinna koncentrować się na przyszłości kraju, a nie na sporach wokół jej sytuacji prawnej.
.Rozmowa ukazała się kilka dni po orzeczeniu sądu apelacyjnego, które w praktyce zmieniło polityczny kontekst kampanii. Marine Le Pen nie ukrywa, że właśnie ten moment uważa za symboliczne otwarcie nowego etapu. Jak przekonuje, spór o jej możliwość ubiegania się o urząd prezydenta nie powinien już dominować debaty publicznej.
„Sądowa ingerencja w kampanię prezydencką dobiegła końca, ponieważ wyrok sądu apelacyjnego przywrócił sytuację do stanu pewnej normalności” – mówi Marine Le Pen w rozmowie z Journal du Dimanche. Jednocześnie zastrzega, że jej walka o pełne oczyszczenie z zarzutów jeszcze się nie zakończyła, ale uważa, że kampania może wrócić do dyskusji o problemach Francji.
Najbardziej widocznym symbolem tego nowego otwarcia ma być hasło „Renaissance” – „Odrodzenie”, umieszczone na pierwszym plakacie przedkampanijnym.
.Nie jest to jednak, jak wynika z wywiadu, jedynie slogan wyborczy. Marine Le Pen przedstawia „odrodzenie” jako całościową wizję państwa, które miałoby odzyskać zdolność samodzielnego działania. Wśród najważniejszych celów wymienia odbudowę przemysłu, przywrócenie kontroli nad finansami publicznymi, poprawę bezpieczeństwa, skuteczniejszą ochronę granic oraz reformę usług publicznych, przede wszystkim szkoły, ochrony zdrowia i wymiaru sprawiedliwości.
Jej zdaniem zasadniczym problemem współczesnej Francji jest utrata zaufania obywateli do państwa oraz przekonanie, że decyzje polityczne przestały być podejmowane z myślą o zwykłych Francuzach.
„My chcemy ponownie postawić Francuzów w samym sercu działań państwa” – podkreśla. Według Marine Le Pen właśnie odsunięcie obywateli od najważniejszych decyzji jest największym błędem kolejnych francuskich elit politycznych ostatnich dziesięcioleci.
W wywiadzie dla Journal du Dimanche pojawia się także mniej oczywiste odniesienie, które ma nadać kampanii szerszy, cywilizacyjny wymiar. Marine Le Pen tłumaczy, że słowo „odrodzenie” nie odnosi się wyłącznie do programu politycznego, lecz świadomie nawiązuje do historycznej epoki renesansu. Przypomina, że renesans był czasem przełomu technologicznego związanego z wynalezieniem druku. W jej ocenie współczesny świat znalazł się dziś w podobnym momencie za sprawą rozwoju sztucznej inteligencji.
„Dziś ponownie stoimy wobec narodzin technologii, której wpływ jest już decydujący i którą można porównać do nowej rewolucji przemysłowej – sztucznej inteligencji” – mówi Marine Le Pen.
Jednocześnie dodaje, że renesans oznacza również powrót do piękna, korzeni oraz fundamentów europejskiej cywilizacji. W ten sposób próbuje nadać swojej kampanii wymiar wykraczający poza bieżące spory polityczne i gospodarcze.
.
.Drugim filarem jej strategii ma być próba narzucenia przeciwnikom debaty dotyczącej ich dotychczasowych rządów. Marine Le Pen przekonuje, że pozostali kandydaci będą starali się unikać rozmowy o własnym bilansie, ponieważ nie mają nowej wizji rozwoju kraju. „Prawdziwym zagrożeniem dla Francji jest właśnie dalsze podążanie tą samą drogą” – ocenia.
W jej ocenie Francuzi nie dadzą się odciągnąć od najważniejszych problemów i będą oczekiwali porównania konkretnych projektów politycznych. Dlatego zapowiada, że chce konsekwentnie przypominać skutki prowadzonej od wielu lat polityki kolejnych rządów. Wśród nich wymienia osłabienie potencjału przemysłowego, pogorszenie sytuacji finansów publicznych, zubożenie części społeczeństwa oraz pogarszający się stan usług publicznych i bezpieczeństwa.
Wywiad udzielony Journal du Dimanche pokazuje, że kampania prezydencka we Francji wchodzi w nową fazę. Liderka Zjednoczenia Narodowego stara się zamknąć okres zdominowany przez dyskusję o postępowaniu sądowym i rozpocząć debatę wokół własnej wizji państwa. Hasło „Odrodzenie” ma stać się osią całej kampanii – podobnie jak wcześniej „En Marche!” Emmanuela Macrona czy „La Force tranquille” François Mitterranda były próbą zamknięcia politycznego przekazu w jednym rozpoznawalnym symbolu. Czy ta strategia okaże się skuteczna, będzie jednym z najważniejszych pytań francuskiej kampanii prezydenckiej 2027.
Arkadiusz Jordan
Paryż





