Czy Raphaël GLUCKSMANN zatrzyma Jean-Luka MÉLENCHONA przed wyborami 2027?

Na rok przed wyborami prezydenckimi we Francji coraz wyraźniej widać, że najważniejsza walka na lewicy nie będzie toczyć się między różnymi partiami, lecz między dwiema wizjami tego samego obozu politycznego. Z jednej strony znajduje się Jean-Luc Mélenchon, od lat dominujący na francuskiej lewicy radykalnej. Z drugiej Raphaël Glucksmann, który próbuje zbudować alternatywę opartą na socjaldemokracji, europejskości i republikańskim centrum lewicy. Coraz więcej wskazuje na to, że odpowiedź na pytanie o przyszłość francuskiej lewicy może mieć zasadnicze znaczenie dla całych wyborów prezydenckich 2027 roku.
Kim jest Raphaël Glucksmann?
Raphaël Glucksmann urodził się w 1979 roku w Boulogne-Billancourt pod Paryżem. Jest absolwentem Instytutu Nauk Politycznych Sciences Po, eseistą, dokumentalistą, dziennikarzem oraz od 2019 roku deputowanym do Parlamentu Europejskiego. Jest współzałożycielem i współprzewodniczącym ruchu Place publique, który miał stać się platformą zjednoczenia umiarkowanej lewicy i środowisk proeuropejskich.
Zanim wszedł do wielkiej polityki, zajmował się działalnością publicystyczną i dokumentalną. Raphaël Glucksmann pracował jako dziennikarz, realizował filmy poświęcone m.in. ludobójstwu w Rwandzie oraz przemianom politycznym w Europie Wschodniej. W latach 2009–2012 był doradcą prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego. Później związał się z polityką europejską, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci francuskiej lewicy proeuropejskiej.
Czytelnicy „Wszystko co Najważniejsze” znają Raphaëla Glucksmanna przede wszystkim jako autora tekstów poświęconych przyszłości Europy, zagrożeniu ze strony Rosji oraz obronie demokracji liberalnej. W jego publikacjach regularnie powraca przekonanie, że Europa musi odzyskać polityczną sprawczość i zdolność do obrony własnych wartości wobec autorytarnych reżimów. Te same idee stają się dziś fundamentem jego politycznej oferty dla Francji.
Dlaczego głównym rywalem Glucksmanna jest Jean-Luc Mélenchon?
Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że lewica francuska będzie zjednoczona wokół lidera Niepokornej Francji, Jean-Luka Mélenchona. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Raphaël Glucksmann coraz częściej przedstawia się jako polityk „demokratycznej i republikańskiej lewicy”, odcinając się od strategii i języka Mélenchona. Sam podkreśla, że chce zjednoczyć wszystkie środowiska lewicowe, które nie identyfikują się z radykalizmem LFI.
Spór nie dotyczy wyłącznie osobowości politycznych. Dotyczy także wizji Francji. Glucksmann stawia na integrację europejską, współpracę międzynarodową i reformistyczną socjaldemokrację. Mélenchon reprezentuje bardziej konfrontacyjny model polityki, oparty na radykalnej krytyce obecnego systemu. To właśnie dlatego eurodeputowany Place publique uważa, że wielu wyborców lewicy poszukuje dziś nowej alternatywy.
Nieprzypadkowo podczas ostatnich wystąpień publicznych Glucksmann przekonywał, że wyborcy są zmęczeni „permanentną brutalizacją” życia politycznego i oczekują bardziej wiarygodnej oferty rządzenia. Według niego Francuzi nie chcą już powrotu do sporów, które dominowały francuską politykę przez ostatnią dekadę.
Wynik europejski, który zmienił układ sił na lewicy
Najważniejszym argumentem Raphaëla Glucksmanna pozostaje wynik wyborów europejskich z 2024 roku. Uzyskane 13,83 proc. głosów było jednym z najlepszych rezultatów osiągniętych przez umiarkowaną lewicę od wielu lat. Sam polityk regularnie przypomina, że był to pierwszy od ponad dekady dwucyfrowy wynik jego środowiska w wyborach ogólnokrajowych.
To właśnie ten rezultat pozwolił mu uwierzyć, że możliwe jest stworzenie szerokiego bloku politycznego skupiającego wyborców socjalistycznych, ekologicznych, centrolewicowych i część rozczarowanych wyborców obozu Emmanuela Macrona. W najnowszych sondażach pozostaje jednak wyraźnie za Jean-Lukiem Mélenchonem, co pokazuje skalę wyzwania stojącego przed jego projektem politycznym.
Jeśli analizować ostatnie sondaże Ifop-Fiducial dla „Le Figaro”, LCI i Sud Radio zauważymy, że Raphaëla Glucksmanna popiera od 9 do 12 proc. respondentów. To wynik nieco wyższy od notowań byłego prezydenta François Hollande’a, popieranego dziś przez 8–11 proc., ale wciąż niższy od rezultatów Jean-Luka Mélenchona, któremu przypisuje się od 12,5 do 15 proc. poparcia – i który korzysta z dynamiki wywołanej ogłoszeniem swojej kandydatury.
Czy Glucksmann może odegrać kluczową rolę w wyborach 2027?
Najbliższe miesiące będą dla Raphaëla Glucksmanna decydujące. Sam zapowiada, że do końca lata chce ocenić, czy jest w stanie zjednoczyć demokratyczną lewicę wokół jednej kandydatury. Jeśli mu się to uda, może stać się najpoważniejszym konkurentem Jean-Luka Mélenchona w walce o przywództwo na lewicy. Jeśli nie, obóz ten może pozostać podzielony między kilku kandydatów, co znacząco ograniczy jego szanse na wejście do drugiej tury wyborów prezydenckich.
W tym sensie pytanie postawione dziś przez francuską politykę nie brzmi już wyłącznie: kto zmierzy się z Jordanem Bardellą lub kandydatem centrum w 2027 roku? Coraz częściej brzmi ono inaczej: czy Raphaël Glucksmann zdoła zatrzymać Jean-Luka Mélenchona i przejąć przywództwo nad francuską lewicą przed wyborami prezydenckimi 2027 roku?
Arkadiusz Jordan
Paryż





