Wielki Piątek w Kościele katolickim

Liturgia Wielkiego Piątku w Kościele katolickim jest upamiętnieniem męki i śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu. To jedyny dzień w roku, w którym w kościołach nie odprawia się mszy świętej. Obchody Wielkiego Piątku to także ścisły post.
Obchody Wielkiego Piątku
.Pierwsze liturgiczne obchody Wielkiego Piątku odbyły się w starożytnej Jerozolimie w VII w. Wierni gromadzili się przed wschodem słońca przed kolumną biczowania, a później przy grobie, aby adorować drzewo krzyża. Pierwszy typ liturgii sprawowany był przez papieża w kościele św. Jana Jerozolimskiego i obejmował odczytanie opisu Męki Pańskiej według św. Jana, modlitwę powszechną i procesję z relikwiami krzyża. Drugi typ liturgii, który upowszechnił się w średniowieczu w całej Europie, obejmował lekturę Pisma, adorację krzyża i udzielanie wiernym konsekrowanej wcześniej Komunii św.
Współcześnie Wielki Piątek jest dniem skupienia i powagi. Z ołtarzy znikają kwiaty i świece, puste są tabernakula, a obrazy z wizerunkiem Chrystusa są zasłonięte. To także jedyny dzień w roku, kiedy nie odprawia się mszy świętej.
Wieczorna liturgia Męki Pańskiej rozpoczyna się liturgią słowa. Celebrans i asysta wchodzą w ciszy. Przed ołtarzem przez chwilę leżą krzyżem, a po modlitwie wstępnej czytane jest proroctwo o Cierpiącym Słudze Jahwe i fragment Listu do Hebrajczyków. Następnie czyta się lub śpiewa, zwykle z podziałem na role, opis Męki Pańskiej według św. Jana. Po homilii w bardzo uroczystej modlitwie powszechnej Kościół poleca Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa, aby wszyscy byli zbawieni. W sposób szczególny Kościół modli się o zachowanie pokoju na świecie, za starszych braci w wierze (żydów) i za rządzących państwami.
Centrum liturgii wielkopiątkowej stanowi uroczysta adoracja krzyża – adoracja Syna Bożego, który oddał życie za zbawienie wszystkich ludzi. Liturgia podkreśla bardziej chwałę odkupienia przez krzyż niż poniżenie przez mękę.
Wielki Piątek jest także dniem ścisłego postu. Zgodnie z zaleceniami Kościoła wierni mają tego dnia powstrzymać się od jedzenia mięsa, a także ograniczyć się do spożycia trzech posiłków: jednego do syta i dwóch niepełnych. Post obowiązuje wszystkich pełnoletnich do 60. roku życia. Zgodnie z polską tradycją w Wielki Piątek w kościołach buduje się Groby Pańskie. Po liturgii wielkopiątkowej Ciało Chrystusa w postaci Najświętszego Sakramentu w monstrancji zostaje przeniesione do symbolicznego grobu, przy którym trwa adoracja aż do liturgii Wigilii Paschalnej.
Tradycja strojenia Grobu Pańskiego wywodzi się ze średniowiecza. We wczesnym średniowieczu Najświętszy Sakrament był zanoszony po liturgii eucharystycznej na przechowanie do zakrystii lub bocznej kaplicy. Z tego zwyczaju wywodzi się procesja do kaplicy adoracji w Wielki Czwartek.
Hostię w monstrancji nad wyobrażeniem grobu Chrystusa po raz pierwszy wystawiono w kościele jezuitów w Monachium. Dopiero w epoce baroku wprowadzono dodatkowo figurę zmarłego Jezusa przykrytego całunem.
W XV w. na zakończenie liturgii Wielkiego Piątku do przygotowanego wcześniej Grobu Bożego zanoszono w procesji krzyż, a w XVI w. krzyż i monstrancję z Najświętszym Sakramentem. W XVIII w. zwyczaj strojenia Grobu Pańskiego zanikł prawie w całej Europie. Zachował się tylko w Austrii, na Węgrzech, w Polsce i w południowych Niemczech. W Polsce, począwszy od XVI w., w centrum Grobu Pańskiego umieszcza się figurę zmarłego Jezusa oraz monstrancję z Najświętszym Sakramentem okrytą przezroczystym welonem, na pamiątkę całunu, w który owinięto ciało Jezusa po zdjęciu z krzyża.
Zgodnie z wytycznymi zawartymi w mszale rzymskim w kaplicy adoracji, zwanej Grobem Pańskim, powinien być ołtarz, choćby przenośny, i tabernakulum do przechowywania puszek z Najświętszym Sakramentem. Monstrancję wystawia się na ołtarzu lub na tronie, który powinien być umieszczony blisko ołtarza. Ten sam tekst nakazuje, aby wszystkie elementy dekoracyjne i światła kierowały uwagę wiernych na Najświętszy Sakrament, który jest pamiątką śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, a nie na figurę Chrystusa leżącego w grobie.
W XIX w. na terenach dawnej Rzeczypospolitej upowszechnił się zwyczaj nadawania patriotycznego wymiaru Grobom Pańskim. Do dziś w wielu kościołach w Polsce ich wystrój nawiązuje do aktualnej sytuacji w kraju i na świecie.
W rozważaniu wygłoszonym podczas nabożeństwa Męki Pańskiej w Bazylice św. Piotra 18 kwietnia 2014 r. papież Franciszek zaznaczył, że męka Chrystusa „ukazuje miłość Boga, która jest większa od naszych niegodziwości i od naszych zdrad”.
Dodał, że „Bóg złożył na krzyżu Jezusa cały ciężar naszych grzechów, wszystkie niegodziwości, jakich dopuścił się każdy Kain przeciwko swojemu bratu, wszystką gorycz zdrady Judasza i Piotra, całą próżność despotów, całą arogancję fałszywych przyjaciół”.
„W krzyżu widzimy potworność człowieka, kiedy daje się prowadzić złu; ale widzimy także ogrom miłosierdzia Boga, który nie traktuje nas odpowiednio do naszych grzechów, ale kieruje się swoim miłosierdziem. W obliczu krzyża Jezusa widzimy, niemal możemy odczuć namacalnie, jak bardzo jesteśmy kochani na zawsze; w obliczu krzyża czujemy się dziećmi, a nie rzeczami czy przedmiotami” – mówił papież. Z kolei papież Benedykt XVI w rozważaniu na zakończenie drogi krzyżowej 21 marca 2008 r. podkreślił, że „dzięki bolesnej drodze krzyża ludzie wszystkich epok, pojednani i odkupieni przez krew Chrystusa, stali się przyjaciółmi Boga, synami Ojca niebieskiego”.
Zaznaczył, że krzyż jest „źródłem nieśmiertelnego życia, jest szkołą sprawiedliwości i pokoju, jest uniwersalnym dziedzictwem przebaczenia i miłosierdzia; jest stałym świadectwem ofiarnej i nieskończonej miłości, która skłoniła Boga, by stał się człowiekiem, bezbronnym tak jak my, i umarł na krzyżu”.
Wielkanoc pierwszych chrześcijan
.Trzy dni święte – Triduum Paschalne – tworzą jedną tajemnicę: przejścia ze śmierci do życia. Samo zmartwychwstanie, tak istotne dla naszej wiary, było czymś zupełnie nowym i niezrozumiałym dla świata pogańskiego – mówi ks. prof. Józef NAUMOWICZ w rozmowie z Ireną ŚWIERDZEWSKĄ.
Irena ŚWIERDZEWSKA: Kiedy po zmartwychwstaniu Jezusa zaczęto świętować ten fakt?
Ks. prof. Józef NAUMOWICZ: Najstarsze znane świadectwa sięgają II w. Wiele wiemy o nim z drugiej połowy tego wieku, gdy toczył się poważny spór o to, kiedy należy obchodzić pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Część Kościołów, zwłaszcza z Azji Mniejszej, opowiadała się za świętowaniem w czasie żydowskiej Paschy – Chrystus bowiem umarł i zmartwychwstał w czasie tego święta. Natomiast w Rzymie i na wschodzie Palestyny broniono obchodzenia zmartwychwstania Jezusa w niedzielę czy w pierwszym dniu po szabacie, po Passze żydowskiej. Był to jeden z najpoważniejszych sporów liturgicznych pierwszych wieków chrześcijaństwa. To pokazuje, jak wielką rangę miało to najważniejsze święto roku. Pierwsi chrześcijanie nazywali je niekiedy Paschą chrześcijańską, traktowali Paschę Starego Testamentu jako zapowiedź prawdziwej Paschy.
Punktem odniesienia do wyznaczenia jej daty był także, jak w Starym Testamencie, kalendarz księżycowy, a więc pierwsza wiosenna pełnia księżyca. Jednocześnie tajemnicę paschalną pierwsi chrześcijanie przeżywali w każdą niedzielę, gdy gromadzili się w swych wspólnotach, aby sprawować Eucharystię. W każdej Eucharystii uobecnia się bowiem tajemnica męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa słowo „Pan” oznaczało przede wszystkim „Chrystusa zmartwychwstałego” – Tego, który żyje, jest obecny w sakramentach i jako zwycięski Kyrios panuje nad śmiercią i grzechem.
– Jak pierwsi chrześcijanie przeżywali zmartwychwstanie Jezusa?
– Bardzo głęboko przeżywali prawdę, że Chrystus jako Zbawiciel przyniósł światu radykalną nowość. Ta tajemnica nowości, odrodzenia, nowego życia była istotą Świąt Wielkanocnych. To widać w pierwszych homiliach wielkanocnych z II–III w. Treści biblijne, teologiczne, duchowe łączą się w nich z wymiarem kosmicznym, odrodzenia przyrody, świata i oczywiście odrodzenia człowieka w historii zbawienia.
W pierwszych trzech wiekach nie istniały jeszcze w dzisiejszej formie Wielki Post ani Triduum Paschalne. Głównym wydarzeniem liturgicznym była Wigilia Paschalna, czyli długie czuwanie przez całą noc z Wielkiej Soboty na Niedzielę Wielkanocną. Owa długa modlitwa pozwalała wejść w tę największą chrześcijańską tajemnicę, która nie polega jedynie na wspomnieniu minionych wydarzeń zbawczych, ale na ich uobecnieniu w życiu wspólnot i każdej osoby.
– Jak wyglądała liturgia w pierwszych wiekach?
– Wigilię Paschalną poprzedzało początkowo jedno- lub dwudniowe przygotowanie połączone z postem. Z czasem okres ten stopniowo się wydłużał, aż ukształtował się czterdziestodniowy Wielki Post. Sama długa Wigilia Paschalna była przeżywana jako „noc przejścia”. Po zapadnięciu zmroku chrześcijanie gromadzili się na liturgii, podczas której odczytywano liczne fragmenty Pisma Świętego odnoszące się do historii zbawienia, przerywane wspólnym śpiewem psalmów i hymnów. W najstarszych homiliach paschalnych kaznodzieje odwoływali się do różnych zapowiedzi biblijnych odnoszących się do Chrystusa oraz do figur i obrazów ze Starego Testamentu – od dzieła stworzenia, przez wyjście z niewoli egipskiej, aż po wejście do ziemi obiecanej i inne wydarzenia odczytywane jako zapowiedź zbawienia.
Wigilia Paschalna była także uprzywilejowanym czasem udzielania chrztu – w tym okresie nawróceń udzielano tego sakramentu głównie osobom dorosłym, którzy przed chrztem odbyli długie i rzetelne przygotowanie do bycia chrześcijaninem. To także znaczące, że po Wigilii Paschalnej wspólnoty znacząco się odnawiały, gdyż były zasilane gronem, nieraz licznym, nowo ochrzczonych, neofitów, którzy wcześniej przeszli staranną katechizację. Tak więc w tym sensie Wielkanoc była świętem odnowienia.
– Jak odnoszono się wówczas do krzyża, znaku śmierci Jezusa?
– Przez pierwsze trzy wieki krzyż i męka Jezusa były obecne w teologii i liturgii. Nie pojawił się jeszcze krzyż w ikonografii, nie zawieszano go na ścianach domów czy kościołów. Wystarczy przypomnieć słowa św. Pawła, że krzyż jest zgorszeniem dla Żydów i pośmiewiskiem dla pogan. Znak ten bowiem przypominał narzędzie najbardziej haniebnej i bolesnej śmierci. Trzeba także pamiętać, że chrześcijaństwo nie zatrzymuje się na krzyżu i męce Chrystusa, lecz widzi te wydarzenia w perspektywie zmartwychwstania, prowadzi zatem ku porankowi wielkanocnemu. Ta perspektywa była bardzo mocna w wierze pierwszych chrześcijan i w przeżywaniu ich trudnej codzienności.
Trzy dni święte – Triduum Paschalne – tworzą jedną tajemnicę: przejścia ze śmierci do życia. Samo zmartwychwstanie, tak istotne dla naszej wiary, było czymś zupełnie nowym i niezrozumiałym dla świata pogańskiego. Pamiętamy św. Pawła na Areopagu w Atenach: filozofowie greccy długo go słuchali, gdy jednak zaczął mówić o zmartwychwstaniu, zaczęli odchodzić i mówić: „Posłuchamy cię kiedy indziej”. Tej tajemnicy nie wymyślił człowiek ani żadna filozofia; to nowość, którą przyniósł Jezus Chrystus.
– W czym wyrażała się więc radość wielkanocna?
– Wspomnę jedynie przepiękny hymn Exsultet, który korzeniami sięga IV w. i jest śpiewany do dziś w Kościele jako orędzie paschalne. Znaczące są jego słowa: „Raduj, się ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa! Weselcie się już, zastępy aniołów w niebie, weselcie się, słudzy Boga. Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo”. Ten hymn jest streszczeniem wiary, ufności i radości, jakie towarzyszyły pierwszym chrześcijanom w przeżywaniu tego święta. Jest też kwintesencją odczytywania losu ludzkiego w perspektywie Chrystusa przynoszącego łaskę odnowienia i odrodzenia.
PAP/ LW







