Ks. prof. Marek TATAR: Trzeci wymiar Adwentu

Trzeci wymiar Adwentu

Photo of Ks. prof. Marek TATAR

Ks. prof. Marek TATAR

Prezbiter diecezji radomskiej, kierownik Katedry Mistyki Chrześcijańskiej, kierownik Podyplomowych Studiów Kierownictwa Duchowego UKSW. Krajowy duszpasterz powołań przy Konferencji Episkopatu Polski, konsultant Komisji ds. Duchowieństwa KEP. Autor wielu artykułów i wystąpień z zakresu duchowości chrześcijańskiej w Polsce i za granicą.

Stary Testament jest Adwentem – przygotowaniem do przyjścia Mesjasza, Jezusa Chrystusa. Ukierunkowany jest na objawienie się Boga w tajemnicy Wcielenia – twierdzi ks. prof. Marek TATAR w rozmowie z Ireną ŚWIERDZEWSKĄ

Irena ŚWIERDZEWSKA: Jaki jest związek między corocznym oczekiwaniem na Boże Narodzenie a powtórnym przyjściem Jezusa?

Ks. prof. Marek TATAR: Adwent, którym rozpoczynamy rok liturgiczny, dzieli się na dwa okresy. Do 16 grudnia teksty liturgiczne mocno ukierunkowują nas na paruzję, czyli powtórne przyjście Jezusa. Dopiero po 16 grudnia wprost przygotowują nas do przeżywania okresu Bożego Narodzenia. Oczywiście Adwent jest czasem oczekiwania na to coroczne świętowanie, ale trzeba pamiętać że ma on o wiele szerszy wymiar. Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia: „Celebrując co roku liturgię Adwentu, Kościół aktualizuje to oczekiwanie Mesjasza; uczestnicząc w długim przygotowaniu pierwszego przyjścia Zbawiciela, wierni odnawiają gorące pragnienie Jego drugiego przyjścia (por. Ap 22,17)”. Wobec tego Adwent jest nam potrzebny nie tylko jako pamiątka czy przywoływanie zdarzeń o charakterze wspominania narodzenia Jezusa, ale to ciągle realizująca się rzeczywistość Chrystusa, który przychodzi.

O Adwencie należy jednak mówić w jeszcze szerszym znaczeniu.

– O jaki szerszy wymiar chodzi?

– Stary Testament jest Adwentem – przygotowaniem do przyjścia Mesjasza, Jezusa Chrystusa. Ukierunkowany jest na objawienie się Boga w tajemnicy Wcielenia. O kolejnym wymiarze Adwentu mówimy jako ci, którzy już doświadczyli przyjścia Jezusa Chrystusa. Żyjemy w czasie, w którym Bóg objawił się światu. Wchodzimy natomiast w trzeci wymiar Adwentu – jako okresu ostatecznego, związanego z powtórnym przyjściem Jezusa Chrystusa, zapowiedzianym przez Niego samego. Czekamy więc na Tego, którego pewne rysy profetyczne znamy już poprzez Wcielenie.

Adwent liturgiczny, który przygotowuje nas na Boże Narodzenie, odgrywa bardzo ważną rolę w uświadamianiu nam prawdy o Chrystusie żyjącym, obecnym, i tym, który przyjdzie w momencie paruzji. Jest niezwykle ważny formacyjnie, ale musimy również mieć w naszej świadomości to, że uczestniczymy w tym Adwencie, który kieruje nas do ostatecznego spotkania z Chrystusem.

– Kiedy w Kościele katolickim Adwent zaczęto wiązać z przygotowaniem do obchodów Bożego Narodzenia?

– W chrześcijaństwie pierwszych wieków panowało przekonanie, że Chrystus przyjdzie po raz wtóry w Święta Zmartwychwstania. Jeszcze w V w. w Kościele chrześcijańskim nawoływanie Jana Chrzciciela: „Przygotujcie drogę Panu” – wiązało się ze świętami wielkanocnymi. Dopiero w Kościele rzymskokatolickim w XII w. pojawiła się tematyka eschatologiczna w kontekście Adwentu, która wyrażana jest także przez kolor fioletowych szat w liturgii czy opuszczenie śpiewu „Gloria” we Mszy św. Kościół katolicki bardzo różni się w tym względzie od Kościoła wschodniego. Tradycja paruzji w nawiązaniu do Zmartwychwstania w pewnej mierze zachowała się w liturgii bizantyjskiej do dziś.

Od początku istnienia Kościoła utożsamiano najważniejsze wydarzenia zbawcze, czyli śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, z końcem świata, co nazywamy paruzją, czyli ostatecznym dniem przyjścia Jezusa Chrystusa. Stąd słowo Adwent (łac. adventus) nawiązuje do greckiego słowa epipháneia (objawienie) i parousia (obecność, przyjście). Paruzja związana jest z ostatecznym przyjściem Chrystusa, czyli spełnieniem się „całościowego” wymiaru Adwentu, co często określamy końcem świata. Istotne, byśmy mieli świadomość, że chrześcijaństwo, przyjęcie Chrystusa w swojej naturze zawiera właśnie oczekiwanie na powtórne przyjście Chrystusa i pełne spotkanie z Nim.

Każdorazowy Adwent należałoby wpisywać w wielki Adwent chrześcijanina. My znamy już Chrystusa po Jego przyjściu. Jako wyznawcy Chrystusa mamy doświadczenie Chrystusa, który przyszedł, pozostawił nam Ewangelię i zapewnił, że jest z nami aż do skończenia świata.

– Dlaczego Chrystus ma przyjść po raz wtóry?

– Powtórne przyjście Chrystusa zgodnie z nauczaniem Kościoła wiąże się z Sądem Ostatecznym. Mamy wyniesionych przez Kościół na ołtarze świętych i błogosławionych, którzy już cieszą się Niebem, ale jak mówi św. Paweł, my wszyscy oczekujemy tego nowego Nieba i nowej ziemi.

Pojawiają się w teologii różne hipotezy, próby ujęcia, jak ten sąd będzie wyglądał. Możemy powiedzieć tylko to, co wiemy na podstawie Objawienia. Będzie dotyczył każdego z nas. Wiemy, że pewien rodzaj sądu odbywa się już po naszej śmierci; nazywamy go szczegółowym. Mówimy o stanie czyśćca, natomiast w momencie Sądu Ostatecznego ma nastąpić rozstrzygnięcie co do stanu zbawienia lub potępienia.

Każdy Adwent, jak już wspomnieliśmy, wpisuje się cyklicznie w to większe przygotowanie do spotkania ostatecznego z Jezusem „twarzą w twarz”. Święty Paweł mówi: „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany” (1 Kor 13,12–13).

Teraz w Adwencie oczekujemy i widzimy Chrystusa przez wiarę, która warunkuje nam doświadczanie Boga. Później, jak mówi św. Paweł, będziemy mieli możliwość oglądania Go takim, jakim jest.

– Już apostołowie pytali Jezusa: „Kiedy to nastąpi”?

– W ostatnią niedzielę przed okresem Adwentu Ewangelia św. Łukasza mówi wyraźnie o pewnych znakach. W Ewangelii św. Mateusza czytamy: „Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec” (Mt 24,36). Chrystus mówi o znakach na ziemi i na niebie, o wzmożonych prześladowaniach, przyjściu antychrysta, o kataklizmach, wojnach, o przewrotności ludzkiej. To są znaki nasilania się zła, które zapowiadają czasy ostateczne. Trudno określić, czy obecny stan świata, ludzkości wyczerpuje te znaki.

Na podstawie Objawienia możemy powiedzieć, że na pewno ten moment nastąpi. Chrystus zaś domaga się od ludzi Adwentu, jakimi jesteśmy obecnie, by czuwali i modlili się.

– Jak rozumieć czuwanie, do którego wzywa Chrystus?

– Do tego wezwania odnosi się choćby ewangeliczna przypowieść o pannach mądrych i nieroztropnych, a w okresie Adwentu podkreślają czytania z Księgi Izajasza czy Micheasza. Chrystus mówi do nas: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu.Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie” (Mt 24,42–44). Czuwanie zakłada bardzo ważną postawę: nawrócenia, metanoi, czyli przemiany życia. Chrystus przychodząc, zostawił nam możliwość i środki do nawrócenia. Nie chodzi o to, żebyśmy podchodzili do tego wezwania z lękiem. Idąc za nauczaniem św. Augustyna, nawrócenie to odwrócenie się od grzechu i zwrócenie się ku Bogu.

– Jak mamy przygotowywać się na powtórne przyjście Chrystusa i na kolejne święta Bożego Narodzenia?

– Ma to polegać na chrześcijańskim życiu, czyli zgodnie z Bożą miłością, Bożymi przykazaniami, na pracy nad sobą, która jest współpracą z łaską Bożą i przemienia nasze życie. Temu służy modlitwa, życie sakramentalne, również podejmowany wysiłek osobistej pracy nad sobą. W wielu miejscach odbywają się adwentowe dni skupienia czy rekolekcje. W okresie Adwentu podejmujemy jakieś postanowienia, wyrzeczenia – jest to szczególny okres umartwienia dla katolików. Przykazania kościelne mówią, że w tym czasie nie urządzamy hucznych zabaw, nie organizujemy wydarzeń, które by Adwent zakłócały.

Bardzo często podczas nauk rekolekcyjnych pada zachęta, żebyśmy w okresie Adwentu podjęli konkretne dzieło, ukierunkowali się na to, co chcielibyśmy w naszym życiu z pomocą Bożej łaski zmienić. Bo przecież Adwent jest nam potrzebny do tego, abyśmy nasze ziemskie życie przemieniali w perspektywie spełnienia się Adwentu ostatecznego, określanego jako koniec świata.

Rozmawiała Irena Świerdzewska
Tekst pierwotnie ukazał się w 1043 numerze tygodnika „Idziemy” [LINK]. Przedruk za zgodą redakcji.

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 29 listopada 2025