Rafał GÓRSKI: "Rady pracowników. O dialogu społecznym w Polsce"

TSF Jazz Radio

Rady pracowników. O dialogu społecznym w Polsce

Rafał GÓRSKI

Społecznik i kampanier, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich (INSPRO). Zaangażowany w działalność na rzecz dobra wspólnego od 1996 roku.

zobacz inne teksty autora

Hala produkcyjna jednego z polskich zakładów. Przewodniczący rady pracowników, jeden z najstarszych stażem, w imieniu kilkudziesięciu pracowników prosi o spotkanie z kierownictwem ws. podwyżek. Menedżer podchodzi do jego miejsca pracy i zrzuca ze stołu hebel. Następnie mówi do pracownika: „Podnieś to”. W hali zapada cisza. „Podnieś to!” — słychać krzyk młodego absolwenta studiów zarządzania. Stary człowiek schyla się i podnosi hebel…

Gdy piszę te słowa, przechodzą mnie dreszcze, oczy wilgotnieją, a duch walki nabiera siły. Tę historię opowiadam, kiedy ludzie pytają, dlaczego zajmuję się radami pracowników.

Unia radzi

7 kwietnia 2006 roku Sejm uchwalił ustawę o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji. Wdrażała ona dyrektywę 2002/14/WE Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej z dnia 11 marca 2002 roku, której celem była intensyfikacja w krajach członkowskich UE dialogu pomiędzy pracodawcami a pracownikami.

Ustawa inicjuje powstawanie w polskich firmach rad pracowników, które są nowym podmiotem samorządu pracowniczego. Mają one inne kompetencje niż związki zawodowe, aby zminimalizowane było między nimi pole do rywalizacji. Przykładowo rady pracowników dzięki wglądowi w sytuację finansową zakładu mogą odpowiednio wcześniej reagować w kwestiach dotyczących zatrudnienia.

Stosunki pracy są niezwykle istotnym elementem życia społecznego ze względu na wymiar czasowy (liczba godzin), aspekt ekonomiczny (źródło dochodów) oraz istniejące wzorce kulturowe (praca jako jedna z głównych wartości kulturowych). Zajmuje więc siłą rzeczy ważne miejsce w procesie kształtowania społeczeństwa obywatelskiego. Niestety, o ile w Polsce istnieją zagwarantowane formalnie oraz faktycznie przestrzegane swobody obywatelskie, o tyle wiele wskazuje na to, iż w kwestii stosunków pracy sytuacja Polski nie tylko odbiega od ideału, ale jest znacznie gorsza niż w krajach Europy Zachodniej. Instytucje kontrolne (Państwowa Inspekcja Pracy, sanepid), naukowcy, media i organizacje społeczne (związki zawodowe i organizacje pozarządowe) zwracają uwagę na szereg patologii związanych z traktowaniem pracowników najemnych, skutkiem czego jest daleko posunięty brak inicjatyw pracowników, postawa bierna, nierzadko oparta na strachu i niepewności.

Rady (ro)zwijane

Przepisy ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji stosuje się do pracodawców zatrudniających co najmniej 50 pracowników. W Polsce istnieje ok. 35 000 takich przedsiębiorstw. Jeszcze przed wejściem w życie ustawy 4066 firm podpisało ze związkami zawodowymi odpowiednie porozumienia o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji bez powoływania rad pracowników. Jeśli chodzi o pozostałe przedsiębiorstwa, tj. 31 000, w szczytowym okresie rady funkcjonowały tylko w 3091 zakładach. Obecnie pozostało ich już tylko 528 (!).

W punkcie 2. preambuły dyrektywy 2002/14/WE, powołując się na punkt 17. Wspólnotowej karty socjalnych praw podstawowych pracowników, stwierdza się, iż informowanie, przeprowadzanie konsultacji oraz uczestnictwo pracowników „muszą być rozwijane”.

Ministerstwo odpowiada

W odpowiedzi na zainicjowaną przez Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO) interpelację poselską Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) stwierdziło, iż powodem spadku liczby rad w rejestrze jest zaniedbanie przez pracodawców obowiązku zgłaszania ich powstawania. Informacja ta nie pokrywa się z naszą wiedzą. Mianowicie od 2007 roku utrzymujemy kontakt z większością rad pracowników w Polsce w ramach inicjatywy obywatelskiej Centrum Wspierania Rad Pracowników. Od 3 lat obserwujemy gwałtowny spadek ich liczby. Notabene, jeżeli mniej niż 20% pracodawców prawidłowo zrozumiało przepis o obowiązku poinformowania władz o powstaniu rady kolejnej kadencji, to jak to świadczy o czytelności ustanowionego prawa? Niejasne przepisy i brak skutecznej ich egzekucji to wina autora ustawy, toteż ministerstwo nie może się powoływać na ten fakt jako okoliczność łagodzącą jego zaniedbania.

Wady ustawy

W naszej ocenie podstawową przyczyną spadku liczby rad pracowników jest presja wywierana przez pracodawców na pracowników, by nie podpisywali wniosku o powołanie rady, który to wniosek poparty przez 10% załogi jest warunkiem jej powołania. Osoby podpisujące nie są chronione przed represjami ze strony pracodawców. Zaraz po wdrożeniu ustawy pracodawcy byli zaskoczeni tą nowością, dziś jednak mają cały arsenał sposobów zniechęcających pracowników do podpisywania wniosku o powołanie rady.

Dyrektywa 2002/14/WE nakazuje również wprowadzenie skutecznych procedur sądowych. Takich procedur polska ustawa nie wprowadza. Po pierwsze, terminy prawomocnego rozpatrywania wniosków sięgają 2 lat i więcej, co sprawia, że informacja potrzebna radzie staje się nieaktualna, a konsultacje stają się bezprzedmiotowe. Nieskuteczna w egzekwowaniu ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji jest także Państwowa Inspekcja Pracy. Z siedmiu skierowanych do sądów wniosków o ukaranie pracodawcy za to, że narusza ustawę, pracodawcy wygrali wszystkie. Innymi słowy, w Polsce przez 9 lat obowiązywania ustawy nie odnotowano żadnego przypadku naruszenia prawa do informowania pracowników i przeprowadzania z nimi konsultacji, mimo że inne prawa pracownicze naruszane są nagminnie. Wynika to z niejasnych sformułowań polskiej ustawy dotyczących tego, co mianowicie ma być przedmiotem informacji i konsultacji. Państwowa Inspekcja Pracy jest nieskuteczna nie tylko w sądach. Mimo tak gwałtownego spadku liczby rad pracowników inspektorzy pracy nie ustalili żadnego przypadku stosowania presji na pracowników, mającej zniechęcić ich do podpisywania wniosku o powołanie rady, ani przypadku niepoinformowania (wbrew zapisom ustawy) pracowników o przysługującym im prawie do złożenia takiego wniosku.

Kolejną wadą ustawy jest brak określenia sposobu finansowania wsparcia eksperckiego dla rad pracowników. Ogólny przepis, iż funkcjonowanie rady pracowników finansuje pracodawca, nie jest poparty żadnymi wytycznymi na wypadek, gdyby między stronami nie doszło do porozumienia co do skali finansowania. W konsekwencji przy złej woli pracodawcy rada nie ma środków na finansowanie ekspertów, co oznacza, iż zrozumienie przedkładanych informacji, a także wyrażenie niezależnej opinii wobec planów restrukturyzacji jest utrudnione, jeśli w ogóle możliwe.

To tylko część argumentów, które były podstawą do złożenia przez INSPRO 12 grudnia 2014 r. skargi do Komisji Europejskiej. Wnioskujemy w niej o przejrzenie przez Komisję wdrożenia przez polski rząd dyrektywy 2002/14/WE.

Bariery nieformalne

Istniejące zapisy ustawowe w znacznej mierze ograniczają skuteczne działanie rad pracowników. Dodatkowym problemem jest nieformalna bariera w postaci atmosfery panującej w środowiskach pracowniczych — naukowcy, media i instytucje kontrolne zwracają uwagę, że istniejące uwarunkowania prawne, układ sił oraz sytuacja ekonomiczna sprawiają, że nie tylko nie powstają reprezentacje pracowników, ale w dodatku te już istniejące charakteryzują się biernością, są dyskryminowane i często nie realizują swoich zadań z obawy, by nie narazić się stronie silniejszej, czyli pracodawcy. Jest to zjawisko niemal nieznane w Europie Zachodniej, gdzie silne tradycje działalności pracowniczej są wzmocnione dobrą kondycją gospodarki, sprawnymi instytucjami kontrolnymi oraz ogólną kulturą społeczno-prawną, umożliwiającymi funkcjonowanie znacznie bardziej partnerskich relacji między pracownikami a pracodawcami.

Państwo się przygląda

Państwo polskie, zamiast wspierać formy współpracy pracodawców z pracownikami, przyjęło rolę neutralnego akuszera, uchylając się od interwencji po stronie słabszych partnerów dialogu, szczególnie pracowników, w tych zakładach pracy, gdzie związki zawodowe nie istnieją. Ustawa o informowaniu jest w wielu miejscach niejasna, często niespójna z innymi regulacjami prawnymi. Wprawdzie dała ona związkom zawodowym instrumenty wzmacniające ich pozycję negocjacyjną względem pracodawcy (inna sprawa, czy są one skutecznie wykorzystywane), praktycznie jednak nie poprawiła słabej pozycji pracowników w tych przedsiębiorstwach, w których w ogóle nie ma reprezentacji pracowniczej w postaci związków — tak pisał w 2007 r. Piotr Ciompa, ekspert INSPRO w raporcie „Jesteśmy u siebie. Rady pracowników jako narzędzie kształtowania postaw obywatelskich”. Dziś mamy rok 2015 i nic się nie zmieniło. Państwo polskie konsekwentnie unika wzięcia odpowiedzialności za rozwój dialogu społecznego z udziałem rad pracowników.

 Centrum Wspierania Rad Pracowników

Członkami rad pracowników bardzo często są osoby nieposiadające żadnego doświadczenia w zakresie aktywności obywatelskiej oraz bez podstawowej wiedzy prawno-finansowej. Rady wymagają wsparcia merytorycznego. Niestety nie otrzymują go od instytucji państwowych.

W 2007 roku powołaliśmy do życia Centrum Wspierania Rad Pracowników jako jedną z inicjatyw obywatelskich INSPRO. W latach 2007 – 2011 przeprowadziliśmy 24 bezpłatne szkolenia, w których wzięło udział ponad 1430 osób. Od 2012 roku z uwagi na brak środków zmuszeni byliśmy do organizacji szkoleń odpłatnych. Centrum współpracuje z Kołem Naukowym Prawa Pracy, działającym przy Katedrze Prawa Pracy Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Specjaliści koła udzielają bezpłatnych porad członkom rad w całej Polsce.

Wydaliśmy poradniki „Dobre rady. Poradnik dla rad pracowników” oraz „ABC rady pracowników”. Zorganizowaliśmy we współpracy z senatorem Zbigniewem Romaszewskim dwie konferencje w Senacie RP poświęcone problematyce rad pracowników.

Nowelizacja ustawy

W ramach działań Centrum przygotowaliśmy również projekt nowelizacji ustawy o informowaniu pracowników i prowadzeniu z nimi konsultacji z dnia 7 kwietnia 2006 r. Zasadniczą zmianą, którą wprowadza nasz projekt nowelizacji, jest precyzyjne określenie informacji o przedsiębiorstwie, do otrzymywania której upoważniona jest rada pracowników (art. 13). Chodzi o to, by pracodawcy nie wykorzystywali w złej wierze obecnych, niejasnych zapisów do uchylania się przed udostępnianiem informacji kluczowych z punktu widzenia działalności rad pracowników.

Po drugie, w naszym projekcie obowiązkiem konsultacji objęte zostały wszelkie typy spraw, w przypadku których pracodawca jest ustawowo zobowiązany do przekazywania radom niezbędnych informacji (art. 14), a nie tylko kwestie związane z zatrudnieniem, jak ma to miejsce aktualnie. Jest to o tyle ważne, że w przypadku konsultacji pracodawca ma obowiązek ustosunkowania się do stanowiska rady pracowników. W przypadku informowania pracodawca może zignorować opinię rady.

Po trzecie, w przypadku zakładów pracy, w których nie działają związki zawodowe, proponujemy wprowadzenie obligatoryjności tworzenia rad pracowników. Aktualnie do utworzenia rady ustawa wymaga wniosku 10% zatrudnionych pracowników. Obecny zapis — wobec agresywnej postawy pracodawców, ze zwalnianiem organizatorów struktur pracowniczych włącznie — zniechęca wielu pracowników do otwartego opowiedzenia się za utworzeniem rady pracowników.

Rzecznik Praw Obywatelskich

W lutym 2007 roku występujemy z wnioskiem do Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) o złożenie do Trybunału Konstytucyjnego skargi o stwierdzenie nieważności jednego z artykułów ustawy o radach pracowników, penalizującego ujawnianie przez jej członków informacji o firmie. Przepis ten jest nadużywany przez pracodawców do zakazywania radom informowania załogi o stanie przedsiębiorstwa, nawet na ogólnym poziomie. Często był wykorzystywany do upokarzania, pokazywania, „kto tu rządzi” (np. gdy pracodawcy określali sprawozdania finansowe dostępne za okazaniem dowodu w KRS jako „tajne”, by uniemożliwiać mówienie o nich załodze). Od ówczesnego RPO Janusza Kochanowskiego dostajemy odpowiedź, że ten przepis jest zgodny z konstytucją.

W listopadzie 2013 r. występujemy z tym samym wnioskiem do nowego RPO, Pani Ireny Lipowicz, i w odpowiedzi otrzymujemy wniosek RPO do Trybunału Konstytucyjnego. Jak się okazuje, Pani Rzecznik pracuje wolno, ale uczciwie. Obiektywnie i rzetelnie przyjrzała się sprawie. Jesteśmy za to wraz ze wszystkimi członkami rad pracowników bardzo zobowiązani. Czekamy teraz na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego.

Elity w radach

Warto dostrzec, że silne rady pracowników mogą stać się efektywnym narzędziem kształtowania postaw obywatelskich w miejscu pracy i poza nim. Rady są też swoistą szkołą aktywności społecznej. Liderzy rad mogliby zasilać elity polityczne naszego Państwa. Ale to już temat na inny tekst.

Rafał Górski

1

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Hanna K pisze:
Twój komentarz oczekuje na moderację.

A czy uważa Pan, że przy zatrudnianiu nowych pracowników należy ich informować o możliwości powołania rady pracowników? Bo rozumiem, że brak takowej informacji obwarowany jest sankcjami, ale co z nowo przyjmowanymi pracownikami? Czy powinniśmy mieć gdzieś wydrukowana taka informacje i dawać im do podpisu?

pickaid pisze:

Ustawa z 7 kwietnia 2006 roku http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20060790550 to jakieś nieporozumienie rodem z PRL.

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam