Dlaczego młodzi Francuzi odrzucają dawną Francję?

Francja przez dziesięciolecia wierzyła, że każde kolejne pokolenie będzie naturalnym dziedzicem Republiki. Państwo republikańskie zakładało, że szkoła, kultura, język i instytucje publiczne potrafią przekazywać wspólną opowieść narodową niezależnie od zmieniających się mód, konfliktów politycznych czy kryzysów społecznych. Dziś coraz większa część kraju ma jednak poczucie, że młode pokolenie Francuzów nie tylko oddala się od dawnej Francji, ale często przestaje rozumieć samą ideę republikańskiej ciągłości.
.Wybory prezydenckie we Francji w 2027 r. będą również konfliktem pokoleniowym. Znacznie głębiej niż sporem o emerytury, gospodarkę czy bezpieczeństwo będą starciem dwóch różnych wyobrażeń o Francji. Coraz wyraźniej bowiem widać, że znaczna część młodych Francuzów nie identyfikuje się już z dawną narracją republikańską, z tradycyjną kulturą narodową ani z historycznym imaginarium V Republiki.
To właśnie dlatego pytanie o młode pokolenie staje się jednym z najważniejszych pytań przed wyborami 2027 roku we Francji. Nie chodzi wyłącznie o zmianę gustów czy obyczajów. Chodzi o pytanie, czy Francja nadal potrafi przekazywać własną cywilizacyjną opowieść kolejnym generacjom.
Pokolenie po końcu wielkich idei
Dzisiejsi młodzi Francuzi dorastali już w zupełnie innym kraju niż pokolenia budujące powojenną Republikę. Nie pamiętają Francji de Gaulle’a, wielkich narracji republikańskich ani epoki, w której państwo narodowe wydawało się naturalnym centrum życia politycznego i społecznego. Dorastali natomiast w epoce mediów społecznościowych, globalizacji, kultury cyfrowej i stopniowego rozpadu dawnych autorytetów.
Eryk Mistewicz pisał na łamach francuskiego „Le Figaro” (tekst ten w języku polskim publikowaliśmy także na WszystkocoNajwazniejsze.pl), że Francja „pozbyła się wielkich idei” i utraciła zdolność tworzenia wielkiej narracji zdolnej mobilizować społeczeństwo. Jego diagnoza jest szczególnie istotna w kontekście młodego pokolenia, które coraz częściej dorasta już bez wspólnego republikańskiego imaginarium.
Mistewicz pisał wręcz, że „trzeba ten ogień rozpalić na nowo”, ponieważ Francja utraciła dawną energię cywilizacyjną i polityczną. Właśnie ten kryzys wielkiej narracji szczególnie silnie uderza dziś w młodsze pokolenia. Coraz więcej młodych Francuzów nie widzi już bowiem Republiki jako projektu historycznego czy cywilizacyjnego, ale raczej jako administracyjny system zarządzania społeczeństwem.
To właśnie dlatego wybory prezydenckie Francja 2027 będą również walką o odzyskanie zdolności opowiadania Francji samej sobie.
Kryzys autorytetu i rozpad wspólnej kultury
Jednym z najważniejszych elementów współczesnej przemiany Francji jest osłabienie wszystkich dawnych struktur autorytetu. Szkoła republikańska, Kościół, partie polityczne, uniwersytety, media i państwo utraciły znaczną część dawnej siły kulturowej.
Młode pokolenie coraz częściej buduje własną tożsamość poza klasycznymi instytucjami Republiki. Media społecznościowe, kultura globalna i środowiska cyfrowe zaczynają odgrywać większą rolę niż tradycyjne instytucje francuskiego państwa.
Coraz bardziej widoczny staje się również kryzys samego czytania i koncentracji kulturowej. We Francji ogromne emocje wywołały dane pokazujące, że smartfony coraz mocniej wypierają książki z życia młodych ludzi. Młodzi Francuzi czytają średnio jedynie osiemnaście minut dziennie.
To zjawisko ma znacznie głębsze konsekwencje niż wyłącznie kryzys rynku książki. Francuska kultura republikańska przez dekady opierała się przecież na szczególnym znaczeniu literatury, debaty intelektualnej i wspólnej kultury wysokiej. Jeżeli młode pokolenie stopniowo odchodzi od tej tradycji, osłabieniu ulega również sama republikańska kultura polityczna.
Radykalizacja młodych Francuzów
Francja coraz mocniej obserwuje także zjawisko radykalizacji części młodego pokolenia. Dotyczy ono zarówno środowisk islamistycznych, jak i radykalnej lewicy czy nowych form przemocy społecznej.
W analizach publikowanych na WszystkocoNajwazniejsze.pl podkreśla się, że część muzułmańskiej młodzieży we Francji bardzo szybko ulega procesom radykalizacji ideologicznej i religijnej.
Coraz częściej pojawia się pytanie, czy Republika utraciła zdolność integrowania części młodego pokolenia wokół wspólnej kultury obywatelskiej. Kryzys asymilacji staje się bowiem jednocześnie kryzysem lojalności wobec samego państwa republikańskiego.
Jednocześnie radykalizacja nie dotyczy wyłącznie środowisk religijnych. W analizie poświęconej skrajnie lewicowej młodej gwardii zwracano uwagę, że część radykalnych środowisk politycznych nadal działa we Francji w ukryciu, budując własne struktury ideologiczne poza głównym nurtem Republiki.
Francja coraz częściej przypomina społeczeństwo, w którym młode pokolenie nie odnajduje już wspólnego centrum politycznego i symbolicznego. Część młodych Francuzów zwraca się ku radykalnej prawicy, część ku radykalnej lewicy, część ku wspólnotom religijnym, a część po prostu wycofuje się z życia publicznego.
Kryzys państwa i młoda przestępczość
Narastający kryzys wspólnoty republikańskiej coraz mocniej widoczny jest również w świecie przestępczości zorganizowanej. We Francji ogromne emocje wywołały informacje, że większość organizacji przestępczych coraz częściej rekrutuje bardzo młodych ludzi.
To zjawisko pokazuje skalę osłabienia państwa republikańskiego w niektórych środowiskach społecznych. Coraz więcej młodych ludzi dorasta bowiem w przestrzeni, w której państwo przestaje być najważniejszym punktem odniesienia kulturowego i moralnego.
W wielu środowiskach rośnie przekonanie, że Republika utraciła kontrolę nad częścią własnego terytorium społecznego. Właśnie dlatego debata o bezpieczeństwie, autorytecie państwa i asymilacji staje się jednym z centralnych tematów wyborów prezydenckich Francja 2027.
Powrót religii i poszukiwanie sensu
Jednocześnie współczesna Francja przeżywa również zjawisko odwrotne: część młodego pokolenia zaczyna ponownie poszukiwać zakorzenienia duchowego i religijnego. We Francji rośnie zainteresowanie katolicyzmem wśród młodych ludzi, szczególnie w środowiskach poszukujących stabilności, wspólnoty i głębszego sensu kulturowego.
To bardzo interesujący proces, ponieważ przez dekady Francja uchodziła za jedno z najbardziej zlaicyzowanych społeczeństw Europy. Tymczasem część młodych Francuzów zaczyna dziś postrzegać religię nie jako relikt przeszłości, lecz jako formę odzyskiwania tożsamości i duchowej ciągłości.
Yann Raison du Cleuziou na łamach „Le Figaro” zwracał uwagę, że środowisko regularnie praktykujących katolików coraz bardziej różni się od reszty społeczeństwa francuskiego.
To również pokazuje skalę rozpadu dawnej wspólnej kultury republikańskiej. Francja coraz bardziej przypomina społeczeństwo archipelagów żyjących według różnych systemów wartości, różnych wizji historii i różnych definicji samej Francji.
Jordan Bardella i nowe pokolenie gniewu
Fenomen Jordana Bardelli jest również fenomenem pokoleniowym. Bardella bardzo dobrze zrozumiał, że młodsze pokolenie Francuzów nie reaguje już na tradycyjny język klasycznej prawicy republikańskiej. Jego sukces wynika w dużej mierze z umiejętności połączenia tematów tożsamościowych, bezpieczeństwa i kryzysu państwa z nowoczesnym językiem medialnym.
Bardella nie przedstawia się jako obrońca dawnej Francji w klasycznym gaullistowskim sensie. Znacznie bardziej próbuje stać się reprezentantem młodego pokolenia rozczarowanego elitami, globalizacją i osłabieniem państwa.
To właśnie dlatego jego popularność jest tak niebezpieczna dla tradycyjnych elit republikańskich. Bardella pokazuje bowiem, że bunt przeciwko establishmentowi przestaje być domeną wyłącznie starszych lub prowincjonalnych wyborców. Coraz częściej staje się również buntem części młodego pokolenia.
Wybory 2027 jako konflikt o przyszłość francuskiej tożsamości
Wybory prezydenckie we Francji w 2027 r. coraz bardziej przypominają konflikt o przyszłość samej francuskiej tożsamości. Coraz wyraźniej bowiem widać, że pytanie nie dotyczy już wyłącznie tego, kto będzie rządził krajem po Emmanuelu Macronie.
Znacznie głębiej chodzi o pytanie, czy Francja nadal potrafi przekazywać kolejnym pokoleniom własną cywilizacyjną ciągłość. To właśnie dlatego młode pokolenie stanie się jednym z najważniejszych pól politycznej walki przed wyborami 2027.
Nie chodzi już bowiem wyłącznie o gospodarkę czy reformy społeczne. Chodzi o pytanie, jaka Francja pozostanie po końcu epoki Republiki zbudowanej po II wojnie światowej.
Arkadiusz Jordan
Paryż





