Jordan BARDELLA i Marine LE PEN utrzymują przewagę. Ale największym wygranym sondażu jest Bruno RETAILLEAU

Na niespełna rok przed pierwszą turą wyborów prezydenckich we Francji w 2027 r. nowe wydanie barometru prezydenckiej wiarygodności przygotowanego przez instytut Verian dla „Le Figaro Magazine” potwierdza zjawisko obserwowane od wielu miesięcy. Marine Le Pen i Jordan Bardella pozostają politykami, którym Francuzi najczęściej przypisują cechy prezydenckie. Jednocześnie najnowsze badanie pokazuje również inną tendencję, być może równie ważną dla przyszłego przebiegu kampanii. Największym beneficjentem ostatnich miesięcy okazuje się bowiem Bruno Retailleau.
.Nowe badanie Verian nie mierzy bezpośrednio intencji głosowania. Ocenia natomiast cechy uznawane za niezbędne dla przyszłego gospodarza Pałacu Elizejskiego. Respondenci odpowiadają, czy poszczególni politycy mają kompetencje do sprawowania urzędu, dobrze reprezentują Francję i Francuzów, posiadają wizję przyszłości kraju oraz są zdolni do podejmowania decyzji, których państwo potrzebuje. To właśnie w tych wskaźnikach od wielu miesięcy buduje się obraz kandydatów przed wyborami prezydenckimi w 2027 r.
Jordan Bardella i Marine Le Pen pozostają punktem odniesienia
Trzecie wydanie badania potwierdza dominację polityków Zjednoczenia Narodowego. Jordan Bardella i Marine Le Pen osiągają najlepsze wyniki niemal we wszystkich analizowanych kategoriach.
Jordan Bardella uzyskuje 44 proc. wskazań przy pytaniu o zdolność reprezentowania Francji i Francuzów, 45 proc. przy ocenie posiadania jasnej wizji przyszłości kraju oraz 43 proc. w zakresie zdolności podejmowania decyzji potrzebnych państwu. Marine Le Pen osiąga wyniki bardzo zbliżone, utrzymując poziom od 41 do 45 proc. w najważniejszych wskaźnikach.

.W porównaniu z wcześniejszymi wydaniami badania Verian szczególnie widoczne jest dalsze umacnianie się ich pozycji. Jeszcze kilka lat temu zarówno Marine Le Pen, jak i Zjednoczenie Narodowe były często przedstawiane przez przeciwników jako siła protestu. Obecnie coraz większa część Francuzów postrzega liderów RN jako potencjalnych gospodarzy Pałacu Elizejskiego. To właśnie ten proces budowania wiarygodności prezydenckiej stanowi jeden z najważniejszych elementów francuskiej kampanii przed 2027 r.
Bruno Retailleau największym wygranym najnowszego sondażu
Najciekawsze zmiany nie dotyczą jednak liderów rankingu. Znacznie bardziej interesujący jest awans Bruna Retailleau.
Były minister spraw wewnętrznych i przewodniczący Republikanów poprawia swoje wyniki praktycznie we wszystkich kategoriach. W pytaniu o zdolność reprezentowania Francji osiąga już 27 proc., dokładnie tyle samo co w ocenie posiadania wizji przyszłości kraju. W zakresie zdolności podejmowania decyzji potrzebnych państwu uzyskuje 26 proc.
Dla zespołu Verian oraz komentatorów „Le Figaro Magazine” wzrost ten nie jest przypadkowy. Bruno Retailleau korzysta z wizerunku polityka skoncentrowanego na treści i propozycjach programowych. W przeciwieństwie do części konkurentów nie buduje swojej rozpoznawalności przede wszystkim poprzez medialną ekspozycję życia prywatnego czy działania komunikacyjne. Coraz częściej jest postrzegany jako kandydat poważny, kompetentny i przygotowany do sprawowania najwyższych funkcji państwowych.
Warto zwrócić uwagę, że jego postępy są szczególnie widoczne wśród wyborców centrum oraz sympatyków Renaissance, czyli środowiska politycznego Emmanuela Macrona. To właśnie tam mogą znajdować się jedne z najważniejszych rezerwuarów głosów dla prawicy przed wyborami prezydenckimi w 2027 r.
Édouard Philippe traci część przewagi
Jeszcze kilka miesięcy temu to Édouard Philippe był politykiem najczęściej wskazywanym jako najbardziej wiarygodny kandydat obozu centrowego. Nadal pozostaje on jednym z głównych pretendentów do wejścia do drugiej tury wyborów, jednak jego przewaga nad konkurentami wyraźnie maleje.
W najnowszym badaniu Philippe utrzymuje wysokie notowania, lecz różnica między nim a Gabrielem Attalem czy Brunem Retailleau staje się coraz mniejsza. W niektórych wskaźnikach dystans ten wynosi już zaledwie kilka punktów procentowych.
Jeżeli obecny trend utrzyma się w kolejnych miesiącach, francuska prawica może wejść w kampanię wyborczą z większą liczbą wiarygodnych kandydatów niż jeszcze na początku 2026 r.
Lewica nadal nie przekonuje Francuzów
Badanie Verian pokazuje również trudności kandydatów lewicy. Jean-Luc Mélenchon, Raphaël Glucksmann i François Hollande pozostają daleko za liderami rankingu.
Szczególnie interesująca jest sytuacja Jean-Luka Mélenchona. W części sondaży wyborczych lider Niepokornej Francji osiąga wyniki pozwalające mu odgrywać istotną rolę w kampanii. Jednak w badaniu dotyczącym prezydenckiej wiarygodności nie uzyskuje poziomu zaufania porównywalnego ani z Jordanem Bardellą, ani z Marine Le Pen, ani nawet z czołowymi przedstawicielami francuskiego centrum i prawicy.
Jeszcze bardziej widoczny jest spadek François Hollande’a. Były prezydent Republiki nie korzysta z doświadczenia sprawowania najwyższego urzędu tak skutecznie, jak mogliby oczekiwać jego zwolennicy. W wielu wskaźnikach pozostaje wyraźnie za młodszymi kandydatami.
Kampania 2027 wchodzi w nową fazę
Nowe wydanie badania Verian nie przesądza jeszcze wyniku wyborów prezydenckich we Francji. Pokazuje jednak kierunek zmian zachodzących w opinii publicznej.
Jordan Bardella i Marine Le Pen utrzymują pozycję polityków najczęściej postrzeganych jako posiadających cechy przyszłego prezydenta Republiki. Édouard Philippe pozostaje najważniejszym kandydatem obozu centrowego, choć jego przewaga stopniowo się zmniejsza. Najbardziej spektakularny wzrost notuje natomiast Bruno Retailleau, który coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w gronie polityków mogących odegrać znaczącą rolę w kampanii wyborczej.
Na jedenaście miesięcy przed rozpoczęciem właściwej kampanii prezydenckiej właśnie ten ostatni trend może okazać się najważniejszą informacją płynącą z najnowszego badania.
Arkadiusz Jordan
Paryż





