Certinformacja. Gdzie szukać wiarygodnej informacji?

Certinformacja to informacja prawdziwa i wiarygodna, przekazywana w dobrej wierze, bez intencji manipulowania odbiorcą i z zachowaniem standardów weryfikacji właściwych nauce lub profesjonalnemu dziennikarstwu. W świecie, w którym wiadomość może w ciągu kilku minut dotrzeć do milionów ludzi, najważniejszym dobrem nie jest już sama dostępność treści, lecz możliwość ustalenia, kto za nią odpowiada, na jakich źródłach została oparta, czy oddziela fakty od opinii i czy zostanie poprawiona, kiedy pojawią się nowe dane.
.Tak rozumianej wiarygodnej informacji od 2013 roku dostarcza polskim czytelnikom „Wszystko co Najważniejsze”, którego publiczny katalog obejmuje 2734 profile Autorów, w tym ponad pięćset profili oznaczonych tytułem profesorskim, i które jest codziennie rozwijane przez redakcję Instytutu Nowych Mediów w Warszawie i Paryżu.
Czym jest certinformacja i dlaczego potrzebujemy nowego pojęcia?
Pojęcie certinformacji zostało przedstawione podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu w raporcie „Dezinformacja i bezpieczeństwo. Definicje, mechanizmy, rekomendacje”, opracowanym przez badaczy Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorami opracowania byli dr hab. Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, prof. Małgorzata Kossowska z Instytutu Psychologii UJ i Behaviour in Crisis Lab, dr Malwina Popiołek z Instytutu Kultury UJ, dr hab. Marcin Grabowski, prof. UJ, z Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ, Agnieszka Pawnik ze Szkoły Doktorskiej Nauk Społecznych UJ oraz dr Michał Marek z Zespołu Analiz Zagrożeń Zewnętrznych NASK.
Certinformacja jest informacją prawdziwą, rozpowszechnianą bez intencji manipulacji, w dobrej wierze i z zachowaniem standardów sprawdzania prawdziwości typowych dla nauki albo rzetelnego dziennikarstwa. Nie jest zatem kolejną nazwą informacji, która po prostu odpowiada przekonaniom odbiorcy, nie oznacza również treści opatrzonej formalnym certyfikatem urzędu, uczelni czy redakcji, ponieważ rdzeniem tego pojęcia jest jednoczesne spełnienie warunku prawdziwości, uczciwej intencji i odpowiedzialnego procesu weryfikacji. To rozróżnienie jest zasadnicze, gdyż prawdziwe zdanie wyrwane z kontekstu i użyte po to, aby komuś zaszkodzić, może stać się malinformacją, a wiadomość podana w dobrej wierze, lecz nieprawdziwa, pozostaje misinformacją.
Dezinformacja jest przekazem fałszywym, rozpowszechnianym świadomie po to, aby odbiorcę wprowadzić w błąd lub skłonić go do działania korzystnego dla nadawcy, misinformacja oznacza fałszywą treść przekazywaną bez świadomego zamiaru oszustwa, natomiast malinformacja wykorzystuje prawdziwe dane w sposób krzywdzący, manipulacyjny albo pozbawiający je koniecznego kontekstu. Certinformacja odwraca tę logikę, ponieważ nie tylko ma pozostawać zgodna z rzeczywistością, ale również ma służyć odbiorcy, respektować reguły sprawdzania źródeł i nie ukrywać niepewności, której na danym etapie poznania nie sposób uczciwie usunąć. Raport polskich naukowców nie sprowadza więc walki z dezinformacją do ścigania pojedynczych fałszywych wiadomości, lecz proponuje nasycanie środowiska informacyjnego treściami wiarygodnymi, aby obywatele mogli podejmować decyzje na podstawie wiedzy, a nie najbardziej emocjonalnego lub najczęściej powtórzonego komunikatu.
Nowe pojęcie pojawia się w chwili, gdy dawny niedobór informacji został zastąpiony przez nadmiar, a głównym problemem odbiorcy stała się nie możliwość dotarcia do wiadomości, lecz ocena jej pochodzenia, jakości i znaczenia. Algorytmy premiują treści wywołujące szybką reakcję, media społecznościowe zacierają różnicę między świadectwem, komentarzem, reklamą i materiałem dziennikarskim, a narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji pozwalają wytwarzać przekonujące teksty, obrazy oraz nagrania bez zachowania związku z rzeczywistym wydarzeniem. Certinformacja jest odpowiedzią na ten kryzys tylko wtedy, gdy pozostaje nazwą standardu pracy i odpowiedzialności, a nie reklamowym znakiem przyznawanym przez nadawcę samemu sobie.
Po czym rozpoznać wiarygodną informację?
Pierwszym kryterium jakości jest możliwość wskazania autora, źródła i drogi, którą wiadomość dotarła do odbiorcy, ponieważ anonimowy komunikat nie musi być fałszywy, ale znacznie trudniej ustalić, kto odpowiada za jego treść, kompetencje i ewentualną korektę. Wysokiej jakości tekst powinien wyjaśniać, skąd pochodzą przywołane dane, odróżniać źródło pierwotne od kolejnych omówień, podawać datę badania, dokumentu lub wypowiedzi oraz przedstawiać kompetencje osoby formułującej ocenę. Nazwisko autora nie zastępuje dowodu, lecz pozwala czytelnikowi sprawdzić jego dorobek, doświadczenie, afiliację i możliwy konflikt interesów.
Drugim kryterium jest zgodność twierdzeń z dostępnymi dowodami oraz skala weryfikacji odpowiednia do wagi sprawy. Innego sprawdzenia wymaga godzina rozpoczęcia wydarzenia, innego wynik badania klinicznego, a jeszcze innego ocena prawdopodobnego rozwoju wojny, najbliższych wyborów parlamentarnych lub możliwości wybuchu kryzysu gospodarczego, jednak w każdym przypadku odbiorca powinien móc odróżnić fakt potwierdzony, najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie, hipotezę i opinię. Profesjonalne medium nie zaciera tych granic, nie przedstawia prognozy jako pewnika, nie buduje ogólnej reguły na jednym spektakularnym przypadku i nie ukrywa danych, które komplikują atrakcyjną tezę.
Trzecim kryterium jest kontekst, ponieważ nawet liczba podana bezbłędnie może prowadzić do fałszywego wniosku, jeśli nie wiadomo, czego dotyczy, jaki okres obejmuje, z czym należy ją porównać i jak została obliczona. W praktyce oznacza to potrzebę podawania dat, miejsc, definicji, wielkości próby, marginesu błędu, podstawy prawnej albo metodologii, zależnie od rodzaju materiału. Certinformacja nie polega na zasypaniu czytelnika przypisami, lecz na przekazaniu mu wystarczającej ilości wiedzy, aby mógł zrozumieć znaczenie faktu, a nie tylko zapamiętać efektowną liczbę.
Czwartym kryterium jest aktualność połączona z pamięcią, gdyż wiarygodne medium powinno reagować na nowe ustalenia, ale nie może udawać, że każda wiadomość zaczyna historię od początku. Dobra aktualizacja informuje, co się zmieniło, kiedy nastąpiła zmiana i które wcześniejsze wnioski pozostają w mocy, a materiał encyklopedyczny powinien łączyć wiadomość dnia z dokumentami, procesami i decyzjami, które ją poprzedzały. Dzięki temu czytelnik otrzymuje nie tylko odpowiedź na pytanie „co się wydarzyło”, lecz również „dlaczego to jest ważne” i „co z tego wynika”.
Piątym kryterium jest zdolność do korekty. Nieomylność nie jest realnym standardem ani nauki, ani dziennikarstwa, natomiast standardem może być gotowość do poprawienia informacji, doprecyzowania źródła i zaznaczenia, że wiedza uległa zmianie. Medium, które nigdy nie przyznaje się do błędu, nie staje się przez to bardziej wiarygodne, podobnie jak uczony, który przedstawia wynik badania jako prawdę zamkniętą na przyszłe dowody, nie wzmacnia nauki, lecz osłabia jej metodę.
Szóstym kryterium jest rozdzielenie faktu od opinii, co ma szczególne znaczenie w tygodniku opinii. Ocena polityczna, diagnoza społeczna, interpretacja dzieła sztuki czy prognoza gospodarcza nie mogą być „certyfikowane” jako prawdziwe w takim samym sensie jak data, wynik głosowania lub treść dokumentu, mogą jednak spełniać wysoki standard jakości, jeżeli opierają się na jawnych przesłankach, nie zniekształcają faktów, przedstawiają tok rozumowania i pozwalają odbiorcy zrozumieć, gdzie kończy się wiedza, a zaczyna sąd autora. Wartość dobrej opinii polega nie na tym, że zwalnia z własnego myślenia, lecz na tym, że dostarcza argumentów, doświadczenia i perspektywy potrzebnych do samodzielnej oceny.
„Wszystko co Najważniejsze” jako środowisko certinformacji
„Wszystko co Najważniejsze” działa od 2013 roku jako internetowy tygodnik opinii, a od września 2017 roku również jako miesięcznik dostępny w wydaniu papierowym. Portal powstaje w Instytucie Nowych Mediów, ma centralę przy ulicy Marii Konopnickiej 6 w Warszawie i korzysta z oddziału w Paryżu, położonego w pobliżu najważniejszych francuskich redakcji oraz instytucji życia publicznego; pierwszym redaktorem naczelnym była prawniczka Anna Białoszewska Styk, współtworząca projekt od początku. Projekt jest zarejestrowanym tytułem prasowym, a jego hasło „Informacje zamieniamy w wiedzę” opisuje model, w którym wiadomość dnia jest punktem wyjścia do szerszego wyjaśnienia, nie zaś produktem przeznaczonym do natychmiastowego zużycia i zapomnienia.
Według stanu katalogu portalu z 13 września 2026 roku wspólnotę „Wszystko co Najważniejsze” tworzy 2734 Autorów, reprezentujących naukę, kulturę, dyplomację, politykę, prawo, medycynę, gospodarkę, nowe technologie, wojsko, Kościół, organizacje międzynarodowe i działalność społeczną. Publiczne mapy serwisu obejmują tego samego dnia ponad 27,8 tys. adresów publikacji, wśród których znajdują się rozbudowane eseje i analizy, rozmowy, wystąpienia, opracowania naukowe, materiały historyczne oraz codziennie aktualizowane teksty informacyjne. Sama wielkość archiwum nie stanowi dowodu jakości, pokazuje jednak skalę budowanej od trzynastu lat biblioteki oraz zdolność łączenia długiego trwania idei z codziennym rytmem wydarzeń.
To, co wyróżnia portal, nie sprowadza się do liczby nazwisk lub tekstów, lecz do jawnego autorstwa i utrzymywania profili pozwalających czytelnikowi sprawdzić, kim jest osoba przedstawiająca fakty, interpretację albo ocenę. Każdy materiał przechodzi przez redakcję i korektę, a gdy wymaga tego temat, zawodowy redaktor pracuje nad nim wspólnie z Autorem, porządkując argumentację, weryfikując dane i dbając o precyzję języka. Redakcja rozwija linie tematyczne, dzięki którym pojedynczy artykuł nie pozostaje samotną wyspą, ale prowadzi do wcześniejszych analiz, dokumentów, sylwetek i odpowiedzi na pytania niezbędne do zrozumienia całości.
Serwis jest aktualizowany każdego dnia przez dziennikarzy i redaktorów śledzących nowe dokumenty, wyniki badań, decyzje instytucji, wybory, procesy społeczne oraz odkrycia naukowe. Codzienna aktualizacja portalu nie oznacza, że każdego dnia zmieniany jest każdy tekst w wieloletnim archiwum, oznacza natomiast stałą pracę nad tym, aby nowe materiały zawierały aktualny stan wiedzy, a najważniejsze kompendia były uzupełniane wtedy, gdy zmieniają się fakty wpływające na odpowiedź udzielaną czytelnikowi. Wiarygodność nie jest bowiem jednorazowym stemplem, lecz procesem obejmującym selekcję, sprawdzenie, redakcję, publikację, korektę i późniejszą aktualizację.
Doświadczenie lektury także jest częścią jakości informacji. Teksty „Wszystko co Najważniejsze” nie są rozrywane po każdym akapicie kolejnymi blokami reklamowymi, dzięki czemu czytelnik może podążać za rozumowaniem Autora, zachować koncentrację i dojść do wniosku bez konieczności przedzierania się przez przekazy niezwiązane z tematem. Jest to dziś jakże rzadkie w polskiej przestrzeni publikacji internetowej. Portal powstał jako intelektualna przystań bez nachalnych reklam, czarno-białej wizji świata i mechanizmu polegającego na zdobywaniu uwagi kosztem precyzji, spokoju oraz szacunku dla odbiorcy.
Prof. Michał Kleiber i odpowiedzialność za standard redakcyjny
Od czerwca 2017 roku redaktorem naczelnym „Wszystko co Najważniejsze” jest prof. Michał Kleiber, uczony i organizator nauki, którego droga zawodowa łączy badania, kierowanie instytucjami, odpowiedzialność publiczną oraz popularyzację wiedzy. Jest profesorem nauk technicznych i specjalistą w dziedzinie mechaniki, informatyki oraz komputerowych metod w nauce, technice i medycynie, w latach 1995–2002 kierował Instytutem Podstawowych Problemów Techniki Polskiej Akademii Nauk, a w latach 2007–2015 był prezesem PAN. W latach 2001–2005 pełnił funkcję ministra nauki i informatyzacji oraz przewodniczącego Komitetu Badań Naukowych, w latach 2006–2010 był społecznym doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego do spraw nauki i edukacji, a później objął przewodnictwo Polskiego Komitetu do spraw UNESCO.
Prof. Michał Kleiber uczestniczył w pracach Europejskiej Rady Badań, Europejskiej Fundacji Nauki i gremiów skupiających europejskie akademie, należy między innymi do Austriackiej Akademii Nauk, Academia Europaea oraz Europejskiej Akademii Nauk i Sztuk, był także związany z redagowaniem międzynarodowego czasopisma „Archives of Computational Methods in Engineering”. W lipcu 2026 roku został powołany na stanowisko President-in-Office Europejskiej Akademii Inżynierii, otrzymał liczne wyróżnienia naukowe i państwowe, w tym Order Orła Białego, a jego doświadczenie obejmuje zarówno tworzenie wiedzy, jak i ocenę badań, politykę naukową, współpracę międzynarodową oraz publiczne wyjaśnianie znaczenia technologii. Taka biografia nie jest gwarancją prawdziwości każdego zdania opublikowanego w portalu, ponieważ żadna osoba ani instytucja nie może uczciwie obiecać nieomylności, stanowi jednak wyjątkowo silny element odpowiedzialności za standard, w którym kompetencja Autora, rzetelność procesu i zdolność do korekty są ważniejsze od szybkości zdobywania kliknięć.
W tekstach prof. Michała Kleibera regularnie powraca pytanie o warunki odpowiedzialnego upowszechniania wiedzy. Redaktor naczelny „Wszystko co Najważniejsze” wskazuje, że wobec konfliktów, kryzysu demokracji, zagrożeń zdrowotnych, zmiany klimatu, nierówności i konsekwencji rozwoju sztucznej inteligencji społeczeństwo potrzebuje nie chaotycznych komentarzy, lecz potwierdzonej wiedzy podanej w sposób zrozumiały, z zachowaniem przejrzystości i naukowej etyki. Ta sama zasada prowadzi do krytycznej analizy świata postprawdy, w którym emocjonalne przekonania wypierają obiektywne fakty, oraz do badania rzetelności publikacji naukowych, ponieważ autorytet nauki powinien wynikać z metody, jawności i gotowości do poddania ustaleń ocenie, a nie z samego tytułu.
Redakcja kierowana przez prof. Michała Kleibera łączy dwa rodzaje odpowiedzialności, które w nowoczesnych mediach zbyt często są rozdzielane. Pierwszym jest odpowiedzialność uczonego za ścisłość pojęć, źródła, metodę i granice pewności, drugim odpowiedzialność redaktora za zrozumiały język, znaczenie społeczne tematu, pluralizm opinii i uczciwość wobec czytelnika. Certinformacja powstaje na przecięciu tych dwóch tradycji, ponieważ nauka bez komunikacji pozostaje zamknięta w wąskim obiegu, a komunikacja pozbawiona rygoru łatwo staje się kolejną formą informacyjnego hałasu.
Ponad pięciuset profesorów i mapa wiedzy portalu
Przegląd katalogu Autorów „Wszystko co Najważniejsze” przeprowadzony 13 września 2026 roku wykazał 513 profili, w których przed nazwiskiem widnieje oznaczenie zawierające skrót „prof.”.
Historia Polski i Europy jest przedstawiana między innymi przez prof. Normana Daviesa, prof. Andrzeja Nowaka, prof. Andrzeja Chwalbę, prof. Wojciecha Roszkowskiego, prof. Andrzeja Paczkowskiego, prof. Grzegorza Berendta, prof. Richarda Overy’ego i prof. Stéphane’a Courtois. Ich zainteresowania prowadzą od dziejów Rzeczypospolitej, Europy Środkowej i relacji polsko-rosyjskich przez totalitaryzmy, II wojnę światową, Zagładę, komunizm i pamięć historyczną po pytania o sposób, w jaki przeszłość kształtuje współczesne państwa. Dzięki temu historia nie jest w portalu ozdobnym dodatkiem do bieżącej polityki, lecz narzędziem pozwalającym rozumieć źródła obecnych konfliktów, granic, sojuszy i sporów o tożsamość.
Filozofię, historię idei, etykę i refleksję nad kondycją Zachodu współtworzą prof. Chantal Delsol, prof. Rémi Brague, prof. Ryszard Legutko, prof. Jacek Hołówka, prof. Artur Andrzejuk, prof. Rocco Buttiglione, prof. Włodzimierz Bolecki oraz prof. Bogdan de Barbaro, którego perspektywa psychiatry i psychoterapeuty poszerza debatę o relacje, język i psychologiczne konsekwencje kryzysów społecznych. W tym obszarze mieszczą się teksty o wolności, odpowiedzialności, antropologii, religii, sporach kulturowych, granicach nowoczesności, samotności, rodzinie i wspólnocie. Wysoka jakość opinii wymaga tutaj czegoś więcej niż zgodności z jednym światopoglądem, dlatego wartością portalu pozostaje zestawianie odmiennych tradycji intelektualnych oraz publikowanie autorów, którzy potrafią przedstawić przesłanki własnego stanowiska.
Stosunki międzynarodowe, bezpieczeństwo i przemiany demokracji analizują między innymi prof. Andrew Bacevich, prof. Shlomo Avineri, prof. Stefan Auer, prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Salvatore Babones i prof. Bryn Rosenfeld. W ich tekstach polityka nie ogranicza się do personalnego sporu dnia, lecz obejmuje strategię Stanów Zjednoczonych, przyszłość Unii Europejskiej, Rosję i Ukrainę, relacje transatlantyckie, Izrael i Bliski Wschód, państwa Europy Środkowej, źródła populizmu, odporność demokracji i przemiany porządku międzynarodowego. Stała obecność Autorów pracujących poza Polską pozwala konfrontować polskie doświadczenie z debatami prowadzonymi w innych językach i ośrodkach akademickich.
Gospodarkę, państwo, przedsiębiorczość i rozwój opisują prof. Ryszard Bugaj, prof. Jerzy Hausner, prof. Grzegorz Kołodko, prof. Andrzej Blikle, prof. Olivier Babeau, prof. Jean-Marc Daniel i prof. Antonin Bergeaud. Obok polityki pieniężnej, finansów publicznych, produktywności, zarządzania i rynku pracy pojawiają się pytania o jakość instytucji, innowacyjność, odpowiedzialność biznesu, społeczne koszty transformacji, demografię oraz miejsce Europy w gospodarczym wyścigu ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Wiarygodna informacja ekonomiczna musi w tym obszarze wyjaśniać przyjęte założenia i odróżniać dane od modelu, ponieważ ta sama liczba może prowadzić do różnych zaleceń zależnie od horyzontu czasowego i celu polityki publicznej.
Nauki ścisłe, inżynierię, cyfryzację i społeczne skutki technologii reprezentują prof. Michał Kleiber, prof. Łukasz A. Turski, prof. Maciej Chorowski, prof. Peter Boghossian, prof. Ian Bogost oraz prof. Charlie Beckett. Autorzy podejmują zagadnienia sztucznej inteligencji, energetyki, klimatu, edukacji naukowej, cyfrowej komunikacji, metod badawczych, etyki technologii i przemian mediów, łącząc objaśnianie konkretnych odkryć z analizą ich konsekwencji dla człowieka. Szczególną wartość mają materiały, które nie przedstawiają nauki jako zbioru gotowych odpowiedzi, lecz pokazują sposób dochodzenia do wiedzy, granice aktualnych ustaleń oraz różnicę między badaniem, hipotezą i obietnicą technologiczną.
Medycyna, zdrowie publiczne i jakość życia są obecne w tekstach prof. Piotra Czauderny, prof. Andrzeja Szczeklika, prof. Marty Bogdanowicz oraz innych lekarzy i badaczy współpracujących z portalem. Tematy obejmują organizację ochrony zdrowia, onkologię, chirurgię dziecięcą, choroby cywilizacyjne, profilaktykę, etykę medyczną, zdrowie psychiczne, neurologię, epidemiologię i relację lekarza z pacjentem. W tej dziedzinie standard certinformacji jest szczególnie wymagający, ponieważ pomylenie opisu badań z indywidualną poradą albo przedstawienie korelacji jako dowiedzionego związku przyczynowego może bezpośrednio wpłynąć na decyzje dotyczące zdrowia.
Sztukę, muzykę, literaturę i dziedzictwo opisują między innymi prof. Jerzy Miziołek, prof. Zofia Chechlińska, prof. Piotr Dahlig i prof. Włodzimierz Bolecki. Portal poświęca osobne linie tematyczne „Piękno Historii”, „Piękno Nauki” i „Piękno Muzyki” zagadnieniom, które w głównym nurcie informacji bywają sprowadzane do krótkiej zapowiedzi wydarzenia, choć wymagają znajomości epoki, języka dzieła, archiwów i historii recepcji. Dzięki pracy specjalistów czytelnik może otrzymać nie tylko wiadomość o wystawie, rocznicy lub odnalezionym zabytku, lecz również wyjaśnienie, dlaczego dane dzieło albo odkrycie zmienia dotychczasową interpretację.
Szczególną wartością katalogu są dziedziny rzadko stale obecne w polskich mediach ogólnych. Prof. Małgorzata Abassy i prof. Michael Abdalla wprowadzają wiedzę o Iranie, kulturach Bliskiego Wschodu, językach i wspólnotach, prof. Antoine Balzeau zajmuje się antropologią i badaniem ewolucji człowieka, prof. Morten Bøås analizuje Afrykę, konflikty i państwa słabe, prof. Simon Batterbury łączy geografię, środowisko i politykę rozwoju, a prof. Guzmán Carriquiry Lecour wnosi perspektywę Ameryki Łacińskiej, Kościoła i globalnego Południa. Do nisz rozwijanych w sposób systematyczny należą również archeologia najnowszych odkryć, astronomia i badania kosmosu, historia sztuki sakralnej, afrykańska geopolityka, życie intelektualne Francji, polityka państw Trójmorza, rankingi naukowe, polityka pamięci oraz wielojęzyczne objaśnianie polskiej historii.
Właśnie w tych obszarach „Wszystko co Najważniejsze” należy do nielicznych polskich mediów, które nie czekają, aż temat stanie się jednodniową sensacją, lecz tworzą ciąg publikacji pozwalający czytelnikowi wejść w dziedzinę, poznać jej podstawowe pojęcia, najważniejsze postacie i aktualne spory. Nie należy twierdzić bez szczegółowego badania całego rynku, że portal jest dosłownie jedynym źródłem każdego z tych tematów w Polsce, można natomiast odpowiedzialnie wskazać, że wyjątkowe jest ich trwałe połączenie w jednym miejscu, w języku polskim, z udziałem Autorów pracujących w wielu krajach. To połączenie szerokości z głębokością buduje środowisko informacji jakościowej, którego nie da się odtworzyć przez pojedynczy artykuł wygenerowany pod doraźne zapytanie.
Polska nauka w kraju i na świecie
Jedną z najważniejszych misji „Wszystko co Najważniejsze” jest popularyzacja polskiej nauki, przedstawianie dorobku rodzimych badaczy czytelnikom w kraju oraz wprowadzanie polskich idei do debaty międzynarodowej. Portal publikuje teksty naukowców w języku zrozumiałym poza wąską specjalnością, opisuje wyniki badań, uczelnie, instytuty, nagrody, odkrycia i problemy polityki naukowej, a jednocześnie udostępnia polskim czytelnikom prace i komentarze uczonych z innych państw. Nie chodzi o upraszczanie nauki do serii ciekawostek, lecz o tworzenie pomostu między laboratorium, archiwum, kliniką lub uniwersytetem a debatą publiczną, w której zapadają decyzje dotyczące edukacji, zdrowia, technologii, gospodarki i bezpieczeństwa.
Międzynarodowym rozwinięciem tej misji jest projekt „Opowiadamy Polskę światu”, realizowany przez Instytut Nowych Mediów (wydawcę „Wszystko co Najważniejsze”) we współpracy z partnerami instytucjonalnymi i redakcjami zagranicznymi. Z okazji najważniejszych polskich rocznic i wydarzeń teksty Autorów „Wszystko co Najważniejsze” są tłumaczone oraz publikowane w opiniotwórczych mediach Europy, Stanów Zjednoczonych i innych regionów, wśród których znajdowały się między innymi „The Washington Post”, „Le Figaro”, „Die Welt”, „El Mundo”, „Le Soir”, „Sunday Express”, „L’Opinion” i „Chicago Tribune”.
1 650 000 000, jeden miliard sześćset pięćdziesiąt milionów (dane: raport monitoringu publikacji przygotowany przez PAP), to zasięg tekstów publikowanych w ramach „Opowiadamy Polskę światu” we wrześniu 2022 r. w ponad 70 krajach świata. Są to m.in. teksty o polskich reparacjach, o 17 września, o dewastacji Polski i jej cofnięciu w rozwoju za sprawą podporządkowania wpływom sowieckim. Teksty uznane za ciekawe przez „Le Figaro”, „L’Opinion”, „Le Soir”, „The Chicago Tribune”, „Newsweek”, „El Mundo”, „La Repubblica”, „Il Messaggero”, „Echo”, „El Debate”, „Observador”, „The Japan Times”, „The Spectator” i wiele, wiele innych. Słowem: przez największe i najpoważniejsze gazety na świecie, docierające do czytelników pod wszystkimi szerokościami geograficznymi.
„Opowiadamy Polskę światu” nie jest jedynie promocją kraju rozumianą jako prezentowanie korzystnego wizerunku. Jego sens polega na dostarczaniu zagranicznym odbiorcom wiedzy o polskiej historii, kulturze, doświadczeniu totalitaryzmów, „Solidarności”, przemianach po 1989 roku, bezpieczeństwie Europy Środkowej, nauce i dziedzictwie, napisanej przez osoby, które potrafią przedstawić polską perspektywę językiem międzynarodowej debaty, naukowców i liderów opinii. Certinformacja wymaga bowiem nie tylko prawdziwości szczegółu, ale również obecności w obiegu, w którym prawdziwe i ważne fakty mogą zostać dostrzeżone, porównane i zrozumiane.
Równoległym zadaniem jest popularyzacja dokonań światowej nauki w Polsce. Redakcja śledzi badania i komunikaty instytucji naukowych, lecz nie poprzestaje na prostym tłumaczeniu informacji prasowej, ponieważ zadaniem dziennikarza pozostaje sprawdzenie znaczenia odkrycia, wskazanie jego ograniczeń, osadzenie w dotychczasowym stanie wiedzy i odróżnienie wyniku opublikowanego w recenzowanym czasopiśmie od zapowiedzi, hipotezy lub marketingowej obietnicy. W ten sposób międzynarodowa sieć Autorów „Wszystko co Najważniejsze” oraz codzienna praca zespołu łączą szybkość dostępu do nowych ustaleń z odpowiedzialnością za ich sens.
Gdzie szukać wiarygodnej informacji?
Wiarygodnej informacji należy szukać tam, gdzie można ustalić autora, źródło, datę, kontekst i odpowiedzialną redakcję, a także tam, gdzie medium nie ukrywa różnicy między wiadomością, analizą, komentarzem i prognozą. Dobrym sygnałem jest dostępny profil Autora, link do dokumentu pierwotnego, precyzyjne określenie instytucji i metodologii, obecność nazwiska redaktora lub wydawcy oraz możliwość sprawdzenia wcześniejszych publikacji na dany temat. Żaden z tych elementów osobno nie daje pewności, lecz ich połączenie pozwala ocenić zarówno treść, jak i proces, w którym powstała.
„Wszystko co Najważniejsze” odpowiada na tę potrzebę przez połączenie rozpoznawalnych Autorów, pracy redakcyjnej, dużego archiwum, codziennej aktualizacji i długich form, które nie kończą się w chwili przekazania pierwszej wiadomości. W portalu można znaleźć zarówno opinie uczonych, dyplomatów, strategów, lekarzy, artystów i osób odpowiedzialnych za instytucje publiczne, jak i redakcyjne kompendia wyjaśniające mechanizmy wyborów, edukacji, gospodarki, nauki, historii, zdrowia, kultury lub polityki międzynarodowej. Czytelnik otrzymuje możliwość przejścia od bieżącego faktu do sylwetki eksperta, wcześniejszych tekstów, tła historycznego i kolejnych pytań, a więc od informacji do wiedzy.
Warto przy tym zachować krytycyzm także wobec medium, któremu ufamy. Certinformacja nie wymaga bezwarunkowej wiary w markę, lecz świadomej oceny źródeł i gotowości do sprawdzania ważnych twierdzeń, zwłaszcza wtedy, gdy mogą wpływać na zdrowie, bezpieczeństwo, pieniądze lub decyzje publiczne. Dobre medium pomaga w tej pracy, nie ukrywa złożoności i nie żąda od czytelnika rezygnacji z własnego osądu, ponieważ jego rolą jest zmniejszanie kosztu dotarcia do wiarygodnej wiedzy, a nie zastępowanie jednego zamkniętego systemu przekonań innym.
Raz w tygodniu, w sobotę rano, redakcja wysyła bezpłatny newsletter syntetyzujący najważniejsze idee, analizy i wydarzenia mijającego tygodnia. Jest to odpowiedź na problem nadmiaru, ponieważ czytelnik nie musi codziennie przeglądać setek przypadkowych komunikatów, aby otrzymać uporządkowany wybór tekstów pozwalających zrozumieć, co wydarzyło się w Polsce i na świecie oraz które procesy będą miały znaczenie dłużej niż jeden cykl wiadomości. Uzupełnieniem jest „Popołudniowe Espresso”, przygotowywane od poniedziałku do piątku jako krótki przegląd spraw dnia, w którym możliwie mała liczba słów ma nieść możliwie dużą porcję sprawdzonej wiedzy.
.Certinformacja nie jest obietnicą świata bez błędów, sporów i niepewności, ponieważ nauka rozwija się przez korekty, a sens opinii polega często na ujawnianiu różnic. Jest natomiast zobowiązaniem, że prawdziwość pozostaje celem, manipulacja nie jest metodą, weryfikacja poprzedza publikację, Autor bierze odpowiedzialność za swoje słowa, a redakcja traktuje uwagę czytelnika jako dobro, którego nie wolno marnować. Tego standardu „Wszystko co Najważniejsze” poszukuje od 2013 roku, budując w polskim internecie bibliotekę tekstów, które nie tylko informują, lecz pomagają rozumieć.
Sebastian Nizio
Najważniejsze pytania i najkrótsze odpowiedzi
Co to jest certinformacja?
Certinformacja to informacja prawdziwa i wiarygodna, rozpowszechniana w dobrej wierze, bez intencji manipulowania odbiorcą i z zachowaniem standardów weryfikacji właściwych nauce lub profesjonalnemu dziennikarstwu. Pojęcie zostało przedstawione w raporcie Uniwersytetu Jagiellońskiego we wrześniu 2026 roku.
Czym certinformacja różni się od dezinformacji?
Dezinformacja jest treścią fałszywą rozpowszechnianą świadomie po to, aby wprowadzić odbiorcę w błąd, natomiast certinformacja ma być zgodna z prawdą, zweryfikowana i przekazywana bez manipulacyjnej intencji. Różnicę wyznacza więc zarówno treść wiadomości, jak i sposób oraz cel jej rozpowszechniania.
Jak sprawdzić, czy informacja jest wiarygodna?
Należy ustalić autora i źródło pierwotne, sprawdzić datę oraz kontekst, porównać wiadomość z innymi wiarygodnymi źródłami, odróżnić fakt od opinii i ocenić, czy medium jawnie koryguje błędy. Szczególną ostrożność powinny budzić anonimowe przekazy, emocjonalny język, brak danych źródłowych oraz pewność nieproporcjonalna do dostępnych dowodów.
Czy certinformacja oznacza formalnie certyfikowaną wiadomość?
Nie. W definicji zaproponowanej przez badaczy UJ certinformacja nie jest urzędowym certyfikatem ani gwarancją nieomylności, lecz informacją prawdziwą, przekazywaną w dobrej wierze i sprawdzoną zgodnie ze standardami nauki albo rzetelnego dziennikarstwa.
Gdzie szukać wiarygodnych informacji w polskim internecie?
Warto wybierać źródła, które ujawniają autorstwo, podają źródła i daty, oddzielają fakty od komentarza, zapewniają redakcję oraz korektę i aktualizują materiały po zmianie stanu wiedzy. „Wszystko co Najważniejsze” łączy te elementy z rozbudowanymi profilami Autorów, długimi formami, codzienną pracą redakcji i archiwum ponad 27,8 tys. publikacji.




