Praca, emerytury i państwo opiekuńcze. Jedna z głównych osi wyborów prezydenckich 2027

Praca emerytury i państwo opiekuńcze

„Sądzę, że centralnym problemem naszego kraju jest dziś spłaszczenie wynagrodzeń” – mówi w wywiadzie dla „Le Figaro Magazine” Anne de Guigné. Trudno o lepsze zdanie opisujące jedno z najważniejszych wyzwań, przed którymi staje dziś Francja. Za debatą o płacach kryje się bowiem znacznie większy problem: przyszłość pracy, finansowanie emerytur oraz trwałość modelu społecznego budowanego przez dziesięciolecia po II wojnie światowej.

.Kampania przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku jest najczęściej przedstawiana jako rywalizacja konkretnych polityków. W centrum uwagi znajdują się Jordan Bardella, Édouard Philippe, Bruno Retailleau, Gabriel Attal czy Jean-Luc Mélenchon. Komentatorzy analizują sondaże, strategie partyjne i możliwe koalicje. W rzeczywistości jednak pod powierzchnią politycznej rywalizacji dojrzewa znacznie głębszy spór, który może okazać się ważniejszy od samych kandydatów.

Francja wchodzi bowiem w okres, w którym musi odpowiedzieć na pytanie o przyszłość modelu społecznego budowanego od zakończenia II wojny światowej. Przez dziesięciolecia Francuzi mogli korzystać z jednego z najbardziej rozbudowanych systemów zabezpieczenia społecznego na świecie. Emerytury, publiczna służba zdrowia, system świadczeń rodzinnych, rozbudowane wsparcie dla osób pozostających bez pracy i szeroki zakres usług publicznych były postrzegane nie tylko jako instrument polityki społecznej, ale także jako element narodowej tożsamości.

Coraz częściej pojawia się jednak pytanie, kto będzie finansował ten model w nadchodzących dekadach.

To właśnie dlatego temat pracy, emerytur i państwa opiekuńczego może stać się jedną z najważniejszych osi wyborów prezydenckich 2027 roku. Nie dlatego, że wyborcy nagle zaczęli interesować się ekonomią bardziej niż wcześniej. Powód jest znacznie prostszy. Coraz większa część społeczeństwa zaczyna rozumieć, że od odpowiedzi na te pytania zależy przyszłość kraju.

Francja staje przed problemem, którego nie da się już odłożyć

Przez długi czas francuskie państwo mogło finansować rosnące wydatki społeczne dzięki wzrostowi gospodarczemu, rozwojowi demograficznemu i zwiększającej się liczbie osób aktywnych zawodowo. Mechanizm ten działał stosunkowo sprawnie przez większą część drugiej połowy XX wieku.

Sytuacja stopniowo zaczęła się jednak zmieniać. Francja nadal należy do państw o relatywnie wysokiej dzietności na tle Europy Zachodniej, ale również tam społeczeństwo starzeje się coraz szybciej. Wzrasta liczba osób pobierających emerytury, wydłuża się średnia długość życia, a jednocześnie maleje relacja liczby pracujących do liczby osób utrzymywanych przez system społeczny.

Problem przestaje mieć charakter wyłącznie teoretyczny. Francja weszła właśnie w nową fazę swojej historii demograficznej. Po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej liczba zgonów okazała się wyższa od liczby urodzeń. Oznacza to, że naturalny przyrost ludności stał się ujemny. Wzrost liczby mieszkańców jest obecnie możliwy przede wszystkim dzięki migracji.

To wydarzenie ma znaczenie znacznie wykraczające poza statystykę demograficzną. Oznacza bowiem, że francuskie państwo opiekuńcze będzie w coraz większym stopniu finansowane przez malejącą grupę osób aktywnych zawodowo. Jednocześnie rosnąć będzie liczba obywateli korzystających z emerytur, ochrony zdrowia i systemu opieki nad osobami starszymi. To właśnie ten proces stoi w tle większości debat politycznych ostatnich lat.

Spór o reformę emerytalną Emmanuela Macrona był jedynie najbardziej spektakularnym przejawem głębszego problemu. Gdy prezydent zdecydował się podnieść wiek emerytalny, miliony Francuzów wyszły na ulice. Protestujący nie sprzeciwiali się wyłącznie samej reformie. W rzeczywistości bronili pewnej wizji społeczeństwa, w której państwo pozostaje gwarantem bezpieczeństwa socjalnego niezależnie od kosztów. Jednocześnie zwolennicy reformy argumentowali, że bez zwiększenia aktywności zawodowej utrzymanie obecnego modelu stanie się niemożliwe.

Debata, która rozpoczęła się przy okazji reformy emerytalnej, nie zakończyła się wraz z jej uchwaleniem. Wiele wskazuje na to, że stanie się jednym z głównych tematów kampanii prezydenckiej.

Powrót pracy do centrum debaty politycznej

Przez dziesięciolecia francuska polityka koncentrowała się przede wszystkim na walce z bezrobociem. Dziś problem wygląda inaczej. Bezrobocie pozostaje ważnym wskaźnikiem, ale coraz częściej ustępuje miejsca innemu pytaniu. Czy praca nadal pozwala poprawić swoją sytuację życiową?

Wielu Francuzów ma poczucie, że wysiłek zawodowy nie daje już takich efektów jak w przeszłości. Rosnące koszty życia, wysokie podatki i składki, trudniejszy dostęp do mieszkań oraz poczucie stagnacji płac powodują, że część społeczeństwa zaczyna kwestionować sens modelu, który przez dziesięciolecia był fundamentem republiki.

To właśnie na tym gruncie rozwija się sukces polityczny wielu współczesnych kandydatów.

Jordan Bardella i Zjednoczenie Narodowe coraz częściej przedstawiają się jako reprezentanci Francuzów, którzy pracują, płacą podatki i mają poczucie, że system nie wynagradza ich wysiłku.

Bruno Retailleau buduje swoją narrację wokół odpowiedzialności indywidualnej, wartości pracy oraz konieczności przywrócenia autorytetu państwa.

Édouard Philippe koncentruje się na reformach mających zwiększyć konkurencyjność gospodarki i zdolność finansowania francuskiego modelu społecznego w przyszłości.

Gabriel Attal próbuje z kolei przekonywać, że nowoczesna gospodarka i państwo opiekuńcze nie muszą się wzajemnie wykluczać.

Choć kandydaci używają różnych języków politycznych, wszyscy poruszają się wokół tego samego problemu. Jak sprawić, by Francuzi pracowali więcej, a jednocześnie nie odrzucili modelu społecznego, do którego są przywiązani?

Państwo opiekuńcze stało się jednocześnie dumą i problemem Francji

Francuskie państwo opiekuńcze należy do najważniejszych osiągnięć powojennej republiki. Dla milionów obywateli stanowi dowód skuteczności państwa i źródło stabilności społecznej. Jednocześnie właśnie ono znajduje się dziś w centrum narastających napięć.

Starzenie się społeczeństwa powoduje stały wzrost wydatków związanych z emeryturami, ochroną zdrowia oraz opieką nad osobami starszymi. Według długoterminowych prognoz liczba osób powyżej 65. roku życia będzie rosła przez kolejne dekady, podczas gdy liczba osób aktywnych zawodowo nie będzie zwiększać się w podobnym tempie.

W praktyce oznacza to, że pytanie o emerytury staje się pytaniem o cały model republiki. Francja należy dziś do państw przeznaczających jedną z największych części swojego produktu krajowego brutto na świadczenia emerytalne. Utrzymanie tego modelu będzie wymagało albo wzrostu produktywności, albo większej aktywności zawodowej, albo dodatkowych źródeł finansowania.

Coraz większa część klasy średniej zadaje pytanie, czy obecny poziom wydatków publicznych jest możliwy do utrzymania. Wysoki poziom długu publicznego, rosnące koszty emerytur i ochrony zdrowia oraz coraz większe potrzeby inwestycyjne powodują, że problem finansowania państwa staje się coraz bardziej widoczny.

Pojawia się również pytanie o granice solidarności społecznej. Czy państwo powinno nadal rozszerzać zakres świadczeń? Czy należy wydłużać okres aktywności zawodowej? Czy konieczne będzie zwiększenie imigracji ekonomicznej? Czy możliwe jest utrzymanie obecnego modelu bez głębokiej reformy rynku pracy?

To pytania, które jeszcze kilkanaście lat temu były domeną ekspertów. Dziś stają się elementem debaty publicznej i kampanii wyborczych.

Francuzi coraz bardziej martwią się o poziom życia i przyszłość pracy

Spór o pracę, emerytury i państwo opiekuńcze nie jest wyłącznie debatą ekspertów. Coraz wyraźniej znajduje on odzwierciedlenie w nastrojach społecznych.

Badania opinii publicznej prowadzone we Francji pokazują, że kwestie siły nabywczej, kosztów życia, wynagrodzeń i przyszłości modelu społecznego należą dziś do najważniejszych tematów interesujących wyborców. Obok bezpieczeństwa, imigracji i transformacji demograficznej właśnie poziom życia pozostaje jednym z głównych źródeł społecznego niepokoju.

Nie jest przypadkiem, że niemal wszyscy potencjalni kandydaci starają się przedstawiać siebie jako obrońców klasy pracującej i klasy średniej. Nawet jeśli proponują odmienne rozwiązania, ich diagnoza jest często podobna. Znaczna część Francuzów ma poczucie, że pracuje coraz więcej, a jednocześnie coraz trudniej odczuwa poprawę własnej sytuacji materialnej.

To właśnie w tym miejscu spotykają się trzy wielkie debaty współczesnej Francji: dyskusja o emeryturach, spór o poziom wynagrodzeń oraz pytanie o przyszłość państwa opiekuńczego.

Kampania prezydencka 2027 roku może być pierwszą od wielu lat kampanią, w której problem pracy nie będzie traktowany jako kwestia techniczna, lecz jako jeden z głównych tematów politycznych.

Sztuczna inteligencja dodatkowo komplikuje sytuację

Na tradycyjne problemy demograficzne i budżetowe nakłada się jeszcze jeden czynnik. Sztuczna inteligencja.

Jeszcze kilka lat temu dyskusja o pracy koncentrowała się głównie na globalizacji, relokacji przemysłu i konkurencji międzynarodowej. Dziś coraz częściej dotyczy automatyzacji, algorytmów i nowych technologii. Francuscy politycy nie wiedzą jeszcze, jak głęboko sztuczna inteligencja zmieni rynek pracy. Wiedzą jednak, że zmiana będzie znacząca.

Jak zauważa Anne de Guigné: „Jeśli sztuczna inteligencja zastąpi pracę, będzie można powiedzieć, że Benoît Hamon miał rację: konieczne stanie się wprowadzenie podatku od robotów, aby finansować dochód powszechny”.

Niektórzy ekonomiści przewidują powstawanie nowych zawodów. Inni wskazują na możliwość zniknięcia części obecnych miejsc pracy. Jeszcze inni podkreślają, że głównym skutkiem może być nie tyle likwidacja zatrudnienia, ile przesunięcie wartości dodanej w stronę właścicieli technologii i kapitału.

Dla Francji oznacza to kolejne pytanie strategiczne: jak finansować państwo opiekuńcze, jeśli zmieni się sama natura pracy?

Wybory 2027 mogą stać się konfliktem pokoleń

W debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie, czy Francja nie weszła w okres napięcia pomiędzy interesami kolejnych pokoleń.

Coraz większa część wydatków publicznych kierowana jest do systemów emerytalnych i zdrowotnych, podczas gdy młodsze pokolenia oczekują większych inwestycji w edukację, mieszkalnictwo, nowe technologie, transformację energetyczną oraz konkurencyjność gospodarki.

Problem ten ma również wymiar polityczny. Emeryci i osoby zbliżające się do wieku emerytalnego należą do najbardziej aktywnych grup wyborców. Żaden kandydat ubiegający się o Pałac Elizejski nie będzie mógł zignorować ich oczekiwań.

Jednocześnie coraz większa część młodych Francuzów ma poczucie, że będzie finansowała system, którego korzyści mogą okazać się dla nich mniejsze niż dla pokolenia ich rodziców i dziadków. To właśnie dlatego pytanie o pracę staje się jednocześnie pytaniem o sprawiedliwość międzypokoleniową.

Wybory 2027 będą sporem o model Francji w połowie XXI wieku

Dlatego wybory prezydenckie 2027 roku nie będą jedynie konkursem popularności między kandydatami. Nie będą również wyłącznie referendum dotyczącym bilansu prezydentury Emmanuela Macrona.

W znacznie większym stopniu mogą okazać się debatą o przyszłym modelu francuskiego społeczeństwa. Czy Francja będzie nadal opierała swoją potęgę na rozbudowanym państwie opiekuńczym? Czy zdecyduje się na głębsze reformy rynku pracy? Czy będzie próbowała zwiększać aktywność zawodową obywateli? Czy postawi na większą produktywność gospodarczą? Czy będzie potrzebowała większej imigracji ekonomicznej, aby utrzymać system emerytalny?

Odpowiedzi na te pytania nie udzielą ekonomiści ani eksperci. Ostateczną odpowiedź dadzą wyborcy.

To właśnie dlatego praca, emerytury i państwo opiekuńcze mogą stać się jednym z najważniejszych tematów kampanii prowadzącej do wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku. Pod powierzchnią codziennych sporów politycznych rozstrzyga się bowiem kwestia znacznie ważniejsza niż los jednego kandydata. Rozstrzyga się pytanie o to, jaki model społeczeństwa Francuzi chcą przekazać następnym pokoleniom.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 17 czerwca 2026