Prawybory czy sondaże? Kluczowy wybór francuskiej prawicy przed 2027 rokiem

Francuska prawica przed wyborami prezydenckimi 2027 r. stoi przed strategiczną decyzją: oprzeć wybór kandydata na sondażach czy na demokratycznych prawyborach. W obliczu rosnącego braku zaufania do polityki i poczucia stagnacji w społeczeństwie, sposób wyłonienia lidera może przesądzić nie tylko o wyniku wyborów, ale i o kondycji samej demokracji.
Wybory prezydenckie 2027 we Francji coraz bliżej
Termin wyborów prezydenckich nie został jeszcze formalnie zatwierdzony, wiadomo jednak że Francuzi pójdą do urn (w dwóch turach) na przełomie kwietnia i maja 2027 r.
Najnowsze sondaże przed wyborami prezydenckimi wskazują, że w drugiej turze z największą dozą prawdopodobieństwa spotkają się Jordan Bardella ze Zjednoczenia Narodowego (kontynuatora Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pena) oraz centrowy, może wręcz centro-prawicowy były premier Francji i mer Hawru Édouard Philippe.
Jeśli zdać się na sondaże przedwyborcze na rok przed wyborami, nie można zapominać o aktywnej wciąż lewicy, a więc kandydaturze Jean-Luc Mélenchona z LFI. Zdaniem socjologa i badacza francuskiej polityki Jérôme Fourqueta, na lewicy rozstrzygnie się, czy Jean-Luc Mélenchon utrzyma dominację, czy też wyłoni się alternatywa socjaldemokratyczna. W obozie centrowym kluczowe zaś jego zdaniem będzie, czy Édouard Philippe zdoła zjednoczyć siły, czy też dojdzie do sytuacji, w której Philippe, Gabriel Attal, a być może także Gérald Darmanin, Xavier Bertrand i Bruno Retailleau wystartują każdy osobno, uzyskując wyniki rzędu 8–12%, które uniemożliwią im wszystkim wejście do drugiej tury – pytał Jérôme Fourquet na łamach „Le Figaro”.
Najważniejszym pytaniem w centrum i na centroprawicy jest dziś pytanie, jak zablokować drugą turę Jean-Luc Mélenchon – Jordan Bardella. A więc, jak wejść do drugiej tury? I kto ma największe szanse, aby „wybić” z wyborczej planszy Mélenchona przed drugą turą?
Prawybory czy sondaże? Jak wybrać kandydata?
Brice Teinturier jest zastępcą dyrektora generalnego Ipsos (Francja). Na łamach dziennika „Le Figaro” twierdzi, że rosnąca pokusa oparcia wyboru kandydata centroprawica na sondażach opinii publicznej nie jest rozwiązaniem, lecz objawem kryzysu. „Sondaże nie tworzą legitymacji – jedynie ją mierzą, i to w sposób niestabilny. Ich wyniki są zależne od momentu pomiaru, dynamiki kampanii i rosnącej zmienności elektoratu. Nie odpowiadają też na kluczowe pytania: kiedy zakończyć pomiar, co zrobić w przypadku niewielkich różnic między kandydatami czy jak zapobiec sporom o interpretację wyników. Co więcej, mogą pogłębiać przekonanie, że politycy tracą realny wpływ na procesy decyzyjne”.
Sondaże nie dają do końca właściwego napędu kampanii wyborczej, o czym przekonują dziś zwolennicy przeprowadzenia na centroprawicy i prawicy prawyborów: Bruno Retailleau, David Lisnard, Éric Ciotti, Francois-Xavier Bellamy, a nawet – pochodząca z innej politycznej rodziny – Sarah Knafo.
Prawybory jako narzędzie odbudowy siły politycznej
„Prawybory, mimo swoich ograniczeń, oferują coś zasadniczo odmiennego: realny akt wyboru” – zauważa Brice Teinturier. „To właśnie różnica między głosowaniem a deklaracją intencji nadaje im fundamentalne znaczenie. Zwycięzca prawyborów zyskuje nie tylko formalną legitymację, lecz także polityczną dynamikę i widoczność”.
Eksperci pracujący przy kampaniach wyborczych twierdzą, że doświadczenia z przeszłości pokazują, że prawybory mogą skupić uwagę opinii publicznej, uporządkować rywalizację wewnętrzną i ograniczyć rozproszenie głosów. W sytuacji braku w wyborach urzędującego prezydenta (Emmanuel Macron nie może wszakże ponownie startować w tych wyborach) i rosnącej fragmentacji sceny politycznej – ich rola może okazać się jeszcze większa.
Oczywiście, prawybory nie są one jednak rozwiązaniem pozbawionym wad. Trudności organizacyjne, ryzyko braku jedności po ich zakończeniu, możliwość ingerencji wyborców przeciwnych obozów czy niereprezentatywność uczestników – to realne wyzwania. Prawybory wymagają także gotowości do uznania ich wyniku przez wszystkich uczestników. Mimo to pozostają procesem, który opiera się na decyzji wyborców, a nie na jej przewidywaniu.
.Droga, jaką wybierze prawica francuska pokaże, czy wybory te ją wzmocnią, czy też osłabią. Wybór wariantu, w którym wskazany zostanie kandydat prawicy na wybory prezydenckie 2027 r. powinien zostać dokonany jak najszybciej – zwiększy to realne szanse kandydata do drugiej tury.
Arkadiusz Jordan





