Kto wygra wybory we Francji 2027? Wynik pozostaje otwarty mimo wyraźnego trendu

Francja wchodzi w nowy etap polityczny. Po zakończeniu drugiej kadencji Emmanuel Macron nie będzie on mógł ubiegać się o reelekcję, co otwiera drogę do jednej z najbardziej nieprzewidywalnych rywalizacji wyborczych ostatnich lat nie tylko w skali Francji, także w skali Europy. Pytanie o to, kto przejmie władzę w wyniku wyborów prezydenckich we Francji w 2027 r., staje się jednym z kluczowych zagadnień ustawiających kształt europejskiej sceny politycznej na najbliższe lata. Kto wygra wybory we Francji 2027 i co oznacza to dla Europy i Polski?
Koniec epoki Emmanuela Macrona
Dekada rządów Emmanuela Macrona znacząco wpłynęła na francuską scenę polityczną oraz rolę Francji w Unii Europejskiej. Jego polityka łączyła liberalne reformy gospodarcze z wyrażaną w wystąpieniach publicznych ambicją budowania silniejszej, bardziej zintegrowanej Europy.
Warto przeczytać tekst „Moja Francja” autorstwa Emmanuela Macrona publikowany na łamach „Wszystko co Najważniejsze” [LINK], ale także odezwę, w której Emmanuel Macron wzywa: „Czas na ambitną Europę” [LINK]. To tam znalazły się ważne, wypowiedziane na Sorbonie i publikowane w języku polskim na łamach „Wszystko co Najważniejsze”, słowa: „Dołączmy do Europy, która wierzy, że demokracje będą w przyszłości silniejsze, aby zwalczać raka, umożliwić transformację klimatyczną, lepiej zrozumieć kosmos i głębiny morskie, jednym słowem, aby budować wiedzę służącą postępowi ludzkości. Zjednoczmy się wokół tego modelu wolności i wiedzy, który jest europejską nadzieją”.
Dwie kadencje Emmanuela Macrona odchodzą jednak do przeszłości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prezydent Francji może pełnić urząd maksymalnie przez dwie kadencje. Oznacza to, że wybory w 2027 roku będą pierwszymi od lat, w których zabraknie urzędującego lidera jako kandydata. Taka sytuacja zawsze zwiększa niepewność i sprzyja zmianom układu sił. Jaka będzie Francja po Emmanuelu Macronie?
Kto wygra wybory we Francji 2027?
Kto ma największe szanse na zwycięstwo? Wśród potencjalnych następców Emmanuela Macrona pojawia się kilka nazwisk, które już dziś odgrywają istotną rolę w debacie publicznej.
Jednym z najczęściej wskazywanych kandydatów jest Jordan BARDELLA, reprezentujący Zjednoczenie Narodowe (dawniej Front Narodowy), ugrupowanie skrajnej prawicy, które zyskuje rosnące poparcie w sondażach. W związku z problemami Marine LE PEN, która od lat pozostaje jedną z głównych postaci francuskiej sceny politycznej, a która najprawdopodobniej nie będzie mogła wystartować w wyborach prezydenckich (decyzja w tej sprawie zapadnie w początkach lipca 2026 r.), to właśnie Jordan Bardella wydaje się dziś faworytem wyborów prezydenckich 2027 r. we Francji. [WIĘCEJ: Kim jest Jordan Bardella? [LINK].
Po stronie centrowej i umiarkowanej prawicy jest już dziś cała karuzela kandydatów, z których najpoważniejszymi są:
- Édouard PHILIPPE, były premier, mer Hawru, który może przyciągnąć wyborców poszukujących stabilności i kontynuacji części reform [WIĘCEJ: Kim jest Édouard Philippe? [LINK].
- David LISNARD, mer Cannes i przewodniczący Stowarzyszenia Merów Francji, twórca centroprawicowego ugrupowania Nowa Energia [WIĘCEJ: Kim jest David Lisnard? [LINK].
- Bruno RETAILLEAU, lider Republikanów i były minister spraw wewnętrznych trzech premierów Emmanuela Macrona (Michela Barniera, François Bayrou i Sébastiena Lecornu) uchodzi za konserwatystę [WIĘCEJ: Bruno RETAILLEAU. Wybory Prezydenckie Francja 2027 [LINK].
W grupie centrowej i umiarkowanej prawicy nie kryją też swoich aspiracji do startu w wyborach prezydenckich 2027 także Jean-Louis BORLOO, były minister gospodarki, finansów i suwerenności przemysłowej i cyfrowej Francji, Laurent WAUQUIEZ, przewodniczący deputowanych Republikanów w Zgromadzeniu Narodowym, czy też Sarah KNAFO, eurodeputowana Reconquete ugrupowania Erika Zemmoura. Nie należy wykluczyć, że aspirują do kandydowania w tych wyborach także Gabriel ATTAL, Xavier BERTRAND czy Gérald DARMANIN. A nawet 72-letni premier z czasów rządów Jacquesa Chiraca Dominique de VILLEPIN.
Po lewej stronie rywalizować będą kandydaci będący szefami partii bądź wskazani przez nich, a więc: Jean-Luc MÉLENCHON z LFI, Fabien ROUSSEL z Partii Komunistycznej i Marine TONDELIER z Partii Zielonych. Jest oczywiste, że mogą – jak dzieje się to zwykle we Francji w wyborach prezydenckich, gdy liderzy partii stawiają się w pierwszej turze wyborów prezydenckich – stawić się na linii startu. Rywalizować będą po lewicowej stronie z kandydatem tzw. starej lewicy, a więc Partii Socjalistycznej europosłem Raphaëlem GLUCKSMANNEM, byłym prezydentem François HOLLANDEM lub obecnym przewodniczącym Partii Socjalistycznej Olivierem FAURE.
Układ sił pozostaje więc dynamiczny, a ostateczny wynik zależeć będzie nie tylko od kandydatów, ale także od zdolności budowania szerokich koalicji.
Czy Francja skręca w prawo?
Jednym z najważniejszych trendów obserwowanych we Francji w ostatnich latach jest wzrost znaczenia ugrupowań prawicowych. W ostatnich latach tematy takie jak bezpieczeństwo, migracja czy sytuacja gospodarcza coraz silniej wpływają na decyzje wyborców. Mówimy nie tylko o skręcie francuskiej sceny politycznej w stronę skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego, ale też ugrupowań centroprawicowych i prawicy umiarkowanej, często zresztą flirtującej z obozem Emmanuela Macrona.
Widać to było w zakończonej w marcu 2026 r. kampanii w wyborach samorządowych, w których Zjednoczenie Narodowe zdobyło Niceę dzięki Éricowi Ciottiemu z sojuszniczej partii UDR, a także w mniejszych miastach, jak Carcassonne czy Orange. Także niezły wynik Republikanów i kandydatów szerokopojętej prawicy pokazuje swoisty skręt, który nie pozostanie bez wpływu na wynik wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku. O włos była przecież Rachida Dati, startująca na mera Paryża, od zdobycia tego miasta, przy wsparciu Sary Knafo z Reconquete.
Rosnące poparcie dla polityków reprezentujących bardziej konserwatywne podejście może bowiem wskazywać na zmianę nastrojów społecznych. Jednocześnie francuska scena polityczna pozostaje zróżnicowana, a wyniki wyborów często zależą od mobilizacji elektoratu w drugiej turze.
Jak wyglądają wybory we Francji?
Jeśli chodzi o wybory prezydenckie, system wyborczy we Francji opiera się na dwóch turach. W pierwszej wyborcy głosują na jednego z wielu kandydatów. Jeśli żaden nie uzyska ponad 50 proc. głosów, do drugiej tury przechodzi dwóch najlepszych.
To właśnie druga tura decyduje o wyniku wyborów i często prowadzi do nieoczywistych rozstrzygnięć. Kandydaci muszą wówczas zdobyć poparcie wyborców innych ugrupowań, co sprawia, że ostateczny wynik bywa trudny do przewidzenia.
Ważnym elementem pozostaje we francuskiej tradycji politycznej kwestia „diabolizacji” jednego z kandydatów, co pozwala zmobilizować „front” przeciwników. Strategia ta legła u podstaw porażek wyborczych w drugiej turze wyborów niegdyś Jean-Marie Le Pena, a w ostatnich pojedynkach wyborczych Marine Le Pen. Strategia ta zostanie najpewniej zastosowana także, jeśli do drugiej tury wyborów prezydenckich 2027 r. wejdzie Jordan Bardella lub Marine Le Pen (o ile zostanie dopuszczona do startu) [Czytaj więcej: Proces Marine Le Pen, aby nie mogła wystartować [LINK].
Kiedy wybory prezydenckie we Francji?
Wybory prezydenckie we Francji odbywają się co pięć lat. Pierwsza i druga tura wyborów mają miejsce w niedzielę, dwa tygodnie jedna po drugiej turze, w 2027 r. odbędą się one na przełomie kwietnia i maja.
W ostatnich latach wybory prezydenckie we Francji odbyły się w następujących dniach:
1995
- I tura: 23 kwietnia 1995
- II tura: 7 maja 1995
2002
- I tura: 21 kwietnia 2002
- II tura: 5 maja 2002
2007
- I tura: 22 kwietnia 2007
- II tura: 6 maja 2007
2012
- I tura: 22 kwietnia 2012
- II tura: 6 maja 2012
2017
- I tura: 23 kwietnia 2017
- II tura: 7 maja 2017
2022
- I tura: 10 kwietnia 2022
- II tura: 24 kwietnia 2022
Jak więc widzimy, pierwsza tura prawie zawsze przypada na drugą lub trzecią niedzielę kwietnia, zaś druga tura zawsze dwa tygodnie później.
Wybory prezydenckie we Francji powinny się odbyć na przełomie kwietnia i maja 2027 r., przy czym dokładna data pierwszej i drugiej tury poznać powinniśmy na przełomie 2026 i 2027 r. Najbardziej realistyczną prognozą wydaje się dziś, że wybory prezydenckie 2027 r. zostaną przeprowadzone w niedzielę 25 kwietnia 2027 r. (I tura) i 9 maja 2027 r. (II tura). Możliwe byłoby także przeprowadzenie ich w dniach 18 kwietnia i 2 maja, choć z uwagi na bliskość „lewicowego” święta 1 maja i tradycyjne wyjazdy Francuzów na „majówkę”, daty te trudno uznać za optymalne.
Co wybory we Francji oznaczają dla Europy?
Francja jest jednym z kluczowych państw Unii Europejskiej, dlatego wynik wyborów prezydenckich w 2027 roku będzie miał znaczenie wykraczające poza jej granice.
Najważniejszą kwestią będzie pytanie o to, co dalej z Unia Europejska, Komisją Europejską, decyzjami podejmowanymi w Brukseli, często bez właściwego poszanowania decyzji państw narodowych. Jordan Bardella uważa na przykład: „Kierując się swoją historią, Francja musi opowiadać się za nową architekturą europejską, która ponownie postawi suwerenność narodową w centrum uwagi. Europa narodów pozwoliłaby krajom podzielającym te same wartości i odrzucającym podporządkowanie na natychmiastową koordynację i działanie uwolnione od biurokratycznej bezwładności Komisji” [Więcej: „Make Europe Great Again” [Jordan BARDELLA w JDD] [LINK].
To, kto wygra wybory we Francji 2027, określi więc, kto będzie współdecydował o kierunku integracji europejskiej, relacjach z Niemcami oraz polityce wobec globalnych partnerów. Zmiana przywództwa we Francji może wpłynąć także na podejście do kwestii bezpieczeństwa i współpracy w ramach NATO.
Jak wynik wyborów we Francji wpłynie na Polskę?
Dla Polski wybory we Francji mają istotne znaczenie zarówno polityczne, jak i gospodarcze. Relacje między Warszawą a Paryżem wpływają na kształt decyzji podejmowanych w Unii Europejskiej, w tym w obszarach takich jak energetyka, rolnictwo czy polityka klimatyczna. Traktat o Przyjaźni podpisany między Polską a Francją zwraca uwagę także na zobowiązania związane z bezpieczeństwem.
Nowy prezydent Francji może wzmocnić współpracę lub wprowadzić nowe napięcia w relacjach z krajami Europy Środkowo-Wschodniej, jeśli wybiorą one odmienną drogę rozwoju. Będzie to pochodną jego stosunku do nieakceptowanych niektórych procesów zachodzących dziś w Unii Europejskiej, przeciwko którym występuje wybrany w 2025 r. prezydent Polski Karol Nawrocki [Patrz więcej: Karol NAWROCKI „Moja wizja kierunku, w którym powinna podążać Unia Europejska” [LINK].
Dlatego wynik wyborów we Francji w 2027 roku będzie uważnie obserwowany również w Polsce, która we Francji może znaleźć sojusznika w najważniejszych dla nas kwestiach związanych zarówno z relacjami dwustronnymi, jak i funkcjonowaniem w Unii Europejskiej.
Kto wygra wybory we Francji 2027? Trzy możliwe scenariusze
Przyszłość polityczna Francji pozostaje na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi 2027 roku otwarta, jednak można wskazać kilka realistycznych scenariuszy zbliżając się do odpowiedzi na pytanie: kto wygra wybory we Francji 2027 r.?
Pierwszy zakłada zwycięstwo kandydata prawicy, co oznaczałoby wyraźną zmianę kierunku politycznego. Drugi scenariusz to utrzymanie władzy przez centrum lub umiarkowaną prawicę, co mogłoby oznaczać kontynuację części dotychczasowej polityki. Trzeci wariant to pojawienie się nowego, niespodziewanego lidera, który zmieni dynamikę kampanii.
Tuż po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych w marcu 2026 r. został opublikowany sondaż instytutu Harris Interactive. Co ważne, w sondażu nie uwzględniono Davida LISNARDA. Oto wyniki:
Jordan BARDELLA (RN): 35 proc.
Édouard PHILIPPE (centrum): 18 proc.
Raphaël GLUCKSMANN (Partia Socjalistyczna): 14 proc.
Jean-Luc MÉLENCHON (LFI): 11 proc.
Bruno RETAILLEAU (LR): 7 proc.
Éric ZEMMOUR (Reconquête): 5 proc.
Marine TONDELIER (Zieloni): 4 proc.
Francja po Macronie – moment przełomu
Wybory prezydenckie we Francji w 2027 roku będą jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych w Europie. Zakończenie epoki Emmanuela Macrona otwiera nowy rozdział, którego kierunek pozostaje na tę chwilę niepewny.
To, kto wygra wybory we Francji 2027 r., wpłynie nie tylko na przyszłość Francji, ale także na kształt europejskiej polityki w nadchodzących latach. Wybory odpowiedzą nie tylko na pytanie, jaka Francja po Macronie, ale także: jaka Europa po Macronie?
Na łamach „Wszystko co Najważniejsze” relacjonowujemy tę „najważniejszą bitwę nowoczesnej Europy”, przedstawiamy już teraz wszystkie najważniejsze opinie, najnowsze sondaże, pogłębione analizy, także teksty programowe i wystąpienia kandydatów startujących w wyborach prezydenckich 2027 r.
Arkadiusz Jordan





