Wszystko Co Najważniejsze

Prognoza na rok 2017. Wyrwanie z imitacji przeszłości

Wicepremier, minister rozwoju i finansów. Był członkiem zespołu, który negocjował warunki przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Od maja 2007 r. był prezesem BZ WBK. Ukończył historię na Uniwersytecie Wrocławskim, studia Business Administration na Politechnice Wrocławskiej i Central Connecticut State University.
wszystkie teksty autora

Patrząc w 2017 rok, dostrzegam duże szanse rozwojowe dla Polski. Szanse na mocny wzrost inwestycji, które swoim rozmachem i jakością pchną gospodarkę w stronę przemysłu przyszłości i wyrwą nas z imitacji przeszłości. Stworzyliśmy też dobre fundamenty dla wzmacniania krajowych oszczędności oraz bardziej solidarnego korzystania z wypracowywanych owoców wzrostu, przy jednoczesnej poprawie kondycji finansów publicznych. Ale patrząc na otoczenie zewnętrzne Polski, musimy pamiętać o jednym – dziś, w globalnych procesach politycznych i gospodarczych, jedyną pewną rzeczą jest niepewność.

Na świecie zachodzą poważne zmiany. Podstawowe założenia modelu gospodarczego, obowiązujące od kilku dekad, zostały zakwestionowane. Część dotychczasowych elit przechodzi wstrząs, zaklina rzeczywistość, gubi kompas społecznych oczekiwań i gospodarczych trendów. Najlepiej było to widać w Stanach Zjednoczonych, gdzie zwyciężył Donald Trump – kandydat, któremu nie dawano większych szans, konfrontujący się z elitami, zwracający uwagę na dogmaty neoliberalnej gospodarki, pauperyzację klasy średniej, przenoszenie miejsc pracy poza USA, a także automatyzację i robotykę produkcji, zmieniającą rynek pracy najbardziej od kilku dekad.

CZAS INTERREGNUM

Jak w tytułowym tomie „Bolesława Chrobrego” Antoniego Gołubiewa: Idzie nowe. I nawet jeśli nie wiemy jeszcze, jak będzie się ono nazywało, to na pewno zaskoczy wszystkich. Już zaskakuje. Jeszcze osiem lat temu słowo „kryzys” miało kontekst jedynie finansowy. Dziś dotyczy niemal wszystkich sfer aktywności publicznej: od antyterroryzmu, przez niepokoje militarne, po frustracje związane z brakiem efektów nowych narzędzi polityki pieniężnej i pogłębiające się rozwarstwienie społeczne. Dodatkowo, mamy do czynienia z pewnym ważnym paradoksem naszych czasów – o ile od kilku lat niewiele dzieje się w światowym wzroście gospodarczym (PKB), o tyle w światowym rozwoju gospodarczym (rewolucja przemysłowa 4.0) dzieje się naprawdę dużo. We wszystkich tych obszarach, pojawiają się więc fundamentalne pytania, na które nie ma zadowalających odpowiedzi. Pod tym względem jesteśmy w okresie interregnum.

W prowadzonej przez nas polityce ważne jest, aby wzrost gospodarczy był inkluzywny, włączający i obejmujący jak najszersze grupy społeczne. Dziś jest to naszym celem, wręcz aksjomatem rozwoju gospodarczego.

Zmiana w Polsce, która zaszła przed rokiem, wpisuje się w czas wielkich zmian w świecie, rekonfiguracji, przemodelowania, poszukiwania efektywniejszych modeli działania, które będą oparte na większej społecznej odpowiedzialności. Modeli opartych na solidarności i wspólnocie, których celem jest zdecydowanie coś więcej niż tylko przetrwanie – jest budową drogi do trwałego dobrobytu i sprawiedliwie zbalansowanego podziału dóbr. To novum w polskiej polityce rozwoju czerpie inspiracje z początków ruchu „Solidarności” oraz jest w wielu swoich paradygmatach rozwinięciem historiozoficznej koncepcji Feliksa Konecznego.

Prawo i Sprawiedliwość, partia która doszła do władzy w zeszłorocznych wyborach działa w sposób inny niż elity III RP. W prowadzonej przez nas polityce ważne jest, aby wzrost gospodarczy był inkluzywny, włączający i obejmujący jak najszersze grupy społeczne. Dziś jest to naszym celem, wręcz aksjomatem rozwoju gospodarczego.

GOSPODARKA BARDZIEJ SOLIDARNA

Realizujemy bezprecedensowe transfery społeczne. To nie tylko 500+, ale także ubezpieczenia dla rolników, program taniego budownictwa mieszkaniowego, wsparcie dla górników, dodatkowa waloryzacja świadczeń emerytalnych i rentowych, czy bezpłatne leki na seniorów. Całość tych działań zamyka się w 2017 roku kwotą 40 miliardów złotych. A po obniżeniu wieku emerytalnego – ponad 50 miliardów. Te transfery społeczne traktujemy jako podstawowe działanie na rzecz zwiększenia poczucia sprawiedliwości. To olbrzymie zobowiązanie. Żeby taki budżet wykonać musimy dbać nie tylko o filary wzrostu gospodarczego wprowadzając pro-przedsiębiorcze rozwiązania, ale także musimy uszczelnić system podatkowy. Luka vatowska liczona w miliardach złotych, które wyciekają z budżetu, to efekt wielkich zaniedbań naszych poprzedników, dzisiejszej opozycji. Stopniowo będziemy je naprawiać.

Nie mam wątpliwości: odpowiedzią na problemy dzisiejszego świata jest system gospodarki bardziej solidarnej, zrównoważonej, społecznie odpowiedzialnej. Dostrzega to już Bank Światowy, a nawet MFW (np. w opracowaniu „Neoliberalism. Oversold”). Czas zmian i zawirowań w świecie pokazał, że musimy patrzeć na gospodarkę i społeczeństwo łącznie. Nie ma gospodarki bez społeczeństwa, to społeczeństwo jest główną zmienną równania pt. gospodarka. Nie sposób przy tym zbudować społeczeństwa spójnego, z integrującą życie społeczne rolą gospodarki, bez rezygnacji z modelu gospodarki silnie zoligarchizowanej na wzór latynoamerykański.

EUROPA WARTOŚCI, NIE IDEOLOGII

Europę powinna łączyć gospodarka, a nie ideologia. Europa powinna być silniejsza, ale nie poprzez pogłębioną integrację w dotychczasowym modelu, lecz poprzez powrót do racjonalnego systemu współpracy pomiędzy państwami, ze wzmocnieniem roli parlamentów krajowych. Dziś Unia Europejska jest tym słabsza, im bardziej jest dogmatyczna i zapamiętuje się wokół założeń zupełnie niepotrzebnych — z jednej strony wokół osławionych krzywizn bananów, z drugiej zaś wokół spraw światopoglądowych, do których rozstrzygania nie została przecież powołana.

Rok 2017 to będzie także rok ważnych wydarzeń determinujących drogę Europy: wyborów w Holandii, Francji, Niemczech. Mam nadzieję, że nie zwyciężą tam siły skrajnie antyeuropejskie i izolacjonistyczne, prowadzące do fragmentacji Unii Europejskiej. To, że nie zwyciężą siły utopijnie europejskie, zamykające oczy na to, co się dzieje, widać już bardzo wyraźnie. Ważnym elementem wyborów w kolejnych krajach Europy, szczególnie we Francji, będzie stosunek nowych władz do Rosji. Wydarzenia te mogą nieść dla Polski dodatkowe ryzyka. Może to przypominać sytuację sprzed wieku, gdy Francja i inne kraje zachodu traktowały kwestie Polski poprzez pryzmat interesów rosyjskich.

BREXIT SZANSĄ DLA INWESTYCJI W POLSCE

Europa zmieniła się też po decyzji o Brexicie. Dla nas Brexit oznacza pracę nad przyciąganiem Polaków z Wysp do Polski, ludzi z bagażem doświadczeń, z kapitałem. Chcemy, aby wracali do swoich rodzin.

Jest ponadto szansa na przyciągnięcie kilkudziesięciu dużych firm. To już się dzieje. W ciągu ostatnich kilku miesięcy zachęciliśmy Rolls-Royce’a, drugiego na świecie producenta silników lotniczych, do dużej inwestycji w Ropczycach pod Rzeszowem. Wielkie instytucje finansowe z City of London nie tylko rozważają, czy przenieść część swoich aktywności do Polski, ale już przenoszą. To będą kolejne miejsca pracy o dużej wartości, szczególnie z zakresu zarządzania ryzykiem, zarządzania IT, bazami danych czy zarządzania projektami. Tylko dotychczas, w ciągu pół roku od Brexitu, zwiększyliśmy o 15 tys. miejsc pracy zatrudnienie w tym sektorze biznesu. Dostrzegamy tu sprzężenie zwrotne. Jak mawia znany przedsiębiorca Mark Bisnow: Przedsiębiorczość, przedsiębiorczość, i jeszcze raz przedsiębiorczość. Ona napędza miejsc pracy, pomniejsza biedę, tworzy innowacje.

Talenty informatyczne to nasze dobro narodowe. Wykorzystujemy więc szansę przyciągania firm informatycznych. Przypatrujemy się choćby Izraelowi, który w ciągu 20 lat stworzył silnie innowacyjną gospodarkę. Stajemy się ważnym graczem w przemyśle samochodowym. Zbudowaliśmy liczący się klaster: Mercedes, Toyota, Fiat i Volkswagen zdecydowały w tym roku o uruchomieniu u nas inwestycji typu greenfield. Obalamy w ten sposób szkodliwy mit o rzekomym odpływie inwestorów zagranicznych — wręcz przeciwnie: zwiększa się ich zainteresowanie inwestowaniem w Polsce. Jeśli uda się sfinalizować w szybkim czasie choćby część rozmów, które prowadzimy to będziemy mieli udany dla polskiej gospodarki rok 2017.

Mateusz Morawiecki

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.
31 grudnia 2016
  • Andrzej

    Tekścik Szanownego Pana Premiera stanowi, wg mnie, zestaw pobożnych życzeń, zgranych banałów oraz kilku retorycznych chwytów. Rozumiem, że taka jest obecnie mądrość etapu, by tak rzeczy przedstawiać się miały.

    Natomiast uprzejmie proszę nie łączyć z tym, co Państwo robicie, naszego wybitnego uczonego, jakim bez wątpienia był Feliks Koneczny.
    Poniżej kilka cytatów z jego dziełka „Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej”. Uprzejmie proszę o konfrontację tego z obecnymi, lansowanymi przez Państwo, trendami legislacyjnymi (jak również tymi z ostatnich 27 lat):

    „Im bardziej jakie państwo jest cywilizacyjnie łacińskie, tym mniej w nim państwowości, bo tym większa część troski o sprawy publiczne przechodzi na obywatelskie samorządy.”

    „Państwu obywatelskiemu wystarczą cztery ministerstwa: spraw zewnętrznych,wewnętrznych, wojny i skarbu.”

    „Jedynym zakładem przemysłowym w ręku państwa pozostanie mennica.”

    „Meldunki są przeżytkiem państwa policyjnego”

    „Przeżytkiem jest również zakaz posiadania broni; w państwie obywatelskim nie będzie rządzicieli, którzy by drżeli przed współobywatelami. Zakaz ten szkodliwym jest bardzo ze względu na publiczne bezpieczeństwo i
    podtrzymuje niepotrzebnie drugie kilkaset biur.”

    I tym podobne, i tak dalej…Świetny projekt ustroju normalnego Państwa, opartego o etykę (totalną!) gotowy do wykorzystania.

    Parafrazując Szanownego Pana Premiera, życzę nam wszystkim by faktycznie jakieś „…novum w polskiej polityce rozwoju czerpało inspiracje…” z dzieł Feliksa Konecznego. Natomiast obecnej polskiej polityce prof.Koneczny bez wątpienia nadałby nazwę po prostu bizantynizmu.