Wybory lokalne we Francji. Przygotowanie do wyborów prezydenckich

Wybory prezydenckie we Francji odbędą się na przełomie kwietnia i maja 2027 r. W marcu 2026 r. odbywają się wybory lokalne we Francji, w dwóch turach: 15 i 22 marca 2026 r. Jest to ostatnie głosowanie przed wyborami prezydenckimi. Wybory lokalne we Francji traktowane są więc jako wskaźnik nastrojów przed 2027 rokiem. Pokażą też, do jakich sojuszy gotowe są główne siły polityczne.
Wybory lokalne we Francji 2026
.Mimo zniechęcenia polityką Francuzi w przeważającej większości (72 proc.) są zadowoleni ze swych merów i radnych. Polityka lokalna i ogólnokrajowa to w pewnej mierze dwie różne sprawy dla wyborców. Na przykład, w jednym z sondaży 64 proc. respondentów deklarowało, że w niedzielnych wyborach nie będzie wyrażać poparcia ani też sprzeciwu wobec rządu, tworzonego przez obóz prezydenta Emmanuela Macrona. Jednak na 14 miesięcy przed wyborami prezydenckimi wybory lokalne we Francji i ich wyniki nieuchronnie będą interpretowane jako wskaźnik nastrojów ogólnokrajowych.
Wybory lokalne we Francji będą pojedynkiem między partiami tradycyjnymi, dobrze osadzonymi w terenie, jak Partia Socjalistyczna (PS) i Republikanie (LR, gaullistowska prawica), a skrajną prawicą (Zjednoczenie Narodowe – RN) i skrajną lewicą (Francja Nieujarzmiona – LFI). Te dwa ostatnie stronnictwa na szczeblu krajowym wywierają coraz większą presję na partie tradycyjne. Ważny będzie moment przed drugą turą, gdy socjaliści będą musieli zadecydować o stanowisku wobec LFI, której wizerunek nadszarpnęła sprawa zabójstwa przez lewicowe bojówki studenta Quentina Deranque’a. Natomiast przed LR, czyli konserwatywną prawicą, coraz wyraźniej stoi pytanie o ewentualne sojusze ze skrajną prawicą, zwłaszcza przeciwko LFI.
Wybory lokalne we Francji i rosnące poparcie dla partii Marine Le Pen i Jordana Bardelli
Wyniki wyborów będą postrzegane przez pryzmat rosnącego poparcia dla RN, dawnego Frontu Narodowego, w perspektywie wyborów prezydenckich. Już w 2024 roku wybory do Parlamentu Europejskiego i do parlamentu Francji pokazały, że skrajna prawica zyskuje zwolenników w różnych grupach społecznych i różnych regionach. Teraz partia Marine Le Pen chce potwierdzić tę dynamikę. Ocenia się także, że tam, gdzie RN walczy o merostwa, frekwencja będzie wskaźnikiem, na ile pozostałe siły polityczne będą w stanie zmobilizować wyborców do wspólnego frontu przeciwko skrajnej prawicy, który coraz bardziej słabnie.
Liderzy RN – Le Pen i Jordan Bardella – na razie są ostrożni w prognozach. Skrajna prawica nigdy nie miała bowiem dobrych wyników w wyborach lokalnych; ma zaledwie kilkunastu merów. W niedzielnym głosowaniu RN stoczy jednak ważny pojedynek w Marsylii, drugim co do wielkości mieście Francji. Kandydat RN na mera Franck Allisio uzyskiwał tam w sondażach przed pierwszą turą 34 proc. poparcia, a obecny lewicowy mer Benoit Payan – 36 procent.
Skrajna lewica Jean-Luca Melenchona z problemami po śmierci studenta zabitego przez lewicowe bojówki
Skrajna lewica będzie chciała w wyborach poprawić swoją słabą strukturę lokalną. Dotąd LFI, dowodzona przez Jean-Luca Melenchona mało angażowała się w wybory samorządowe, ale tym razem wielu jej deputowanych walczy o mandaty radnych. W Paryżu i Marsylii kandydaci LFI na urzędy mera (odpowiednio: Sophia Chikirou i Sebastien Delogu) są daleko za głównymi rywalami.
LFI i skrajna prawica najczęściej wystawiły na niedzielne wybory samodzielne listy, bez wchodzenia w sojusze, co jest oceniane jako sposób na promowanie idei, że pojedynek w wyborach prezydenckich w 2027 roku rozegra się pomiędzy tymi dwiema partiami.
Partia Socjalistyczna (PS), której politycy stoją na czele dziewięciu z 20 największych miast Francji, liczy na utrzymanie swego mocnego osadzenia w terenie w perspektywie wyborów prezydenckich. Republikanie (LR) mają nadzieję przede wszystkim na zwycięstwo swej kandydatki, byłej minister kultury Rachidy Dati w walce o urząd mera Paryża. Wygrana Dati oznaczałaby przejęcie przez prawicę stołecznego ratusza po 25 latach rządów socjalistów. Wynik pozostaje jednak otwarty i rozstrzygnie się w drugiej turze. Dati uzyskiwała w sondażach przed pierwszą turą od 26,5 do 29 proc. poparcia, plasując się za kandydatem lewicy Emmanuelem Gregoirem (około 33 proc.). Ciekawy jest debiut w tych wyborach Sary Knafo z Reconquete Erika Zemmoura.
Prócz batalii w Paryżu i Marsylii uwagę przyciągają wybory mera w Hawrze. O reelekcję ubiega się tam lider centrowej partii Horyzonty i były premier Edouard Philippe – ale jego wygrana nie jest pewna. To ważny sygnał dla polityka, który już zadeklarował chęć startu w wyborach prezydenckich i którego sondaże dotyczące tych wyborów wymieniały jako najmocniejszego potencjalnego rywala skrajnej prawicy. Philippe przyznał, że przegrana w Hawrze stawiałaby go „w nienajlepszej pozycji do dalszych działań”.
Francuskie wybory samorządowe – ważny test wyborczy
Francuskie wybory samorządowe, a więc wybory do rad miast i gmin odbędą się w niedzielę 15 i w niedzielę 22 marca 2026 roku. Czy prawica wreszcie odzyska Paryż? Czy Zieloni stracą Lyon i Bordeaux? Czy Zjednoczenie Narodowe utrzyma Perpignan i rozwinie się w Nicei i w Tulonie? Przedstawiamy najważniejsze pola bitwy do śledzenia w trakcie niedzielnego wieczoru wyborczego.
Szczególne są francuskie wybory samorządowe w trzech największych miastach francuskich: Paryżu, Lyonie i Marsylii, bo w nich odbywają się jednoczenie wybory prezydentów miast i przedstawicieli do rad dzielnic. System wyborów samorządowych jest dwuturowy. Do drugiej tury kwalifikują się listy, które osiągnęły 10 proc. głosów. Między dwoma turami może dojść do wycofań lub do fuzji list, co może radykalnie zmienić dynamikę wyborczą i ostateczny wynik.
Francuskie wybory samorządowe 2026 roku są ostatnim testem wyborczym przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku. Wszystkie partie mają zatem nadzieję na osiągnięcie obiecujących wyników, aby w jak najlepszych nastrojach podejść do prekampanii prezydenckiej, która zacznie się po zakończeniu wakacji letnich. Jednak cele każdego obozu są inne: Rassemblement National Marine Le Pen i Jordana Bardelliceluje w utrzymanie swojej ważnej zdobyczy z 2020 roku, czyli Perpignan (prezydent miasta Louis Aliot). Możliwe jest także uzyskanie Tulonu oraz Nicei dzięki sojusznikowi Éricowi Ciottiemu. RN planuje także zwiększyć swoją obecność w mniejszych miejscowościach.
Wybory lokalne we Francji: jaka szansa Republikanów?
Centroprawicowi Republikanie (LR) zapewne są zainteresowani przede wszystkim Paryżem. Socjaliści rządzą stolicą już 25 lat, a LR stopniowo stracił wiele miast powyżej 100 000 mieszkańców. Blok centrowy Emmanuela Macrona może oprzeć się w dużej mierze na miastach zdominowanych przez sojuszniczą, centroprawicową partię Horizons byłego premiera Édouarda Philippe’a. Ten powalczy o reelekcję w swoim Hawrze. Lyon jest także na celowniku wspólnej listy centrum i centroprawicy. Socjaliści, Zieloni i Komuniści utworzyli wspólny komitet i planują utrzymać kontrolę nad wieloma miastami, jak Paryż, Marsylia czy Rennes. W niektórych przypadkach mają taką przewagę, że mogą nawet pozwolić sobie na wystawianie kilku list, jak w Strasburgu, Lille czy Montpellier.
Pod znakiem zapytania pozostaje jednak ich stosunek do radykalnie lewicowej LFI Jeana-Luca Mélenchona, która startuje osobno i zamierza dostać się w wielu miejscach do drugiej tury w Paryżu, Marsylii, Tuluzie czy Bordeaux, zmuszając Socjalistów i Zielonych do negocjacji. Ostatnim istotnym graczem jest prawicowa Reconquête Érica Zemmoura, która rzuciła wszystkie swoje siły na Paryż w postaci kandydatury europosłanki Sarah Knafo na fotel prezydenta stolicy oraz XVI dzielnicy. Efektowna kampania doprowadziła do skoku w sondażach, a obecność Sarah Knafo w drugiej turze zmusiłaby kandydatkę centroprawicy Rachidę Dati do negocjacji.
WIĘCEJ: Wybory samorządowe we Francji. Najważniejsze pola bitwy
Anna Wróbel/PAP/Nathaniel Garstecka/AJ





